mam już dość męża

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
bagietka1984
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 5:26 pm

mam już dość męża

Post autor: bagietka1984 »

Jak w temacie - czasem mam serdecznie dość mojego męża. Najbardziej jednak jego zarozumialstwa. Od początku.

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, oboje w tym roku skończymy 30 wiosen. Mamy kilkumiesięczną córkę. To tak nawiasem przedstawienia się.

Odkąd urodziłam córkę, moja mama mieszka z nami, by mi przy niej pomagać (mieszkamy w różnych częściach kraju) - wtedy mogę się trochę pouczyć (robię kurs). Gdyby nie ona, to czasem nie miałabym czasu cały dzień nawet zjeść (mała jest aktywnym dzieckiem no i plus ten kurs). Tymczasem mój mąż sprawia wrażenie, że z zasady ma inne zdanie niż wszyscy. Kiedy moja mama coś powie, mój mąż prawie zawsze to skrytykuje (używa przy tym słów, że tak mówić/robić to głupota, że to pierdzielenie itp). Moja mama nie jest osobą wybitnie wykształconą (poświęciła się dzieciom), czasem przejęzyczy nazwę, nazwisko itp a mój mąż od razu poprawia (nawet jeśli wiadomo o co chodzi i nawet gdyby miał to zrobić sto razy). Krytykuje prawie wszystkich (także w swojej rodzinie). W rozmowie z innymi uważa, że zawsze ma rację, na wszystkim się zna najlepiej, często podnosi głos z czego sobie nie zdaje sprawy (nie wierzy kiedy mówię, że tak jest). Jednym słowem - jest zarozumiały.
Uważam, że poniża ludzi (szczególnie moją mamę) swoim krytykanctwem.
Wiele razy z nim o tym rozmawiałam i kończyło się kłótnią, gdyż on uważa, że zabraniam mu się we własnym domu odzywać. Uważa dodatkowo, że i tak już się powstrzymuje w słowach. Mam wrażenie, że najczęściej to widzi u ludzi wady. Rzadko kogoś chwali

Oczywiście ma swoje zalety i je dobrze widzę - pomaga każdemu jak może, jest pracowity,kocha dziecko.
Nie potrafię jednak już wytrzymać jego krytykanctwa i zarozumialstwa. Jak już wspomniałam - nie idzie z nim normalnie na ten temat porozmawiać, bo od razu jest kłótnia, on w sobie winy nie widzi. Co mam zrobić? Z góry dzięki za rady!
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Masjaa »

Hej. mój były facet już były.. też miła takie nawyki, uważał ze pozjadał wszystkie rozumy, wywyższał się, często wdawał się w dyskusje i na siłę udowadniał innym swoje jak mu się wydawało racje.... ja jak miałam inny opinię na temat filmu czy coś to zaraz było, że jak mogę tak myśleć.... najważniejsze było co on myśli....zdarzało się że z moimi rodzicami praktycznie wykłócał się żeby coś udowodnić, takie pierdoły... teraz mam wrażenie, że jego niskie poczucie wartości powodowało takie zachowania.... rozmowy z nim na ten temat też nic nie dawały , on nie widział w tym problemu.... potem zaczęłam to olewać... albo z nim się kłóciłam... on musi zrozumieć że takie zachowanie może ranić innych i że nie jest alfą i omegą...
bagietka1984
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 5:26 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: bagietka1984 »

No współczuję, wiem dobrze, co przeżywałaś...
Właśnie, tu chodzi o takie drobiazgi. Wszystko musi zostać skomentowane - dieta moich rodziców (oczywiście zła), sposób wychowywania dzieci przez mojego brata, kto jakim autem jeździ (oczywiście stwierdził, że mój brat jest durny,że ma akurat takie auto i w takim mieszkaniu żyje). Kłóci się nawet o to, jaką trasą jeżdżą autobusy czy pociągi, jak wyglądało życie w czasach komunizmu (chociaż ledwo to pamięta).

W stosunku do mnie nie jest aż tak źle, bo ja się o swoje wykłócę. Moi rodzice jednak nie potrafią się obronić - to ze zwykłej kultury, to z niechęci do dyskusji. Moja rodzina mu tylko przyznaje rację, żeby uniknąć dyskusji i dla świętego spokoju, bo wiedzą, że on nie spocznie dopóki nie "wytłumaczy wszystkim". Jak napisałam wyżej - ja się kłócę, ale nie potrafię już patrzeć jak innym jest przykro z jego powodu.

On nie widzi w tym problemu, już nie wiem, co mam robić...
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Masjaa »

Śmieszne to jest no nie ? śmiesznie ale też beznadziejne.... nie wiem co mam Ci radzić... oczywiście najlepiej rozmawiać, tłumaczyć wyłożyć kawę na ławę, pokazać że takim wymądrzaniem się ośmiesza się zwyczajnie, męczy innych i denerwuje a nie zyskuje autorytet...tylko najgorsze że gadanie nic nie daje , jak grochem o ścianę.... najlepiej byłoby chyba ignorować jego gadki ale nie każdy potrafi to wytrzymać. spróbuj jeszcze pogadać może zrozumie....
Julcia27

Re: mam już dość męża

Post autor: Julcia27 »

ale on się przecież nie zmienił, taki był i jest. Rzadko ktoś się tak zmienia.
Co masz zrobić?
Nie wiem...
Może terapia małżeńska, to, że on coś robi nie tak musi powiedzieć ktoś obiektywny, ktoś z boku, nie ty. Tobie i rodzinie i tak nie uwierzy.
bagietka1984
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 5:26 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: bagietka1984 »

Próbowałam pokazać mu śmieszność całej sytuacji, pytałam, czy warto psuć sobie nerwy o takie głupoty. Co on na to... że jak słyszy jak ktoś gada takie głupoty to nie potrafi nie odpowiedzieć albo podyskutować. Wczoraj skomentował mamę, że na beznadziejne filmy patrzy, dzisiaj też jej coś dogadał.

Co do tego, że taki był - może tak tylko wtedy jakoś potrafił ugryźć się w język, bardziej się krył.
bagietka1984
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 5:26 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: bagietka1984 »

Właśnie - to powinien powiedzieć ktoś, kogo można uznać za obiektywnego, muszę nad tym pomyśleć...
Baśka1971
Fajna Kobietka
Posty: 248
Rejestracja: śr lut 01, 2012 12:43 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Baśka1971 »

bagietka1984 pisze:Jak w temacie - czasem mam serdecznie dość mojego męża. Najbardziej jednak jego zarozumialstwa. Od początku.

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, oboje w tym roku skończymy 30 wiosen. Mamy kilkumiesięczną córkę. To tak nawiasem przedstawienia się.

Odkąd urodziłam córkę, moja mama mieszka z nami, by mi przy niej pomagać (mieszkamy w różnych częściach kraju) - wtedy mogę się trochę pouczyć (robię kurs). Gdyby nie ona, to czasem nie miałabym czasu cały dzień nawet zjeść (mała jest aktywnym dzieckiem no i plus ten kurs). Tymczasem mój mąż sprawia wrażenie, że z zasady ma inne zdanie niż wszyscy. Kiedy moja mama coś powie, mój mąż prawie zawsze to skrytykuje (używa przy tym słów, że tak mówić/robić to głupota, że to pierdzielenie itp). Moja mama nie jest osobą wybitnie wykształconą (poświęciła się dzieciom), czasem przejęzyczy nazwę, nazwisko itp a mój mąż od razu poprawia (nawet jeśli wiadomo o co chodzi i nawet gdyby miał to zrobić sto razy). Krytykuje prawie wszystkich (także w swojej rodzinie). W rozmowie z innymi uważa, że zawsze ma rację, na wszystkim się zna najlepiej, często podnosi głos z czego sobie nie zdaje sprawy (nie wierzy kiedy mówię, że tak jest). Jednym słowem - jest zarozumiały.
Uważam, że poniża ludzi (szczególnie moją mamę) swoim krytykanctwem.
Wiele razy z nim o tym rozmawiałam i kończyło się kłótnią, gdyż on uważa, że zabraniam mu się we własnym domu odzywać. Uważa dodatkowo, że i tak już się powstrzymuje w słowach. Mam wrażenie, że najczęściej to widzi u ludzi wady. Rzadko kogoś chwali

Oczywiście ma swoje zalety i je dobrze widzę - pomaga każdemu jak może, jest pracowity,kocha dziecko.
Nie potrafię jednak już wytrzymać jego krytykanctwa i zarozumialstwa. Jak już wspomniałam - nie idzie z nim normalnie na ten temat porozmawiać, bo od razu jest kłótnia, on w sobie winy nie widzi. Co mam zrobić? Z góry dzięki za rady!
Dziękuj Bogu,m że ma dobre serce. Wady o których piszesz - któż ich nie ma?
Monexis
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: czw maja 24, 2012 1:33 am

Re: mam już dość męża

Post autor: Monexis »

Walka z takiego typu człowiekiem jest ciezka. Znam ten problem i swietnie sie w nim orientuje. Na poczatku moja rada... nie pozwalaj mu w ten sposób odnosic sie do Twojej Mamy. Jezeli ma inne zdanie to niech powie to w sposob taki zeby nikogo nie urazic. To ze Twoja Mama jest słabiej wykształcona nie swiadczy o tym zeby odnosic sie do niej w sposob gorszy. Podejscie Twojego meza pokazuje jakie luki posiada w kwesti wychowania. Staraj sie walczyc o szacunek do Twoich bliskich, poniwaz macie dziecko, które dorasta i jezeli zauwazy w przyszlosci takie zachowania u ojca to bedzie to powialalo. Bedzie uwazała ze tak musi byc bo tak robi Tata.
Kleo
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw maja 24, 2012 9:15 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Kleo »

Życie z takim typem człowieka jest na pewno bardzo ciężkie i szczerze współczuję. Zwłaszcza, że uderza w Twoją mamę,która tak Wam pomaga.A myśleliście o jakiejś terapii?Żeby po prostu uświadomił sobie co wyprawia i jak niszczy ludzi?
Awatar użytkownika
qiqolina
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr maja 30, 2012 2:20 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: qiqolina »

Ech, widziały gały, co brały, prawda?;)

Choć może faktycznie przed ślubem bardziej mógł się kryć...

Może po prostu powiedz mu, że jeśli ma coś/kogoś skrytykować, niech sobie to na karteczce zapisuje zamiast mówić, niech to wrzuca do jakiegoś pojemniczka - a później, po jakimś czasie - niech przeczyta. Usiądźcie razem i poczytajcie jego "krytyki" - to będzie forma terapii ;). Jesli się zgodzi na takie rozwiązanie, daj mu jakąś nagrodę ;)
"Nie macie pojęcia, jak kiepskie mam o sobie zdanie i jak mało na nie zasługuję" W.S. Gilbert
skner
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: czw gru 13, 2012 11:43 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: skner »

Spróbuj kiedyś jemu podocinać i pomądrzyć się w sprawach o których nie ma pojęcia. Jak się spyta dlaczego go tak krytykujesz to powiedz, że uczysz się od najlepszych :)
Pozdrawiam wszystkie kobietki serdecznie :)
Fototapety | ProSalus
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Armigor »

Mam wrażenie że wiėkszość mężczyzn w mniejszym lub większym stopniu tak się zachowuje Niewiem może się mylę ale może on nie ma ochoty na ciągłą obecność Twojej mamy
Wkońcu to wy we dwoje się pobraliście a nie twoja mama z wami. Nie jestem zwolennikiem mieszkania z rodzicami. Rok temu była u mnie męża mama ok.5miesiecy pomagała mi przy dzieciach bardzo ją lubię i sporo czasu spędzała z dziećmi żebym mogła odpocząć itp. Jednak oboje z mężem mieliśmy dosyć jej obecności przez co zaczęły sie właśnie głupie dogryzki i coraz bardziej napięta sytuacja w domu po jej wyjeździe wszystko wruciło na miejsce mam więcej obowiązków ale i tak jest mi lepiej i mam lepsze relacje z teściową. Jestem zdania że zarówno moja i męża mama miały swój czas na macierzyństwo a teraz jest mój i to ja chce o wszystkim decydować i wychowywać dzieci po swojemu.
eDom

Re: mam już dość męża

Post autor: eDom »

To w końcu mężczyzna - nie widzi problemu w tym co robi, a na pewno nie robi tego złośliwie. Trzeba rozmawiać. Dużo rozmawiać i dać mu do zrozumienia, że Ci się to nie podoba. Tylko wprost, bez owijania w bawełnę. I oczywiście uważając na dobór słów, żeby go nie atakować i nie krytykować bez potrzeby. Powinno poskutkować ;)
Kassandra

Re: mam już dość męża

Post autor: Kassandra »

I bez fizycznej obecności jednego z teściów, młode związki/małżeństwa nieświadomie walczą o to który dom rodzinny był "normalniejszy". I do tej normalności ciągną. Wprowadzenie do gry kolejnej osoby zamieszanej w jedną z "normalności" to jak walka 2 na 1.

Facet się broni. Być może nie umie inaczej. A może chce Ci powiedzieć, że mamusia ma spadać?

Ty masz wybór.

Mamusia zostanie a związek nie.
Albo mamusia sobie pójdzie a związek zostanie.

Całus
K.
PatrycjaM
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 6:42 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: PatrycjaM »

Witam dziewczyny...
To odpowiednie miejsce do podzielenia się takimi uwagami. Ja w końcu uwolniłam się od swojego męża. Po kilku latach małżeństwa, ciągłych kłótniach, jego zdradach w końcu coś we mnie pękło. Moja przyjaciółka poleciła mi, żeby wynająć prywatnego detektywa... i tak zrobiłam. Znalazłam rzetelnego i uczciwego detektywa z Kobra Security z Łodzi. W krótkim czasie zdobył materiały -zdjęcia i nagrania. Rozwód uzyskałam już na drugiej sprawie.Polecam wszystkim kobietom, które potrzebują pomocy. Czasem nie warto tracić fortuny na adwokata, tylko znaleźć łatwiejszy i szybszy sposób
Polecam-Patrycja
http://www.kobrasecurity.pl/
Otoczona
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: pn paź 15, 2012 11:25 am

Re: mam już dość męża

Post autor: Otoczona »

nie wiem, ale jezeli juz czujesz ze cie irytuje to zastanów sie czy warto to ciagnać. Jkaby ktos obrazalł moja mame to nei wiem co bym zrobiła!
Żyć! Nie umierać
Otoczona
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: pn paź 15, 2012 11:25 am

Re: mam już dość męża

Post autor: Otoczona »

nie wiem, ale jezeli juz czujesz ze cie irytuje to zastanów sie czy warto to ciagnać. Jkaby ktos obrazalł moja mame to nei wiem co bym zrobiła!
Żyć! Nie umierać
Otoczona
Jestem tu nowa :)
Posty: 23
Rejestracja: pn paź 15, 2012 11:25 am

Re: mam już dość męża

Post autor: Otoczona »

nie wiem, ale jezeli juz czujesz ze cie irytuje to zastanów sie czy warto to ciagnać. Jkaby ktos obrazalł moja mame to nei wiem co bym zrobiła!
Żyć! Nie umierać
Awatar użytkownika
Karczocha
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 11:28 am

Re: mam już dość męża

Post autor: Karczocha »

Mysle ze powinnas z nim porozmawiać i sprobowac przedstawic mu swoj punkt widzenia, pokazac mu jak on sie zachowuje... musi zrozumiec ze nie jest jedyeny na tym swiecie i ze sa inni ludzie równie wartosciowi jak on, szkoda rezygnowac z małzenstwa po tak krótkim czasie o zwiazek nalezy walczyc...
Wiesz gdzie znaleźć drzwi drewniane ?
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: mam już dość męża

Post autor: elzbieta45 »

Zachowanie meza jest nie eleganckie . Bo tak nie mozna aby stale urazac innych .Powinien popracowac nad tym , Sam by nie chcial byc krytykowany na kazdym kroku zadna osoba nie jest ideałem ma wady ma zalety. to jest troche ponizanie innych , a z taka osoba ciezko sie zyje
kamalina
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn gru 31, 2012 11:23 am

Re: mam już dość męża

Post autor: kamalina »

Współczuję... na poprawienie humoru może spróbuj swoich sił w konkursie:) SPAM duże szanse na wygraną, tak na poprawienie humoru na Nowy Rok. Powodzenia:*
Ostatnio zmieniony pt lut 28, 2014 10:16 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Awatar użytkownika
kunoem
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: czw lut 06, 2014 11:48 am

Re: mam już dość męża

Post autor: kunoem »

Poradzisz sobie spokojnie ! Włącz sobie jakieś ciekawy kabaret i się wyluzuj na pewno pomoże :roll:
Jestem dziewczyną która gra w najlepsze gry przeglądarkowe
Awatar użytkownika
mirka1025
Miła Kobietka
Posty: 67
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 4:18 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: mirka1025 »

Z opisu Autorki postu nie sądzę, by dał się namówić na terapię. Już raczej stwierdzi, że się czepiasz i robisz z igły widły... Po prostu zaznacz, że nie podoba Ci się jak on traktuje Twoją mamę. I ma się powstrzymywać lepiej. Ale ogólnie nie sądzę, że jego charakter może się zmienić. Chyba wiedziałaś jaki jest, kiedy za niego wychodziłaś? Mój były lubił się kłócić dla samej wymiany zdań i pokazania, że znajdzie lepsze argumenty na poparcie swojej teorii (nawet, gdy w głębi duszy zgadzał się ze mną... :o ) i uważał, że ma święte prawo osądzania innych, bo on jest moralnie wspaniały i ma jasny system wartości. Powtarzałam mu, że dużo zależy od kontekstu, że można zrozumieć pewne zachowania, ale to było jak grochem o ścianę. Dopóki cały jego system nie legł w gruzach. Zdrada, rozstanie i żal, że mi zmarnował tyle lat było dla niego jak objawienie. A Twój mąż w stosunku do siebie jest też tak krytyczny? Dużo od siebie wymaga? Może dlatego tak samo odnosi się do innych?
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: mam już dość męża

Post autor: Culagula »

Hej,
dziewczyny, normalnie mnie pocieszyłyście.... bo ja myślalam że tylko ja mam takiego faceta co zjadł wszystkie rozumy, jest najmądrzejszy, wszystko wie najlepiej a inni muszą go słuchać i biada jak ktoś zrobi coś po swojemu...
Wszyscy wszystko robią źle jeśli nie zrobią tego co on powie.
Czy ja przed ślubem byłam taka ślepa czy po prostu on się aż tak zmienił?
A może po prostu przed ślubem trzeba było razem zamieszkać i się poznać dokladnie a nie teraz się meczyć.
On potrafi mi nawet powiedzieć kiedy wedlug niego mam iść się kąpać. A ja sobie nie daję żeby ktoś mną rządził i awantura gotowa.
Jesteśmy już 9 lat małżeństwem i coraz częściej myślę aby sobie ułatwić życie bo inaczej wyladuję w wariatkowie.... Tylko że jak syn słyszy słowo "rozwód" to zaraz płacze bo nie chce abyśmy się rozeszli.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość