Z tego, co piszesz, wynika, że jako takie
życie seksualne macie, ale dla mnie osobiście życie seksualne bez pocałunków jest dziwnie płytkie, więc rozumiem Twój smutek.
Spróbuj jeszcze raz porozmawiać z mężem i męcz go dopóty, dopóki nie poda jakiegoś konkretnego argumentu, gdyż to że "nie bardzo potrzebuje" jest trudne do uwierzenia. Przecież kiedyś było normalnie.
Spytaj go, dlaczego mu się znudziło, czy już mu się nie podobasz, czy robisz coś źle... To że znalazł sobie kochankę, jest odrobinę możliwe, ale jeszcze bym nie wyciągała takich pochopnych wniosków. Poza tym, zamiast szukać w rewanżu kochanka, jak to napisała koleżanka wyżej, lepiej po prostu się rozstać - mniej będziesz cierpieć. No ale to już ekstremalna sytuacja. Najpierw poważna, szczera i otwarta rozmowa.
Powiedz mu też, jakie to dla Ciebie jest ważne. Jeśli Cię kocha, powinien się przemóc i zacząć znowu Cię całować. Nie wydaje mi się, by to było dla niego jakieś wielkie poświęcenie, a jaką radość by Tobie sprawił!