Jak to u Was było?
Poród
-
mysienka81
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: śr lis 28, 2012 10:58 am
Re: Poród
cze ja rodzilam dwa razy i nie mialam rozterek chciałam rodzic naturalnie bałam sie cesarki tego bolu naturalny porod wcale nie jest taki zly
Re: Poród
Porodów jest tyle ile kobiet każdy jest inny ja rodziłam trzy razy dwa razy zupełnie naturalnie a trzeci na epiduralu i jestem zadowolona z wyboru pierwszy poród szybko sprawnie chwila strachu chwila bólu i synek na ręku
Drugi traumatyczny strach ból strach ból strach ból .... i tak na przemian ale to wina lekarza podał mi antybiotyk na który jestem uczulona i doszło do wstrząsu więc poród od odejścia wód trwał ponad 50 godzin pod koniec już było mi wszystko jedno oby było już po synek był bardzo zmeczony
Trzeci był książkowych szybki bez bolesny z uśmiechem chwila strachu i wysiłku i ponad czterokilowy chłopak prawie sam wyszedł 
-
dobroslawa
Re: Poród
Również podzielę się doświadczeniem, choć rodziłam tylko raz i mam nadzieję,że kiedyś postaramy się z mężem o rodzeństwo dla córki.
Mój poród był indukowany, tzn. wywoływany farmakologicznie przez podanie oksytocyny (hormon szczęścia wydzielany także w trakcie porodu), ponieważ dziecko było przenoszone o 8 dni i miałam barszo mało wód podowych. OD 8 rano do 15 nic się nie działo, dopiero po 15 dostałam pierwszy skurcz porodowy. W sumie pierwsza faza trwała 2 godziny, druga pół. Nie czułam typowego bólu, tylko dusiłam się, nie mogłam złapać oddechu, dziecku też słabło tętno. Po 20 minutach lekarka powiedziała,że będzie cięcie, bo ciągle nie ma główki, drugi lekarz skakał mi po brzuchu jak po piłce, złamał mi 2 żebra:( , cięcia nie byo, bo pojawiła się główka, a potemm już poszło. Najgporzej wspominam nacięcie krocza, zamiast w czasie skurczu, wykonano je pomiędzy. Poza tym - mogło być gorzej, dziecko urodziło się zdrowe i silne, a ja po wszytskim wracałam do sił bite 2 tygodnie, na przemian tylko spałam,jadłam i karmiłam, przewijałam i kąpałam dziecko. Te dwa tygodnie po porodzie były najgorsze w moim dotychczasowym życiu.
Usłyszałam kiedyś mądrość, którą przekazuję - nie jest sztuką urodzić, lecz sztuką jest wstać po porodzie.
Pozdrawiam
Mój poród był indukowany, tzn. wywoływany farmakologicznie przez podanie oksytocyny (hormon szczęścia wydzielany także w trakcie porodu), ponieważ dziecko było przenoszone o 8 dni i miałam barszo mało wód podowych. OD 8 rano do 15 nic się nie działo, dopiero po 15 dostałam pierwszy skurcz porodowy. W sumie pierwsza faza trwała 2 godziny, druga pół. Nie czułam typowego bólu, tylko dusiłam się, nie mogłam złapać oddechu, dziecku też słabło tętno. Po 20 minutach lekarka powiedziała,że będzie cięcie, bo ciągle nie ma główki, drugi lekarz skakał mi po brzuchu jak po piłce, złamał mi 2 żebra:( , cięcia nie byo, bo pojawiła się główka, a potemm już poszło. Najgporzej wspominam nacięcie krocza, zamiast w czasie skurczu, wykonano je pomiędzy. Poza tym - mogło być gorzej, dziecko urodziło się zdrowe i silne, a ja po wszytskim wracałam do sił bite 2 tygodnie, na przemian tylko spałam,jadłam i karmiłam, przewijałam i kąpałam dziecko. Te dwa tygodnie po porodzie były najgorsze w moim dotychczasowym życiu.
Usłyszałam kiedyś mądrość, którą przekazuję - nie jest sztuką urodzić, lecz sztuką jest wstać po porodzie.
Pozdrawiam
Re: Poród
Pracuję na oddziale noworodkowym i sali porodowej. Chcecie coś wiedzieć z fachowej wiedzy to proszę pytajcie. Ale błagam nie słuchajcie tak do końca innych matek bo poród to indywidualna sprawa. Tak jak i ojciec towarzyszący przy porodzie. Uwierzcie mi drogie kobiety że widok kobiety rodzącej kobiety nia jest przyjemny.
Re: Poród
To czas, kiedy szyjka macicy musi się rozewrzeć do 10 cm, aby umożliwić dziecku opuszczenie macicy. U wielu kobiet (choć często nawet o tym nie wiedzą) rozwieranie zaczyna się podczas ostatnich tygodni ciąży.
Maluch już wcześniej przyjął "pozycję startową", a teraz skurcze zmuszają go do mocnego przygięcia główki do klatki piersiowej. Początkowo będziesz odczuwała co 7-10 min niezbyt silne, trwające około 30 sekund skurcze. Wraz z upływem czasu staną się one intensywniejsze i częstsze, choć zdarza się, że co drugi skurcz jest słabszy. Możliwe, że na początku porodu twój organizm będzie chciał się w naturalny sposób oczyścić - u wielu kobiet w pierwszych godzinach akcji skurczowej pojawia się biegunka i wymioty.
Maluch już wcześniej przyjął "pozycję startową", a teraz skurcze zmuszają go do mocnego przygięcia główki do klatki piersiowej. Początkowo będziesz odczuwała co 7-10 min niezbyt silne, trwające około 30 sekund skurcze. Wraz z upływem czasu staną się one intensywniejsze i częstsze, choć zdarza się, że co drugi skurcz jest słabszy. Możliwe, że na początku porodu twój organizm będzie chciał się w naturalny sposób oczyścić - u wielu kobiet w pierwszych godzinach akcji skurczowej pojawia się biegunka i wymioty.
Re: Poród
Poród może być postrzegany jako przeciwieństwo śmierci, jako że stanowi początek życia poza organizmem matki. W większości kultur wiek określany jest w odniesieniu do tego właśnie wydarzenia.
Za początek porodu uważa się moment wystąpienia regularnych bolesnych skurczów macicy, którym towarzyszą zmiany zachodzące w szyjce macicy, głównie jej skrócenie i rozwarcie.
Za początek porodu uważa się moment wystąpienia regularnych bolesnych skurczów macicy, którym towarzyszą zmiany zachodzące w szyjce macicy, głównie jej skrócenie i rozwarcie.
MSi necesitas los curos de coaching lo que mejor nos parece es el http://darteformacion.es - "Pozdrawiam M4r0tik4
"
Re: Poród
aga.ta pisze:miałam dwa razy cesarskie cięcie i bardzo się z tego cieszę, obyło się bez żadnych komplikacji, wielogodzinnych trudności itp. to nie był mój kaprys, przesądziły wyłącznie względy zdrowotne.
Ja jednak jestem zwolnikiem porodu naturalnego choćby nawet przez to że nie ma potem blizn po godzinie można się na spokojnie umyć pod prysznicem bynajmniej ja tak miałam że po godzinie normalnie chodziłam jedynie po epiduralu musiałam odczekać aż znieczulenie do końca odpuści teraz jak bym miała rodzić to też na epiduralu bez bólu i stresu wypoczęta więc i wysiłek nie jest taki straszny i dziecko jest spokojniejsze
Re: Poród
a ja mialam cesarke tez ze wzgledow zdrowotnych choc to troche skomplikowane i na ogolnym nie chcialabym o tym pisac.. w kazdym razie nie wiem co bylo nie tak bo czulam bol podczas cesarki mimo ze mialam znieczulenie od pasa w dol.... mialam czuc tylko szarpniecia w momencie wyciagania dziecka a wcale tak nie bylo... cala sie trzeslam nie wiem czy z zimna czy ze stresu przykryli mnie kocem..lezysz potem jak dluga 8 godz i nie mozesz glowy nawet uniesc bo potem bol niesamowity moze byc czy jakies powiklania.. a pierwsze podniesienie sie z lozka po cieciu cesarskim??masakra wstac nie mozesz taki bol ze na wozku mnie wiezli do toalety chodzilam tiptopami zgarbiona masakra mysle ze rekonwalescencja duzo dluzsza niz po porodzie silami natury... zdecydowanie zaluje z ewybralam cesarke moglam jednak zdecydowac sie an porod silami natury...pozdrawiam
-
sun979
Re: Poród
Ja jestem młoda, ale już wiem, że zawsze będę za porodem naturalnym. Co natura to natura...
Chyba, że względy zdrowotne wskazują inaczej to co innego.
Mam kilka pytań do pań, które rodziły:
1. Czy nacięcie krocza jest bardzo bolesne i odczuwalne?
2. Jakiego typu miałyście znieczulenie?
3. Czy fakt ktoś jest szczupły, a ktoś grubszy ma jakiekolwiek znaczenie?
4. Po jakim czasie mogłyście sikać, chodzić?
5. Czy znieczulenie do kręgosłupa jest bardzo bolesne i niebezpieczne?

Mam kilka pytań do pań, które rodziły:
1. Czy nacięcie krocza jest bardzo bolesne i odczuwalne?
2. Jakiego typu miałyście znieczulenie?
3. Czy fakt ktoś jest szczupły, a ktoś grubszy ma jakiekolwiek znaczenie?
4. Po jakim czasie mogłyście sikać, chodzić?
5. Czy znieczulenie do kręgosłupa jest bardzo bolesne i niebezpieczne?
Re: Poród
witam
ja rodziłam w styczniu 2012 roku mając 23 lata. i nie chce tu nikogo zniechęcać czy tez odstraszyć. ale mój poród, rodziłam naturalnie to było coś strasznego, oczywiście moment kiedy moja córka wyszła na świat był najcudowniejszą chwilą w moim życiu.
tak jak pisałam rodziłam naturalnie i na dodatek bez znieczulenia do tego dodam ze mała ważyła 4.100 wiec duża była. ból był nie do opisania, nie mogła nawet usiąść o własnych siłach. potem rozcięcie tez bez znieczulenia, i na dodatek baba zamiast zrobić to na skurczy zrobiła to na bez skurczu z bólu prawie zemdlałam. nie rodziłam długo bo 6 godzi ale to było najdłuższe 6 godz . potem szycie dostałam znieczulenie ale czułam każde przesunięcie igły i nitki . coś strasznego. po porodzie przewieźli mnie na sale a rano kiedy kazali isc mi siku to zemdlałam bo straciłam dużo krwi (cała noc ze mnie ciekło) . moje 3 koleżanki z sali robiły przy dzieciach wszystko a ja nie mogłam wstać łóżka , bul był przeokropny nawet przy przekręcaniu sie. do przebrania małej dzwoniłam po męża lub wołałam położną . żeby sie isc wykapać położna musiała mnie trzymać a druga myć.
ale teraz mam przecudna córkę dla której mogła bym przejść to jeszcze raz
p.s dodam tylko ze mój maż z porodówki wyszedł cały poobijany, podrapany i z podartą podkoszulka
ja rodziłam w styczniu 2012 roku mając 23 lata. i nie chce tu nikogo zniechęcać czy tez odstraszyć. ale mój poród, rodziłam naturalnie to było coś strasznego, oczywiście moment kiedy moja córka wyszła na świat był najcudowniejszą chwilą w moim życiu.
tak jak pisałam rodziłam naturalnie i na dodatek bez znieczulenia do tego dodam ze mała ważyła 4.100 wiec duża była. ból był nie do opisania, nie mogła nawet usiąść o własnych siłach. potem rozcięcie tez bez znieczulenia, i na dodatek baba zamiast zrobić to na skurczy zrobiła to na bez skurczu z bólu prawie zemdlałam. nie rodziłam długo bo 6 godzi ale to było najdłuższe 6 godz . potem szycie dostałam znieczulenie ale czułam każde przesunięcie igły i nitki . coś strasznego. po porodzie przewieźli mnie na sale a rano kiedy kazali isc mi siku to zemdlałam bo straciłam dużo krwi (cała noc ze mnie ciekło) . moje 3 koleżanki z sali robiły przy dzieciach wszystko a ja nie mogłam wstać łóżka , bul był przeokropny nawet przy przekręcaniu sie. do przebrania małej dzwoniłam po męża lub wołałam położną . żeby sie isc wykapać położna musiała mnie trzymać a druga myć.
ale teraz mam przecudna córkę dla której mogła bym przejść to jeszcze raz
p.s dodam tylko ze mój maż z porodówki wyszedł cały poobijany, podrapany i z podartą podkoszulka
Re: Poród
Ad.1sun979 pisze:Ja jestem młoda, ale już wiem, że zawsze będę za porodem naturalnym. Co natura to natura...Chyba, że względy zdrowotne wskazują inaczej to co innego.
![]()
Mam kilka pytań do pań, które rodziły:
1. Czy nacięcie krocza jest bardzo bolesne i odczuwalne?
2. Jakiego typu miałyście znieczulenie?
3. Czy fakt ktoś jest szczupły, a ktoś grubszy ma jakiekolwiek znaczenie?
4. Po jakim czasie mogłyście sikać, chodzić?
5. Czy znieczulenie do kręgosłupa jest bardzo bolesne i niebezpieczne?
Jest bolesne ale do wytrzymania.
Ad.2
Znieczulenie w kręgosłup. Od pasa w dół jesteś jakby bezwładna, dziwne uczucie ale mnie to nawet śmieszyło :p czułam skurcze ale takie delikatne, że luzik. Ja byłam zadowolona ze znieczulenia.
Ad.3
Masa ciała nie ma znaczenia przy porodzie. Niektórzy mówią, że jak ktoś ma szerzej biodra to poród jest lżejszy. Ale ja w to nie wierze znam dużo dziewczyn bardzo szczupłych i z wąskimi biodrami które nie miały ciężkich porodów. Myślę ze to sprawa indywidualna.
Ad.4
po porodzie 2 godziny każą leżeć i odpoczywać. Podczas naturalnego porodu traci się sporo krwi więc jest się bardzo osłabionym. Sikać mogłam właściwie od razu. gorzej z chodzeniem, ale nie było to spowodowane bólem krocza, bardziej osłabieniem organizmu, kiedy wstawałam robiło mi się czarno przed oczami, parę dni po porodzie dochodziłam do siebie. Problem jest natomiast z siedzeniem zanim krocze się nie zagoi to jest to spory dyskomfort. Ja szybko zaczęłam siadać bo już na 3 dzień nie sprawiało mi to problemu.
Ad.5
Znieczulenie nie boli prawie nic czuje się tylko lekkie ukłucie jak komara. Jest dość niebezpieczne, ale jeśli się nie poruszysz i zrobi je specjalista to nic się nie powinno stać.
Ps. Przez całą ciąże czułam obawy jak to będzie, nie mogłam sobie wyobrazić porodu. Ale kiedy już zaczęłam rodzić strach minął sam. Poród jest tak naturalnym instynktem kobiety, że jak już czujesz bóle to wiesz, że musisz urodzić i strach przechodzi. Każda kobieta jest inna i inaczej przechodzi ciąże i poród. Ja tylko napisałam o swoim konkretnym przypadku:)
Re: Poród
Ja rodziłam trzy razy. Pierwszy poród miał być naturalny, lecz po 12 godzinach męczarni i bóli krzyżowych zaczęłam mieć drgawki jak przy padaczce. Dziecko po takim czasie czuło się coraz gorzej. Gdy lekarze zdecydowali się w końcu na cesarkę, ja przez drgawki nie byłam wstanie się podpisać,by cesarka się odbyła, więc zrobiłam tylko jakiś bazgroł długopisem. Następnie przez drgawki nie mogli mnie znieczulić,więc całkiem mnie uśpili. Dziecko urodziło się w zamartwicy, dostało jeden pkt na 10, a ja wylądowałam na OIOMie.
Sama jestem jedynaczką i zawsze pragnęłam mieć dwoje/troje dzieci, więc mimo koszmarnych przeżyć zdecydowałam się na kolejną ciążę. Jednak poinformowałam lekarza o przykrych doświadczeniach przy pierwszym porodzie i kolejna dwójka dzieci urodziła się cała i zdrowa poprzez cesarskie cięcie. Owszem leżałam w szpitalu za każdym razem dłużej, chodziłam przygarbiona, spałam w pozycji półsiedzącej,ale świadomość,że dziecku nic nie zagraża wynagrodziła mi wszelki ból. I zdecydowanie wolę cesarkę od koszmarnego porodu drogami natury,który wysłałyby mnie i moją pierwszą córkę na tamten świat.
Sama jestem jedynaczką i zawsze pragnęłam mieć dwoje/troje dzieci, więc mimo koszmarnych przeżyć zdecydowałam się na kolejną ciążę. Jednak poinformowałam lekarza o przykrych doświadczeniach przy pierwszym porodzie i kolejna dwójka dzieci urodziła się cała i zdrowa poprzez cesarskie cięcie. Owszem leżałam w szpitalu za każdym razem dłużej, chodziłam przygarbiona, spałam w pozycji półsiedzącej,ale świadomość,że dziecku nic nie zagraża wynagrodziła mi wszelki ból. I zdecydowanie wolę cesarkę od koszmarnego porodu drogami natury,który wysłałyby mnie i moją pierwszą córkę na tamten świat.
-
sun979
Re: Poród
Zastanawiam się jak to jest, gdy dowiadujemy się o ciąży i 1 myśl - będę rodzić.
Czy ten strach jest na prawdę tak wielki? Czy więcej jest radości? Chodzi mi o sytuacje, gdy mamy odpowiednie warunki. Ja jeszcze nigdy nie rodziłam. Chciałabym dzieciątko tak za 3 lata. Wiem, że gdybyśmy wpadli to bym się cieszyła, ale sama ta myśl o rodzeniu. Czy to na prawdę jest aż tak straszne?
Re: Poród
A mnie najpierw powiedzieli, że muszę poczekać i będę mieć cesarskie cięcie (z czego bardzo się ucieszyłam), a potem okazało się, że dostałam skurczy i rozpoczęła się akcja porodowa hmm. No i na końcu urodziłam naturalnie i jestem do dzisiaj bardzo z siebie dumna. Warto było "pocierpieć" 
http://www.niulife.pl
Re: Poród
Witam ja rodziłam dwukrotnie przez cc. Pierwszy raz w 2009 r. po 18 godzinach silnych skurczów wody zrobiły się zielone i niestety tętno zaczęło zanikać, lekarz podjął decyzję, żeby ciąć. Zaskakująco szybko doszłam wtedy do siebie, na drugi dzień i dość sprawnie wstawałam, sama opiekowałam się córeczką. Teraz Nadia ma już prawie 6 lat. W tym roku w lutym urodziłam synka Natana. Te druga cesarka była planowa. Dużej dochodziłam do siebie, przez prawie tydzień podnoszenie się z łóżka to był horror. A po cewnikowaniu przy oddawaniu moczu czułam się jakbym miła w przewodach moczowych pokruszone szkło. Po około tygodniu już było ok. Więcej szczegółów na moim blogu w miesiącu lutym.
http://mamik.online-24.pl Zapraszam na bloga - mama i psycholog
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość