moj chlopak jezdzi w delegacje...
-
Neapolitanka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: pn wrz 17, 2012 9:22 pm
moj chlopak jezdzi w delegacje...
witajcie... chcialabym sie dowiedziec co myslicie na temat zwiazkow na odleglosc... czy myslicie ze prawdziwa milosc da rade przetrwac probe czasu... czy straszliwa zazdrosc w koncu minie?? jestem w takim zwiazku juz rok...milosci przybywa z dnia na dzien coraz wiecej... kilometrow tez...a jakos wszystko wyglada pieknie... rozumiemy sie i nadajemy dalej na tych samych falach... czy jezeli tak est do tej pory to bedzie juz tak zawsze??
-
mstuv
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
Podejrzewam, że nie masz pewności czy będzie już tak zawsze, wszystko się może zmienić... Jeżeli ufacie sobie ponad wszystko i wiecie, że dacie radę to życzę Wam tego. Co prawda za jakiś czas moze Tobie albo Twojemu partnerowi po prostu będzie Wam tak siebie brakowało, że zaczniecie się zastanawiać czy jeszcze jeśteście w stanie to ciągnąć. Nie chciałabym wyjść tu na pesymistkę lub osobę, która Ci źle życzy bo tak nie jest.
Niektórzy przetrwali takie związki na odległość, a innych to przerosło, z tęsknoty nie dali rady. Więc na to nie ma recepty tylko być siebie pewnym
Oby Się WAM udało!
-
Neapolitanka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: pn wrz 17, 2012 9:22 pm
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
niom mysle wlasnie ze juz najgorsze za nami... bylo bardzo ciezko ale teraz jest sielanka... moze po prostu z braku zajecia w glowie mi sie przewraca...moj chlopak nie pozwala mi pracowac...kupil mi yorka zeby mi czas umilal i pozwolil zapisac sie do szkoly... wiec chyba wszystko idzie ku dobremu...???tylko jego stale brak..ale nigdy nie pomyslalam o tym by zdradzic o tym by odejsc... raz tylko chcialam wyleczyc sie z tej milosci bo byl zly dla mnie ale to minelo tak szybko jak sie pojawilo... myslisz ze to sie uda?? to jest tak piekna milosc...tylko te km....
-
mstuv
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
Jeśli przetrwaliście już najgorsze tto bedzie dobrze. 
a rozmawialiście już o tym czy by jakoś nie wrócił na stałe do Ciebie? ;> bo chyba całe życie nie bedzie tak, chyba, ze chce zarobic żeby pobudować jakis domek dla Was to to rozumiem
a rozmawialiście już o tym czy by jakoś nie wrócił na stałe do Ciebie? ;> bo chyba całe życie nie bedzie tak, chyba, ze chce zarobic żeby pobudować jakis domek dla Was to to rozumiem
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
polecam książke - Jestem żoną marynarza
napisana bardzo czytelnym językiem i ciekawie
napisana bardzo czytelnym językiem i ciekawie
-
iza_rozpustnica
- Miła Kobietka
- Posty: 26
- Rejestracja: wt cze 19, 2012 7:55 pm
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
Strata czasu. Miłość na odległość to masochizm.
-
lia23
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
jak to chłopak nie pozwala Ci pracować?pozwolił Ci się zapisać do szkoły?ja nic nie rozumiem, dlaczego nie możesz pracować a on może?przecież jakbyś pracowała to może łatwiej było by Ci znieść rozłąkę, szkoła też jest dobra, ale ja nie rozumiem tutaj czegoś...Neapolitanka pisze:niom mysle wlasnie ze juz najgorsze za nami... bylo bardzo ciezko ale teraz jest sielanka... moze po prostu z braku zajecia w glowie mi sie przewraca...moj chlopak nie pozwala mi pracowac...kupil mi yorka zeby mi czas umilal i pozwolil zapisac sie do szkoly... wiec chyba wszystko idzie ku dobremu...???tylko jego stale brak..ale nigdy nie pomyslalam o tym by zdradzic o tym by odejsc... raz tylko chcialam wyleczyc sie z tej milosci bo byl zly dla mnie ale to minelo tak szybko jak sie pojawilo... myslisz ze to sie uda?? to jest tak piekna milosc...tylko te km....
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
Fakt,dla mnie to też dziwne że facet nie pozwala Ci pracować i pozwala chodzić do szkoły.To raczej w tym doszukiwałabym się problemów w przyszłości.
I wiesz,raczej po roku bycia razem (i to często osobno)nie można mieć najgorszego za sobą.Jeszcze wiele różnych trudnych momentów przed Wami,docieranie się itd.Nie wydaje mi się żeby w rok można to było wszystko przejść.
Co do tego czy będziecie razem to nikt tego nie może wiedzieć bo to czy związek przetrwa to zależy od ludzi,ich charakterów,tego jak duże uczucie ich łączy.Czas pokaże jak to z Wami bedzie
I wiesz,raczej po roku bycia razem (i to często osobno)nie można mieć najgorszego za sobą.Jeszcze wiele różnych trudnych momentów przed Wami,docieranie się itd.Nie wydaje mi się żeby w rok można to było wszystko przejść.
Co do tego czy będziecie razem to nikt tego nie może wiedzieć bo to czy związek przetrwa to zależy od ludzi,ich charakterów,tego jak duże uczucie ich łączy.Czas pokaże jak to z Wami bedzie
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
- karolina212mm
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt wrz 18, 2012 7:04 pm
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
jak mój jeździł w delegacje to oznaczało to, że ma kogoś na boku l;[
jesteśmy najtańsi! prawo jazdy świdnica
-
Neapolitanka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: pn wrz 17, 2012 9:22 pm
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
nie pozwala mi chodzsic do pracy poniewaz mam chory kregoslup... za taki uraz nie daja renty a on po prostu sie martwi o moje zdrowie bo nieraz jest naprawde ciezko...chce bym sie wyksztalcila tak bym nie musiala ciezko pracowac...w naszym miescie wykorzystuja ludzi w pracy a tym bardziej w gastronomii w ktorej pracowalam... poki co kupil mi pieska co bylo moim marzeniem by czas szybciej lecial...
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
No ok,rozumiem.Po prostu głupio napisałaś że nie pozwala Ci pracować ale pozwala chodzić do szkoły.To zabrzmiało tak jakby był Twoim panem i władcą 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
lia23
Re: moj chlopak jezdzi w delegacje...
teraz już lepiej rozumiem jak to wygląda,rozumiem, że dba o Ciebie i chce byś była zdrowa,to na plus,może poznasz kogoś w szkole i będziesz mogła spędzać ten czas rozłąki z Twoim partnerem ze znajomymi, zawsze jest raźniej:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
