Powiem Ci szczerze, że ja teraz jak siedze w domu to i mi sie ciężej zmobilizować.
A bycie kurą domową, może być i tak bardzo przyjemne
Bac, witaj i tu
Czyli macie w drugiej połowie lutego ferie...
Ja poćwiczyłam, i zaraz chyba z mężem kolejny odcinek serialu zobaczymy..
dzieciaki juz się kładą spać...
A my w końcu odsapniemy...
Jutro planuje się polenić...
Madi
No bo tak w sumie najlepiej wstrzymać się z porzadkami do porodu, czy tam do tego w co się zmieścisz..
ale ja akurat wywaliłam takie rzeczy które wiedziałam że nie pochodze już...
Prawda taka, że każda tyje indywidualnie.. Ale może faktycznie przed samym porodem, już nie tyjesz
Wilczarz, to teraz jak festiwal pizzy to macie urwanie głowy
Ale wazne że jest praca
Hmmm koloru bym ne podejrzewała... wcześniej mieliśmy czarnego labradora, i uszu chorych nie miał, za to miał problemy z łapami z tyłu...
