Rodzice a sympatia nastolatka

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
paula

Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: paula »

Od wczoraj męczy mnie bardzo pytanie:
Czy każdy z rodziców jest taki, że gdy dowie się o sympatii swojego dziecka, to od razu wszystko widzi w ciemnych kolorach?

Najczęstszymi argumentami (oczywiście przeciw temu, by dziecko miało sympatię) są:
- zbyt młody wiek
- brak doświadczenia życiowego
- utrata najpiękniejszych (młodzieńczych) lat życia
- urwanie kontaktów z przyjaciółmi
- seks (to chyba najbardziej boli każdego rodzica...)
- zajście w ciążę (najczęściej przez rodziców odbierane w ten sposób, że para dopiero co się poznała i od razu dziewczyna zajdzie w ciążę).

Czy waszym zdaniem to nie jest taka zbyt "ślepa" troska o swoje dziecko?

Zauważyłam również, że jeśli chodzi o chłopaków, to rodzice są bardziej przychylni do oswojenia się z myślą, że ma on dziewczynę. Jeśli natomiast dziewczyna chce przedstawić rodzicom swojego "partnera", to najczęściej jest wielkie oburzenie - piszę najczęściej bo wiadomo że rodzice są podzieleni :)

Na podsumowanie dodam, że mówię w tym momencie o dzieciach w wieku 14-17 lat.
AlinaZP
Miła Kobietka
Posty: 33
Rejestracja: ndz paź 13, 2013 11:03 pm

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: AlinaZP »

"Na podsumowanie dodam, że mówię w tym momencie o dzieciach w wieku 14-17 lat."
14-to latek to dzieciak (nawet jeżeli wygląda na 20 lat) i może mieć sympatię, czyli osobę, w której się podkochuje, ale wolny czas spędza z grupą przyjaciół. 17-to latek to prawie dorosła osoba - niepokoiłabym się, gdyby moje dziecko w tym wieku nie miało dziewczyny/chłopaka. Mam córki i syna. Moje zdanie jest takie samo w sprawie wszystkich moich dzieci.
Od dzieciństwa interesuje się modą, dlatego założyłam sklep http://portfelowo.pl, który oferuje portfele, teczki, torebki i galanterię skórzaną. Zapraszam, na pewno będziesz zadowolona z zakupów
Awatar użytkownika
agape84
Miła Kobietka
Posty: 63
Rejestracja: pt wrz 13, 2013 9:06 pm

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: agape84 »

To wszystko zalezy od rodzcow, nie wszyscy sa tak negatywnie nastawieni.
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Awatar użytkownika
aii
Gadatliwa Kobietka
Posty: 511
Rejestracja: ndz paź 06, 2013 3:13 am

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: aii »

Jeżeli rodzic ma obawy, to tylko dlatego, że nie jest pewny swojego dziecka. Zaufanie i wpojenie najważniejszych dla nas wartości w 99,9% wystarczą. Miłość miłości nie jest równa.
Awatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
Posty: 362
Rejestracja: ndz lut 05, 2012 12:47 pm

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: babeczka »

paula.x111 pisze:Od wczoraj męczy mnie bardzo pytanie:
Czy każdy z rodziców jest taki, że gdy dowie się o sympatii swojego dziecka, to od razu wszystko widzi w ciemnych kolorach?

Najczęstszymi argumentami (oczywiście przeciw temu, by dziecko miało sympatię) są:
- zbyt młody wiek
- brak doświadczenia życiowego
- utrata najpiękniejszych (młodzieńczych) lat życia
- urwanie kontaktów z przyjaciółmi
- seks (to chyba najbardziej boli każdego rodzica...)
- zajście w ciążę (najczęściej przez rodziców odbierane w ten sposób, że para dopiero co się poznała i od razu dziewczyna zajdzie w ciążę).

Czy waszym zdaniem to nie jest taka zbyt "ślepa" troska o swoje dziecko?

Zauważyłam również, że jeśli chodzi o chłopaków, to rodzice są bardziej przychylni do oswojenia się z myślą, że ma on dziewczynę. Jeśli natomiast dziewczyna chce przedstawić rodzicom swojego "partnera", to najczęściej jest wielkie oburzenie - piszę najczęściej bo wiadomo że rodzice są podzieleni :)

Na podsumowanie dodam, że mówię w tym momencie o dzieciach w wieku 14-17 lat.
14-latkowie mają czas na przedstawianie swoim rodzicom "chłopaków",a rodzice są zwyczajnie ostrożni jeśli mowa o randkach swoich córek z chłopcami. To zwykła,normalna rodzicielska troska. Kiedy sami zostaną rodzicami przekonają się,o czym mówię w tej chwili. Będą się zachowywali dokładnie tak samo jak Ich rodzicie.Miłość rodzicielska ma swoje prawa i nic i nikt tego nie zmieni.A czy tak samo by mówili,gdyby Ich rodzice nie interesowali się Nimi absolutnie? też pewnie mieliby o to do nich pretensje.Nadmiar miłości rodziców jeszcze nikomu zbytnio nie zaszkodził.
Awatar użytkownika
Nerissa
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: wt lis 05, 2013 11:00 am

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: Nerissa »

Młodość też ma swoje prawa i nic na to nie poradzimy, taka jest kolej rzeczy. A zabranianie spotykania się z sympatią do niczego dobrego nie prowadzi, bo nastolatki lubią robić na przekór... jedynym wyjściem pozostaje rozmowa z dzieckiem o ewentualnych zagrożeniach, z których nie do końca zdają sobie sprawę.
paula

Re: Rodzice a sympatia nastolatka

Post autor: paula »

a czy rodzice zdają sobie tak naprawdę sprawę z tego że robią dziecku krzywdę?
Jestem właśnie przypadkiem osoby, która w wieku 15 lat w jakiś tam sposób zakochała się w chłopaku o rok starszym ode mnie. Chodziliśmy do jednego gimnazjum, on o klasę wyżej niż ja. Czy to była miłość? hmm.. nie wiem. Ale pamiętam że gdy moja mama dowiedziała się że mam "chłopaka" to dostawała wręcz szału i robiła wszystko by mnie od niego odsunąć - zabrała mi telefon, kontrolowała moje rozmowy z nim przez internet. Do czego to wszystko doprowadziło? Tak naprawdę do tego że przestałyśmy sobie ufać - ani ja ani ona nie potrafiłyśmy być ze sobą szczere. Do tego doszły moje "potajemne" spotkania z tym chłopakiem w jakiś parkach, bocznych drogach itd. Oczywiście w końcu nasza 'przygoda' z nim się skończyła - dokładniej to on to wszystko zakończył.
Jakie miałam tego konsekwencje? - nigdy więcej nie pozwolić rodzicom wtrącać się między mnie a jakiegoś tam przyszłego faceta. W wieku 19 lat poznałam mojego obecnego narzeczonego. Przedstawiłam go rodzicom dopiero PO maturze by znów nie stwierdzili że jestem za młoda (bo takie były argumenty w wieku 15 lat). I znów przechodziłam piekło - ale z taką małą różnicą, oni już mi nie mogli zabronić wychodzenia i spotykania się z nim. Początkowo bardzo negatywnie do niego podchodzili. A teraz jest on im chyba bliższy niż ich zięć którego znają od 10 lat :)

więc dla mnie, jako dla przyszłego rodzica, jedyną obawą byłaby ciąża. Choć prawda jest taka - wolałabym za ścianą mieć moją córkę/syna i ich partnera którzy siedzą w pokoju i nic im nie grozi, aniżeli pewnego dnia dostać telefon ze szpitala że moje dziecko leży pobite ze wstrząśnieniem mózgu bo ktoś je napadł w parku (a przecież miało być u koleżanki..). I prawda jest taka - jak nastolatkowie będą to chcieli zrobić (mówię o seksie) to zrobią to w każdych okolicznościach - w parku, w aucie, w pokoju. Więc chyba nie ma co utrudniać rodzicom kontaktu z sympatią tylko dlatego że boimy się o to by nie zostali rodzicami.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość