Matura - wspomnienia, porady...
-
she336
Matura - wspomnienia, porady...
Drogie Panie czeka mnie niebawem matura... Jak Wy wspominacie swoją maturę? Na pewno wielki stres nie? Ja boję się tylko angielskiego ustnego, bo w tym roku nam połączyli podstawę z rozszerzeniem i w dodatku nie ma czasu na przygotowanie do odpowiedzi. Masakra, z roku na rok coraz trudniej. Jestem ciekawa jaką maturę będą mieć moje dzieci... ;D
Podzielcie się własnymi wspomnieniami i radami. :]
Podzielcie się własnymi wspomnieniami i radami. :]
-
dzo
Re: Matura - wspomnienia, porady...
ja pamiętam maturę i z tego co kojarzę to największy stres miałam przy egzaminach ustnych
na języku polskim zapomniałam połowę prezentacji chyba ze stresu
ale za to niemiecki ustny mimo stresu zdałam na 100%
a egzaminy pisemne to pikuś
serio serio 
na języku polskim zapomniałam połowę prezentacji chyba ze stresu
ale za to niemiecki ustny mimo stresu zdałam na 100%
a egzaminy pisemne to pikuś
-
WeselneZaplecze
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Powiem tak przed ustnymi egzaminami jest masa stresu, ale w rzeczywistości są one banalne. Ja z prezentacji z polskiego miałam 100% a z angielskiego około 80%.
Re: Matura - wspomnienia, porady...
ja tez najbardziej się bałam ustnego angielskiego ;p zwłaszcza jak się okazało, że mam w komisji największy postrach szkoły, ale okazało się że nie taki diabeł straszny ;p
zdałam bez problemu, jak wchodzisz do sali to już ten największy stres mija, a po 20minutach jest po wszystkim
powodzenia ;*
zdałam bez problemu, jak wchodzisz do sali to już ten największy stres mija, a po 20minutach jest po wszystkim
-
she336
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Obawa jest przez to, że nie umiem tak bardzo biegle mówić po ang. Może wolę mówić, ale nie wszystko zawsze rozumiem. Mam nadzieję, że nie będą mówić do nas takim strasznie trudnym językiem. Ogólnie zawsze od podstawówki najniżej miałam 4, ale oceny nie świadczą o wszystkim. Strasznie się stresuję. Większość kumpeli chodzi na korki, tak się tym szczycą, że szok. Tylko im to rodzice płacą, ja zarabiam na siebie i szkoda mi, jeżeli uczę się od podstawówki ang. Fakt, że w technikum jest lajtowy nauczyciel i może temu wszystkie panikują... Boję się i jakoś brak mi wiary w zdanie to jak jestem oczywiście 1 rocznikiem, który ma nową maturę z j.ang. fest...
((
-
dzo
Re: Matura - wspomnienia, porady...
nie masz się czego bać !!
mało osób, które zdawały maturę z języka obcego biegle mówi w tym języku
to nie o to w tym chodzi
ważne żebyś mnie więcej wiedziała co do Ciebie mówią i żebyś potrafiła powiedzieć najprostsze zdania
i zdasz z pewnością
mało osób, które zdawały maturę z języka obcego biegle mówi w tym języku
to nie o to w tym chodzi
ważne żebyś mnie więcej wiedziała co do Ciebie mówią i żebyś potrafiła powiedzieć najprostsze zdania
i zdasz z pewnością
Re: Matura - wspomnienia, porady...
zgadzam się, po prostu postaraj się tak jak umiesz przekazać informacje, na pewno sobie poradzisz bez korepetycji, u mnie tez tak było w klasie, że dziewczyny chodziły na korki za które płaciły tzn ich rodzice płacili sporo kasy, ale to nie jest konieczne, ja też nie brałam dodatkowych lekcji i jakoś to poszło, nie martw się nie będzie tak źle! 
-
oOosylwiaoOo
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Spokojnie, na pewno sobie poradzisz z maturą
Ja tam w Ciebie wierzę:) Pamiętam swoją ustną maturę z angielskiego i polskiego
W ogóle się nie denerwowałam, ale jak wyczytano moje nazwisko, to powoli zaczynały uginać mi się nogi. Później weszłam do sali, dostałam swój ramowy plan wypowiedzi, uspokoiłam swoje nerwy i zaczęłam opowiadać swoją pracę:) Dobrym sposobem jest patrzenie w jeden obrany punkt i nie zerkanie na komisję, bo to tylko rozprasza:)
Na angielskim myślałam, że będzie gorzej. Dali mi kartkę, długopis i mój arkusz, po czym miałam 5 minut na zapisanie niektórych odpowiedzi
Prawda jest taka, że nie ma co się denerwować. Komisja jest tylko po to, żeby wysłuchać to co mówimy i nas ocenić. Oni nie są nastawieni przeciwko nam:)
Będzie dobrze, nie ma co się martwić na zapas:) Warto za to przypomnieć sobie czasy i słówka przydatne do opisu obrazka
Pozdrawiam:)
Na angielskim myślałam, że będzie gorzej. Dali mi kartkę, długopis i mój arkusz, po czym miałam 5 minut na zapisanie niektórych odpowiedzi
Prawda jest taka, że nie ma co się denerwować. Komisja jest tylko po to, żeby wysłuchać to co mówimy i nas ocenić. Oni nie są nastawieni przeciwko nam:)
Będzie dobrze, nie ma co się martwić na zapas:) Warto za to przypomnieć sobie czasy i słówka przydatne do opisu obrazka
Pozdrawiam:)
-
oOosylwiaoOo
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Moim zdaniem korki w takim wypadku to zbędna rzecz:) Nie sugeruj się innymi osobami w klasie. Jedni są tacy co znają biegle angielski i chodzą na korki, a drudzy nie uczęszczają na nie i mają identyczny wynik na egzaminie ustnym:) Wystarczy opanować nerwy i przypomnieć sobie podstawowe wiadomości:) Dasz sobie radęshe336 pisze:Obawa jest przez to, że nie umiem tak bardzo biegle mówić po ang. Może wolę mówić, ale nie wszystko zawsze rozumiem. Mam nadzieję, że nie będą mówić do nas takim strasznie trudnym językiem. Ogólnie zawsze od podstawówki najniżej miałam 4, ale oceny nie świadczą o wszystkim. Strasznie się stresuję. Większość kumpeli chodzi na korki, tak się tym szczycą, że szok. Tylko im to rodzice płacą, ja zarabiam na siebie i szkoda mi, jeżeli uczę się od podstawówki ang. Fakt, że w technikum jest lajtowy nauczyciel i może temu wszystkie panikują... Boję się i jakoś brak mi wiary w zdanie to jak jestem oczywiście 1 rocznikiem, który ma nową maturę z j.ang. fest...((
- GorzkaPomarancza
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 11
- Rejestracja: czw kwie 12, 2012 8:05 am
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Matura.. ważny egzamin w życiu, decydujący o Naszej przyszłości. Ja niestety nie wybierałam się na studia, ale chciałam mieć ją zdaną. Zdałam wszystkie przedmioty bez problemów, ale ta nieszczęsna matematyka. Nie rozumiem jej, i nie ma kto mi jej wytłumaczyć. Zależy mi na maturze.
Andrzejek :*:*:* od 18.11.2011. Kocham Cię Tygrysku Kochany :*:*:*:*:*
-
dzo
Re: Matura - wspomnienia, porady...
ale co ? nie zdałaś matmy na maturze ?GorzkaPomarancza pisze:Matura.. ważny egzamin w życiu, decydujący o Naszej przyszłości. Ja niestety nie wybierałam się na studia, ale chciałam mieć ją zdaną. Zdałam wszystkie przedmioty bez problemów, ale ta nieszczęsna matematyka. Nie rozumiem jej, i nie ma kto mi jej wytłumaczyć. Zależy mi na maturze.
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Ja przyznam się szczerze, że stresowałam się tylko w momencie gdy już siedziałam w ławce i czekałam na rozdanie arkuszy maturalnych. Przed samą maturą ani trochę. I prawdę mówiąc nie uczyłam się do niej za dużo - uznałam za pewniak, że zdam i się nie pomyliłam. Wynik był całkiem niezły (no nie było to 100%, ale i tak było całkiem ok
) dlatego wszystkim maturzystom, którzy czują się pewni swojej wiedzy radzę wyluzować, a tym niepewnym... no cóż, brać się do roboty!
Ale bez stresu - nie taki diabeł straszny 
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Nie ma czego się bać, chociaż z drugiej strony stres przed maturą jest całkiem normalny
Ja byłam ostatnim rocznikiem który pisał "starą" maturę, teraz jest dużo lepiej bo ustną przygotowujesz sobie sama na dany temat wiec powiesz co wiesz i uciekasz 
Powodzenia bo to już niedługo
A tutaj jeszcze coś do powtórki, może się przyda, szukałam ostatnio kuzynce i całkiem fajne rzeczy tam znalazła, opracowania, wzory, wykresy .......
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
Powodzenia bo to już niedługo
A tutaj jeszcze coś do powtórki, może się przyda, szukałam ostatnio kuzynce i całkiem fajne rzeczy tam znalazła, opracowania, wzory, wykresy .......
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
-
sun979
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Ja bardzo bałam się matury i wiem już, że niepotrzebnie.
Zawsze tak jest, że po fakcie się myśli: Przecież to nie było aż takie trudne...
Ja ogólnie bardzo się stresuję, a przy egzaminach to już w ogóle. Na szczęście poradziłam sobie. Było i minęło. Przed egzaminami pisemnymi chyba z dziesięć razy do WC szłam.
Zawsze często potrzebowałam siku i mnie to przerażało jak wytrzymać bez wyjścia. Na matematyce zaryzykowałam. Miałam jeszcze 5 zadań do zrobienia, a tak mnie cisło. ;D Wyszłam i jakiegoś problemu nie było. ;D Ustne były bardziej stresujące, głównie J. ANG. ale okazało się, że nie jest tak źle.
Na J. POLSKIM w ogóle już stresu tak nie czułam.
Byłam bardzo pewna siebie. Miałam swoją prezentację, więc wszystko wiedziałam i nie miałam obaw. Zdałam go na 100%... 
Wszystkim przyszłym maturzystom mówię, że to nie takie straszne. To tylko presja, bo każdy gada itp. Potem jak są wyniki to już każdy po świecie się rozchodzi i nawet się o tym nie wspomina.
Powodzenia! :]
Wszystkim przyszłym maturzystom mówię, że to nie takie straszne. To tylko presja, bo każdy gada itp. Potem jak są wyniki to już każdy po świecie się rozchodzi i nawet się o tym nie wspomina.
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Prawdą jest znane powiedzenie "matura to bzdura". Trudna matura była za czasów naszych rodziców, teraz wystarczy być na zajęciach i myśleć logicznie, nic więcej. Wiadomo, że przedmioty typu rozszerzona biologia czy chemia wymagają czasu nad książkami, ale jeśli chodzi o podstawową maturę to każdy powinien ją zdać bez większych problemów.
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Ja zdawałam maturę starego typu , był stres ale nie jakiś tam paraliżujący... wspominam miło, ogólnie lubię stres przedegzaminacyjny
najbardziej pamiętam radość mą, jak ujrzałam obok mojego nazwiska ocenę bdb przy egz pisemnym z biologii
ehhh to były czasy 
-
Cukiereczek19
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Ja już po maturach ufff w tym roku przez to przechodziłam
A więc jej wynik nie jest adekwatny co do ocen bo możesz mieć 4 i 5 a matury można nie zdać ;/ Niestety znam takie przypadki;/ A ja zazwyczaj byłam średnią uczennicą uczącą się najcześciej na 3 i maturę zdałam zadowalająco bo ze wszystkich przedmiotów miałam ponad 60 % i więcej a specjalnie się nie przygotowałam bo '' miałam czas'' aż nadszedł czas egzaminu i nic nie powtórzyłam
A co ciekawe na ustny polski zaczęłam się uczyć dzień przed
i wszystko ogarnęłam streszczenia + praca
Wystarczy dobrze lać wodę
A do zdania maturki bardzo mało potrzeba bo tylko 30 %
Zdawałam już nową wersję niemieckiego i wszystko zależy od tego jaki zestaw wylosujesz a później płyniesz...
Nie taki diabeł straszny jak go malują 
-
poganka
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Też się zgadzam, że "matura to bzdura". Zdawałam w tym roku. Niby nic specjalnego, matematyka podst., polski i angielski rozszerzone (chociaż i tak nie potrzebnie, bo matura sama w sobie nie jest im potrzebna), wszystko zdane powyżej 85%, z wyjątkiem jednej 80'tki. Ustne to w ogóle już śmiech na sali, 100% z "palcem w nosie". Jedyne do czego się uczyłam to matematyka, bo miałam z nią problemy (byłam zagrożona w drugiej klasie) no i efektem było 90% na maturze. Polski powtórzyłam dzień przed maturą, angielskiego w ogóle nawet nie ruszyłam. Prezentację na ustny napisałam, ale nawet raz porządnie nie przeczytałam, po prostu orientowałam się w temacie, bo wybrałam taki, który wiąże się z moimi zainteresowaniami i pasjami, więc mogłam gadać i gadać. Pomiędzy podstawowym a rozszerzonym angielskim skoczyliśmy sobie w kilka osób na pizze i piwo.
Nie wiem jak to jest z innymi przedmiotami, może faktycznie do zdania takiej biologii, czy chemii trzeba się bardzo postarać, jeżeli jednak ktoś nie wybiera takich przedmiotów, nie ma się czego obawiać.
Nie wiem jak to jest z innymi przedmiotami, może faktycznie do zdania takiej biologii, czy chemii trzeba się bardzo postarać, jeżeli jednak ktoś nie wybiera takich przedmiotów, nie ma się czego obawiać.
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Przed wejściem na egzamin ustny pomyśl sobie, że za 15 min. już będzie po wszystkim:) Najważniejsze, żebyś siebie nie nakręcała i nie panikowała. Pomyśl, że to egzamin, jak każdy inny:)
Pamiętam, że kiedy ja zdawałam maturę, najbardziej denerwowało mnie to, że wszyscy nakręcali atmosferę stresu, mówiąc, że: to najważniejszy egzamin w życiu. Najgorsze, że nawet w mediach pojawiają się takie stwierdzenia. Nie słuchaj tego! Na studiach każdy egzamin, wygląda jak matura:)
Pamiętam, że kiedy ja zdawałam maturę, najbardziej denerwowało mnie to, że wszyscy nakręcali atmosferę stresu, mówiąc, że: to najważniejszy egzamin w życiu. Najgorsze, że nawet w mediach pojawiają się takie stwierdzenia. Nie słuchaj tego! Na studiach każdy egzamin, wygląda jak matura:)
Triphala - stopniowy, ale długotrwały efekt:)
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Drodzy maturzyści, przede wszystkim pamiętajcie o dowodach osobistych!!!
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Matura, szkoła średnia, najlepszy okres wspomnień
wróciłbym się do tego okresu.
Forum Lotnicze - zapraszam wszystkich pasjonatów! 
Re: Matura - wspomnienia, porady...
stres jest ale potem to bardzo mile wspomnienie 
Lajkujcie mój profil
- essmeralda93
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pn lis 12, 2012 11:44 pm
Re: Matura - wspomnienia, porady...
A po wszystkim jak się pójdzie na studia to się mówi że ta matura to taka łatwa była 
Masz za krótkie? przedłużanie rzęs pomoże 
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Teraz Matura to pikuś... zastanawiam się czy można, ten pseudo egzamin dojrzaści oblać
Ta cała reforma szkolnictwa to jedna wielka pomyłka 
- BlackAngel
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: śr lut 13, 2013 7:37 pm
Re: Matura - wspomnienia, porady...
Największy stres był przed ustnymi egzaminami. Z Angielskiego nie mogłam sobie przypomnieć najprostszego słówka taki stres totalna pustka a na polskim całej pracy nie powiedziałam bo z połowa wyleciała mi z głowy. Pisemne to naprawdę luzik 
Takie są najgorsze, co w ciszy kochają swój krzyk...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
