praca mężczyzny a jego starania

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: praca mężczyzny a jego starania

Post autor: redorange666 »

Się tego trochę namnożyło...
Więc po kolei.

Miałęm kiedyś żonę... ale zanim nastąpiło założenie obrączki na palec nie specjalnie jej przeszkadzało to co robię. Wręcz był to jakiś tam powód do dumy... a później dla niej przekleństwo. Czy to ja się zmieniłem?? Nie nie ja tylko ona nagle zmieniła front. Ja zawsze powtarzałem że w sezonie jak się ścigam to te kilka weekendów jest dla mnie najważniejsze i nic się wtedy nie liczy. Mówiłem ostrzegałem i uprzedzałem.
Sumaryczny efekt jest taki (i nie tylko z powodu moich pasji) z rudą się rozstałem i całe kuchnia szczęście.

Wiem doskonale co to jest kompromis, wiem jak rozmawiać i wiem że trzeba się nagiąć do potrzeb drugiej strony. wiem i zdaję sobie z tego sprawę. Są małe wyjątki i tymi wyjątkami są dla mnie te racing weekendy na których startuję czy jadę kibicować i pomagac moim znajomym.
Zawsze zresztą proponuję aby moja lepsza połówka (nie wiem czy lepsza ale na pewno ładniejsza) pojechała tam ze mna i spędziła ten czas przy mnie. Sa tam również żony czy dziewczyny innych zawodników i mogła by się z nimi zakolegować. MIeć z kim czas spędzać wtedy kiedy mnie nie ma bo żyję w innym świecie. Za to wieczory mielibyśmy wspólne... szkoda że zawsze odpowiedź jest taka sama. Mnie to nudzi ja tam nie mam nic do roboty etc itp.

Faza związku nr 3 czyli dziecko i małżeństwo.
Czy dziecko musi az tak wiele zmienić w życiu rodziców??? Moim zdaniem nie. Nie musi. Można nadal robić to co się kocha i wychowywac dziecko. Jak mamusia i tatuś mają swoje pasje i coś co ich napędza to można pokazać to temu małemu ufokowi i zarazić czymś... a na pewno pokazać że w życiu jest coś znaczeni lepszego niż siedzienie przed blokiem i plucie na chodnik.
Czego dzisiaj brakuje młodym ludziom??? Zainteresowań. Pasji... Ci którzy odnaleźli to w sobie to jest mały odsetek. reszta wali wóde, pali jointy i siedzi pod blokiem narzekając jak to nie dostali tego czy tamtego. Winni są temu rodzice którzy harując na bachora nie poświęcili mu czasu i nie pokazali świata takiego jakim oni go widzą. Jest praca, dom i wieczne zmęczenie.
Jasne generalizuję... ale tak niestety u ogromnej ilości rodzin tak to wygląda.

Mam przykład idealnej rodziny. Kobieta prowadzi swoja firmę i to jest pasja (ta forma działalności i to w niej robią). On motocyklista ściagający się na podobnym poziomie jak ja i dziennikarz prowadzący włase czasopismo. Maja dwójke dzieci.
No i dziwnym trafem mają czas na swoje pasje. dzieci sa wychowywane normalnie z tatusiem i mamusia na racig weekend kibicują, w tygodniu ile mogą tak pomagaja rodzicom w obowiązkach i pracach. od małego mieli obowiązki a nie tlyko przyjemności i zasypywanie ich zabawkami.
Teraz syn lat 10 ściga się w wyścigach młodych, córka poszła w ślady mamy i przesiaduje czas wolny i tworzy wraz z mamą. Znajduje sie czas na zabawe prace wyścigi i nikt żadne z nich nigdy nie sapało że kolejny weekend na torze czy na targach lub innych. Raz dzieciakami zajmowala sie mama a raz tata bo mama była na targach. Zawsze jeździli razem... wszędzie.
Właśnie takiej kobiety szukam a nie kompromisu: wiesz mamy teraz dziecko to ty rzucasz wszystko i wiesz mamy dziecko.
Co to to nie.

Snajper: cieszę się że jesteś szczęsliwy Ty i Twoja kobieta oraz młodsze. :)
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: praca mężczyzny a jego starania

Post autor: Jamelia »

Widzisz Red własnie o to mi chodziło i Snajperowi chyba też? O to porozumienie, że dzieckiem opiekujemy się wspólnie, nie ze na raz ale własnie tak jak Twoi znajomi, ona chce wyjść to wychodzi bo wie ze ma do tego prawo , tak samo on i nikt nikomu nie wylicza czasu spedzonego przy dziecku albo bez dziecka. To jest własnie to co powinno byc w każdym zwiazku, zrozumienie ze partner nawet jesli jest kobietą... :D ma równiez swoje prawa i potrzeby, a to ze pojawiło się dziecko nie oznacza że to jej zycie sie nagle zmienia tylko ich obojga. A mowa byla własnie o panach ktorzy po pojawieniu sie dziecka niezamierzaja uczestniczyc w opiece nad nim.
dobrze ze Snajper te fazy opisał bo my o 3 a Ty z Astra o pierwszej i smy się prawie niezrozumieli :D ale pogadalismy chociaż :D :D
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość