Witajcie,
dzień miałam męczący, jeden z tych gorszych w
pracy miałam trudny, przypadek, nie udało się go rozwiązać , ale wybrałam najbezpieczniejsze wyjście z trudnej sytuacji, nie jest to najlepsze dla mnie ale bezpieczne a to też ważne
z G układa się dobrze - Dziękuje Madi że pytasz , co do dat 28 marzec odpada, 30 kwiecień też odpada, jak na razie zgodnie twierdzimy ze 12 czerwiec ale oswajamy się z tą datą, i jak coś to zarezerwujemy w tym roku, albo zaraz w nowym roku.. Ostatnio mam kocioł w pracy i sukienki odpuściłam sobie, zresztą jakoś ciągle mam poważne i ważne rozmowy czasem nawet czuje strach. Patrzę / patrzymy na wszystko tak poważnie, daje się zauważyć taka ostrożność i taka dbałość o szczegóły, .. nie wiem zaczynam czuć się dziwnie a za razem dobrze bo tak staramy się o siebie po tym ostatnim poniedziałku aby czasem że się tak wyrażę żadna łza z oka nie spłynęła ..dziś np rozmawiamy, wszystko wiem, rozmowę kończymy miło, a za chwilę G dzwoni jakby miał do siebie wyrzuty ze coś za ostro mi powiedział, tak się tym przejął, wyjaśnił co miał dokładnie na myśli a co ja na to ? prawie sie popłakałam, nie wiem czy ja taka wrażliwa jestem , czuje się na prawdę cudownie, ale mam świadomość że dążymy do jakiejś doskonałości, ideału .. wiem ze tak trzeba ale czy ten ideał nas nie rozwali... Przepraszam nie wiem czy ktoś mnie zrozumie, bo piszę takie moje myśli,....zwyczajnie udoskonalamy tak aby było dobrze... ale zeby się oderwać od tej powagi to sobie pójdziemy na basen, albo łyżwy, w sylwestra zaszalejemy moze wtedy trochę nabierzemy takiego luzu, bo zaczynam się obawiać że to poważne myślenie nas zmęczy, jednak człowiek musi mieć trochę odskoczni od wszystkiego. Sorry za moje smęty wieczorową porą, jakoś i tak nie zebrałam mych myśli w całość, jakoś nie mogę się skupić, ciągle myślę o teraz dosłownie o wszystkim. Wybaczcie
Madi cieszę się ze Dzidziuś sie dobrze rozwija oby tak było zawsze.. A bierzesz coś teraz na migrenę ? jak sobie z tym radzisz ? znam dwie osoby co na to chorują, okropne uczucie, dlatego mocno współczuje ... Madi nie dawaj się złej energii i czym prędzej uśmiechnij sie do swojego X na zgodę, ...my to nazywamy karuzela jak coś jest nie tak, nie trzeba czasem nic mówić tylko wyciągamy łapki do siebie i robimy karuzelę i pomaga... jak na razie
Avis jak mycie okienek poszło ? co do tego leku nie wypowiem się nie mam doświadczenia i żadna moja znajoma go nie brała, jedyne co to kwas foliowy, najczęściej Folik 0,4 .... trzymam kciuki
Black co do pracy to ja się ciesze z Twoich sukcesów i szczerze gratuluje ... trudna sytuacja z Y .. To wasz pierwszy taki poważny kryzys ? dziś miałam taką panią w pracy, opowiadała mi o swoim synu, smutna historia nie będę tu jej pisać ale powiem Ci jej wnioski ... Dawniej ludzie też meli kryzysy, ale walczyli, pokonywali trudności, choć nie było łatwo .... teraz tez nie jest łatwo, Black musisz sobie wszystko przemyśleć, u mnie tez nie było kolorowo,.. był nawet czas kiedy chciałam zerwać, zakończyć, nie odzywac się, na prawdę, takze
życie pisze różne scenariusze, ja mam jednak nadzieję ze będziecie jeszcze szczęśliwi razem, szczerze Ci tego życzę
Had już chwile nie pisałaś , ale fajnie ze już jesteś .. super że miałaś małą odskocznie i taką wycieczkę, Gratulacje dla X z powodu pracy i super z Ciebie żona skoro pomyślałaś o prezencie dla niego..pewnie się dodatkowo ucieszył
Dobranoc