Wszystko na temat naszych małych pociech. Jak wychowywać dziecko? W jaki sposób się z nim bawić? Relacje z dzieckiem, trudne rozmowy właśnie w tym dziale.
Witam.....
Pewnie wchodze w nie ciekawy temat i bolesny a mianowicie śmierć dziecka:( .
Pisze o tym dlatego ze dwa lata temu odszedl moj synek mial 12 lat ;( chorowal na mukowiscydoze.Bardzo pomagaja mi znajomi i bracia (obecnie moj ukochany) ale ..... wiem ze nie do konca wiedza o czym mowie.Tesknota i bol jest straszna. Moze znajdzie sie ktos z kim bede mogla pogadac ,wyzalic sie ,opowiedziec ...POZDRAWIAM
Bardzo serdecznie współczuję. Ale radzisz sobie z pewnością świetnie. Mnie nie spotkało takie wydarzenie, ale chętnie wysłucham i pogadam, o ile tam jesteś jeszcze?
domyślam się, ze tego bólu nie da się w żaden sposób wyrazić, prawie 3 lata temu odszedł mój tata, a rany się do tej pory nie zagoiły i chyba nigdy nie zagoją;/ bo zawsze będziemy pamiętać o naszych bliskich, wiem, ze śmieć rodzic to trochę co innego, ale to równiez śmierć osoby bliskiej...czas leczy rany to na pewno, ale Twoje maleństwo zawsze będzie z Tobą, już nie bezpośrednio, ale w Twoich wspomnieniach, myślach na pewno pozostanie i nikt Ci tego nie odbierze. Podam Ci też przyklad państwa Osuchów, których synek po długotrwałej walce umarł na raka, jednak oni nadali cierpieniu po stracie synka sens, założyli Fundację Spełnionych Marzeń, która pomaga dzieciom chorym na raka, wielu by się poddało,a oni nadal walczą, to też jakaś metoda na uśmierzenie bólu
Pozdrawiam i trzymaj się ciepło
Kolaboracja pisze:założyli Fundację Spełnionych Marzeń, która pomaga dzieciom chorym na raka, wielu by się poddało,a oni nadal walczą, to też jakaś metoda na uśmierzenie bólu
I właśnie takich ludzi należy podziwiać. Nie odizolowali się od całego świata z powodu własnej tragedii, ale pomagają jeszcze innym przezwyciężyć ten trudny czas i chorobę!