Właśnie rozmawiałam z połówkiem. Wystraszył się tych dolegliwości i widział jak wchodziłam do apteki. Powiedziałam mu o teście. Mam wrażenie, że nie ucieszył się z wyniku a przecież powinien.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Chyba też się boi tego ojcostwa i możliwe, że dlatego mówił ciotce takie dosyć niemiłe rzeczy. Wybaczam. Wczoraj dał mi do zrozumienia, że bez względu na wszystko kocha i nie widzi życia beze mnie. Oby tych słów się trzymał, bo jeśli kiedyś nadejdzie Ten czas a on ze strachu zwieje to mu nie wybaczę. Dziękuję Elu za miłe słowa.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Jak tam wam dziewczyny dzień mija?
Blackfox skoro jest ci już wszystko jedno to przestań się zadręzać i zabezpieczać jak bedzie to będzie i tyle, bez specjalnych starń i nie wpadka.
Ja wruciłam ze spaceru maluchy padły więc ma chwile dla siebie.
To -> jest właśnie Jadzia.
Po udanym spacerku nie ma to jak odpoczynek.
Armigor nie zadręczam się. Uświadomiłam sobie, że jednak nie ma czego się bać szczególnie jego reakcji...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ja tak kiedys robilam bo mi to nie przeszkadzało ze z mokra glowa wychodziałam . Ale od pewnego czasu juz tak nie robie bo niestety odczuwam to na zdrowiu i nawej myje głowe dzien wczesniej jak mam wyjsc
Musiałam się na chwile położyć bo myślałam że kręćka dostanę .
To chyba wina pogody w dzień ciepło a w nocy mroźno .
Mój kot zwarjował i łapie cień na ścianie komicznie to wygląda
Wypiłam drugą kawę może mnie postawi na nogi