U mnie ostatnie chwile urlopu. Dziś dojeżdżają do nas znajomi i szykuje się imprezowy weekend. Tym fajniej, że mam wolne w pracy.
Przy kawie ...
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
Had, gratulacje po raz tysięczny i zamierzam gratulować Ci każdego dnia. 
U mnie ostatnie chwile urlopu. Dziś dojeżdżają do nas znajomi i szykuje się imprezowy weekend. Tym fajniej, że mam wolne w pracy.
U mnie ostatnie chwile urlopu. Dziś dojeżdżają do nas znajomi i szykuje się imprezowy weekend. Tym fajniej, że mam wolne w pracy.
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny.
Had jest fasoleczka aaaaa!
Ale się cieszę! Teraz musisz dbać o siebie podwójnie.
Avis słońce, dawno Cię nie było. Brak weny wiąże się z jakimś konkretnym powodem czy tak po prostu?
Kinguś coś z tymi zapachami jest. Mam nadzieję, że najem się wzrokowo i zapachowo i kusić nie będzie. Oj leki też mają specyficzny zapach, więc nie dziwię się. Jak się czujesz?
a_gatka udanej imprezy w takim razie.
Dzisiaj mieliśmy dokuczliwe słońce, które dosłownie człowieka usypia. Duszno i parno. Taka pogoda ma się jeszcze trochę utrzymać. Czekam więc na deszcz i chłód...
Jak wam mija dzień?
Had jest fasoleczka aaaaa!
Avis słońce, dawno Cię nie było. Brak weny wiąże się z jakimś konkretnym powodem czy tak po prostu?
Kinguś coś z tymi zapachami jest. Mam nadzieję, że najem się wzrokowo i zapachowo i kusić nie będzie. Oj leki też mają specyficzny zapach, więc nie dziwię się. Jak się czujesz?
a_gatka udanej imprezy w takim razie.
Dzisiaj mieliśmy dokuczliwe słońce, które dosłownie człowieka usypia. Duszno i parno. Taka pogoda ma się jeszcze trochę utrzymać. Czekam więc na deszcz i chłód...
Jak wam mija dzień?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Agatka udanego weekendu.
Black, to Ci się praca trafiła z tymi słodyczami. Ale może właśnie napatrzysz się przez cały dzień i się nie będzie chciało
Kinga, że też chce Ci się ciągnąć dwie praca. Masz siły...
En - jak ma być lepiej z cc dla Ciebie i malucha, to nie ma co. Przynajmniej będziesz wiedziała kiedy przyjdzie na świat. Czy będą czekać do rozpoczęcia akcji i wtedy cc, czy na umówioną?
Had, następnym razem już pewnie będzie widać serduszko. Uważaj na siebie
A u nas znowu wychodzi, że maluch nie będzie duży, ale też nie ma co się dziwić, bo i ja i mąż nie za duzi jesteśmy. Teraz mały ma 2700gr. Ale nawet jakby się teraz urodził to już w porządku było, w normie. Byliśmy na kontroli w czwartek u innej lekarki, nasza nas wpisała, bo ona na urlopie - i wszystko ok. W poniedziałek idziemy już do naszej lekarki na wizytę. Teraz to już taki czas, że w każdej chwili może się zacząć.
U mnie dzień się miło zaczął, dostałam śniadanko do łóżeczka
. I teraz nic mi się nie chce, rozleniwiłam się. Mogłabym spać cały dzień...
Miłej soboty
Black, to Ci się praca trafiła z tymi słodyczami. Ale może właśnie napatrzysz się przez cały dzień i się nie będzie chciało
Kinga, że też chce Ci się ciągnąć dwie praca. Masz siły...
En - jak ma być lepiej z cc dla Ciebie i malucha, to nie ma co. Przynajmniej będziesz wiedziała kiedy przyjdzie na świat. Czy będą czekać do rozpoczęcia akcji i wtedy cc, czy na umówioną?
Had, następnym razem już pewnie będzie widać serduszko. Uważaj na siebie
A u nas znowu wychodzi, że maluch nie będzie duży, ale też nie ma co się dziwić, bo i ja i mąż nie za duzi jesteśmy. Teraz mały ma 2700gr. Ale nawet jakby się teraz urodził to już w porządku było, w normie. Byliśmy na kontroli w czwartek u innej lekarki, nasza nas wpisała, bo ona na urlopie - i wszystko ok. W poniedziałek idziemy już do naszej lekarki na wizytę. Teraz to już taki czas, że w każdej chwili może się zacząć.
U mnie dzień się miło zaczął, dostałam śniadanko do łóżeczka
Miłej soboty
Re: Przy kawie ...
Cześć wszystkim.
Jak upływa dzień?
U nas pogoda 29°C. Słońce dokuczliwe i spać się chce.
Byliśmy dziś pozałatwiać pewną sprawę, interviev przebiegł dość szybko i bezproblemowo. Dostałam nip. Jutro Y ma wolne, więc może dziś zrobimy jakiegoś grilla z sąsiadami z domu. Zobaczymy.
A wy kochane co planujecie na weekend?
Tygrysku przygotowana na poród? Nie ma stresów przed pierwszym razem?
Jak upływa dzień?
U nas pogoda 29°C. Słońce dokuczliwe i spać się chce.
Byliśmy dziś pozałatwiać pewną sprawę, interviev przebiegł dość szybko i bezproblemowo. Dostałam nip. Jutro Y ma wolne, więc może dziś zrobimy jakiegoś grilla z sąsiadami z domu. Zobaczymy.
A wy kochane co planujecie na weekend?
Tygrysku przygotowana na poród? Nie ma stresów przed pierwszym razem?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black no stresik mam, Maluch jak na razie nie decyduje się sam wychodzić
uparciuch 
Tygrysku nie jak już to będzie umówiona cesarka na dany dzień. Zobaczymy w poniedziałek jak będę u lekarza.
Had 4mm jejusiu kiedy mój był takim "kropeczkiem"
gratuluję
pewnie na następnej wizycie już serduszko usłyszysz 
Dziś siedzę u rodziców bo Pan X cały weekend robi a moja mama sieje panikę jak mam sama siedzieć w domu. Wszyscy zaczynają wypytywać a kiedy urodzisz, a czy już, obchodzą się ze mną jak z jajkiem. Zaczyna mnie to powoli kilać...
Nic uciekam coś mamie w kuchni pomóc,
Miłego wszystkim !!!!

Tygrysku nie jak już to będzie umówiona cesarka na dany dzień. Zobaczymy w poniedziałek jak będę u lekarza.
Had 4mm jejusiu kiedy mój był takim "kropeczkiem"
Dziś siedzę u rodziców bo Pan X cały weekend robi a moja mama sieje panikę jak mam sama siedzieć w domu. Wszyscy zaczynają wypytywać a kiedy urodzisz, a czy już, obchodzą się ze mną jak z jajkiem. Zaczyna mnie to powoli kilać...
Nic uciekam coś mamie w kuchni pomóc,
Miłego wszystkim !!!!
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Re: Przy kawie ...
env zamiast narzekać kochana, ciesz się, że masz takie przywileje.
Już niebawem skończy się dogadzanie i zaczną się pieluchy.
Miłego dnia również.
Już niebawem skończy się dogadzanie i zaczną się pieluchy.
Miłego dnia również.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
witajcie
oj Tygrysek i Env maja już stresik ...oby poszło wszytko Wam wszystko dobrze ..czego życzę Wam
Black udanego spotkanka z sąsiadami
oj Tygrysek i Env maja już stresik ...oby poszło wszytko Wam wszystko dobrze ..czego życzę Wam
Black udanego spotkanka z sąsiadami
Re: Przy kawie ...
Black i jak udała się imprezka?
No... En niedługo się skończy rozpieszczanie i wszyscy będą się maluszkiem zachwycać, więc korzystaj póki możesz.
Kinga - już lekki stresik jest, ale damy radę, wyjścia już nie ma ;p
Jak tam w niedziele?
No... En niedługo się skończy rozpieszczanie i wszyscy będą się maluszkiem zachwycać, więc korzystaj póki możesz.
Kinga - już lekki stresik jest, ale damy radę, wyjścia już nie ma ;p
Jak tam w niedziele?
Re: Przy kawie ...
Hej 
Black chciałaś i o to jestem
Miłego dnia wszystkim
Black chciałaś i o to jestem
Miłego dnia wszystkim
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny.
Tygrysku no tak, wyjścia już nie ma hehe, ale poradzicie sobie z env. Oby szybciutko.
Avis opowiadaj co u Ciebie! :*
Nie robiliśmy grilla. Spędziliśmy wieczór we dwoje.
Dzisiaj miały być ryby, ale ryb też nie będzie. Padał deszcz od rana.
Sąsiedzi chyba na kacu, nikt prawie nie przemyka po domu. Typowa, spokojna niedziela. Prawie... Tuż obok Hindusi świętują, także muzyka i ich pieśni huczą po całym domu.
A jak u was?
Tygrysku no tak, wyjścia już nie ma hehe, ale poradzicie sobie z env. Oby szybciutko.
Avis opowiadaj co u Ciebie! :*
Nie robiliśmy grilla. Spędziliśmy wieczór we dwoje.
Dzisiaj miały być ryby, ale ryb też nie będzie. Padał deszcz od rana.
Sąsiedzi chyba na kacu, nikt prawie nie przemyka po domu. Typowa, spokojna niedziela. Prawie... Tuż obok Hindusi świętują, także muzyka i ich pieśni huczą po całym domu.
A jak u was?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Dobry 
Chyba robię sobie dziś wolne i do wieczora nie zamierzam nic robić, ciekawe czy się uda skoro teście w domu... Zastanawiam się czy się nie wybrać na rower, wczoraj też sobie troszkę pojeździłam, przejechałam 12 km, a myślalam, że tyłek to mi odpadnie
Tygrys na kiedy Ty masz termin?
Black co u mnie? Chyba w sumie nic nowego, pomału robi się troszkę luźniej
W końcu
Troszkę się wzięłam za ćwiczenia i tak leci dzień po dniu... Z S. na szczęście też się wszystko dobrze układa, także chyba nie mam na co narzekać. A jak tam u Ciebie?
Już się przyzwyczaiłaś do mieszkania z połówkiem?
Miłego dnia wszystkim
Chyba robię sobie dziś wolne i do wieczora nie zamierzam nic robić, ciekawe czy się uda skoro teście w domu... Zastanawiam się czy się nie wybrać na rower, wczoraj też sobie troszkę pojeździłam, przejechałam 12 km, a myślalam, że tyłek to mi odpadnie
Tygrys na kiedy Ty masz termin?
Black co u mnie? Chyba w sumie nic nowego, pomału robi się troszkę luźniej
Miłego dnia wszystkim
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczęta.
Avis cieszę się, że się układa z S.
Zaczęłaś ćwiczyć? To wytrwałości w takim razie życzę kochana.
Miejmy nadzieję, że teściowie nie będą psuli wolnego i zajmą się sobą.
Rower świetna rzecz... Ale czy pogoda w sam raz na przejażdżkę? W Polsce chyba jest teraz do 18°C i pochmurno?
My też zastanawiamy się czy nie sprawić sobie drugiego. Tzn. obecnie jeden jest nieposkręcany, więc i tak nie używamy. Zawsze to dodatkowe spalanie kalorii
i przyjemnie jest pojeździć. Tym bardziej jeśli ma się gdzie.
U mnie w porządku. Praca się szykuje lub szykowała... Wczoraj przeszłość odezwała się nieproszona. Chodziłam w mega totalnych nerwach pod wieczór... Powoli zaczynało się to odbijać na Y niestety. Ale... dzięki Y minęło. Między innymi zaprosił do nas kolegę z rocznym bokserem. Wizyta psiaka była w zasadzie niespodzianką. Poszliśmy do parku za domem i cała złość ulotniła się w rzucaniu piłki... Ten psiak słuchał się mnie niż swojego pana. Jak to nazwali ''pies sprzedany''.
Oj zatęskniło się za dawną, dawną pracą... Gdyby tylko była możliwość i sensowna wypłata hmm...
Co do mieszkania razem... Dobrze jest mieć przy sobie kogoś, przy kim człowiek czuje się bezpieczny i kochany.
Życzę wszystkim udanego dnia.
Avis cieszę się, że się układa z S.
Zaczęłaś ćwiczyć? To wytrwałości w takim razie życzę kochana.
Miejmy nadzieję, że teściowie nie będą psuli wolnego i zajmą się sobą.
Rower świetna rzecz... Ale czy pogoda w sam raz na przejażdżkę? W Polsce chyba jest teraz do 18°C i pochmurno?
My też zastanawiamy się czy nie sprawić sobie drugiego. Tzn. obecnie jeden jest nieposkręcany, więc i tak nie używamy. Zawsze to dodatkowe spalanie kalorii
U mnie w porządku. Praca się szykuje lub szykowała... Wczoraj przeszłość odezwała się nieproszona. Chodziłam w mega totalnych nerwach pod wieczór... Powoli zaczynało się to odbijać na Y niestety. Ale... dzięki Y minęło. Między innymi zaprosił do nas kolegę z rocznym bokserem. Wizyta psiaka była w zasadzie niespodzianką. Poszliśmy do parku za domem i cała złość ulotniła się w rzucaniu piłki... Ten psiak słuchał się mnie niż swojego pana. Jak to nazwali ''pies sprzedany''.
Co do mieszkania razem... Dobrze jest mieć przy sobie kogoś, przy kim człowiek czuje się bezpieczny i kochany.
Życzę wszystkim udanego dnia.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Witajcie 
Avis miło Cię widzieć :*
fajnie, że choć chwilę czasu znalazłaś
widzę postępy w wadze
gratuluję i gratuluję zapalu do ćwiczeń
Oby jak najdłuzej.
Jak się nowa kuchnia sprawuje ? No i jak praca? PRacujesz dalej ??
Env, bo w sumie Ty to już n dniach mozesz rodzic
wiec nie ma się co dziwić.
Ale i mnie wkurza podkładanie wszystkiego pod nos..
Black, najważniejsze ze się sąsiadami dogadujecie, bo to jednak dużo.
A z Y wzystko ok ?
Agatko dziękuję już nie wiem po raz który :* kiedy ten urlop kończysz.. bo się zazdrosna robię.
Trzeba ten wypad w góry zorganizowac :*
Kinga, jak lubsz to najażniejsze
w sumie zawsze to jakiś ddatkowy grosz ;;)
A ja teraz słomiana wdowa, mój X pojechał w delegację i jakoś tak dziwnie.. no i sama w domu...
Avis miło Cię widzieć :*
fajnie, że choć chwilę czasu znalazłaś
Oby jak najdłuzej.
Jak się nowa kuchnia sprawuje ? No i jak praca? PRacujesz dalej ??
Env, bo w sumie Ty to już n dniach mozesz rodzic
Ale i mnie wkurza podkładanie wszystkiego pod nos..
Black, najważniejsze ze się sąsiadami dogadujecie, bo to jednak dużo.
A z Y wzystko ok ?
Agatko dziękuję już nie wiem po raz który :* kiedy ten urlop kończysz.. bo się zazdrosna robię.
Trzeba ten wypad w góry zorganizowac :*
Kinga, jak lubsz to najażniejsze
A ja teraz słomiana wdowa, mój X pojechał w delegację i jakoś tak dziwnie.. no i sama w domu...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Black u mnie dziś 28 stopni, troszkę wieje, ale się chyba jednak wybiorę na ten rower 
Ta Twoja przeszłość mogłaby już Ci dać spokój...
Fajnie, że mieszkanie Ci się podoba i mam nadzieję, że z pracą wyjdzie
Had kuchnia sprawuje się dobrze, gdyby tylko jeszcze teściowa odpuściła to było by lux, ale jakoś nic do niej nie dociera... Chyba na razie nie będę pracować, jeszcze w tamten weekend byłam, ale taki wycisk był, bo wesele na 320 osób więc było się przy czym nalatać. Chociaż pasuje mi ta praca, ciężko bo ciężko, ale pieniądze dobre, tylko, że ta główna kucharka za bardzo pyskuje do szefa i nie chce nas brać, a nie weźmie nas osobno bo jesteśmy jako jedna ekipa, także za jej jęzor raczej pracować nie będziemy.
A na długo X na tą delegację?
Jak się czujesz ze swoją jeszcze nawet nie fasolką?
Już się przyzwyczaiłaś do tej myśli, że będziesz mamą? 
Ta Twoja przeszłość mogłaby już Ci dać spokój...
Fajnie, że mieszkanie Ci się podoba i mam nadzieję, że z pracą wyjdzie
Had kuchnia sprawuje się dobrze, gdyby tylko jeszcze teściowa odpuściła to było by lux, ale jakoś nic do niej nie dociera... Chyba na razie nie będę pracować, jeszcze w tamten weekend byłam, ale taki wycisk był, bo wesele na 320 osób więc było się przy czym nalatać. Chociaż pasuje mi ta praca, ciężko bo ciężko, ale pieniądze dobre, tylko, że ta główna kucharka za bardzo pyskuje do szefa i nie chce nas brać, a nie weźmie nas osobno bo jesteśmy jako jedna ekipa, także za jej jęzor raczej pracować nie będziemy.
A na długo X na tą delegację?
Jak się czujesz ze swoją jeszcze nawet nie fasolką?
Re: Przy kawie ...
hejka
ja z doskoku poczytałam Was
dziś robię sobie labę ............spać nie mogłam miałam komara i to bardzo cwanego ale żywot jego już skończył się i to zginął bardzo brutalnie ..uff
dziś jedziemy na basen i na reszcie spotkam sie z moim Narzeczonym to już tydzień ...ulala ale się ciesze nie widziałam go całe 7 dni ale sie stęskniłam
jeszcze tylko 4 h i juz
to teraz Wam poodpisuję bo mam trochę luzu
Avis jaki ładny spadek wagi - Gratuluję Kochana super... a rowerek fajna sprawa świetnie ... praca dodatkowa fajna sprawa bo trochę kaski wpadnie.. ja właśnie swoja dodatkową skończyłam w piątek i szczerze ... dobrze mi z tym
Życzę aby w kuchni jak najszybciej powstawały cudowne pyszności i niech teściowa da sobie juz spokój i odpuści
Had oby jak najszybciej zleciał czas i X był razem z Wami ... a jak sie czujesz dobrze ?
Black tak najważniejsze że Y masz blisko siebie
ja z doskoku poczytałam Was
dziś robię sobie labę ............spać nie mogłam miałam komara i to bardzo cwanego ale żywot jego już skończył się i to zginął bardzo brutalnie ..uff
dziś jedziemy na basen i na reszcie spotkam sie z moim Narzeczonym to już tydzień ...ulala ale się ciesze nie widziałam go całe 7 dni ale sie stęskniłam
jeszcze tylko 4 h i juz
to teraz Wam poodpisuję bo mam trochę luzu
Avis jaki ładny spadek wagi - Gratuluję Kochana super... a rowerek fajna sprawa świetnie ... praca dodatkowa fajna sprawa bo trochę kaski wpadnie.. ja właśnie swoja dodatkową skończyłam w piątek i szczerze ... dobrze mi z tym
Życzę aby w kuchni jak najszybciej powstawały cudowne pyszności i niech teściowa da sobie juz spokój i odpuści
Had oby jak najszybciej zleciał czas i X był razem z Wami ... a jak sie czujesz dobrze ?
Black tak najważniejsze że Y masz blisko siebie
Ostatnio zmieniony pn sie 24, 2015 1:17 pm przez Kinga88, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Przy kawie ...
Avis no właśnie czytałam, że teściowa probuje Was dalej karmić. Nagle gotować potrafi 
Ciekawe czy sie nauczy.
No wspominałaś o tej babie... czyli ona dalej swoje...
320 osób.. oj sporo ....
a X na cały tydzien pojechał, ma być w piatek.
A ja się póki co czuję normalnie.. ale chyba dalej nie dociera
może za jakiś czas jak choć brzuch zacznie rosnąć, albo faktycznie dopadną mnie mdłości..
A jak Wasze starania ??
Kinga, czasem i odpocząć trzeba ?
A na weekend sie nie widzieliscie ?
My chcemy na basen raz na tydzień zacząć
Ciekawe czy sie nauczy.
No wspominałaś o tej babie... czyli ona dalej swoje...
320 osób.. oj sporo ....
a X na cały tydzien pojechał, ma być w piatek.
A ja się póki co czuję normalnie.. ale chyba dalej nie dociera
może za jakiś czas jak choć brzuch zacznie rosnąć, albo faktycznie dopadną mnie mdłości..
A jak Wasze starania ??
Kinga, czasem i odpocząć trzeba ?
A na weekend sie nie widzieliscie ?
My chcemy na basen raz na tydzień zacząć
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had tydzień szybko zleci zobaczysz .. jeszcze jak chodzisz do pracy..tylko wieczory najgorsze... ale będzie dobrze
na weekendzie nie bo pracował i dopiero w poniedziałek
plan masz dobry z tym raz na tydzień basen ... u mnie to tak x na dwa tygodnie sie staram ale za bardzo pływać mi się nie chce wolałabym spacerować albo rozmawiać ale G chce sportowo ale coś tam i tak na swoim postawię
oj Avis 320 osób bardzo dużo .... to miałaś roboty ... nogi pewnie bolały i zmęczenie ? bo to nieprzespana noc daje sie we znaki .......
na weekendzie nie bo pracował i dopiero w poniedziałek
plan masz dobry z tym raz na tydzień basen ... u mnie to tak x na dwa tygodnie sie staram ale za bardzo pływać mi się nie chce wolałabym spacerować albo rozmawiać ale G chce sportowo ale coś tam i tak na swoim postawię
oj Avis 320 osób bardzo dużo .... to miałaś roboty ... nogi pewnie bolały i zmęczenie ? bo to nieprzespana noc daje sie we znaki .......
Re: Przy kawie ...
Hej
Ano, stresik dopada. i nie wiem czy od tego czy hormony, bo spać od kilku nocy nie mogę. Wcześniej na upały zwalałam, a teraz nie mam pojęcia. Choć czytam, że pod koniec ciąży się zdarza.
Avis, ja mam na 12 września termin.
A wesele na 320 osób, nieźle - taka impreza. A ta baba jeszcze się nie uspokoiła? Ciężko się w nieprzyjemnej atmosferze pracuje.
Kinga to udanego wieczorka z lubym
Black, jak się ma podejście do piesków to chodzą za Tobą
. Dobrze, że się odstresowałaś trochę.
En - daj znać dzisiaj co lekarz powiedział.
My dzisiaj tez mamy wizytę u lekarki.
Miłego dnia
Ano, stresik dopada. i nie wiem czy od tego czy hormony, bo spać od kilku nocy nie mogę. Wcześniej na upały zwalałam, a teraz nie mam pojęcia. Choć czytam, że pod koniec ciąży się zdarza.
Avis, ja mam na 12 września termin.
A wesele na 320 osób, nieźle - taka impreza. A ta baba jeszcze się nie uspokoiła? Ciężko się w nieprzyjemnej atmosferze pracuje.
Kinga to udanego wieczorka z lubym
Black, jak się ma podejście do piesków to chodzą za Tobą
En - daj znać dzisiaj co lekarz powiedział.
My dzisiaj tez mamy wizytę u lekarki.
Miłego dnia
Re: Przy kawie ...
Tygrys powodzenia u lekarki ....tez słyszałam że pod koniec bardziej sie tak "czuwa" pewnie to przez myśli i stres ... trzymam kciuki
Re: Przy kawie ...
Had Tydzień pyknie jak tralala i znów będziesz z X.
Takie chwilowe rozłąki nie są złe... Przynajmniej można zatęsknić a jeśli się tęskni, to wciąż się... kocha.
Jak dzisiejsze samopoczucie?
Sąsiedzi są w porządku. Mamy w domu dwie pary poza nami i dwóch facetów. Jeden z nich ma dopiero 21 lat, ale sympatyczny chłopak.
Z Y jak najbardziej. Zauważyłam, że nie umiem gniewać się na niego na długo, rozbraja mnie po prostu tym swoim wzrokiem, uśmiechem. Wszystkim... I staram się jemu nie szarpać nerwów. Nie przeszkadza mu to, że coś mi np. nie wychodzi. Potrafi zaśmiać się z tego, cmoknąć czy przytulić i nie zderzam się z oburzeniem czy z krytyką. A ja mu nie wypominam bajzlu na szafce i w szafce, który robi za każdym razem, gdy wraca.
Avis Szkoda, że to na was także się odbija w pracy. Przez jedną cała grupa ma podcięte skrzydła. A może ją po prostu wygryziesz?
U mnie chyba z pracą, z której się cieszyłam nie wyjdzie. Zatrudnili jakiegoś chłopaka z góry, więc wątpię abym była nawet na part time. Będziemy szukać czegoś innego. Szkoda, bo już nastawiłam się na nią. Jak nie ta, to inna na pewno.
Kinguś hehe no tak, trzeba postawić na swoim albo jakiś kompromis. Czyli zapowiada się przyjemny dzionek u Ciebie. Super. Życzę w takim razie udanego dnia z połóweczkiem.
Tygrysku możliwe, że to także stres robi swoje. Podświadomie wie się, że już niedługo i coś ważnego się wydarzy. Do tego jeszcze Twój stan, niedługo Adaś przyjdzie na świat i możliwe, że to się wszystko kumuluje...
To tak jak przed egzaminami. Dzień, dwa wcześniej nie idzie zasnąć, bo ma się tą świadomość, że to już tuż tuż. Ale porównanie...
Odpoczywaj póki jeszcze jest czas. Powodzenia u lekarki.
Takie chwilowe rozłąki nie są złe... Przynajmniej można zatęsknić a jeśli się tęskni, to wciąż się... kocha.
Jak dzisiejsze samopoczucie?
Sąsiedzi są w porządku. Mamy w domu dwie pary poza nami i dwóch facetów. Jeden z nich ma dopiero 21 lat, ale sympatyczny chłopak.
Z Y jak najbardziej. Zauważyłam, że nie umiem gniewać się na niego na długo, rozbraja mnie po prostu tym swoim wzrokiem, uśmiechem. Wszystkim... I staram się jemu nie szarpać nerwów. Nie przeszkadza mu to, że coś mi np. nie wychodzi. Potrafi zaśmiać się z tego, cmoknąć czy przytulić i nie zderzam się z oburzeniem czy z krytyką. A ja mu nie wypominam bajzlu na szafce i w szafce, który robi za każdym razem, gdy wraca.
Avis Szkoda, że to na was także się odbija w pracy. Przez jedną cała grupa ma podcięte skrzydła. A może ją po prostu wygryziesz?
U mnie chyba z pracą, z której się cieszyłam nie wyjdzie. Zatrudnili jakiegoś chłopaka z góry, więc wątpię abym była nawet na part time. Będziemy szukać czegoś innego. Szkoda, bo już nastawiłam się na nią. Jak nie ta, to inna na pewno.
Kinguś hehe no tak, trzeba postawić na swoim albo jakiś kompromis. Czyli zapowiada się przyjemny dzionek u Ciebie. Super. Życzę w takim razie udanego dnia z połóweczkiem.
Tygrysku możliwe, że to także stres robi swoje. Podświadomie wie się, że już niedługo i coś ważnego się wydarzy. Do tego jeszcze Twój stan, niedługo Adaś przyjdzie na świat i możliwe, że to się wszystko kumuluje...
To tak jak przed egzaminami. Dzień, dwa wcześniej nie idzie zasnąć, bo ma się tą świadomość, że to już tuż tuż. Ale porównanie...
Odpoczywaj póki jeszcze jest czas. Powodzenia u lekarki.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Witajcie :*
Oj chwilę mnie nie było a tu tyle się wydarzyło
Had jeszcze raz Ci gratuluję, teraz pewnie do gina będziesz z utęsknieniem chodzić żeby zobaczyć ile już Maleństwo urosło
Super, że się Wam udało 
Współczuję, że sama jesteś, akurat mnie też dziś Mąż opuścił i tak mi głupio jakoś...
Ale zleci- Tobie do piątku a mi do soboty
Kinia Tobie też gratuluję zaręczyn :*
Pewnie niedługo zaczniecie snuć poważniejsze plany:)
Avis co u Ciebie??
Z teściową nie rozmawiał S.? Przecież to nie ma sensu..
Musisz Go jakoś namówić, bo przecież nie po to się oddzielaliście..
Black, kiedy zaczynasz pracę?
To z Połówkiem w ciągu dnia będziesz się widzieć czy to całkiem całkiem daleko od siebie będziecie?
Jak Ci się mieszka? Jak sąsiedzi?
Tygrysku to już niecałe dwa tygodnie.. ależ to zleciało..
Już się pewnie doczekać nie możecie?
A jesteś już na l4?
Env, daj znać co dziś Ci powiedzą :*
Nic się nie martw, wszytsko będzie dobrze :*
Nie bardzo wiem co komu jeszcze odpisać, bo z deczka jestem nieprzytomna. Dopadło mnie grypsko i fatalnie się czuję.. Już trzeci dzień mnie trzyma..
Miłego dnia i może wpadnę wieczorem do Was:*
Oj chwilę mnie nie było a tu tyle się wydarzyło
Had jeszcze raz Ci gratuluję, teraz pewnie do gina będziesz z utęsknieniem chodzić żeby zobaczyć ile już Maleństwo urosło
Współczuję, że sama jesteś, akurat mnie też dziś Mąż opuścił i tak mi głupio jakoś...
Ale zleci- Tobie do piątku a mi do soboty
Kinia Tobie też gratuluję zaręczyn :*
Pewnie niedługo zaczniecie snuć poważniejsze plany:)
Avis co u Ciebie??
Z teściową nie rozmawiał S.? Przecież to nie ma sensu..
Musisz Go jakoś namówić, bo przecież nie po to się oddzielaliście..
Black, kiedy zaczynasz pracę?
To z Połówkiem w ciągu dnia będziesz się widzieć czy to całkiem całkiem daleko od siebie będziecie?
Jak Ci się mieszka? Jak sąsiedzi?
Tygrysku to już niecałe dwa tygodnie.. ależ to zleciało..
Już się pewnie doczekać nie możecie?
A jesteś już na l4?
Env, daj znać co dziś Ci powiedzą :*
Nic się nie martw, wszytsko będzie dobrze :*
Nie bardzo wiem co komu jeszcze odpisać, bo z deczka jestem nieprzytomna. Dopadło mnie grypsko i fatalnie się czuję.. Już trzeci dzień mnie trzyma..
Miłego dnia i może wpadnę wieczorem do Was:*
Re: Przy kawie ...
Kinguś a ja Ci jeszcze nie pogratulowałam...
Gratuluję kochana i życzę, żeby Wam układało się jak najlepiej 
Dziękuję i mam nadzieję, że ta waga spadnie jeszcze tak jakbym chciała
I jednak lenistwo wzięło górę i nici z rowerku...
Had jeszcze troszkę i się przyzwyczaisz
A i ten tydzień bez X szybko zleci 
Nasze starania już mnie dobijają, jakoś powiem szczerze, że i nawet ostatnio nie ma czasu... Chyba daję na luz i co ma być to będzie.
Tygrys o to już niedługo będziesz mogła przytulić swoje maleństwo
Na pewno stres robi swoje. A ta baba nie uspokoiła się i powiem, że jest jeszcze gorzej. Już nawet szef ma jej dość, ale trzyma bo nie ma nikogo innego. Tylko, że burak jeden coś sobie we mnie upatrzył i chodzi zaczepia 
Black niestety mam za małe doświadczenie, żeby ją wygryźć, bo co innego robić to co każą, a co innego mieć wszystko na swojej głowie i wszystkiego dopilnować. Otóż to, jak nie ta praca to inna, baaaaardzo podoba mi się twoje podejście
Nie ma co się poddawać.
Madi biedna, przegoń to choróbsko
S. rozmawiał z teściową, ale to nic nie daje, Ona dalej robi po swojemu i nie zwraca nawet uwagi na to co mówimy, więc ją olewam i robię swoje 
Dziękuję i mam nadzieję, że ta waga spadnie jeszcze tak jakbym chciała
Had jeszcze troszkę i się przyzwyczaisz
Nasze starania już mnie dobijają, jakoś powiem szczerze, że i nawet ostatnio nie ma czasu... Chyba daję na luz i co ma być to będzie.
Tygrys o to już niedługo będziesz mogła przytulić swoje maleństwo
Black niestety mam za małe doświadczenie, żeby ją wygryźć, bo co innego robić to co każą, a co innego mieć wszystko na swojej głowie i wszystkiego dopilnować. Otóż to, jak nie ta praca to inna, baaaaardzo podoba mi się twoje podejście
Madi biedna, przegoń to choróbsko
Re: Przy kawie ...
Madi !!
Zastanawiałam się co u Ciebie.
Jak tam połówek? Przyzwyczaił się już do tatuażu?
Jak wam się układa? Mam nadzieję, że wszystko jak należy.
Współczuje choróbska, kruj się i wracaj szybko do zdrowia.
Co z pracą i z sąsiadami napisałam wyżej.
Mieszkamy w tzw. szeregówkach. Mamy ogród, ogólnie ładnie jest i dzielnica spokojna, zabudowana. Mieszkamy prawie na końcu dzielnicy i zaraz za kolejną szeregówką jest park i boisko. Daleko do sklepów nie jest. 10min a do polskiego mamy jakieś 25 min drogi pieszo. W okolicy jest sporo Polaków, dom też z resztą dzielimy z Polakami.
Choć i tak będziemy przeprowadzać się poza Londyn. Za cenę samego pokoju jaką płaci się na tym terenie można śmiało wynająć cały dom w innym mieście.
Z pracą o ile jednak by wypaliła (a miała wypalić w 100%, no ale...), to byśmy pracowali w tym samym mieście co Y i w tym samym centrum tylko, że on na dole a ja na górze. Tutaj wolne dni są zmienne, ale byłoby tak planowane, że moglibyśmy mieć wspólne i przy okazji widywalibyśmy się w czasie lanchu. Cóż. Nie wykluczone, że coś tam w tym samym miejscu się trafi.
W każdym razie pod koniec września idę na dorywczą. Praca podobna do pracy Avis. Też wesela itd.
Zastanawiałam się co u Ciebie.
Jak tam połówek? Przyzwyczaił się już do tatuażu?
Jak wam się układa? Mam nadzieję, że wszystko jak należy.
Współczuje choróbska, kruj się i wracaj szybko do zdrowia.
Co z pracą i z sąsiadami napisałam wyżej.
Mieszkamy w tzw. szeregówkach. Mamy ogród, ogólnie ładnie jest i dzielnica spokojna, zabudowana. Mieszkamy prawie na końcu dzielnicy i zaraz za kolejną szeregówką jest park i boisko. Daleko do sklepów nie jest. 10min a do polskiego mamy jakieś 25 min drogi pieszo. W okolicy jest sporo Polaków, dom też z resztą dzielimy z Polakami.
Choć i tak będziemy przeprowadzać się poza Londyn. Za cenę samego pokoju jaką płaci się na tym terenie można śmiało wynająć cały dom w innym mieście.
Z pracą o ile jednak by wypaliła (a miała wypalić w 100%, no ale...), to byśmy pracowali w tym samym mieście co Y i w tym samym centrum tylko, że on na dole a ja na górze. Tutaj wolne dni są zmienne, ale byłoby tak planowane, że moglibyśmy mieć wspólne i przy okazji widywalibyśmy się w czasie lanchu. Cóż. Nie wykluczone, że coś tam w tym samym miejscu się trafi.
W każdym razie pod koniec września idę na dorywczą. Praca podobna do pracy Avis. Też wesela itd.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black, szkoda, że z tą pracą nie wyszło. Może szybko się coś innego trafi. Fajnie jak tak ze swoim się dogadujecie i uzupełniacie.
Madi,już na l4, w sumie od początku sierpnia. A jak tam z Twoim połówkiem przeszło mu już z tatuażem? I kuruj się kochana.
Avis,a jeszcze będziesz tam chodzić czy już nie?
Już doczekać się malucha nie mogę, tym bardziej, że mebelki już stoją, ubranka gotowe...
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Madi,już na l4, w sumie od początku sierpnia. A jak tam z Twoim połówkiem przeszło mu już z tatuażem? I kuruj się kochana.
Avis,a jeszcze będziesz tam chodzić czy już nie?
Już doczekać się malucha nie mogę, tym bardziej, że mebelki już stoją, ubranka gotowe...
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Re: Przy kawie ...
Black już nie miałam siły zmieniać postu, ale doczytałam że balujecie trochę
znaczy integracja działa, fajnie, bo jakbyście musieli dzielić mieszkanie z niezbyt dogadanymi ludźmi to by była dla Was męczarnia.
A kiedy się zamierzacie przenieść? Macie już coś na oku czy szukacie?
Od kiedy zaczynasz przy tych weselach pracować?
U mnie dobrze, pomijając to że się pochorowałam, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo Mąż się mną przynajmniej więcej zainteresował. Znaczy przynosił mi herbatę do łóżka. I nawet nie pojechał beze mnie na imprezę.
Dziś już niestety pojechał bo ostatni tydzień był w domu i Tata mój był i działaliśmy przy deskach. Także już mamy gotowe i na szczęście podwórko całe sprzątnięte.
Przy okazji nabiłam sobie na desce takiego siniaka że chyba jeszcze długi czas upiększy mi tyłeczek..
A i mamy firmę budowlaną zamówioną, już nam kosztorys robią. Znaczy muszę dokładnie jeszcze zadzwonić ale myślę, że to pewne.
Co do tatuażu to Połówek ostatnio stwierdził, że mi fundnie następny
Ale był lekko %-) i jak Mu przypomniałam to kategorycznie zaprotestował 
Avis ale dalej teściowa przychodzi do Ciebie?
A śniadania i kolacje to też do Was przychodzi robić?
Dobrze, że sezon najgorszej i ciężkiej pracy mija, przynajmniej odpoczniesz trochę.
A i gratuluję spadku wagi
Do jakiej wagi zmierzasz?
Tygrysku doczekasz się
W sumie mówią ze najgorsze ostatnie dni, bo się człowiek bardzo doczekać nie może i wtedy się najbardziej ciągnie. Ale w tej sytuacji nie wiadomo kiedy Mały się zdecyduje wyjść:)
Życzę Ci dużo siły i odwagi kiedy już się zacznie.. będę trzymać kciuki żeby wszystko przebiegło pomyślnie i w miarę szybko
A jak się Mały urodzi to po macierzyńskim wrócisz do pracy? Czy jeszcze nie myślałaś o tym?
A kiedy się zamierzacie przenieść? Macie już coś na oku czy szukacie?
Od kiedy zaczynasz przy tych weselach pracować?
U mnie dobrze, pomijając to że się pochorowałam, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo Mąż się mną przynajmniej więcej zainteresował. Znaczy przynosił mi herbatę do łóżka. I nawet nie pojechał beze mnie na imprezę.
Dziś już niestety pojechał bo ostatni tydzień był w domu i Tata mój był i działaliśmy przy deskach. Także już mamy gotowe i na szczęście podwórko całe sprzątnięte.
Przy okazji nabiłam sobie na desce takiego siniaka że chyba jeszcze długi czas upiększy mi tyłeczek..
A i mamy firmę budowlaną zamówioną, już nam kosztorys robią. Znaczy muszę dokładnie jeszcze zadzwonić ale myślę, że to pewne.
Co do tatuażu to Połówek ostatnio stwierdził, że mi fundnie następny
Avis ale dalej teściowa przychodzi do Ciebie?
A śniadania i kolacje to też do Was przychodzi robić?
Dobrze, że sezon najgorszej i ciężkiej pracy mija, przynajmniej odpoczniesz trochę.
A i gratuluję spadku wagi
Tygrysku doczekasz się
W sumie mówią ze najgorsze ostatnie dni, bo się człowiek bardzo doczekać nie może i wtedy się najbardziej ciągnie. Ale w tej sytuacji nie wiadomo kiedy Mały się zdecyduje wyjść:)
Życzę Ci dużo siły i odwagi kiedy już się zacznie.. będę trzymać kciuki żeby wszystko przebiegło pomyślnie i w miarę szybko
A jak się Mały urodzi to po macierzyńskim wrócisz do pracy? Czy jeszcze nie myślałaś o tym?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
