Dziewczyny,
potrzebuję rady, opiszę krótko sytuację : umówiłam się na makijaż oczu na imprezę, z dziewczyną, która prowadzi bloga. Akurat jest z Warszawy, więc mogę do niej wpaść. Nie znamy się, ja do niej napisałam, czy mnie pomaluje, bo robi piękne makijaże.
Pytanie - czy mam jej próbować zapłacić? Czy coś jej kupić? Czy może zapytać, ile jej płacę, a jeśli powie, że nic, to mieć w zanadrzu np. czekoladki, wino? Jak myślicie?
Jak się odwdzięczyć.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Jak się odwdzięczyć.
Ja mysle , ze powinnas po makijazu zapytac sie ILE PŁACISZ . a w zanadrzy mozesz miec dobre winko lub kawe czy bomboniere
Re: Jak się odwdzięczyć.
W zanadrzu można mieć winko czy coś. Jak Ci się nie spodoba to jej nie dasz. 
A zapytać możesz na wstępie, bo niektórzy zrobią wszystko cacy a później lubią krzyknąć większą sumę niż powinna być.
A zapytać możesz na wstępie, bo niektórzy zrobią wszystko cacy a później lubią krzyknąć większą sumę niż powinna być.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: Jak się odwdzięczyć.
ja na twoim miejscu od razu zapytałabym się ile płacę, jeśli nie poda kwoty to lepiej mieć np. jakieś rafaello albo cuś, bo za makijaż w studio kosmetycznym dałabyś spokojnie ok. 50zł 
Re: Jak się odwdzięczyć.
Watpie żeby godziła się na zrobienie makijażu za free, na pewno traktuje "ten sport" równiez jako pracę dzieki której zarabia.
Więc powinnas zapytać przed makijażem ile zapłacisz, żeby potem nie było zdziwienia.
Zawsze uważałam że brzydko maluję paznokcie, więc przed imprezą poszłam do dziewczyny kosmetyczki na malowanie. Zaplaciłam 30 zł jak dobrze pamietam, a efekt był fatalny, do tego uzyla starych lakierów które po godzinie jeszcze nie wyschły i posciągały się.W domu musiałam uzyc zmywacza i pomalować sobie sama. Do tego stwierdziłam, że poszło mi 100 razy lepiej niż jej wykwalifikowanej kosmetyczce.
Także czasem lepiej sie zastanowić czy rzeczywiscie jest sens chodzenia do kogoś i placenia w sumie za to co same możemy zrobić.
Więc powinnas zapytać przed makijażem ile zapłacisz, żeby potem nie było zdziwienia.
Zawsze uważałam że brzydko maluję paznokcie, więc przed imprezą poszłam do dziewczyny kosmetyczki na malowanie. Zaplaciłam 30 zł jak dobrze pamietam, a efekt był fatalny, do tego uzyla starych lakierów które po godzinie jeszcze nie wyschły i posciągały się.W domu musiałam uzyc zmywacza i pomalować sobie sama. Do tego stwierdziłam, że poszło mi 100 razy lepiej niż jej wykwalifikowanej kosmetyczce.
Także czasem lepiej sie zastanowić czy rzeczywiscie jest sens chodzenia do kogoś i placenia w sumie za to co same możemy zrobić.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość