jak zapomnieć

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
zakochana
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt lut 03, 2012 5:45 pm

jak zapomnieć

Post autor: zakochana »

Jak wyleczyć się z toksycznej miłości? Jakiś czas temu rozstałam się ze swoim chłopakiem po prawie rocznym związku. Między nami nigdy nie było dobrze, wszystko przez Jego podejście... Nigdy nie traktował mnie poważnie. Byłam raczej dodatkiem do jego życia. Spotykał się ze mną wtedy gdy miał czas, ochotę albo był w dobrym humorze. A może nawet tylko dla seksu. Związek z nim był prawdziwą karuzelą: jednego dnia cudownie a drugiego beznadziejnie- ot tak, bez powodu.Nie chcę tu jednak roztrząsać tej sprawy bo nie ma już do czego wracać. Moim największym problemem jest to, że nie potrafię się po tym wszystkim pozbierać... Kocham Go i pewnie jeszcze długo nie przestanę ale wiem, ze związek z Nim nie ma żadnego sensu, dlatego z całych sił próbuję się wyleczyć z tej miłości ale nie potrafię... Kiedyś cieszyło mnie wszystko a teraz popadłam w totalny marazm, z którego nie potrafię się wyrwać już od kilku miesięcy... Próbuję naprawdę wszystkiego: uciekałam w pracę, w naukę, w sport, w spotkania ze znajomymi ale wszystko to jest tylko "środkiem doraźnym", który pomaga na kilka chwil. Na dłuższą metę czuję się natomiast nieszczęśliwa. Nie chce mi się planować, przestałam nawet marzyć o czymkolwiek bo moje myśli krążą tylko wokół Niego... Nie chcę tak żyć... Chce być taka jak kiedyś ale po prostu nie potrafię... powiedzcie, jak zapomnieć?
mika537

Re: jak zapomnieć

Post autor: mika537 »

wiesz co, niestety zapominanie to proces bardzo ciezki i nie ma konkretnego leku na to :( teraz jestes przygnebiona, nie widzisz powodow do radosci i jak przypuszczam, wszystko ci sie z nim kojazy. wyobrazam sobie, jak to boli i wspolczuje ci z calego serca, ale uwierz, to minie. napewno nie po tygodniu czy dwoch, ale z czasem bedzie tylko coraz lepiej. staraj sie nie przypominac sobie tych pieknych chwil, tylko skup sie na jego wadach, na tym, jaki dla ciebie był, zrozum, ze nie zaslugiwal na ciebie. zaslugujesz na kogos, kto bedzie cie kochal calym sercem i skupial na tobie swoja uwage :) zobaczysz, ze z czasem spotkasz taka osobe, nie mozesz jej szukac, w odpowiednim momencie sam sie znajdzie :) wiem, ze to ciezkie teraz zaczac "zyc", ale probuj, skupiaj sie na pozytywach swojego zycia, badz wdzieczna za to co masz i zobaczysz-bedzzie dobrze. pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia, buziaki!
Kassandra

Re: jak zapomnieć

Post autor: Kassandra »

zakochana pisze:Jak wyleczyć się z toksycznej miłości? (...) Nie chcę tak żyć... Chce być taka jak kiedyś ale po prostu nie potrafię... powiedzcie, jak zapomnieć?
To jest dość proste. Wysłałam Ci info na PW.

K.
sabincia67
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: sob lut 04, 2012 5:16 pm

Re: jak zapomnieć

Post autor: sabincia67 »

Współczuje Ci, znam ten ból. :( Przykra sprawa. ale to minie, nie ma co szukac kogos na siłe, sam sie znajdzie a w tedy napewno zapomnisz o nim.
Awatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
Posty: 362
Rejestracja: ndz lut 05, 2012 12:47 pm

Re: jak zapomnieć

Post autor: babeczka »

To odwieczny problem prawie każdej nieszczęśliwie zakochanej.Bo jak wiemy zakochać się łatwo,trudniej jest się odkochać.A w Twoim przypadku zrób to jak najszybciej.Twój post świadczy o tym,że on nie jest łatwym w pożyciu.Chyba nie chcesz być z nim całe życie nieszczęśliwa,tylko dlatego,że go teraz kochasz?Kiedyś,po nieprzespanych nocach,szlochaniu w poduszkę, miałabyś sama do siebie pretensje,że z nim wcześniej nie zerwałaś.Przemyśl za i przecwiw,a sama zorientujesz się,że tych spraw po stronie..przeciw.. byłoby z pewnością dużo więcej.Zapomnij o nim,/tak po prostu/częściej wychodź do ludzi,weź dodatkową pracę.Dasz radę,bo kobiety są silnymi istotami.Trzymam kciuki.Powodzenia i pozdrawiam. Pa.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość