kłamstwo
kłamstwo
Czemu najbliżsi ludzi kłamią i to w tak błahych sprawach ?
Kilka dni temu, bliska mi osoba, będąc w moim pokoju, patrząc mi w oczy kłamała bez skrupułów..To nie było nic ważnego, chodziło o wiadomość, a później o odpowiedź na kolejne pytanie..A później sobie poszła i znowu skłamała. tzn. po prostu nie chciała już ze mną spędzać czasu i tłumaczyła się, że jest chora, nie ma kluczy itd. wyszła i wcale do domu nie poszła.
A dla mnie.. dla mnie najważniejsze było, aby nie być oszukiwaną i prosiłam o to po stokroć, prosiłam i tłumaczyłam.
Skończyło się na tym, że napisałam pożegnalną wiadomość, iż nie chcę mieć nic wspólnego z takim kimś, żeby się do siebie nie odzywać bo szkoda czasu.
To nie była pierwsza szansa, która została zmarnowana i nie pierwsze kłamstwo.
Tylko czemu teraz czuję się podeptana.niby nic, a ja straciłam poczucie wartości,
że jestem gorsza, że nie zasługuję na tę drugą osobę..
Kilka dni temu, bliska mi osoba, będąc w moim pokoju, patrząc mi w oczy kłamała bez skrupułów..To nie było nic ważnego, chodziło o wiadomość, a później o odpowiedź na kolejne pytanie..A później sobie poszła i znowu skłamała. tzn. po prostu nie chciała już ze mną spędzać czasu i tłumaczyła się, że jest chora, nie ma kluczy itd. wyszła i wcale do domu nie poszła.
A dla mnie.. dla mnie najważniejsze było, aby nie być oszukiwaną i prosiłam o to po stokroć, prosiłam i tłumaczyłam.
Skończyło się na tym, że napisałam pożegnalną wiadomość, iż nie chcę mieć nic wspólnego z takim kimś, żeby się do siebie nie odzywać bo szkoda czasu.
To nie była pierwsza szansa, która została zmarnowana i nie pierwsze kłamstwo.
Tylko czemu teraz czuję się podeptana.niby nic, a ja straciłam poczucie wartości,
że jestem gorsza, że nie zasługuję na tę drugą osobę..
-
r****
Re: kłamstwo
A skąd wiesz? Jesteś w 100 % pewna że w obu pytaniach skłamała?Telavi pisze:Kilka dni temu, bliska mi osoba, będąc w moim pokoju, patrząc mi w oczy kłamała bez skrupułów..To nie było nic ważnego, chodziło o wiadomość, a później o odpowiedź na kolejne pytanie..A później sobie poszła i znowu skłamała. tzn. po prostu nie chciała już ze mną spędzać czasu i tłumaczyła się, że jest chora, nie ma kluczy itd. wyszła i wcale do domu nie poszła.
I co? Ta bliska Ci osoba ciągle Cię okłamuje? Co Cię najbardziej boli?Telavi pisze:A dla mnie.. dla mnie najważniejsze było, aby nie być oszukiwaną i prosiłam o to po stokroć, prosiłam i tłumaczyłam.
Re: kłamstwo
Jestem pewna, że ta osoba skłamała tamtego dnia dwukrotnie.
Nie, raczej nie oszukuje mnie ciągle, ale jednak to robi.. Rozumiem skłamać dla dobra sprawy, takie rzeczy się zdarzają, albo nieświadomie, bo to też się zdarza.
Jednakże w tym samym dniu, mówiłam temu komuś, jakie ważne jest dla mnie znać prawdę, nie być oszukiwaną, bo to też kwestia traktowania drugiego człowieka..
Nie, raczej nie oszukuje mnie ciągle, ale jednak to robi.. Rozumiem skłamać dla dobra sprawy, takie rzeczy się zdarzają, albo nieświadomie, bo to też się zdarza.
Jednakże w tym samym dniu, mówiłam temu komuś, jakie ważne jest dla mnie znać prawdę, nie być oszukiwaną, bo to też kwestia traktowania drugiego człowieka..
-
r****
Re: kłamstwo
A może ona tak z przekory pod wpływem jakichś silnych emocji w stosunku do Ciebie skoro tak ważna jest dla Ciebie uczciwość (co oczywiście rozumiem) ? A może z lęku by Cię nie dotknęło to co zrobiła (a nie wiem co zrobiła) bo do tej drugiej rzeczy też jesteś przywiązana?Telavi pisze:Jednakże w tym samym dniu, mówiłam temu komuś, jakie ważne jest dla mnie znać prawdę, nie być oszukiwaną, bo to też kwestia traktowania drugiego człowieka..
Jakkolwiek jest problem tak na prawdę ma ta osoba która kłamie. Może zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz? Zapytałaś dlaczego skłamała?
Re: kłamstwo
Nie zapytałam dlaczego, trochę wstyd mi dzisiaj kiedy emocje opadły, ale pod wpływem chwili powiedziałam, a raczej napisałam, bo telefon nie został odebrany, że nie chcę mieć już nic wspólnego z tą osobą.
Nawet jeśli okłamana zostałam "z troski" wolałabym najgorszą prawdę, zrozumiałabym przecież, gdyby mi powiedziano "słuchaj nie mogę dłużej zostać, bo muszę być w jeszcze jednym miejscu o danej godzinie", a tak, czuję się jak ktoś beznadziejny, komu nie warto nic mówić, bo i tak nic nie zrozumie..lepiej skłamać. Poza tym, dobrze wiem, że skoro żadnym problemem jest skłamanie dla kogoś w najdrobniejszej sprawie, to bez oporu zrobi to również w poważnej.
To bez sensu, może przesadzam, ale teraz już cały czas miałabym problem z zaufaniem tej osobie, bo skoro potrafiła skłamać prosto w oczy, bo będzie też potrafiła kłamać na odległość.
Nawet jeśli okłamana zostałam "z troski" wolałabym najgorszą prawdę, zrozumiałabym przecież, gdyby mi powiedziano "słuchaj nie mogę dłużej zostać, bo muszę być w jeszcze jednym miejscu o danej godzinie", a tak, czuję się jak ktoś beznadziejny, komu nie warto nic mówić, bo i tak nic nie zrozumie..lepiej skłamać. Poza tym, dobrze wiem, że skoro żadnym problemem jest skłamanie dla kogoś w najdrobniejszej sprawie, to bez oporu zrobi to również w poważnej.
To bez sensu, może przesadzam, ale teraz już cały czas miałabym problem z zaufaniem tej osobie, bo skoro potrafiła skłamać prosto w oczy, bo będzie też potrafiła kłamać na odległość.
-
r****
Re: kłamstwo
Czy teraz więc po uspokojeniu się zrobiłabyś tak samo? Jeśli nie następnym razem po prostu nie działaj w emocjach , daj sobie czas na przemyślenie sprawy. Może wymagasz lub oczekujesz zbyt wiele od tej bliskiej Ci osoby (może czuje ona presję, że musi Ci się tłumaczyć dlaczego nie poświeci Ci więcej czasu) i ucieka się do kłamstwa? Tak na prawdę w ogóle nie musi Ci się tłumaczyć, może powiedzieć coś w stylu: ,,Słuchaj, posiedzę u Ciebie chwilę i zmykam''. Przynajmniej ja tak to widzę w kwestii wspomnianej przez Ciebie sytuacji, a nie znam relacji jakie was łączą.Telavi pisze:Nie zapytałam dlaczego, trochę wstyd mi dzisiaj kiedy emocje opadły, ale pod wpływem chwili powiedziałam, a raczej napisałam, bo telefon nie został odebrany, że nie chcę mieć już nic wspólnego z tą osobą.
Re: kłamstwo
Teraz zrobiłabym podobnie. Nie sądzę bym wymagała zbyt wiele, więcej mówiąc starałam się, aby ta osoba nie była przytłoczona moją osobą, aby miała czas dla siebie. I miała, dla siebie, dla innych, dla mnie tylko raz-dwa razy w tygodniu. To nie było zbyt wiele. Zawsze starałam się rozumieć sytuację tej drugiej strony, nie naciskać, ale też zawsze być, aby wiedziała, że może na mnie liczyć.
Można dać jedną, drugą, piątą szansę, ale wszystko ma swoje granice i wiem, że ta osoba po prostu nic sobie nie robiła z moich próśb. Kiedy prosiłam "przyjdź" to zawsze znalazła wytłumaczenie, kiedy dzwoniłam - nigdy z pozytywnym skutkiem, mówiłam ile dla mnie znaczy, czy zdaje sobie sprawę jak mnie czasami denerwuje swoim zachowaniem, słyszałam tylko, że nie zawsze o tym wie, ale wie też, że nie zawsze jest tak jak być powinno..
dlatego wystarczyło powiedzieć cokolwiek, lepsze to niż kłamanie ;///
wszystko jest lepsze od kłamstwa
Można dać jedną, drugą, piątą szansę, ale wszystko ma swoje granice i wiem, że ta osoba po prostu nic sobie nie robiła z moich próśb. Kiedy prosiłam "przyjdź" to zawsze znalazła wytłumaczenie, kiedy dzwoniłam - nigdy z pozytywnym skutkiem, mówiłam ile dla mnie znaczy, czy zdaje sobie sprawę jak mnie czasami denerwuje swoim zachowaniem, słyszałam tylko, że nie zawsze o tym wie, ale wie też, że nie zawsze jest tak jak być powinno..
dlatego wystarczyło powiedzieć cokolwiek, lepsze to niż kłamanie ;///
wszystko jest lepsze od kłamstwa
-
r****
Re: kłamstwo
Pewnie że lepsze ale być może swoim proszeniem i nagabywaniem sprawiłaś, ze ta osoba nie kwapiła się zbytnio by spędzać z Tobą więcej czasu i gdy ją tak dociskałaś do muru prawiąc o tym jak ważne jest dla Ciebie by nie kłamać sama sobie oddaliłaś coś co chciałaś osiągnąć. Jeśli kogoś zapraszasz, zrób to raz, szanuj swoje słowo, i daj mu możliwość podjęcia decyzji. Jeśli znajomość z Tobą będzie stanowiła dla tego kogoś wartość sam będzie chciał ją podtrzymać .Telavi pisze:Można dać jedną, drugą, piątą szansę, ale wszystko ma swoje granice i wiem, że ta osoba po prostu nic sobie nie robiła z moich próśb. Kiedy prosiłam "przyjdź" to zawsze znalazła wytłumaczenie, kiedy dzwoniłam - nigdy z pozytywnym skutkiem, mówiłam ile dla mnie znaczy, czy zdaje sobie sprawę jak mnie czasami denerwuje swoim zachowaniem, słyszałam tylko, że nie zawsze o tym wie, ale wie też, że nie zawsze jest tak jak być powinno..
dlatego wystarczyło powiedzieć cokolwiek, lepsze to niż kłamanie ;///
wszystko jest lepsze od kłamstwa
To trochę brzmi jak wyrzut i myślę sobie że skoro ja odnoszę takie wrażenie, to tym bardziej ta bliska Ci osoba. Mówić można jedno a potem zaprzeczać temu co się powiedziało swoim postępowaniem. A słowa by miały swoją powagę i znaczenie powinny być poparte czynami.Telavi pisze:Nie sądzę bym wymagała zbyt wiele, więcej mówiąc starałam się, aby ta osoba nie była przytłoczona moją osobą, aby miała czas dla siebie. I miała, dla siebie, dla innych, dla mnie tylko raz-dwa razy w tygodniu. To nie było zbyt wiele.
Narzucanie się ze swoją przyjaźnią i wsparciem często przynosi odwrotny skutek. Zastanów się kto tu kogo bardziej potrzebuje.Telavi pisze:Zawsze starałam się rozumieć sytuację tej drugiej strony, nie naciskać, ale też zawsze być, aby wiedziała, że może na mnie liczyć.
To tylko moje refleksje jakie przyszły mi do głowy po tym co przeczytałam, pamiętaj i miej to na uwadze.
Re: kłamstwo
Ok, więc naprostuję moją wcześniejszą odpowiedź.
Oczywiście nie było tak, że prosiłam o spotkanie i prosiłam.. Zapytałam jeden raz, osoba odmówiła, więc dałam spokój, spotkaliśmy się później, więc zaproponowałam po x czasie, że może byśmy się zobaczyli bo mam wolny wieczór.
Nie miało brzmieć jak wyrzut i tej osobie nigdy w ten sposób o tym nie mówiłam, z resztą nigdy nie mówiłam " słuchaj zawsze mam dla Ciebie czas, a Ty dla mnie nie, spędzasz czas z innymi a ze mną nie" itd. także tylko tutaj to napisałam, żeby przybliżyć obraz sytuacji.
Może i masz racje, chociaż myślałam, że dobrze jest wiedzieć, że jest osoba na którą zawsze można liczyć.
Ale rzeczywiście będę miała na uwadze, jak i to, że jeśli tej osobie będzie zależało to mimo wszystko odezwie się lub spróbuje porozmawiać, ja na razie usuwam się w cień, zobaczymy co czas pokaże ..
Oczywiście nie było tak, że prosiłam o spotkanie i prosiłam.. Zapytałam jeden raz, osoba odmówiła, więc dałam spokój, spotkaliśmy się później, więc zaproponowałam po x czasie, że może byśmy się zobaczyli bo mam wolny wieczór.
Nie miało brzmieć jak wyrzut i tej osobie nigdy w ten sposób o tym nie mówiłam, z resztą nigdy nie mówiłam " słuchaj zawsze mam dla Ciebie czas, a Ty dla mnie nie, spędzasz czas z innymi a ze mną nie" itd. także tylko tutaj to napisałam, żeby przybliżyć obraz sytuacji.
Może i masz racje, chociaż myślałam, że dobrze jest wiedzieć, że jest osoba na którą zawsze można liczyć.
Ale rzeczywiście będę miała na uwadze, jak i to, że jeśli tej osobie będzie zależało to mimo wszystko odezwie się lub spróbuje porozmawiać, ja na razie usuwam się w cień, zobaczymy co czas pokaże ..
-
r****
Re: kłamstwo
Spokoju ducha życzę i dobrych decyzjiTelavi pisze:Ale rzeczywiście będę miała na uwadze, jak i to, że jeśli tej osobie będzie zależało to mimo wszystko odezwie się lub spróbuje porozmawiać, ja na razie usuwam się w cień, zobaczymy co czas pokaże ..
Re: kłamstwo
dziękuję
), obym podejmowała tylko te słuszne, czego również i Tobie życzę
)
Re: kłamstwo
Czy po "kłótni" zawsze tak trudno jest się odezwać do tej drugiej osoby ?
Chciałabym dowiedzieć się co skłoniło ją do kłamstwa.. czy to będzie głupie, kiedy odezwę się pierwsza i zaproponuję rozmowę ? Nie taką przez tel, a w cztery oczy..
Chciałabym dowiedzieć się co skłoniło ją do kłamstwa.. czy to będzie głupie, kiedy odezwę się pierwsza i zaproponuję rozmowę ? Nie taką przez tel, a w cztery oczy..
-
r****
Re: kłamstwo
Chciałam Ci to wczoraj zaproponować ale odniosłam wrażenie, że szala bardziej przechyla się w stronę urwania kontaktu z kłamcamiTelavi pisze: czy to będzie głupie, kiedy odezwę się pierwsza i zaproponuję rozmowę ? Nie taką przez tel, a w cztery oczy..
Nie będzie głupie ale myślę, że przydałaby się na początek luźna rozmowa , bez powagi sytuacji. PO czasie w dobrze sprzyjających warunkach możesz do tematu powrócić jednak póki co myślę, że zwykłe: ,, Cześć. Ostatnio mnie poniosło. Przepraszam. Nadal mam ochotę się z Tobą spotkać'' czy coś w ten deseń wystarczy. Jak myślisz?
Re: kłamstwo
chciałam napisać i zaproponować rozmowę, od rana mnie nosi. Wyjaśnić wszystko.
ale boję się, że odpisze, że nie ma o czym rozmawiać, że nie ma czasu albo coś..
-
r****
Re: kłamstwo
A to jest ON, tak? To tak dla uściśnienia tematu
).
Musisz się liczyć z taką opcją. Ale do odważnych świat należy. Spokojnie. Daj mu sygnał że jesteś otwarta na dalszą znajomość i resztę zostaw jemu. Nic na siłę. Musi to być dla Ciebie bardzo ważna osoba, skoro cały czas żyjesz wydarzeniem związanym z nią (nosi CięTelavi pisze:chciałam napisać i zaproponować rozmowę, od rana mnie nosi. Wyjaśnić wszystko.
ale boję się, że odpisze, że nie ma o czym rozmawiać, że nie ma czasu albo coś..
Re: kłamstwo
To prawda
)
w takim razie zbieram się na odwagę i piszę
, zobaczymy jak będzie..
w takim razie zbieram się na odwagę i piszę
Re: kłamstwo
Przyda się, nie dziękuję
.
Póki co napisałam, ale zero odzewu..
Póki co napisałam, ale zero odzewu..
-
r****
Re: kłamstwo
Nie czekaj....Zajmij się swoimi obowiązkami, zainteresowaniami, itp. Jeśli się odezwie, będziesz mile zaskoczona, jeśli nie.....zrobiłaś, co należało.Telavi pisze:Póki co napisałam, ale zero odzewu..
Myślę, że w tej sytuacji nie mozesz nic więcej zrobić.
Re: kłamstwo
tzn. oczywiście nie siedzę gapiąc się w telefon to "czekam" to bardziej taka przenośnia 
Wiem, że więcej nie mogę, przecież nie będę pisała kolejnego smsa " hej doszedł mój sms"
albo coś takiego, pod dom również się nie wybieram
)
Na jutro się umówiłam z koleżanką, więc będzie mnóstwo czasu na przemyślenia
Wiem, że więcej nie mogę, przecież nie będę pisała kolejnego smsa " hej doszedł mój sms"
Na jutro się umówiłam z koleżanką, więc będzie mnóstwo czasu na przemyślenia
-
r****
Re: kłamstwo
A więc wszystko z Tobą w porządkuTelavi pisze:Wiem, że więcej nie mogę, przecież nie będę pisała kolejnego smsa " hej doszedł mój sms"albo coś takiego, pod dom również się nie wybieram
)
No i bardzo dobrze. I na luźne rozmowy również....mam nadziejęTelavi pisze:Na jutro się umówiłam z koleżanką, więc będzie mnóstwo czasu na przemyślenia![]()
Re: kłamstwo
mam świadomość, że ludzie przychodzą i odchodzą i trzeba sobie z tym jakoś radzić. Staram się być dobrej myśli więc się nie zadręczam, bo to bez sensu 
W porządku, w porządku
napisałam raz i wystarczy.. teraz kolej na ruch tej drugiej strony - o ile zechce 
W porządku, w porządku
-
r****
Re: kłamstwo
Wydrukuj to sobie grubą trzcionką i wielkimi literami i powieś nad łóżkiemTelavi pisze:- o ile zechce
Będzie Ci się o wiele lżej żyło, na prawdę
Re: kłamstwo
Tak, wiem. Może to i lepiej. Będę wiedziała ile dla tej osoby znaczyła ta cała znajomość 
-
r****
Re: kłamstwo
Otóż toTelavi pisze:Tak, wiem. Może to i lepiej. Będę wiedziała ile dla tej osoby znaczyła ta cała znajomość
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości