Już był zabrał dziecko . Ma ja przyprowadzić na 20. Jak zwykle z kwiatami na przeprosiny. Ale na to już za późno. Tyle złego mi zrobił jak można być takim człowiekiem. Najpierw zranić a potem jakby nic się nie stało chce wszystko odbudować. Tak się nie da. Ja juz nie potrafię mu w cokolwiek uwierzyć. Charakteru człowieka się nie zmieni niestety. Tyle razy co mi naodstawial to już jest nie wybaczalne. Straciłam radość z życia. Teraz tylko musze się jakoś z tego podnieść.Luna pisze:Cześć wam.
Dziś on przyjeżdża do Oliwi. Mam stres straszny.
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka