Pomaganie potrzebującym....
Pomaganie potrzebującym....
Po temacie jaki wywiązał się w SB, naszła mnie myśl by założyć temat....
Jak to u Was jest jeżeli chodzi o pomaganie innym ??
Dajecie pieniądze na ulicy ??
Oddajcie rzeczy np do czerwonego krzyża??
Przelewacie jakieś środki ??
PRzekazujecie 1% podatku??
Jak pomagacie??
Czy wg Was wiąże się z tym jakieś ryzyko ??
Jak to u Was jest jeżeli chodzi o pomaganie innym ??
Dajecie pieniądze na ulicy ??
Oddajcie rzeczy np do czerwonego krzyża??
Przelewacie jakieś środki ??
PRzekazujecie 1% podatku??
Jak pomagacie??
Czy wg Was wiąże się z tym jakieś ryzyko ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Pomaganie potrzebującym....
Oczywiście, że jest ryzyko. Teraz ludzie są bez skrupułów i wykorzystują w dużym stopniu dobroć i łaskawość osób pomagających..
Jeśli chodzi o pomaganie, na ulicy nie daje, żebrakom nie daje, bo nie mam pewności że nie są to oszuści.. Natomiast jak najbardziej jestem za akcjami typu Podziel się życiem- oddaj krew..Czy też jak ostatnio była u nas Biała sobota czy jakoś tak, to polegało na tym, że lekarze i pielęgniarki udzielali porad, robili bezpłatne badania, konsultacje i takie tam.. W takim przypadku jak najbardziej.. Nie popieram wośp, caritasu ani innych tego typu organizacji które rzekomo pomagają potrzebującym..
Jeśli chodzi o pomaganie, na ulicy nie daje, żebrakom nie daje, bo nie mam pewności że nie są to oszuści.. Natomiast jak najbardziej jestem za akcjami typu Podziel się życiem- oddaj krew..Czy też jak ostatnio była u nas Biała sobota czy jakoś tak, to polegało na tym, że lekarze i pielęgniarki udzielali porad, robili bezpłatne badania, konsultacje i takie tam.. W takim przypadku jak najbardziej.. Nie popieram wośp, caritasu ani innych tego typu organizacji które rzekomo pomagają potrzebującym..
Re: Pomaganie potrzebującym....
zawsze jest ryzyko ja staram się pomagać rzeczowo rzadko finansowo, bo sama kasy nie mam,przeważnie zanim pomogę konkretnej osobie staram się ja poznać i jej historię,nie wymagam dokumentów bo ja to nie urząd skarbowy.Kilka razy dałam się nabrać na tak zwane prośby ,od tamtej pory staram się poznać osobę ,chociaż ciuchy po dziecku oddaję z nadzieją że trafi w dobre rence nie na handel.1procent podatku też ofiaruję dzieciomktóre go potrzebują ,lecz też wdrażam się w historię dziecka.
Re: Pomaganie potrzebującym....
Oczywiście bliskim i znajomym zawsze chętnie pomogę
Re: Pomaganie potrzebującym....
Ale wiecie ze czasem i historie chorych dzieci są zmyślone....
kiedyś jedna dziennikarka, zaczęła sprawdzać...
takie cyrki wychodziły... a ludzie kasę wpłacali....
kiedyś jedna dziennikarka, zaczęła sprawdzać...
takie cyrki wychodziły... a ludzie kasę wpłacali....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Pomaganie potrzebującym....
Ja kiedys byłam na forum dla chorych dzieci miałam pod opieka chłopca z artrogrypozą,chłopiec niestety zmarł do dziś ubolewam nad tym,tam nauczyłam się w jaki sposób pomagać aby nie zrobić krzywdy nikomu,jak utrzymywać kontakt z rodzinami itd .Co do osób prywatnych oczywiście zawsze ryzykujemy pomoca,nie jestem z tych co finansowo pomagają tylko rzeczowo i jak na razie tylko raz dałam sie w ciukla zrobić ale chyba mam za miekkie serce po prostu
Re: Pomaganie potrzebującym....
fajnie że w ogóle są takie akcje...
tak jak np teraz ta akcja dla chorej dziewczynki, która chce dostać jak najwiecej kartek na urodziny
jednak to znaczy że ludzie próbują coś zrobić... zdziałać...
tak jak np teraz ta akcja dla chorej dziewczynki, która chce dostać jak najwiecej kartek na urodziny
jednak to znaczy że ludzie próbują coś zrobić... zdziałać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Pomaganie potrzebującym....
A tez słyszałam o tej akcji ciekawe ile uzbiera tych kartek 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomaganie potrzebującym....
ja oddaje rzeczy po dzieciach tym których znam . sama nie mam wiele wiec finansowo nie mogę pomagać . niestety mam skromne srodki alimenty i rodzinne a nie jest tego wiele . Wiec mogę oddac jedynie rzeczy po dzieciach
Re: Pomaganie potrzebującym....
Tu gdzie teraz mieszkam jest rodzina wielodzietna i matka ma na tyle niepokolei w glowie, że choć dostają nowe firmowe ciuchy dla dzieci to ona je do szkoły posyła w potarganych rzezcach żeby wiedział każdy że u nich taka bieda.. jak najwięcej kasy by chciała wyłuskać, a mężuś siedzi w domu, robić mu się nie chce ale w sumie po co, kasę i tak dostaną..
I jest coraz więcej takich ludzi, mogłabym opisywać dużo takich przypadków jak ludzie kombinują, udają, a prawdziwie potrzebującym państwo nie pomoże, bo są "ważniejsi" od nich..
I jest coraz więcej takich ludzi, mogłabym opisywać dużo takich przypadków jak ludzie kombinują, udają, a prawdziwie potrzebującym państwo nie pomoże, bo są "ważniejsi" od nich..
Re: Pomaganie potrzebującym....
Pańtwo szybciej pomoże alkocholikom jak rodzinom z dziećmi które faktycznie potrzebują środków do życia
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomaganie potrzebującym....
tak myszko to jest racja nasze państwo pomaga alkoholikom bo oni dostają zawsze a dla dzieci i rodzin które kupia chleb niema . sama tego doświadczyłam i od kilku lat nie korzystam z mopsu . Bo zaduzo upokazaja . wiem gdybym pila to by mi pomogli bo na to maja popieranie alkoholizmu
Re: Pomaganie potrzebującym....
zgodzę sie z Tobą ja korzystam z mops ale tylko alimenty i rodzinne zasiłek dla dziecka niepełnosprawnego ale o zapomogę bym nie poszła bo cię zdeptaja jak robaka i patrza jak byś złą matką była
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość