Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Hey.
Black i jak tam winko smakowało?
A jakie lubisz?
Ja to lubię Kadarke.
Wogole kiedy wyjeżdżasz do Swojego?
Kamila co się stało ze nie możesz spać.
Had moja Oliwia jakoś to przetrwała i jak później się z nim zegnala to łzy jej poleciały no jednak to Ojciec.
Ale tlumaczylam ze ma się nie martwić bo on jest jaki jest i się nic nie poradzi.
A co tam u ciebie dalej taka zabiegana?
Tygrys jak się czujesz wogole?
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny[SMILING FACE WITH OPEN MOUTH AND SMILING EYES]
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Black i jak tam winko smakowało?
A jakie lubisz?
Ja to lubię Kadarke.
Wogole kiedy wyjeżdżasz do Swojego?
Kamila co się stało ze nie możesz spać.
Had moja Oliwia jakoś to przetrwała i jak później się z nim zegnala to łzy jej poleciały no jednak to Ojciec.
Ale tlumaczylam ze ma się nie martwić bo on jest jaki jest i się nic nie poradzi.
A co tam u ciebie dalej taka zabiegana?
Tygrys jak się czujesz wogole?
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny[SMILING FACE WITH OPEN MOUTH AND SMILING EYES]
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Witajcie Skarby : )
u mnie ładnie się poniedziałek zapowiada, słonko jest, ptaszki śpiewają a powietrze takie świeże hmm cudnie
weekend u mnie cudownie udany ...odpoczęłam sobie bardzo.. aż mam dużo sił i zapału na ten tydzień..dlatego dzisiaj muszę to wykorzystać i biorę się za ćwiczonka
Black jak tam wino smakowało ?
Kamilka - uszka w górę
znajduj w sobie jakieś pozytywy 
Luna Kochana życzę Ci jak najlepiej zresztą wiesz... pierwsze spotkanie macie już za sobą ..pierwsze kroki zawsze są trudne ...
Had jak po weekendzie ?
Tygrysek pewnie odpoczywa ? bo pisałaś coś o urlopiku
Avis powodzenia w pracach
wracaj do nas
Madi pozdrawiam
Udanego dnia Dziewczyny
pa
u mnie ładnie się poniedziałek zapowiada, słonko jest, ptaszki śpiewają a powietrze takie świeże hmm cudnie
weekend u mnie cudownie udany ...odpoczęłam sobie bardzo.. aż mam dużo sił i zapału na ten tydzień..dlatego dzisiaj muszę to wykorzystać i biorę się za ćwiczonka
Black jak tam wino smakowało ?
Kamilka - uszka w górę
Luna Kochana życzę Ci jak najlepiej zresztą wiesz... pierwsze spotkanie macie już za sobą ..pierwsze kroki zawsze są trudne ...
Had jak po weekendzie ?
Tygrysek pewnie odpoczywa ? bo pisałaś coś o urlopiku
Avis powodzenia w pracach
Madi pozdrawiam
Udanego dnia Dziewczyny
pa
Re: Przy kawie ...
Hej kobietki ! Niby nic sie nie stało strasznego ale czasem tak miewam ze mysle o wszystkim byle nie o spaniu... Wezme sie za jakies pranie i sprzatanie ,bo po wekendzie standardowo jest co robic.Wrociłam z miasta i popijam kawke własnie .
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Re: Przy kawie ...
Hejka Kamilka 
oj tak w domu zawsze jest co robić ...smacznej kawusi
oj tak w domu zawsze jest co robić ...smacznej kawusi
Re: Przy kawie ...
W avku to Twoja fotka Kinia?
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Re: Przy kawie ...
nie Kamilka ....
ale jestem brunetka i mam długie włosy ...
w sumie na bok tez się czeszę
ale jestem brunetka i mam długie włosy ...
w sumie na bok tez się czeszę
Re: Przy kawie ...
Szukałam czegos dla siebie ale w koncu kawałek siebie wstawiłam 
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Re: Przy kawie ...
Kinga u mnie ok. Nie martw się mam dziś kupę pracy. W sumie okna juz umylam. Jeszcze tylko podłogi i idę się kąpać. Zrobię sobie wycieczkę rowerowa. No a potem lecę na długi spacer z psem.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny.
Dziś tak ogólnie odpiszę na jedno oko z resztą. A to wyczyn.
Wino smakowało... Tak smakowało, że trzecie konczę sama oczywiście.
Zazdroszczę pogody, u nas upalnie, ale zaraz pewnie będzie grad.
A przeprowadzka w sierpniu. Lot do Londynu.
Dziś tak ogólnie odpiszę na jedno oko z resztą. A to wyczyn.
Wino smakowało... Tak smakowało, że trzecie konczę sama oczywiście.
Zazdroszczę pogody, u nas upalnie, ale zaraz pewnie będzie grad.
A przeprowadzka w sierpniu. Lot do Londynu.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black ale sie rozpędziłaś....masz jakies utrapienie ze sie winkiem poisz? Czy poprostu od tak sobie[FACE WITH STUCK-OUT TONGUE AND WINKING EYE]?
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Luna pracowity dzień widzę ze masz
Re: Przy kawie ...
Luna można powiedzieć, że musiałam się zresetować. 
Najpierw wkurzyła mnie ''przyjaciółka''. Dobrych kilka lat znoszę jej żale za facetem, z którym być nie może, gdyż jest żonaty. Tak się złożyło, że on zerwał z nią kontakt (znowu) i nie odzywa się od kilku miesięcy. I za każdym takim razem wyciągałam ją z dołka, ale dogadywałyśmy się. Ma również inne problemy, które spycha na drugi plan, bo ''jest zrozpaczona''. Niestety te problemy dotyczą jej dzieci a nagle jej dzieci stały się nieważne, bo ma wiecznego doła za jakimś burakiem, który pogrywa sobie i z żoną i z nią jednocześnie. Ale za to tak go wyidealizowała, że słowa na niego nie można powiedzieć, bo zaczyna zachowywać się jak wpieniona wariatka. Dosłownie...
Nagle on przyćmił jej życie jakby nic i nikt inny nie liczył się. Przestały się liczyć dzieci, ona sama i nasza przyjaźń. Wieczny dół. Każda próba poprawiania jej nastroju stała się powodem do zgrzytów... Bo jej nie do śmiechu lub jak mogę nie przejmować się jej życiowym dołem i jak może mi się układać skoro ona cierpi? Pretensje o to, że jestem z czegoś zadowolona, gdy ona jest taka ''poszkodowana''. Przytłaczała. Gdy miałam dobry humor, to od razu go psuła. Nie zapyta co u mnie, co się dzieje, nie zaczyna rozmów nawet od ''cześć'' tylko codziennie dostawałam po kilkanaście wiadomości jak to jej jest źle, jaka to ona nieszczęśliwa itd. Gdy pytam o dzieci, to rzuci jednym słowem i zaczyna trajkotanie o nieszczęśliwej miłości... Jeden facet i reszta świata nie istnieje...
Zaczęła nawet do mnie skakać o to, że mi się z Y układa a jej nie i, że ''dobijam'' ją każdą dobrą nowiną. Więc jeśli mam ją dobijać tym, że jestem szczęśliwa, to mam się nie odzywać wcale.
Tego było za wiele... Powiedziałam jej to samo co zawsze, aby wzięła się w garść, gdyż nie tylko ona ma problemy (a w zasadzie jeden, bo nic innego poza tym facetem nie widzi) i dostałam za przeproszeniem taką zjebę jakbym popełniła największy w życiu grzech. Więc powiedziałam i jej i sobie dość.
Nie na tym polega przyjaźń.
Wkurzył mnie też brat. Zachowuje się jak jakiś nawiedzony fanatyk...
Nawet rozmawiać się z nim nie da, ponieważ zaczyna te swoje wymyślone teorie. Ręcę opadają. Jest sobą, tym samym normalnym bratem tylko wtedy, gdy pokłuci się z żoną.
I na koniec najmłodsza z moich sióstr dowaliła do pieca.
Także twardy reset przydał się.
Najpierw wkurzyła mnie ''przyjaciółka''. Dobrych kilka lat znoszę jej żale za facetem, z którym być nie może, gdyż jest żonaty. Tak się złożyło, że on zerwał z nią kontakt (znowu) i nie odzywa się od kilku miesięcy. I za każdym takim razem wyciągałam ją z dołka, ale dogadywałyśmy się. Ma również inne problemy, które spycha na drugi plan, bo ''jest zrozpaczona''. Niestety te problemy dotyczą jej dzieci a nagle jej dzieci stały się nieważne, bo ma wiecznego doła za jakimś burakiem, który pogrywa sobie i z żoną i z nią jednocześnie. Ale za to tak go wyidealizowała, że słowa na niego nie można powiedzieć, bo zaczyna zachowywać się jak wpieniona wariatka. Dosłownie...
Nagle on przyćmił jej życie jakby nic i nikt inny nie liczył się. Przestały się liczyć dzieci, ona sama i nasza przyjaźń. Wieczny dół. Każda próba poprawiania jej nastroju stała się powodem do zgrzytów... Bo jej nie do śmiechu lub jak mogę nie przejmować się jej życiowym dołem i jak może mi się układać skoro ona cierpi? Pretensje o to, że jestem z czegoś zadowolona, gdy ona jest taka ''poszkodowana''. Przytłaczała. Gdy miałam dobry humor, to od razu go psuła. Nie zapyta co u mnie, co się dzieje, nie zaczyna rozmów nawet od ''cześć'' tylko codziennie dostawałam po kilkanaście wiadomości jak to jej jest źle, jaka to ona nieszczęśliwa itd. Gdy pytam o dzieci, to rzuci jednym słowem i zaczyna trajkotanie o nieszczęśliwej miłości... Jeden facet i reszta świata nie istnieje...
Zaczęła nawet do mnie skakać o to, że mi się z Y układa a jej nie i, że ''dobijam'' ją każdą dobrą nowiną. Więc jeśli mam ją dobijać tym, że jestem szczęśliwa, to mam się nie odzywać wcale.
Tego było za wiele... Powiedziałam jej to samo co zawsze, aby wzięła się w garść, gdyż nie tylko ona ma problemy (a w zasadzie jeden, bo nic innego poza tym facetem nie widzi) i dostałam za przeproszeniem taką zjebę jakbym popełniła największy w życiu grzech. Więc powiedziałam i jej i sobie dość.
Nie na tym polega przyjaźń.
Wkurzył mnie też brat. Zachowuje się jak jakiś nawiedzony fanatyk...
Nawet rozmawiać się z nim nie da, ponieważ zaczyna te swoje wymyślone teorie. Ręcę opadają. Jest sobą, tym samym normalnym bratem tylko wtedy, gdy pokłuci się z żoną.
I na koniec najmłodsza z moich sióstr dowaliła do pieca.
Także twardy reset przydał się.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Ojej Black szczerze to rzeczywiście wcale Ci się nie dziwie wszyscy chcą być w centrum zainteresowania tylko zapominają o tym ze Tobie też może być źle.
Tacy są ludzie.
A ta twoja przyjaciółka sorry ma coś z głową skoro siedzi w takim związku.
Tacy są ludzie.
A ta twoja przyjaciółka sorry ma coś z głową skoro siedzi w takim związku.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Szkoda po prostu słów.
A jak wam dzień upływa?
kamila czyli to Ty na avku?
A jak wam dzień upływa?
kamila czyli to Ty na avku?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
hadasa czuje sie super. Nic mi nie jest. Funkcjonuje normalnie, pracowalam, teraz zajmuje sie mala,
Ale ta choroba jest rozna . U jednego lagodnie jak u mnie teraz, a u innego ataki codziennie.
Ale ta choroba jest rozna . U jednego lagodnie jak u mnie teraz, a u innego ataki codziennie.
Re: Przy kawie ...
BlackWolf tak.
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Re: Przy kawie ...
Hey[SMILING FACE WITH OPEN MOUTH AND SMILING EYES]
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Witajcie 
Kamila, wiesz jak się kilka lat pracuje i praca staje się monotonna, a kilka dni w domu pokazuje że można wiele..
To jednak człowiek zazdrości.
A jak się ma i domek i ogród, oj to jst co robić.
W sumie mi się marzy praca na pół etatu, na miejscu w miarę
Sasza...jak u Ciebie teraz... czyli może się pogorszyć...
trzymam kciuki by się jednak nie pogorszyło i by stal był łagodny przebieg.
Luna, a jak się teraz Ty trzymasz? Kilka dni po ?
Jak szukanie pracy ??
Black <przytul> niestety tacy są .. w większości wszyscy, tylko o sobie myślą...
Kinguś , a u mnie weekend jak zwykle w biegu....
a co u Ciebie ? Dalej rowerkiem ?
Ja wczoraj bylam u lekarza , w sumie nic nowego nie powiedziała..
pęcgerzyk jest, zobaczymy w czwartek jaki będzie
no i endykronolog przede mną jednak....
aaa no i X zdał teorię
a Tygrys, własnie do Szklarskiej jedzie
Kamila, wiesz jak się kilka lat pracuje i praca staje się monotonna, a kilka dni w domu pokazuje że można wiele..
To jednak człowiek zazdrości.
A jak się ma i domek i ogród, oj to jst co robić.
W sumie mi się marzy praca na pół etatu, na miejscu w miarę
Sasza...jak u Ciebie teraz... czyli może się pogorszyć...
trzymam kciuki by się jednak nie pogorszyło i by stal był łagodny przebieg.
Luna, a jak się teraz Ty trzymasz? Kilka dni po ?
Jak szukanie pracy ??
Black <przytul> niestety tacy są .. w większości wszyscy, tylko o sobie myślą...
Kinguś , a u mnie weekend jak zwykle w biegu....
a co u Ciebie ? Dalej rowerkiem ?
Ja wczoraj bylam u lekarza , w sumie nic nowego nie powiedziała..
pęcgerzyk jest, zobaczymy w czwartek jaki będzie
no i endykronolog przede mną jednak....
aaa no i X zdał teorię
a Tygrys, własnie do Szklarskiej jedzie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had ja dziś mam rozmowe w sprawie pracy. Zobaczymy co z tego będzie. Wiadomo ciężko mi zaczynać od nowa ale po takich ekscesach jakie mi mąż zaserwowal to sama wiesz ze jest to nie wybaczalne. Ja juz miałam dość wiadomo mam czasem wątpliwości czy dobrze robie ze go zostawiam ale za dużo tego było. Rodzice mnie przyjęli do siebie. Tak naprawdę nigdy bym nie przestała się jego bać. Każdy chce przecież normalnie żyć a nie w ciągłym stresie. Dopial swojego tak bardzo mu nie odpowiadała moja praca w pizzeri to tak zrobił ze musiałam się z niej zwolnić.
Teraz się tłumaczy ze nie był sobą. I przeprasza ale to już za późno na to wszystko. Ciężko mi ale cóż zrobić. Ciężko mi znów się tu zaklimatyzowac naprawdę ciężko. Ale wkoncu będę miała spokój wewnętrzny.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Teraz się tłumaczy ze nie był sobą. I przeprasza ale to już za późno na to wszystko. Ciężko mi ale cóż zrobić. Ciężko mi znów się tu zaklimatyzowac naprawdę ciężko. Ale wkoncu będę miała spokój wewnętrzny.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
W KFC . jutro mają się odezwać.
Tak myślę o rozwodzie.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Tak myślę o rozwodzie.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Kinguś, to oby jak najszybciej dzień minął...
Luna, ooo
ulubione miejsce mojego X 
Luna, ooo
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ale jeszcze nie wiem czy sie zdecyduje. Szukam czegos innego
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Cześć Wszystkim 
tak jak pisałam wcześniej odzywam się
Luna
Kochana pamiętaj ze zaciskam mocno kciuki za Ciebie aby się ułożyło powoli wszystko. Wierzę, że Ci ciężko ale wierzę także w to że masz na tyle sił aby udźwignąć te trudy które Cię spotkały. Niech każdy nadchodzący dzień będzie dla Ciebie lepszy...
Had
oj Ty ciągle w biegu, zabiegana, zapracowana, myślisz o jakimś urlopku ..? wędrówka po lekarzach Cię czeka ale miej w sobie dużo sił i pozytywnego myślenia, wtedy łatwiej jest...przesyłam moją dobrą energię
...................gratulacje dla X z okazji zdania egzaminu - super
Black
czasem trzeba odreagować a winko to jest jakieś rozwiązanie... szkoda ze wszystkie problemy inni zwalają na Twoją głowę .. w końcu to wszystko wybuchło ... życzę Ci abyś jak najszybciej spotkała się z Ukochanym..
Kamilka
a Tobie jak minął dzień ?
Saszka
witam po sąsiedzku
oj najważniejsze że Twoja choroba została teraz uśpiona oby się nie obudziła już nigdy, bardzo C tego życzę .... wiem że każda choroba jaka nas spotyka czy krótkotrwała czy przewlekła martwi człowieka ... dlatego mniej w sobie dużo siły.. i najważniejsze trzeba kontrolować się. Ja też ciut choruję bo mam astmę i alergię całoroczną, na szczęście mam też lekarza co o mnie dba. Trzymam kciuki za Twoje zdrówko
Cudnego wieczoru dla Wszystkich
tak jak pisałam wcześniej odzywam się
Luna
Kochana pamiętaj ze zaciskam mocno kciuki za Ciebie aby się ułożyło powoli wszystko. Wierzę, że Ci ciężko ale wierzę także w to że masz na tyle sił aby udźwignąć te trudy które Cię spotkały. Niech każdy nadchodzący dzień będzie dla Ciebie lepszy...
Had
oj Ty ciągle w biegu, zabiegana, zapracowana, myślisz o jakimś urlopku ..? wędrówka po lekarzach Cię czeka ale miej w sobie dużo sił i pozytywnego myślenia, wtedy łatwiej jest...przesyłam moją dobrą energię
Black
czasem trzeba odreagować a winko to jest jakieś rozwiązanie... szkoda ze wszystkie problemy inni zwalają na Twoją głowę .. w końcu to wszystko wybuchło ... życzę Ci abyś jak najszybciej spotkała się z Ukochanym..
Kamilka
a Tobie jak minął dzień ?
Saszka
witam po sąsiedzku
Cudnego wieczoru dla Wszystkich
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość