Hej
Pozdrowienia od Guśki
Może wkrótce znów do nas zawita, ale jeszcze chwilkę musimy poczekać..
Nie chce żeby S. czytał co pisze na forum, bo Ją ciągle sprawdzał i wolała tego uniknąć.
Ale wróci na pewno
Had ja też brałam duphaston, ale mi nie pomógł, za słabo działał.
Ale z tego co mi lekarz mówił to nawet wspomaga zajście i można go później bezpiecznie stosować w ciąży, bo jest też używany do podtrzymania.
Okaże się wszystko jak zaczniesz stosować przez parę cykli czy coś się poprawi

A plecki jak? Polepszyło się?
Co do wyjazdu Mamy to wiesz, macie więcej swobody ale i więcej obowiązków.. coś za coś niestety..
Tygryska pozdrów i pogoń żeby choć na moment zajrzała
Jamka i jak tam minął dzień? P. wrócił??
Mam nadzieję, że wszystko sobie wyjaśniliście i że się ułoży choć naprawdę nie ogarniam trochę Jego toku myślenia.. Może mamusia Go buntuje??
Zaczęłaś już nową pracę??
Paolcia zazdroszczę cierpliwości, ja to bym z nerwów nie wytrzymała i od razu test robiła

Ja prawka też nie mam i też nieraz słucham, że musi ze mną jechać tu czy tam, ale ja się tym w ogóle nie przejmuję
Blanche witaj

Rany współczuję.. moja siostra jak poszła do dentystki to kanałowo Jej zrobiła nawet zdrowe zęby.. czaisz?? Katastrofa normalnie.. byleby tylko kasę ściągnąć..
miejmy nadzieję, że Ty trafisz na profesjonalistę a nie naciągacza
Serduszko tak to niestety jest z tymi facetami.. najpierw w kość dają, a na drugi dzień błagalnym spojrzeniem proszą o wybaczenie.. nie znoszę tego..
Bac tak mi ochoty narobiłaś, że aż jutro wszystko zakupię i zrobię też

Też za mną gyrosowa chodziła
U mnie z połówkiem już dobrze, na drugi dzień przeprosił i głupio Mu było że się tak zachował.. a ja z taką perfidną satysfakcją wjeżdżałam Mu na psychę.. głupio się czuł tak, że hej..
Powoli zdrowieję, albo przynajmniej tak mi się wydaje, bo dziś tylko raz gorączkę miałam.. ale tak mnie w klatce boli, że aż ciężko mi się oddycha..
Miałam dziś
dzieci do pilnowania, mam nadzieję, że się tylko nie zaraziły

No i Męża już nie mam od 18 bo pojechali tak wcześnie.. ani dziś chwili nie mieliśmy dla siebie.. tyle co obiad zjedliśmy razem i przed odjazdem jakieś pół godziny.. już się przyzwyczajałam że mam Go codziennie..
Rety ale się rozpisałam, ale zabierałam się już od dwóch dni i nie mogłam nic zklecić

Dobranoc wszystkim :*