Jak się odwdzięczyć.

Życiowy dział, nasze sprawy i problemy dnia codziennego.
ODPOWIEDZ
Castore
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: sob lut 23, 2013 1:51 am

Jak się odwdzięczyć.

Post autor: Castore »

Dziewczyny,
potrzebuję rady, opiszę krótko sytuację : umówiłam się na makijaż oczu na imprezę, z dziewczyną, która prowadzi bloga. Akurat jest z Warszawy, więc mogę do niej wpaść. Nie znamy się, ja do niej napisałam, czy mnie pomaluje, bo robi piękne makijaże.
Pytanie - czy mam jej próbować zapłacić? Czy coś jej kupić? Czy może zapytać, ile jej płacę, a jeśli powie, że nic, to mieć w zanadrzu np. czekoladki, wino? Jak myślicie?
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jak się odwdzięczyć.

Post autor: elzbieta45 »

Ja mysle , ze powinnas po makijazu zapytac sie ILE PŁACISZ . a w zanadrzy mozesz miec dobre winko lub kawe czy bomboniere
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Jak się odwdzięczyć.

Post autor: 456 »

W zanadrzu można mieć winko czy coś. Jak Ci się nie spodoba to jej nie dasz. ;)
A zapytać możesz na wstępie, bo niektórzy zrobią wszystko cacy a później lubią krzyknąć większą sumę niż powinna być.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
paula

Re: Jak się odwdzięczyć.

Post autor: paula »

ja na twoim miejscu od razu zapytałabym się ile płacę, jeśli nie poda kwoty to lepiej mieć np. jakieś rafaello albo cuś, bo za makijaż w studio kosmetycznym dałabyś spokojnie ok. 50zł ;)
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Jak się odwdzięczyć.

Post autor: Jamelia »

Watpie żeby godziła się na zrobienie makijażu za free, na pewno traktuje "ten sport" równiez jako pracę dzieki której zarabia.
Więc powinnas zapytać przed makijażem ile zapłacisz, żeby potem nie było zdziwienia.

Zawsze uważałam że brzydko maluję paznokcie, więc przed imprezą poszłam do dziewczyny kosmetyczki na malowanie. Zaplaciłam 30 zł jak dobrze pamietam, a efekt był fatalny, do tego uzyla starych lakierów które po godzinie jeszcze nie wyschły i posciągały się.W domu musiałam uzyc zmywacza i pomalować sobie sama. Do tego stwierdziłam, że poszło mi 100 razy lepiej niż jej wykwalifikowanej kosmetyczce.
Także czasem lepiej sie zastanowić czy rzeczywiscie jest sens chodzenia do kogoś i placenia w sumie za to co same możemy zrobić.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość