problem z prawkiem
-
Aleksanderke18
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: ndz paź 12, 2014 2:20 pm
problem z prawkiem
Witam wszystkich którzy już cieszą się upragnionym plastkiem i tych którzy zdają egzaminy;) mój
Problem polega na tym że nie mogę opanować stresu na egzaminie praktycznym oblałam już 2 raz przez stres głównie prowadzę całkiem nieźle na jazdach doszkalających a na egzaminie klapa ;/Macie jakieś rady jak radzić sobie ze stresem? Jak wyglądał wasz egzamin czy też się denerwowałyście?
Problem polega na tym że nie mogę opanować stresu na egzaminie praktycznym oblałam już 2 raz przez stres głównie prowadzę całkiem nieźle na jazdach doszkalających a na egzaminie klapa ;/Macie jakieś rady jak radzić sobie ze stresem? Jak wyglądał wasz egzamin czy też się denerwowałyście?
Re: problem z prawkiem
No jasne że sie denerwowałam, chyba nie ma takiej osoby co bezstresowo idzie na ten egzamin.
Nogi mi dosłownie dygotały na pedałach... ale się udalo
I Tobie sie uda. Wypij meliskę przed egzaminem, albo bierz przez dwa tygodnie przed tabletki na uspokojenie, wyciszą Cię ale nie zamulą i stresu na egzaminie nie będziesz odczuwać aż tak bardzo . Do tego magnezik pij
Nogi mi dosłownie dygotały na pedałach... ale się udalo
I Tobie sie uda. Wypij meliskę przed egzaminem, albo bierz przez dwa tygodnie przed tabletki na uspokojenie, wyciszą Cię ale nie zamulą i stresu na egzaminie nie będziesz odczuwać aż tak bardzo . Do tego magnezik pij
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
Aleksanderke18
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: ndz paź 12, 2014 2:20 pm
Re: problem z prawkiem
Dziękuję za rady na pewno wykorzystam;) przed drugim podejściem wzięłam tabletkę która miała pomóc się opanować i wyciszyć ale chyba nie pomogła;) cóż teraz spróbuję z herbatką heh;)
Re: problem z prawkiem
ja sie strasznie stresowalam ale udalo sie i zdalam za 1 podejsciem,Wypilam melise przed i chyba spalilam 2 paczki fajek hehe ,Szczerze nie chcialabym juz przez to przechodzic kolejny raz.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
Aleksanderke18
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: ndz paź 12, 2014 2:20 pm
Re: problem z prawkiem
Serduszko86 gratuluję za 1 to niezły wyczyn
co do fajek też paliłam i przed egzaminem i po porażce;) zobaczymy mam nadzieję że do 3 razy sztuka;)
Re: problem z prawkiem
Bedzie dobrze , a najbardziej odstresowuje fakt ze ktos ci mowi ze potrafisz jezdzic i ze dobrze to robisz 
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
Re: problem z prawkiem
mam tak samo! na jazdach instruktor mnie chwali, sama tez czuje sie dobrze za kolkiem a jednak na egzaminie oblewam na najprostszych i oczywistych rzeczach. juz 5 raz bede probowac...
pam
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: problem z prawkiem
Eh cięzki temat. Chciałabym już legalnie móc jeździć bo lubię prowadzić samochód ale jak przychodzi do egzaminu to wpadam w panikę
Na jazdach nie mam żadnego problemu ani technicznego ani jakiegokolwiek innego, jeżdżę normalnie, plac zaliczam z palcem w d...
Pierwszy egzamin oblałam przez czystą złośliwość egzaminatora. Jeździłam po Katowicach 45 minut i jakiś frajer wymusił mi pierwszeństwo ale to tak chamsko, że szok. Egzaminator wcisnął hamulec w sama podłogę i wszystko.... byłam 100 metrów przed WORD-em
Ale było widać, że chciał mnie oblać...i powiem Wam, że zostawiło to trwały ślad w mojej głowie bo na drugim egzaminie dosłownie trzęsłam się ze strachu i co ? I nie ruszyłam nawet z miejsca
2 razy zgasło mi auto ( co na jazdach zdarzyło mi się to może kilka razy i to na samym początku a potem już nie)
To wszystko działo się prawie 1,5 roku temu. I do dziś mam rozstrój żołądka jak pomyślę o egzaminie...
bo przecież kiedyś muszę zamknąć te sprawę i zdać.
Na jazdach nie mam żadnego problemu ani technicznego ani jakiegokolwiek innego, jeżdżę normalnie, plac zaliczam z palcem w d...
Pierwszy egzamin oblałam przez czystą złośliwość egzaminatora. Jeździłam po Katowicach 45 minut i jakiś frajer wymusił mi pierwszeństwo ale to tak chamsko, że szok. Egzaminator wcisnął hamulec w sama podłogę i wszystko.... byłam 100 metrów przed WORD-em
To wszystko działo się prawie 1,5 roku temu. I do dziś mam rozstrój żołądka jak pomyślę o egzaminie...
Re: problem z prawkiem
Fasolka24 a czy kurs nie traci ważnosci po roku? ;/ sama jestem w takiej sytuacji studiuje i nie ma mnie w miescie rodzinnym gdzie zdaje egzaminy i chcialabym je odlozyc do wakacji ale nie wie czy bede jeszcze mogla wrocic do zdawania bo nie chce znow przechodzic kursu od nowa ;/
-
Aleksanderke18
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: ndz paź 12, 2014 2:20 pm
Re: problem z prawkiem
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi dziś miałam egzamin już 3 oblany też się stresowałam ale nie aż tak jak za 1 i 2 podejściem teraz to już nie tylko moja wina widać egzaminator chciał wpisać negaiv i się doczekał błędu po 40 min ;/ na razie odkładam prawko mam już dość tej komercji w wakacje spróbuję jeszcze teraz matura i ciężko pogodzić jedno z drugim;( a co do ważności kursu nie traci na ważności jedynie egzamin teoretyczny trzeba po 6 msc jeśli się nie zda w tym czasie
Re: problem z prawkiem
Mysle, ze nie ma czego zalowac, bo widocznie nie Jestes jeszcze gotowa do tego by byc rasowym kierowca.
Moze to Ci na dobre wyjdzie i za jakis czas wrocisz do gry o prawko.
Powiem Ci , ze czasami takie doswiadczenia nas hartuja i po raz kolejny juz zdajemy egzamin spiewajaco.
Sama zobaczysz.
Moze to Ci na dobre wyjdzie i za jakis czas wrocisz do gry o prawko.
Powiem Ci , ze czasami takie doswiadczenia nas hartuja i po raz kolejny juz zdajemy egzamin spiewajaco.
Sama zobaczysz.
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: problem z prawkiem
Dokładnie, sam kurs nie traci ważności ale już egzamin teoretyczny tak. Po pół roku musisz zdawać od nowa. Nie wiem na ile to prawdziwe, ale słyszalam, że podobno zrobili bezterminową teorię... ale nie wiem dokładnie.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: problem z prawkiem
Prawda jest taka że egzamin to nie jest nic strasznego i jak się nie potrafi przez niego przejść to raczej należy zapomnieć o czyms takim jak prawko. NIe każdy nadaje się do prowadzenia samochodu.
Re: problem z prawkiem
Teoria juz teraz nie traci waznosci, potwierdzam
a z kursem to jak w koncu? Rok?
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: problem z prawkiem
Absolutnie się z Toba nie zgadzam Red. Kurs nie traci ważności wcale Blanche_
Re: problem z prawkiem
Ja na twoim miejscu nie odkładałabym egzaminu, później bedzie ci trudniej, bo bedziesz miała drugą przerwę.
Re: problem z prawkiem
Mysle, ze to co napisales Red ma sens, a to dlatego, ze niestety nie kazdy z nas ma predyspozycje do tego by byc kierowca.redorange666 pisze:Prawda jest taka że egzamin to nie jest nic strasznego i jak się nie potrafi przez niego przejść to raczej należy zapomnieć o czyms takim jak prawko. NIe każdy nadaje się do prowadzenia samochodu.
Lepiej czasami spasowac , bo mozna naprawde tego zalowac.
Czasami nachodzi mnie taka smutna refleksja , ze sporo ludzi zupelnie o konsekwencjach i odpowiedzialnosci za zasiadanie za kolkiem zupelnie zapomina.
A przeciez od ogromnej checi posiadania upragnionego prawka do ew drogowych dramatow droga jest bardzo , ale to bardzo krotka.
Moze lepiej czasami odpuscic .?
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: problem z prawkiem
Nikt nigdy nie myśli o samochodzie jak o pocisku o masie około 1,2-1,5 tony który w nieodpowiednich rękach jest maszyną do zabijania. To tak samo jak by dać komuś odbezpieczony pistolet i powiedzieć masz... strzelaj... jeden będzie strzelał miesiącami i nikogo nie trafi (jak będzie miał szczęście) a inny trafi za pierwszym razem.
Samo zdobycie papierka zwanego prawkiem to jedno.. a nauka prowadzenia samochodu trwa cały czas... od pierwszego uruchomienia silnika do ostatniej jazdy...
Samo zdobycie papierka zwanego prawkiem to jedno.. a nauka prowadzenia samochodu trwa cały czas... od pierwszego uruchomienia silnika do ostatniej jazdy...
Re: problem z prawkiem
Redorange666 - ostatnie Twoje zdanie oddaje bardzo dobrze obraz rzeczyistości na drodze .
Ja ze swojej strony mogę dodac że prawdziwego kierowcę poznaje się w zimie.
Wszystkim przyszym kierowcom i nie tylko życzę szerokiej drogi
Ja ze swojej strony mogę dodac że prawdziwego kierowcę poznaje się w zimie.
Wszystkim przyszym kierowcom i nie tylko życzę szerokiej drogi
Re: problem z prawkiem
Stres w takiej sytuacji jest bardzo MEGAAAA! jest na to rada, parę sposobów
nie zdanie 1 czy 2 egzaminów na prawo jazdy to nie jest jeszcze koniec świata. jednym się udaje za pierwszym, drugim, trzecim, a innym za 10 :p ale ilość zdawania egzaminu nie jest niczym złym. Różnie się zdarza. niektórzy po prostu mają szczęście, bo trafili na dobrego egzaminatora.. u mnie podczas zdawania egzaminu nogi się telepały na wszystkie strony świata (nie fajny uczucie) ;/ ale doszłam do wniosku że nie warto się stresować, bo tak na prawdę nie ma czym
wsiadasz i myślisz o czymś przyjemnym, relaksujesz się, i co najważniejsze miej wrażenie że obok siedzi Twój instruktor i jest mniejszy stres, jest przyjemniej. W duszy przypomnij sobie np. o śmiesznej sytuacji ze znajomymi, czy pomyśl i śpiewaj sobie pod nosem jakąś ulubiona swoją piosenkę. Wierze w Ciebie! dasz rade
trzymam kciuki 
Re: problem z prawkiem
Lepiej niech myśli o tym, żeby nikogo nie przyjechać i nie wylądować na drzewie, zamiast bujać w obłokach. Za kierownicą trzeba być maksymalnie skoncentrowanym.marta002 pisze:wsiadasz i myślisz o czymś przyjemnym, relaksujesz się (...) przypomnij sobie np. o śmiesznej sytuacji ze znajomymi, czy pomyśl i śpiewaj sobie pod nosem jakąś ulubiona swoją piosenkę.
http://signum.healthcare/ - prywatna opieka medyczna
Re: problem z prawkiem
Zgadzam się, trzeba się skoncentrować. Myśląc o wszystkim innym na pewno popełnisz błąd!
http://www.mazureczek.pl/
Re: problem z prawkiem
A ja zdałam za 4 razem. Na każdym egzaminie egzaminatorzy mówili mi, że aż są zdziwieni, że muszą napisać NEGATYWNY bo jeżdżę odważnie i widać, że lubię to robić 
No ale głupie błędy się zdarzyły !!
W końcu udało mi się zdać za 4 razem i jest gitarka
No ale głupie błędy się zdarzyły !!
W końcu udało mi się zdać za 4 razem i jest gitarka
Re: problem z prawkiem
Zdałam za piątym razem, dlaczego? bo to było pierwsze podejście przy, którym odpuściłam. Pomyślałam sobie, że co ma być to będzie. Nie ma innego sposobu. Przed wcześniejszymi egzaminami budziłam się zlana zimnym potem, to był straszne. Kiedy tylko przestało mi zależeć - udało się 
Re: problem z prawkiem
Niebawem mam zamiar zapisać się na kurs. Jestem pełna obaw. Mam jednak świadomość tego, iż nie mogę pozwolić na to, aby zjadł mnie stres. Nie wyobrażam sobie nie mieć prawa jazdy.
forum policyjne
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość