Mój mąż zainstalował w naszym samochodzie monitoring gps .. To jest taki system, który pokazuje mu gdzie aktualnie znajduje się samochód, ile spala paliwa, a nawet jest w stanie odtworzyć dokładną trasę, jaką została pokonana samochodem! Nie chce słyszeć o rezygnacji z usług! Ale do rzeczy:
Mąż tłumaczył mi, że zainstalował to we wszystkich naszych samochodach (mamy firmę transportową), żeby jego pracownicy nie wykorzystywali samochodów do celów prywatnych i żeby oszczędzać paliwo.. Ale teraz mąż sprawdza także gdzie jeżdżę ja. Nie robię niczego złego, jestem mu wierna, ale czuje się bardzo niekomfortowo gdy on wylicza mi, że na dojazd do fryzjera zużyłam tyle i tyle paliwa i że taniej byłoby gdybym pojechała autobusem..
Czuję się całkowicie kontrolowana i nie wiem jak to zmienić. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale on jest przekonany że ta firma spadła mu z nieba i to doskonałe narzędzie dla jego firmy i moja opinia raczej się tu nie liczy..
Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
Ostatnio zmieniony śr gru 16, 2015 3:48 pm przez BlackWolf, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Świetna reklama. Treść edytuję z powodu naruszenia regulaminu.
Powód: Świetna reklama. Treść edytuję z powodu naruszenia regulaminu.
- kusicielka
- Extra Kobietka
- Posty: 306
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm
Re: Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
To tak na powaznei czy jakaś prowokacja?
Brzmi jak temat z trudnych spraw...
Brzmi jak temat z trudnych spraw...
Re: Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
O ile to nie prowokacja, to radziłabym postawić sprawę jasno. Nie ma prawa do kontrolowania, czy jemu się to podoba czy nie. Twoje zdanie powinno też się liczyć, jesteście partnerami a nie swoimi podwładnymi.
A co do firmy, to zarządzanie nią nie polega na sprawdzaniu wszystkiego i wszystkich. To jest nasze polskie cebulanckie myślenie, nic poza tym. Twojemu mężowi proponuję jakiś kurs z zarządzania, bo chyba się zagalopował.
A co do firmy, to zarządzanie nią nie polega na sprawdzaniu wszystkiego i wszystkich. To jest nasze polskie cebulanckie myślenie, nic poza tym. Twojemu mężowi proponuję jakiś kurs z zarządzania, bo chyba się zagalopował.
Re: Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
Nie, to nie prowokacja. Teraz wszędzie pełno "trudnych spraw" i czasem trudno głupi problem wyrazić tak, żeby nie brzmiał jak właśnie ujęcie z "trudnych spraw". Przepraszam że tak to zabrzmiało.
Nie chcę wyolbrzymiać problemu. Po prostu chciałam zasygnalizować pewien problem: co wybrać - mój pełny komfort psychiczny czy oszczędności w firmie?
Sam w sobie ten monitoring gps to faktycznie super sprawa, bo sie okazało ze niektórzy pracownicy urządzali sobie miesięcznie wycieczki nawet na 300km za nasze pieniądze..
Nie chcę wyolbrzymiać problemu. Po prostu chciałam zasygnalizować pewien problem: co wybrać - mój pełny komfort psychiczny czy oszczędności w firmie?
Sam w sobie ten monitoring gps to faktycznie super sprawa, bo sie okazało ze niektórzy pracownicy urządzali sobie miesięcznie wycieczki nawet na 300km za nasze pieniądze..
Re: Mój mąż ma nade mną całkowitą kontrolę! Jak się uwolnić?
Artex159 pisze:Nie, to nie prowokacja. Teraz wszędzie pełno "trudnych spraw" i czasem trudno głupi problem wyrazić tak, żeby nie brzmiał jak właśnie ujęcie z "trudnych spraw". Przepraszam że tak to zabrzmiało.
Nie chcę wyolbrzymiać problemu. Po prostu chciałam zasygnalizować pewien problem: co wybrać - mój pełny komfort psychiczny czy oszczędności w firmie?
Sam w sobie ten monitoring gps to faktycznie super sprawa, bo sie okazało ze niektórzy pracownicy urządzali sobie miesięcznie wycieczki nawet na 300km za nasze pieniądze..
Nie wiem, czego oczekujesz. Chcesz być sprawdzana na każdym kroku, to na to pozwalaj. A jak nie, to postaw sprawę jasno. Nie rozumiem, w czym jest problem. Masz prawo do własnego zdania i Twoja opinia powinna być tak samo ważna. Co to ma znaczyć, że Twój mąż jest "przekonany" o swojej racji? To Ty nie możesz być przekonana o swojej racji? Nie potraficie ze sobą rozmawiać jak dwoje dorosłych ludzi?
Ja bym nigdy w życiu na to nie pozwoliła. Nie chodzi o to, że oszukuję swojego faceta. Nie wyobrażam sobie wyliczania mi każdej złotówki i wiecznego zrzędzenia. Chcę jechać do fryzjera czy gdziekolwiek indziej samochodem, to jadę. Pracuję, mam swoje pieniądze i swoje sprawy do ogarnięcia. I są inne sposoby na kontrolowanie wydatków. Ale co kto lubi.
Kiedyś pracowałam w firmie, w której patrzono mi na ręce i sprawdzano na 10 sposobów, czy aby na pewno można mi zaufać. Jestem uczciwą osobą, swoją pracę zawsze wykonywałam rzetelnie i z sercem. Myślałam, że to ciągłe obserwowanie i testowanie mnie za jakiś krótki czas minie, ale moja szefowa miała zgoła inne plany. Odeszłam po niecałym roku i nigdy w życiu nie czułam takiej ulgi psychicznej.
Owszem, takie szpiegowanie pomoże wykryć jednego czy dwóch oszustów (o ile w ogóle), tylko nikt nie myśli o tym, w jakiej sytuacji stawia tych uczciwych pracowników.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość