No ja już statyw rozstawiłam kombinuję tylko jakiś filtr
Bateria się ładuje
Mam nadzieję że się uda. Ale jeszcze w sumie 2 h ponad
Avis, a o jakiej fryzurce myślisz ??
Może byśmy jakiś wątek założyły z takimi zmianami ??
Można by było choć pogadać i coś doradzić...
Ja kolor już w sumie wybrałam
Ależ okropny ten piątek, tak się wlecze..
Na domiar złego coś mi pralka świruje, mam nadzieję tylko, że nie zamierza zaprotestować i przestać działać..
Jak po zaćmieniu??
Nie wiedziałam, że aż tak na nie czekałyście
Madi zgadzam się z Tobą, ciągnie się ten piątek jak flaczki z olejem. Mogłaby być już sobota.
Hadzia aaa nie wiedziałam, że Tygrysek to Twoja siostra. Super, miło poznać.
Avis hahaha tak coś przypuszczałyśmy.
Jeśli coś przeoczyłam, to dopiszę po obiedzie.
I z miłą chęcią do wątku o zmianach dołączę. Opatentowałam kilka sposobów na zmiane fryzury bez jej ścinania i męczenia włosów farbami.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...
Jeszcze zorza polarna była 17 a ja przegapiłam, ale nie wszędzie było niestety widać.
Ale kiedyś zobaczę.. a co
Madi.. bo czasem czas tak szybko ucieka.. i człowiek nie zdazy napisac.
A mi strasznie szybko teraz leci czas.
Miałam tyyyyle zrobić, a jak zwykle nic nie wyszło...
Black.. no własnie.. coś potem pomyślę.
W sensie wieczorem na spokojnie usiądę i popiszę i pozakładam
Tez widzialam zacmienie :}
probowalam nawet fotki zrobic ale nie wyszly
jej za godzine mam angielski a nie mam nic porobione >panika<
Matko co za dzien...
co do wlosow to sama mam problemy z nimi wiec watek jaknajbardziej tak.
eh wiecie co?Moj synek dzisiaj mnie powalil rano mowiac 'a wiesz mamo a my dzisiaj bd topic marzenke w jeziorze,..mozna tak?
zanim zatrybilam ze mowa o marzannie to mine mialam jak glupia.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Hej.
I jak tam w piątek? Dobrze, że mam urlop - bo taka niemoc mnie dopadła, że zmusiłam się żeby w końcu wstać i coś zrobić.
Black również miło poznać . A Twój brat tu w PL czy w Anglii szuka lekarza i jakiego?
Serduszko - wiadomo co z pracą?
Paolcia - meliska na uspokojenie dobra, może tez pogoda tak wpływa.
Ale Was na zmiany fryzur wzięło . JA na razie tylko podcinam - na zmianę fryzury czy koloru się nie decyduję.
Miłego dnia
Hej Tygrys Jak dzionek Jakoś tak dziwnie bez gg, w pracy to już by całkiem głupio było.
brat Black, we wrocku mieszka, i chyba neurologa szukał... No własnie nei jestem pewna...
Witajcie już Ws doczytałam
widzę że z wiosną chcecie zmienić fryzury, kolory...fajny powiew świeżości
ja zostaję przy moich długich włoskach
co do zniszczonych, osłabionych włosów polecam odżywkę Marion pomarańczowe opakowanie super u mnie się sprawdza jest w formie mgiełki
ja miałam dziś wolne posiałam zioła w doniczkach 9 różnych rodzajów ciekawe czy zejdą mi....bardzo bym chciała
u lekarza wszystko ok teraz luz bluz....a co tam zaszaleję i wypiję kawkę, zaszaleję bo piję kawę raz na półtora tygodnia ale dziś za mną chodzi...
dzień miałam nie za dobry w drodze od lekarza zepsuło mi się auto... tak dziwnie mi chodził silnik i nagle zaświeciły się wszystkie kontrolki zgasło auto.. dojechałam na luzie kilka metrów i skręciłam w polną drogę, potem zapalam go a on nic, odczekałam z 2 minuty i zapalił. przejechałam jakiś kilometr zaparkowałam na parkingu i poprosiłam kogoś z rodziny o pomoc.. okazało się że płynu w chłodnic już nie było, tragedia temperatura w aucie pokazywała 92 stopnie..jakiś dym lekki z pod maski sie unosił...ale sie wystraszyłam ale jest już dobrze.... o rety te auta mnie osłabiają..i oczywiście przypomniał mi się mój wypadek o którym zapominam już pół roku o i wszystko wróciło.. wkurzona jestem ...dla mnie auto to juz tylko blacha..nie ma to jak mój stary golf który umarł..biedny
Black wlaśnie neurolog.
Ja chodziłam do jednej babki.. nawet sympatyczna, ale czy faktycznie bardzo dobra nie wiem....
Na pewno sympatyczna i konkretna....
Kinga.... A czemu mają zioła nie wzejść ? Będzie dobrze
Widze że dziś wiecej osób miało wolne
A z samochodem przebojów współczuję.
Ja pamiętam jak kumplowi z którym jeżdżę co chwila się auto kopciło... horror...
Popytam, Black, o neurologa - ale w poniedziałek jak będę w pracy.
Kinga współczuje przygód z samochodem.Szczęście, że dobrze sie skończyło i Tobie nic się nie stało.
A u mnie - dzień leniwy. Dobrze, że choć na spacer się wybrałam. A u Ciebie Had jak - remont już skończony? A zdjecia z zaćmienia masz już?