niepokojąca fascynacja
-
otojestkasia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 4:12 pm
niepokojąca fascynacja
Witam, Jestem Kaśka i mam 24 lata.
Trafiłam na to forum bo nie mogę ostatnio sobię poradzić z pewnym nietypowym problemem który narasta we mnie przez lata.
Kilka lat temu poznałam fajnego faceta który jak dla mnie okazał się być ideałem pod każdym względem - wyglądu, inteligencji, poczuciem humoru, sposobem ubierania, sposobem rozmawiania ze mną i innymi ludźmi, jego sposób na nawiązywanie kontaktów, radzeniem z problemami innych... Mogłabym tak wyliczać w nieskończoność. Kiedyś byłam tylko kroplą w morzu i jedną z tysiąca jego znajomych... koleżanek... Ale przez ostatnie dwa lata... a kilka ostatnich miesięcy nasze relacje bardzo się zacieśniły... Jesteśmy bardzo blisko...niczym rodzeństwo.. Mamy wiele wspólnych pasji, razem chodzimy na zakupy zatrzaskując sie w jednej przymierzalni, wymieniamy sie ciuchami, razem przygotowujemy wiele imprez, codziennie do siebie dzwonimy....jesteśmy nierozłączni.
No wlaśnie.. Ktoś by spytał czemu nie jestesmy razem? Otóź... tak...Jestem w nim zakochana, wpatrzona w niego jak w obrazek.... Byłam przez te 5 lat w dwóch związkach ale nie umiem ułożyć sobie życia bo kocham tylko jego... Ale... No wlasnie..ale! Jako że jesteśmy bardzo blisko...kiedys poukładałam sobie pewne fakty i jego pewne wyjazdy weekendowe za miasto... I (jest to sprawdzona prawdziwa informacja) okazało się że...jeździ na terapie dla osob HOMOSEKSUALNYCH..... chociaż mi nigdy o tym nie powiedział, bo może... boi sie albo jest mu wstyd? Bo jest głęboko wierzący.... Ale to nie jest mój jedyny problem z tym związany... otóż od czasu kiedy wiem o jego skłonnościach zaczęłam zagłębiać się w temat....i zaczęłam się strasznie fascynować mężczyznami homoseksualnymi... poznałam kilku...są moimi kumplami (dalszymi kumplami ale jednak) . zaczęłam czytać o tym wiele książek ale to sie stała jakas chora fascynacja... chyba lubię tą grupę społeczną za bardzo! nawet zdarza mi się oglądać pornografię gejowską! Sama interesuję się modą i czesto ubieram się w męskich sklepach ( z resztą ostatnio panuje moda na unisex w ciuchach i wiele blogerek modowych to poleca..sama z resztą też nią jestem od niedawna....) Bardzo proszę o pomoc co mam robić? Czy jest to przejaw u mnie jakiejs choroby że kocham homoseksualistę (chociaz nigdy mu o tym nie powiedzialam) i ze tak fascynują mnie męzczyzni homoseksualni. A może któraś z was ma podobnie ? pozdrawiam.
Trafiłam na to forum bo nie mogę ostatnio sobię poradzić z pewnym nietypowym problemem który narasta we mnie przez lata.
Kilka lat temu poznałam fajnego faceta który jak dla mnie okazał się być ideałem pod każdym względem - wyglądu, inteligencji, poczuciem humoru, sposobem ubierania, sposobem rozmawiania ze mną i innymi ludźmi, jego sposób na nawiązywanie kontaktów, radzeniem z problemami innych... Mogłabym tak wyliczać w nieskończoność. Kiedyś byłam tylko kroplą w morzu i jedną z tysiąca jego znajomych... koleżanek... Ale przez ostatnie dwa lata... a kilka ostatnich miesięcy nasze relacje bardzo się zacieśniły... Jesteśmy bardzo blisko...niczym rodzeństwo.. Mamy wiele wspólnych pasji, razem chodzimy na zakupy zatrzaskując sie w jednej przymierzalni, wymieniamy sie ciuchami, razem przygotowujemy wiele imprez, codziennie do siebie dzwonimy....jesteśmy nierozłączni.
No wlaśnie.. Ktoś by spytał czemu nie jestesmy razem? Otóź... tak...Jestem w nim zakochana, wpatrzona w niego jak w obrazek.... Byłam przez te 5 lat w dwóch związkach ale nie umiem ułożyć sobie życia bo kocham tylko jego... Ale... No wlasnie..ale! Jako że jesteśmy bardzo blisko...kiedys poukładałam sobie pewne fakty i jego pewne wyjazdy weekendowe za miasto... I (jest to sprawdzona prawdziwa informacja) okazało się że...jeździ na terapie dla osob HOMOSEKSUALNYCH..... chociaż mi nigdy o tym nie powiedział, bo może... boi sie albo jest mu wstyd? Bo jest głęboko wierzący.... Ale to nie jest mój jedyny problem z tym związany... otóż od czasu kiedy wiem o jego skłonnościach zaczęłam zagłębiać się w temat....i zaczęłam się strasznie fascynować mężczyznami homoseksualnymi... poznałam kilku...są moimi kumplami (dalszymi kumplami ale jednak) . zaczęłam czytać o tym wiele książek ale to sie stała jakas chora fascynacja... chyba lubię tą grupę społeczną za bardzo! nawet zdarza mi się oglądać pornografię gejowską! Sama interesuję się modą i czesto ubieram się w męskich sklepach ( z resztą ostatnio panuje moda na unisex w ciuchach i wiele blogerek modowych to poleca..sama z resztą też nią jestem od niedawna....) Bardzo proszę o pomoc co mam robić? Czy jest to przejaw u mnie jakiejs choroby że kocham homoseksualistę (chociaz nigdy mu o tym nie powiedzialam) i ze tak fascynują mnie męzczyzni homoseksualni. A może któraś z was ma podobnie ? pozdrawiam.
Re: niepokojąca fascynacja
Wiesz, również mam znajomych homoseksualistów, w zasadzie większe grono od nowych znajomych. Nawet byłam zaproszona na ślub przyjaciela, który zalegalizował taki związek za granicą. Myślę, że Twoja fascynacja nie jest chorobą, to po prostu spora ciekawość na coś, co jest dla Ciebie inne i obce. Jeśli jesteś czysto heteroseksualna i kiedy poznasz takie osoby, świat w którym obecnie żyjesz może się gwałtownie zmieniać. Zmienia się jego postrzeganie a to co dla większości ludzi jest nienormalne no bo według nich - jak można być w homoseksualnym związku? -staje się normalne i porządkiem dziennym. Może ciekawić. Każda inność może zaciekawić i nie mam na myśli orientacji.
To, że zakochałaś się w kimś takim to nie jest choroba, nie znałaś jego prawdziwego "Ja" a nawet gdybyś znała to uczucia nie wybierają. I to też byłoby normalne. Pytasz co ma robić? Jedyne co Ci mogę odpowiedzieć to bądź sobą.
To, że zakochałaś się w kimś takim to nie jest choroba, nie znałaś jego prawdziwego "Ja" a nawet gdybyś znała to uczucia nie wybierają. I to też byłoby normalne. Pytasz co ma robić? Jedyne co Ci mogę odpowiedzieć to bądź sobą.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: niepokojąca fascynacja
wydaje mi się że ciekawość to przecież jeszcze nie fascynacja
powiem szczerze że jestem osobą która jest w stanie zaakceptować homoseksualistę, murzyna czy cygana, naprawdę jest mi to wszystko jedno kto kim jest. Sama nie jestem ideałem i tego też nie wymagam od innych.
Niekoniecznie powinnaś z nim o tym rozmawiać bo to nie jest (zwłaszcza dla niego) łatwy temat. Zazwyczaj homoseksualiści są bardzo przystojni, świetnie się ubierają, mamy z nimi doskonały kontakt! i właśnie aż się serce kroi że taki facet nie będzie należał nigdy do jakiejkolwiek kobiety
Niekoniecznie powinnaś z nim o tym rozmawiać bo to nie jest (zwłaszcza dla niego) łatwy temat. Zazwyczaj homoseksualiści są bardzo przystojni, świetnie się ubierają, mamy z nimi doskonały kontakt! i właśnie aż się serce kroi że taki facet nie będzie należał nigdy do jakiejkolwiek kobiety
-
otojestkasia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 4:12 pm
Re: niepokojąca fascynacja
hmm nie wiem czy to takie normalne i czy to tylko ciekawość bo jest pare osób które wręcz sie ze mnie podśmiewa że może ja sama jestem gejem (sic.) albo że gdybym była facetem to też na pewno bym nim była.... nie wiem, może użyłam złego doboru słów mówiąc FASCYNACJA ale na pewno nie jest to tylko ciekawość... jest to jakaś skłonność to spędzania z nimi wiekszej ilosci czasu, poznawania nowych i nastepnych... w sumie przestali mnie nawet interesowac heterycy będący potencjalnymi kandydatami na faceta dla mnie.... a z jednej storny nie ukrywam, że skoro mam juz 24 lata a za chwile 25 to chcialabym byc w jakims związku, prowadzącym do ślubu albo przynajmniej do jakies stabilizacji matrymonialnej.... ale taki obecny stan rzeczy kompletnie mnie blokuje.....
-
paula
Re: niepokojąca fascynacja
mam kolegę który po rozstaniu z dziewczyną zarzekał się że już żadnej nie chce, że kobiety są okropne, że powinno się nas pozabijać itd itd itd. Od rozstania minęły jakieś 3-4 lata. Poszedł do pracy. Spotkał tam śliczną dziewczynę która również się nim zainteresowała. Są razem już 2 lata. W związku z tym - nie możesz zakładać że nie interesują cię zwykli faceci. Może po prostu nie było aktualnie żadnego takiego który wzbudził w tobie aż takie zainteresowanie. Miłość przychodzi z czasem i jest nieoczekiwana. To że teraz jesteś zainteresowana homoseksualistami to nie oznacza że jesteś jakaś inna. Każdy ma jakieś tam swoje "zboczenia" i o tym nie mówi. Ja też mam kilka dość dziwnych i gdybym się nimi podzieliła z koleżankami to też by mnie wyśmiały. Także nie przejmuj się tym.
-
otojestkasia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 4:12 pm
Re: niepokojąca fascynacja
jakoś nie potrafię się tym nie przejmować, ale spróbuje chociaż przynajmniej patrzeć jako na zwykly problem, nie jak na coś co sprawia że mam bardziej chore problemy od innych.
zapomniałam jeszcze wspomnieć o pewnym istotnym fakcie. dwa lata temu przez pół roku spotykałam sie z facetem który zaczął nawet pomieszkiwać (nie mieszkam juz z rodzicami, wynajmuje sama mieszkanie) i po tym pół roku przez przypadek dowiedziałam sie ze jest gejem i ze spotyka sie jednoczesnie ze mną i ze swoim chłopakiem ...
tak wiec moze tak z przymrużeniem oka mówiąc mam jakieś "szczęście" do takich mężczyzn.... boję się, że już zawsze bede sama a nie mam w ogole przyjaciół tylko tego o tkorym wspominalam w moim pierwszym wpisie... to jest takie błędne koło... ze chcw z nim spędzać najwiecej czasu chociaz wiem że nigdy miedzy nami do niczego nie dojdzie a i tak zamiast poznawac nowych ludzi, miec kolezanki ja skupiam sie tylko na nim...
zapomniałam jeszcze wspomnieć o pewnym istotnym fakcie. dwa lata temu przez pół roku spotykałam sie z facetem który zaczął nawet pomieszkiwać (nie mieszkam juz z rodzicami, wynajmuje sama mieszkanie) i po tym pół roku przez przypadek dowiedziałam sie ze jest gejem i ze spotyka sie jednoczesnie ze mną i ze swoim chłopakiem ...
tak wiec moze tak z przymrużeniem oka mówiąc mam jakieś "szczęście" do takich mężczyzn.... boję się, że już zawsze bede sama a nie mam w ogole przyjaciół tylko tego o tkorym wspominalam w moim pierwszym wpisie... to jest takie błędne koło... ze chcw z nim spędzać najwiecej czasu chociaz wiem że nigdy miedzy nami do niczego nie dojdzie a i tak zamiast poznawac nowych ludzi, miec kolezanki ja skupiam sie tylko na nim...
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: niepokojąca fascynacja
Jeżeli z góry będziesz zakładać, że już zawsze będziesz sama to w końcu w to uwierzysz i tak będziesz postępować, że to się ziści. Myśl pozytywnie. Może musiałaś trafić na homoseksualistów aby mieć nieco inne podejście do życia? Może te spotkania miały wnieść coś do Twojego świata? Ja też mam kolegę geja. Nie obnosi się z tym wprost przeciwnie bardzo wąskie grono znajomych o tym wie. Na pewno znajdziesz kogoś komu będziesz mogła zaufać i będzie dla Ciebie wszystkim:)
Amantium irae amoris integratio.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość