Mój FACET jest nieudacznikiem

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
natalkaDawidka
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 8:41 pm

Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: natalkaDawidka »

Co mogę zrobić poza zerwaniem z nim? On mnie kocha, mogę na niego liczyć, gdy mam problem, ale traktuje mnie jak przyjaciółkę, a nie jak kobietę. Nie odzywa się nawet 3 dni, nie wymyśla nam atrakcji (zawsze ja muszę wymyślać gdzie byśmy mogli razem wyjść, a on tylko kręci nosem), nie randkujemy- spędzamy razem czas oglądając seriale. Zero romantyzmu. Nie dostaję prezentów bez okazji, a te dostawane z jakiejś okazji (urodziny itp. nawet na przeprosiny mi kwiatów nie dał nigdy) są tanim bublem z chin- pierścionek za 6 i za 12zł (WTF?!), 3 róże, potem się jeszcze pochwalił, że były po 2zł za sztukę i zrobił taki interes! Najdroższa rzecz od niego była za 20zł, podczas gdy ja nigdy nie daję mu nic tańszego niż za 35zł, bo wstydziłabym się dać mu takiego gówno jak on mi. Przedstawiłam mu swój punkt widzenia (gdy dał mi te 2 pierścionki za 6zł), że to wygląda tak, jakby mu na mnie nie zależało i jakby chciał mnie obrazić tym aluminiowym prezentem i wtedy wyszło na jaw, że ON JEST PO PROSTU TAK GŁUPI, ŻE MYŚLAŁ, ŻE LICZY SIĘ TO BY BYŁO ŁADNE, A NIE DOBREJ JAKOŚCI I W PRZYZWOITEJ CENIE.
Kiedy powiedziałam mu, że chłopak mojej siostry, mój tata o moją mamę naprawdę się o starał (dałam konkret6ne przykłady), to powiedział, że on jest inny i powiedział, że szukam kogoś, kim on nie jest. A gdy wreszcie zrozumiał, że zaraz z nim zerwę, powiedział, że stanie się bardziej romantyczny, ALE NA TAKIE ZMIANY POTRZEBUJE CZASU. Jesteśmy ze sb 5miesięcy.
Nie mam siły sterczeć ciągle nad nim i wytykać mu palcami, że czegoś nie zrobił i wyraźnie wskazywać mu, co ma zrobić. On to powinien sam wiedzieć. Powinien wiedzieć, że kobiety się adoruje, że się do nich dzwoni, a nie pisze na fejsie, że się zabiega o spotkania z nimi a nie mówi im, że "jemu wystarczy jedno spotkanie na tydzień". Nie dojrzał do związku. Co robić? :(
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: Hadassa »

Tak szczerze, to jezeli minęlo 5 miesięcy a Ty już się z nim męczysz, to co będzie później ??
Wiesz.. o cenę nie chodzi ale o sam gest, to fakt..
Ale byle by ten gest wygladał też jakos...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Burbi
Samiec
Posty: 193
Rejestracja: śr sie 07, 2013 10:24 pm

Re: Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: Burbi »

Ile wy właściwie macie lat?
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: Astra »

O matko jedyna, jak to czytam to moje dlugie wlosy staja mi deba z totalnego
zadziwienia i szoku.
NatalkoDawidka chce zwyczajnie zapytac czy Ty tak naprawde wiesz czego chcesz od
swojego faceta , poza niezadowoleniem i wyliczaniem to czego nie zrobil albo zrobil zle?
Zauwaz , ze straszliwie zrzedzisz macisz i ustawiasz , a nawet wybrzydzasz nie doceniajac
szczerych intencji swojego chlopaka.
Narzucasz dyktat i chciejstwo , nie pozwalajac facetowi na bycie soba.
To , ze Twoj facet nie obdarowuje CIe zlotymi precjozjami z szafirami i diamentami to wcale nie oznacza , ze nie darzy Cie uczuciem i to szczerym.
Kupujac Ci takie malo wartosciowe blyskotki daje Ci tego dowod , bo moze tylko na to go
stac.
Zreszta zawsze najwazniejsze sa intencje , bo one pozwalaja docenic czlowieka i pokazac jego najlepsze cechy charakteru.
To stara prawda jak swiat i dobrze jest ja zauwazyc w swoim zyciu.
Twoj facet wydaje sie byc osoba wbrew temu co sugerujesz opanowana i wywazona, a Tobie widac to jakos nie za bardzo pasuje.
Nie da sie przypasowac drugiej osoby by byla taka jak My , bo kazdy z nas to inny egzemplarz bez wzgledu na plec i zachowuje sie rowniez inaczej od nas.
Jesli chcesz by miedzy wami zapanowala nic porozumienia w uczuciach to przemysl swoj sposob postrzegania i oceniania zachowan swojego faceta i nie usiluj zmieniac go na swoje podobienstwo i kopyto.
Bo to sie niestety nigdy w zyciu dwojga ludzi nie sprawdza i nie sprawdzi ,rowniez w Twoim przypadku.
Jesli Ci zalezy na facecie bo np. jest Ciebie wart ,to nie przekreslaj tej znajomosci mimo, ze nie do konca spelnia ona Twoje oczekiwania, lecz pracuj dyskretnie stosujac kompromis i zrozumienie jego zachowan.
To nie jest trudne zadanie , ale wymaga pewnej konsekwencji postepowania z Twojej strony.
Jesli to potrafisz zrobic to uda Ci sie z tym facetem cos trwalszego zbudowac.
PS. Jesli po przeczytaniu tego komentarza poczulas sie w jakis sposob urazona to oczywiscie
zalaczam przeprosiny i zycze Ci powodzenia. :)
Awatar użytkownika
Nieuczesana
Miła Kobietka
Posty: 36
Rejestracja: sob kwie 19, 2014 6:25 pm

Re: Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: Nieuczesana »

Mnie i mojego kochanego Misia przyciągnęły nasze bardzo odmienne charaktery.
Czasem się zastanawiałam,dlaczego nigdy nie pomyślałam o kimś takim jak ja,o męskim odpowiedniku mnie?
Przyznam się,jestem idealistką,dużo od siebie wymagam,nawet chyba za dużo.Lubię kiedy wszystko jest poukładane,na swoim miejscu,itd.
Misiek to całkiem inna historia.Wprawdzie też cechuje go ambicja ( nie tak jak mnie,ale jednak ).Wprowadza do mojego życia spontaniczność,jest trochę bałaganiarzem,i czasem taki słodko ciapowaty.Może ktoś inny uznałby go za ofermę i nieudacznika ( to naprawdę mocne słowo ),ale nie ja.Jest przy tym wszystkim inteligentny,zanim mnie poznał,zdążył przeczytać masę książek,obejrzeć chyba z tysiące wartościowych filmów.Nie zamieniłabym go na żadnego innego faceta.Irytuje mnie,kiedy muszę mu znowu pokazywać nieopuszczoną deskę w toalecie,kiedy zbieram papierki po słodyczach ze stołu,albo składać jego spodnie,tak jak należy.Ale dzięki temu wiem,że mam w domu drugiego człowieka a nie jakiegoś cyborga,doskonałego jak szwajcarski zegarek.
W głębi duszy chciałabym być taka jak on-mocny jak dąb,nonszalancki i mieć odwagę,żeby nie przejmować się tym,co ludzie o mnie myślą.Ludzie go lubią,widzę to.Potrafi nawiązać rozmowę z nieznajomym człowiekiem,stale komuś się kłania i ma masę znajomych.A ja,pomimo,że robię co mogę,to chyba uchodzę za neurotyczkę,zamkniętą w sobie i niekontaktową osobę....

Aaaaach,rozpisałam się a uciekło mi to co naprawdę chciałam napisać na końcu.
Zanim moje kochane pomyślicie o jakimś facecie,że to nieudacznik bo coś tam mu nie wyszło,czy czegoś nie wie,to pomyślcie-że o Albercie Eisteinie myśleli tak samo.
Faceta można naprawić,to my jesteśmy ich największą motywacją do tego żeby stali się lepsi... :ok:
Ostatnio zmieniony sob kwie 26, 2014 7:36 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: łączenie postów
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Mój FACET jest nieudacznikiem

Post autor: Jamelia »

Można naprawić to fakt ale na pewno nie zrzędzeniem , wyrzutami itd.
Nie podobał ci sie prezent? dlaczego nie podziekowałaś i nie zapytałaś czy możecie się umówic że każde bedzie mówiło co chce dostac na prezent? Nie było by prościej?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
natalkaDawidka
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 8:41 pm

Jestem zagubiona

Post autor: natalkaDawidka »

Proszę o słowa otuchy, wskazanie błędów i poradę, co mogę zrobić.
:(
Jestem zrzędą, nie będę ukrywać. Walczę z tym, ale średnio wychodzi. Mój chłopak jest młodszy ode mnie, zwykle miałam starszych. On nie bardzo wie, jak o mnie zadbać, a kiedy sama mu wytykam palcem, co powinien robić, to czuję się źle, bo mam wrażenie, że go tym obrażam. Poza tym to od niego samego powinny wychodzić inicjatywy, by coś porobić razem, a nie ode mnie i przede wszystkim on powinien wymyślać nam rozrywki, a ta rola leży wciąż niestety po mojej stronie. :( Boję się też, że wkrótce będzie miał mnie dość przez to moje narzekanie czy wskazywanie co ma robić. On się stara, naprawdę, ale to wciąż za mało. Jest po prostu zbyt nieświadomy tego, czego potrzebuję lub on potrzebuje czegoś innego. Rzadko mówi mi komplementy, a ja go ciągle obsypuję komplementami, żeby choć trochę zrekompensować mu to, jaka jestem straszna. Wiem, głupie. Dbam o niego na ile mogę, poświęcam się w małych sprawach (np. nie budzę, gdy sama już nie śpię od 2 godzin a jestem u niego i nie mam co ze sobą zrobić, jem to, czego nie lubię, tylko dlatego, że on to dla mnie przygotował, robię mu masaż pleców, wcześniej dawałam mu prezenty bez okazji, ale to przeciez facet powinien dawać prezenty, a on, no cóż, słabo się spisywał).
W seksie też jest średnio. Kiedy ja mu odmawiam, to i tak idę na kompromis spełniając mojego kochanego w jakiś inny sposób; kiedy on mi odmawia seksu, kończy się na tym, że zostaję taka napalona i on mi nie chce w żaden sposób pomóc, bo przez to się ręka mocno męczy. :( Powinnam naciskać, żeby się mną zajął? Chyba nie... Dla mnie to byłoby straszne, gdyby próbował mnie zaspokoić ręką nie mając na to najmniejszej ochoty.
Lubię eksperymentować w łóżku, jestem dosyć lubieżna, za to on jest bardzo spokojny i tu też lezy problem, bo ilekroć próbuję wprowadzić coś ciekawego do sypialni, on jest na nie. Godzi się niechętnie, a potem i tak do tego nie wracamy, bo on woli zwykły seks.
Co robić? :(
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Jestem zagubiona

Post autor: Jamelia »

No cóż, dwie rózne osobowości i tylko tyle. Nie zmienisz go, nawet nie próbuj bo po co? Przeciez krzywdy /ci nie robi, nie zdradza, nie zneca się ani psychicznie ani fizycznie. więc skończ z tym narzekaniem bo jesli się chłopak od tego zmieni to tylko na gorsze. Dlaczego oczekujesz od niego że będzie Cie zasypywał prezentami bez okazji , prawił komplementy co chwilę, bo przecież co jakis czas na pewno cos mówi miłego. Jestes księżniczką z romantycznej bajki? Chyba nie... Ja wiem my kobiety chcemy od czasu do czasu dostac kwiatka ot, tak ale za co on ma ci tego kwiatka teraz dać? Za narzekanie, pomniejszanie jego wartośći? :) Powiedz po prostu "kochanie, pragne dostac od ciebie kwiatka, najblizsza kwiaciarnia jest tu i tam.." Usmiechnij się i wyslij go po kwiatka, tylko z radościa na twarzy a nie burmuchem :D
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Jestem zagubiona

Post autor: Astra »

Trudno sie dziwic , ze czujesz sie taka zagubiona.
Ale cos mi sie wydaje, ze marudna i apodyktyczna z Ciebie osobka.
Po prostu chcesz rzadzic i ustawiac innych pod swoje dyktando i na wzor i podobienstwo swoje.
Nie ma tak dobrze w zyciu, bo kazdy z nas niezaleznie od plci ,ma inna konstrukcje
psychiczna .
Nikt nie lubi dyrygowania i prowadzenia za przyslowiowa raczke i kiedys taki ktos
sie zwyczajnie buntuje .
Mysle, ze Twoj chlopak z pewnoscia to zrobi , bo do czasu bedzie znosil Twoje zrzedzenie i gledzenie .
Zaden facet tego nie toleruje na dluzsza mete , wiec miej tego swiadomosc.
A o zmianach w zachowaniu doroslego faceta zapomnij.
Prezenty czy komplementy , oraz rozrywki to nie pepek swiata choc wazny to element, ale zawsze najwazniejsze sa relacje i to dobre miedzy dwojgiem ludzi ktorzy skie kochaja.
A tak na koniec zapytam Cie , czy przypadkiem Ty nie chcialabys zmienic swojego podejscia do chopaka i odpuscila sobie to i owo, jesli chlopak jest tego wart?
Moze czasami warto pojsc na jakis kompromis w imie milosci? :roll:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość