Jestem nieszczęśliwa.
-
MakowaPanna
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt lut 19, 2013 12:04 am
Jestem nieszczęśliwa.
Mam 22 lata i wspólnie z rodzicami wychowuję 6 miesięcznego syna.
Nie będę ukrywać, że to była wpadka. Ojciec dziecka okazał się totalnym złamasem niegodnym uwagi. Już od samego początku ciąży planowałam oddać dziecko do adopcji. Jednak gdy rodzice dowiedzieli się o tym zmusili mnie do zatrzymania dziecka. Kocham mojego syna ale nie jestem szczęśliwa jako matka. Nie mam pracy ani przyjaciół. O skończeniu studiów też nie mam co marzyć. Rodzice niby mi pomagają ale często robią to z wielką łaską . Całymi dniami tylko dziecko i dziecko. Nie byłam nigdy typem imprezowicza ale brakuje mi choć odrobiny wolności. Żebym miała czas dla siebie..
Pewnie zaraz posypią się na mnie gromy. Przecież mogłam bardziej uważać.
Nie będę ukrywać, że to była wpadka. Ojciec dziecka okazał się totalnym złamasem niegodnym uwagi. Już od samego początku ciąży planowałam oddać dziecko do adopcji. Jednak gdy rodzice dowiedzieli się o tym zmusili mnie do zatrzymania dziecka. Kocham mojego syna ale nie jestem szczęśliwa jako matka. Nie mam pracy ani przyjaciół. O skończeniu studiów też nie mam co marzyć. Rodzice niby mi pomagają ale często robią to z wielką łaską . Całymi dniami tylko dziecko i dziecko. Nie byłam nigdy typem imprezowicza ale brakuje mi choć odrobiny wolności. Żebym miała czas dla siebie..
Pewnie zaraz posypią się na mnie gromy. Przecież mogłam bardziej uważać.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Jestem nieszczęśliwa.
jestes młoda i niekazda kobieta ma az tak mocny instynkt macierzynski . Wiesz mimo wszystko , ze jestes matka idzie sobie zorganizowac nawet czas dla siebie . Tymbardziej , ze mozesz liczyc na pomoc rodzicow . A zapewne gdybys ich poprosiła o zostanie z dzieckiem bo chcesz wyjsc napewno by sie zgodzili . dziecko to ni jest koniec swiata . idzie wszystko pogodzic i sobie zorganizowac
Re: Jestem nieszczęśliwa.
Dlaczego zaraz gromy. To są normalne rozterki matki. Nowa rzeczywistość, która spadła jak grom z jasnego nieba. Ja też siedzę sama z niemowlakiem, bo mój mąż jest kierowcą za granicą. Jestem uwiązana bo nie mam tu nikogo z rodziny, przyjaciółki rozjechały się po świecie a znajomości z pracy nie przetrwały. Wszędzie muszę lecieć z dzieckiem, z przeproszeniem nawet wysikać spokojnie się nie można bo zaraz pieje bo mnie nie widzi. Mam dużo chwil zwątpienia ale jeszcze daję radę. Myślę że wiosna jakoś mnie rozrusza i natchnie nową nadzieją! Dlatego też znalazłam to forum bo można sobie troszeczkę pogadać z dziewczynami 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Jestem nieszczęśliwa.
ja juz mam nastoletnie dzieci i tez jestem tu na forum aby sobie pogadac z dziewczynami . ja nigdy nie załowałam ze mam dzieci mimo ze miałam je po 30 stce i byłam zdana tylko i wylacznie na sama siebie . tez wszedzie z dziecmi razem bo ja tu niemam nikogo jestem zdala od rodziny i sama ich wychowywałam od samej małosci . A rozterki i watpliwosci roznego rodzaju ma kazdy nawet ci ktorzy maja przyjaciól znajomych tak my ludzie jestesmy skonstruowani
Re: Jestem nieszczęśliwa.
Gromy? Za co? Bo Twój mężczyzna okazał się być dupkiem a Ty jesteś samotną matką? Takie życie dziewczyno, nie każdemu się idealnie układa. Raz jest źle a za drugim razem dobrze. Nie powinno się nikogo przekreślać, bo każdy z nas ma jakieś problemy. Duże, małe ale są.
Nie jestem mamą ale zazdroszczę Ci synka a wątpliwości to rzecz normalna. Chyba nic więcej nie dopiszę, ponieważ Ela napisała wszystko co miałam na myśli.
Nie jestem mamą ale zazdroszczę Ci synka a wątpliwości to rzecz normalna. Chyba nic więcej nie dopiszę, ponieważ Ela napisała wszystko co miałam na myśli.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Jestem nieszczęśliwa.
Nie martw się, dzici szybko rosną, czym będzie starszy łatwiej będzie maluszka z kimś zostawić, porozmawiaj szczerze z rodzicami że potrzebujesz trochę czasu dla siebie żeby naładować akumulatory, oczywiście nie nadwyrężając ich pomocy. Może na początku bedą robić to jak to nazwałaś z łaską ale zobaczysz, że z czasem przywiąża się do maluszka i wielką przyjemnościa będą z nim zostawać.
) A dlaczego piszesz, że studiów nie ma szans skończyć? są żlobki, opiekunki, szkoły zaoczne, jest dużo możliwości to tylko kwestia organizacji i mobilizacji. W tej chwilii możesz czuć że to tylko gadanie a rzeczywistość jest inna ale wiem po sobie. Ale się nie poddałam i teraz wszystko się układa jak należy
)Trzymam kciuki
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Jestem nieszczęśliwa.
dobra organizacja i dobry plan to poł sukcesu a drugie pół to realizacja . I wszystko idzie pogodzic jesli sama tego bedziesz chciec
Re: Jestem nieszczęśliwa.
hej kobitko!!! ja tez mam dziecko w marcu skonczy 2 latka i tez spedzam z nim duuzooo czasu tak jak poprzedniczki mysle z ekazdy ma watpliwosci ale pomysl czy byloby Ci lepiej gdyby tego dziecka nie bylo... zapewne nie bo wtedy czyms innym bys sie martwila i czym innym zamartwiala wiec trzeba zaakceptowac to z ejest jak jest i bedzie lepiej.... jesli masz gg i ochote napisz na moje gadu oto nr 22170462 pozdrawiam glowa do gory
Re: Jestem nieszczęśliwa.
wiem, że ten temat powstał już jakiś czas temu, ale może Autorko jeszcze do niego zajrzysz:) Zgadzam się z wszystkimi kobietkami, że każda z nas ma jakieś rozterki. Ja też mam synka, co prawda mój ma już (albo dopiero) dwa latka, był planowany itd., ale też rzeczywistość dała mi nieźle popalić. Też miałam i mam czasami chwile zwątpienia chociaż teraz zdarzają się rzadko. Też przerwałam studia i chociaż został mi tylko rok ciężko jest mi dokończyć szkołę. Jesteś bardzo młoda, całe życie przed Tobą, zdążysz skończyć studia itd. Chociaż wiem, że chciałabyś już coś robić bo monotonia dnia codziennego jest bardzo przytłaczająca. Ja mimo tego, że mam męża 90% opieki nad dzieckiem sprawuję sama bo mąż dużo pracuje, raz w tyogodniu albo rzadziej zabierze Małego na spacer, na codzień pobawi się z nim może z godzinkę dziennie w sumie, resztę sama poświęcam dziecku, mimo tego że mieszka z nami moja mama nie ma mowy o pomocy, bo jest to kobieta poważnie chora która też czasami potrzebuje opieki. O jakichkolwiek wyjściach bez dziecka nie ma na razie mowy, może kiedyś jak synek będzie bardziej samodzielny, jak będzie miał może 6 lat... Wiem też jak to jest jak dziecko jest uwiązane 24h na dobę, mój mały nie pobawi się z tatą jak mnie nie ma, więc nawet jak oni się bawią to ja mam być w pokoju, więc na dobrą sprawę to mogę się z nim bawić sama, bo przy mnie jest grzeczniejszy. Wyobrażam sobie że samotne macierzyństwo jest jednak dużo trudniejsze, ale dobrze że masz pomoc rodziców, ich wsparcie, to bardzo ważne. Poszukaj innych młodych mam, zaprzyjaźnij się z jakąś, wtedy razem będziecie się zmagać z macierzyństwem. Ja mam kilka takich przyjaciółek, mamy dzieci w tym samym wieku, razem spacerujemy, chodzimy na place zabaw itd. To świetne odstresowanie od domowych obowiązków, jak jest ładna pogoda to potrafimy wyjść z koleżanką na cały dzień z maluchami. Znajdź sobie jakieś zajęcie które da Ci chwile wytchnienia, może to być forum, jakieś gry, książki, tv, ale też szycie, robienie na drutach, robienie paznokci żelowych, układanie puzzli, gotowanie czy jakieś inne zajęcia które możesz wykonywać kiedy np. mały śpi. Wybierz sobie coś co pozwoli Ci się odstresować, zrelaksować, coś co możesz robić w domu, bo na inne zainteresowania wymagające częstych wyjść czy wyjazdów musisz niestety troszkę poczekać. Czas szybko mija, dzieci rosną
Pomyśl, że jak Twój synek będzie nastolatkiem to niektóre Twoje koleżanki dopiero wejdą w pieluchy 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość