Nasze codzienne BLUZGI...
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Kur*a znowu muszę na niego czekać !!!!!!
-
no.nie.wiem
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
MILAN kontra ARSENAL
3-0
73 minuta
Mój mąż : "Kurwa ty patałachu, kaloszu, kurwa, durniu, kurwa, kurwa".
Rzygać mi się chce tą liga mistrzów.
Się zastanawiam czy w moim tv jeszcze mieszczą się jakieś inne kanały
3-0
73 minuta
Mój mąż : "Kurwa ty patałachu, kaloszu, kurwa, durniu, kurwa, kurwa".
Rzygać mi się chce tą liga mistrzów.
Się zastanawiam czy w moim tv jeszcze mieszczą się jakieś inne kanały
-
Nala
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
No nie zaliczyłam tego chuolernego egzaminu! Tyle nauki, tyle godzin! A fuj! :/
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
A ja się dziś wUrwiłm na szefa , który kazał mi i mojej koleżance przyjechać do pracy mimo braku prądu i wody..grr - dla jasności wykłóciłam się z nim ,że nie przyjadę bo nie ma warunków do pracy i żeby łaskawie powiadomił mnie jak wróci prąd, to przyjadę - ustąpił ale potem nie obyło się bez złośliwości z jego str. Najgorsiejsi są szefowie , którzy nie przepuszczą ani chwili co by nie kontrolować pracownika.. MAĆ MAĆ !!
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
hah też tak często mam - zawsze JA czekam nigdy ON Urwamartynka pisze:Kur*a znowu muszę na niego czekać !!!!!!
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Dżizes, kur*a, ja pier*olę! Ależ mnie denerwuje zbliżający się egzamin, w ramach kampanii wrześniowej! Czytam 400stronicową książkę i rozumiem tylko "bla, bla, bla, bla, bla, BLA" !
Czarno to widzę. Oby tylko nie było warunku, bo wtedy znów będzie urwa za zmarnotrawione 300zł.
Czarno to widzę. Oby tylko nie było warunku, bo wtedy znów będzie urwa za zmarnotrawione 300zł.
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
-
dzo
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
trzymam kciukiTinuviel pisze:Dżizes, kur*a, ja pier*olę! Ależ mnie denerwuje zbliżający się egzamin, w ramach kampanii wrześniowej! Czytam 400stronicową książkę i rozumiem tylko "bla, bla, bla, bla, bla, BLA" !
Czarno to widzę. Oby tylko nie było warunku, bo wtedy znów będzie urwa za zmarnotrawione 300zł.
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Nienawidzę poniedziałków, grrrrrr. I znów wstawać po 5, znów telepać się pksem w ten poranny ziąb do Warszawy, siedzieć te pierdolone 8h w szkole i być w domu dopiero przed 17.
Jeszcze mam w grudniu egzamin semestralny ze strzyżenia męskiego, nie zaliczę bo nie mam kogo strzyc, obcinałam tylko 3x, a oczywiście nikt do mnie na praktyki do szkoły nie chce przyjechać i mi pomóc w nauce!!!!! :/
Jeszcze mam w grudniu egzamin semestralny ze strzyżenia męskiego, nie zaliczę bo nie mam kogo strzyc, obcinałam tylko 3x, a oczywiście nikt do mnie na praktyki do szkoły nie chce przyjechać i mi pomóc w nauce!!!!! :/
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Szkoda, że strzyżenie męskie, bo ja bym chętnie dała sobie podciąć końcówki

Co do tej szkoły to nie jest aż tak źle
Ja pracuję w tygodniu, w weekendy chodzę na uczelnię na magisterkę (a ostatnio mam zjazdy co tydzień, więc 0 wolnego czasu)
Mieszkam w Warszawie, ale czy do pracy, czy na uczelnię, jadę ponad godzinę w jedną stronę 
Co do tej szkoły to nie jest aż tak źle
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Ja do szkoły jeżdżę 1,5h 
Re: Nasze codzienne BLUZGI...
Zimo, kocham cie, ale spieprzaj i zrób tak, żeby śnieg się utrzymywał przy plusowych temperaturach 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

