przecież musiał wiedzieć jeśli tak dlaczego się nie odezwał?
-
polamichalska1809
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt gru 01, 2015 10:16 pm
przecież musiał wiedzieć jeśli tak dlaczego się nie odezwał?
wiec oto moja historia poznaliśmy się 7 lat temu przez moja koleżankę to była miłość od pierwszego wejrzenia(choć w coś takiego nie wierzyłam nigdy) zaczeliśmy do siebie dzwonic jeździć po prostu się spotykać...jeździliśmy na wspólne wycieczki aż po roku zostaliśmy parą było cudownie.Aż do czerwca tego roku jak co dzień jadąc do pracy dzwonię do mojego faceta z miłym powitaniem,, dzień dobry kochanie" jego odpowiedź brzmiała jak zawsze,,dzień dobry maleńka'',porozmawialiśmy jeszcze chwilę i koniec były później tylko sms,ale tego dnia czułam się jakoś dziwnie coś było ze mna nie tak kręciło mi się w głowie nie mogłam nic jesc no ale nie ważne. około godziny 16 dzwoni telefon oczywiście był to mój Grześ jego słowa powaliły mnie z nóg ( PRZEPRASZAM MALEŃKA WIESZ,ŻE BARDZO CIĘ KOCHAM,ALE NIE MOŻEMY BYĆ RAZEM)nie zdążyłam nawet z siebie słowa wydusić... dzwoniłam chciałam porozmawiać dowiedzieć się co się stało zero odezwu,dni mijały,myślałam że zapomnę przynajmniej próbowałam lecz zaczęłam się dalej coraz gorej czuć miesiączkę miałam zawsze nieregularna i jest moja ciąża hmm tylko z kim z fecetem który mnie zostawił jak gdyby nigdy nic,dzwoniłam chciałam mu powiedzieć ale nie odbierał nie odpisywał nie wiem nie wiem po co to robiłam przecież niechcialam się narzucać ale mi chodziło tylko o nasze dziecko... a teraz teraz jestem sama nawet dzieciatka już nie mam. nie wiem czy on wiedział ze byłam w ciąży choć mysle ze tak przecież był przyjecielem mojej kumpeli...a teraz nagle się odezwał(PRZEPRASZAM MALEŃKA BARDZO MI PRZYKRO) i co mu mam powiedzieć rzucić mu się na szyje (choć nadal go kocham)odszedł nie tłumacząc nic i wraca nic nie mówiąc nic jak mam postąpić jak przecież nadal go kocham??
Re: przecież musiał wiedzieć jeśli tak dlaczego się nie odez
Patologia.
NIC nie usprawiedliwia zachowania Twojego byłego faceta. Przykro mi z powodu utraty dziecka, jednak (może to brzydko zabrzmi) może dobrze się stało. Byłaś w ciąży z kimś, kto się od Ciebie odwrócił bez słowa wyjaśnienia. I teraz wyobraź sobie, że ktoś taki miałby być ojcem, miałby dzielić opiekę nad dzieckiem (zakładając, że w ogóle by wziął odpowiedzialność za nie). Jeśli rzeczywiście dowiedział się o ciąży i nie zareagował, to tym gorzej o nim świadczy. Ciesz się dziewczyno, że tak to się skończyło.
Dziwi mnie, że po tym, co się stało, Ty masz dylemat, czy z nim porozmawiać. Naprawdę nie mogę pojąć, jak niektórzy potrafią być zaślepieni. Piszesz, że go kochasz, to ja się pytam: za co go tak bardzo kochasz? Za to, że odszedł po kilku latach bez słowa? Że nie potrafił później tego w jakikolwiek sposób wyjaśnić? Za to, że nie wykazał zainteresowania ciążą? Że byłaś sama w tak trudnym okresie? Ja rozumiem, że miłość nie przechodzi z dnia na dzień, ale też chyba trzeba mieć jakieś resztki godności.
Skończ z nim raz a dobrze. Jedyna odpowiedź w tej sytuacji, na jaką on zasługuje, to: przepraszam maleńki, bardzo mi przykro, ale spierd...j.
A za jakiś czas, za kilka tygodni, miesięcy czy lat zrozumiesz, że może to nie była wcale taka wielka miłość. Zrozumiesz, że był zwykłym prostakiem i nieodpowiedzialnym dupkiem. Poznasz wartościowego faceta i wtedy poznasz, czym jest ta właściwa prawdziwa miłość.
NIC nie usprawiedliwia zachowania Twojego byłego faceta. Przykro mi z powodu utraty dziecka, jednak (może to brzydko zabrzmi) może dobrze się stało. Byłaś w ciąży z kimś, kto się od Ciebie odwrócił bez słowa wyjaśnienia. I teraz wyobraź sobie, że ktoś taki miałby być ojcem, miałby dzielić opiekę nad dzieckiem (zakładając, że w ogóle by wziął odpowiedzialność za nie). Jeśli rzeczywiście dowiedział się o ciąży i nie zareagował, to tym gorzej o nim świadczy. Ciesz się dziewczyno, że tak to się skończyło.
Dziwi mnie, że po tym, co się stało, Ty masz dylemat, czy z nim porozmawiać. Naprawdę nie mogę pojąć, jak niektórzy potrafią być zaślepieni. Piszesz, że go kochasz, to ja się pytam: za co go tak bardzo kochasz? Za to, że odszedł po kilku latach bez słowa? Że nie potrafił później tego w jakikolwiek sposób wyjaśnić? Za to, że nie wykazał zainteresowania ciążą? Że byłaś sama w tak trudnym okresie? Ja rozumiem, że miłość nie przechodzi z dnia na dzień, ale też chyba trzeba mieć jakieś resztki godności.
Skończ z nim raz a dobrze. Jedyna odpowiedź w tej sytuacji, na jaką on zasługuje, to: przepraszam maleńki, bardzo mi przykro, ale spierd...j.
A za jakiś czas, za kilka tygodni, miesięcy czy lat zrozumiesz, że może to nie była wcale taka wielka miłość. Zrozumiesz, że był zwykłym prostakiem i nieodpowiedzialnym dupkiem. Poznasz wartościowego faceta i wtedy poznasz, czym jest ta właściwa prawdziwa miłość.
Re: przecież musiał wiedzieć jeśli tak dlaczego się nie odez
Szczerze, to myślę że odezwał się tylko dlatego bo dowiedział się że straciłaś dziecko, wasze dziecko, gdyby zależałoby mu na Was a nie na tym aby Cię teraz pocieszyć to zachowałby się jak mężczyzna, nie przez sms, ale osobiście. Skoro skończyło się na smsie to nie ma jaj żeby spojrzeć Ci w oczy, porozmawiać, co to za facet skoro nie umie wziąć odpowiedzialności za swoje czyny? Olej go, przepraszam że to powiem, ale lepiej że wyszło jak wyszło, pokazał jaki jest naprawdę. A Ty staniesz na nogi, uwierz mi, każdy czasem potrzebuje takiego kopa żeby w końcu otworzyć oczy
Re: przecież musiał wiedzieć jeśli tak dlaczego się nie odez
Pokazał jaki jest naprawdę. Nie zależało mu ani na Tobie ani na dziecku.
Nie wierzę, że nie dowiedział się wcześniej, że zaszłaś z nim w ciążę skoro macie wspólnych znajomych, którzy o tym wiedzieli. Wybacz, ale ludzie zawsze mają długie języki. Więc zapewne obeszła go ta informacja, olał sprawę a chyba nie tak powinien zachować się prawdziwy facet, czyż nie?
Poza tym co to za rozstanie przez telefon? Nie miał odwagi porozmawiać w cztery oczy.
Przykro mi z powodu dziecka... Nie wyobrażam sobie nawet co czujesz...
Odezwał się sms jakbyś conajmniej zwierzątko straciła. Aż się zagotowałam czytając to... Tu chodziło o wasze dziecko! Nie o zwierzę ani nie o przedmiot!
Ciesz się, że nie zmarnowałaś sobie całego życia na kogoś takiego.
Nie jest wart żadnej kobiety.
Bądź silna... Stać Cię na kogoś kto będzie zasługiwać na Ciebie i pokocha Cię szczerze -całym sercem.
Nie wierzę, że nie dowiedział się wcześniej, że zaszłaś z nim w ciążę skoro macie wspólnych znajomych, którzy o tym wiedzieli. Wybacz, ale ludzie zawsze mają długie języki. Więc zapewne obeszła go ta informacja, olał sprawę a chyba nie tak powinien zachować się prawdziwy facet, czyż nie?
Poza tym co to za rozstanie przez telefon? Nie miał odwagi porozmawiać w cztery oczy.
Przykro mi z powodu dziecka... Nie wyobrażam sobie nawet co czujesz...
Odezwał się sms jakbyś conajmniej zwierzątko straciła. Aż się zagotowałam czytając to... Tu chodziło o wasze dziecko! Nie o zwierzę ani nie o przedmiot!
Ciesz się, że nie zmarnowałaś sobie całego życia na kogoś takiego.
Nie jest wart żadnej kobiety.
Bądź silna... Stać Cię na kogoś kto będzie zasługiwać na Ciebie i pokocha Cię szczerze -całym sercem.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość