Zaczynam!
Dzisiaj z ukochanym oglądałam Krzyk ( u mnie) oraz Amityville Haunting (u niego). Oba filmy nie zrobiły na mnie wrażenia. "Krzyk" to dla mnie nieporozumienie, jednak otrzymał ode mnie ocenę 3 (słaby). Nie podobały mi się puste dialogi nastolatków, gra aktorka, no i końcówka do bani.
Sam pomysł ciekawy, ale składał się z absurdalnych sytuacji. Zbrodniarz wyskakiwał jak z pola kapusty co jakiś czas, napięcia w ogóle nie było. Niestety, ale słabiutko. Może to dlatego, że oglądałam przedtem "Straszny film" i niektóre momenty mnie bardzo śmieszyły, bo przypominałam sobie parodię
W kwestii drugiego filmu wypowiem się tak. Mogło być gorzej. Pomysł również ciekawy, gorzej z wykonaniem. Dostrzegłam sporo podobieństw do Paranormal Activity. Również nie wprawił mnie w osłupienie, jednak 2 razy się wzdrygłam ze strachu i krzyknęłam

