Relacje międzyludzkie

Życiowy dział, nasze sprawy i problemy dnia codziennego.
ODPOWIEDZ
Primula
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: ndz kwie 21, 2019 6:10 pm

Relacje międzyludzkie

Post autor: Primula »

Cześć. Mam problem z rozmawianiem z ludźmi, bardzo spinam się i stresuję głuchą ciszą. Jestem 22 letnią kobietą, dotychczas prowadziłam tryb życia jaskiniowca. Podporządkowałam cały swój czas na naukę, aby dostać się na weterynarię, na którą w końcu się dostałam. W końcu mogę normalnie zacząć żyć, ale no właśnie dawno nie wychodziłam ze znajomymi, wstydzę się, że zrobię obciach, powiem coś niestosownego, a jestem w nowym mieście, szukam nowych znajomych. Może ktoś chciałby porozmawiać, popisać, albo poleci mi jak mam to nadrobić? Dodam, że jestem nieśmiała, i wogóle rozmawianie sprawia mi trudność nawet w rodzinie
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Relacje międzyludzkie

Post autor: redorange666 »

Polecam dobrego psychologa terapeutę. Dobrze ze przynajmniej wiesz na czym polega problem.
Tak z mojej strony...albo się przelamiesz i zaczniesz poznawać nowych ludzi nie patrząc na to czy oalniesz gafe czy nie albo będziesz nadal rozmawiać tylko że zwierzętami.
Awatar użytkownika
pączkuszka
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: czw kwie 04, 2019 9:54 am

Re: Relacje międzyludzkie

Post autor: pączkuszka »

No to powinno się iść do lekarza psychologa, zeby z nim porozmawiać, bo zamknęłaś się totalnie dziewczyno :(
„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu” – Antoine de Saint-Exupéry, „Mały Książę”
Primula
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: ndz kwie 21, 2019 6:10 pm

Re: Relacje międzyludzkie

Post autor: Primula »

Byłam już u psychologa, faktycznie okazało się, że potrzebuję psychoterapii. Dzięki za radę, może gdyby nie Wy, nie odważyłabym się iść do specjalisty. Podobno 20% studentów weterynarii w Polsce ma podobne problemy. Ogrom nauki, stres, są przedmioty np anatomia, której nie można poprawiać (w sensie nie ma warunków) i jak nie zdasz za trzecim razem kolosa to wylatujesz. Moje dwie koleżanki, z którymi jako tako się trzymałam właśnie w ten sposób odpadły. Dlatego tak cisnęłam z nauką, miałam z tyłu głowy wizję tego jak mnie wyrzucają i to było moją motywacją.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość