Czy każdy z rodziców jest taki, że gdy dowie się o sympatii swojego dziecka, to od razu wszystko widzi w ciemnych kolorach?
Najczęstszymi argumentami (oczywiście przeciw temu, by dziecko miało sympatię) są:
- zbyt młody wiek
- brak doświadczenia życiowego
- utrata najpiękniejszych (młodzieńczych) lat życia
- urwanie kontaktów z przyjaciółmi
- seks (to chyba najbardziej boli każdego rodzica...)
- zajście w ciążę (najczęściej przez rodziców odbierane w ten sposób, że para dopiero co się poznała i od razu dziewczyna zajdzie w ciążę).
Czy waszym zdaniem to nie jest taka zbyt "ślepa" troska o swoje dziecko?
Zauważyłam również, że jeśli chodzi o chłopaków, to rodzice są bardziej przychylni do oswojenia się z myślą, że ma on dziewczynę. Jeśli natomiast dziewczyna chce przedstawić rodzicom swojego "partnera", to najczęściej jest wielkie oburzenie - piszę najczęściej bo wiadomo że rodzice są podzieleni
Na podsumowanie dodam, że mówię w tym momencie o dzieciach w wieku 14-17 lat.
