Królewskie dziecko
Re: Królewskie dziecko
mnie to zupełnie nie obchodzi... Ludzie płaczą i wariują jakby to było ich dziecko... komentarz "To najpiękniejszy poniedziałek w moim zyciu" kompletnie mnie zaszokował. Ci wszyscy ludzie przesadzają... Nikt się tak nie cieszy jak się dzidziuś urodzi u nich z rodziny, a na inne dziecko wariują jakby nie wiem co.
Re: Królewskie dziecko
zgadzam sie z tym! wszedzie w mediach tylko o tym "truja" a na swiecie i nawet w Polsce sa wazniejsze rzeczy.vaniliiia pisze:mnie to zupełnie nie obchodzi... Ludzie płaczą i wariują jakby to było ich dziecko... komentarz "To najpiękniejszy poniedziałek w moim zyciu" kompletnie mnie zaszokował. Ci wszyscy ludzie przesadzają... Nikt się tak nie cieszy jak się dzidziuś urodzi u nich z rodziny, a na inne dziecko wariują jakby nie wiem co.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Królewskie dziecko
Jak wybierali nowego papieża to nie było takiego zamieszania jak teraz 
Re: Królewskie dziecko
a ja się w pewnym stopniu nie dziwę. Anglicy obserwują narodziny przyszłego władcy ich kraju, który za 50-60 lat będzie władał nimi, ich dziećmi czy wnukami. W pewnym stopniu trzeba to zrozumieć. Ale czemu w Polsce poświęcają temu tyle czasu? Nie rozumiem
Sądzicie, że tabletki antykoncepcyjne wystarczą jako zabezpieczenie przed niechcianą ciążą?
Re: Królewskie dziecko
coz to akurat dotyczylo duzego kregu wiary na calym swiecie a i tez ciagle wiszacej 'przepowiedni'. ale porownujac skale przezywania to i tak mniejsza byla niz teraz.vaniliiia pisze:Jak wybierali nowego papieża to nie było takiego zamieszania jak teraz
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Królewskie dziecko
Żal po prostu.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Królewskie dziecko
Właśnie! To jest fascynujące jak bardzo ludzi obchodzi życie innych, jak bardzo chcą wszystko o innych wiedzieć. Mi się tam tego słuchać nie chce, jak leci w Radiu "królewskie dziecko" "Kate wyszła ze szpitala" to przełączam kanał, bo... ileż można.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Królewskie dziecko
Szkoda ze tak sie nie interesuja tam gdzie naprawde jest to potrzebne. Np tam gdzie dzieje sie zle lub krzywda...Adidasowa pisze:Właśnie! To jest fascynujące jak bardzo ludzi obchodzi życie innych, jak bardzo chcą wszystko o innych wiedzieć. . .
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Królewskie dziecko
Ludzie mają niestety taką naturę. Szukają sensacji, żeby było głośno... Albo ją stwarzają sami, albo znajdują i wykorzystują to w mediach.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Królewskie dziecko
Przesadzacie, o papieżu tez ciągle wałkowali. Właściwie od momentu ustąpienia poprzedniego to ciągle było: papież, konklawe, jeszcze nie wybrali, czarny dym, czarny dym. Potem jak już był biały to było: a kim jest nowy papież, a skąd, a czemu Franciszek. To, że najwyraźniej zwróciłyście bardziej uwagę na "cudze dziecko" niż papieży
nie świadczy o tym, że ten fakt media przemilczały.
A poza tym, jak już któraś wspomniała: urodził się przyszły król, trudno nam to zrozumieć bo w PL władzy się nie lubi bo tak no i nie mamy króla, którym moglibyśmy się przejmować.
A poza tym, jak już któraś wspomniała: urodził się przyszły król, trudno nam to zrozumieć bo w PL władzy się nie lubi bo tak no i nie mamy króla, którym moglibyśmy się przejmować.
Re: Królewskie dziecko
Jakiego tam władcy? Reprezentatywnej marionetki tylkoAlfMan pisze:a ja się w pewnym stopniu nie dziwę. Anglicy obserwują narodziny przyszłego władcy ich kraju, który za 50-60 lat będzie władał nimi, ich dziećmi czy wnukami.
To kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze.
Re: Królewskie dziecko
Ta "tylko marionetka" jest bardzo dochodową marionetką i choćby dla kasy wypadało by wykrzesać z siebie "cuś" więcej niż: urodziło się kolejne brytyjskie dziecko. Ale cóż do niektórych część rzeczy po prostu nie dociera.Muffy pisze:Jakiego tam władcy? Reprezentatywnej marionetki tylkoAlfMan pisze:a ja się w pewnym stopniu nie dziwę. Anglicy obserwują narodziny przyszłego władcy ich kraju, który za 50-60 lat będzie władał nimi, ich dziećmi czy wnukami.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość
