Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
grizzli94
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 06, 2013 9:03 pm

Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: grizzli94 »

Witam drogie Panie, Mam kilka pytań więc zwracam się bezpośrednio do was dziewczyny. Nie piszcie proszę rzeczy typu \"daj sobie z tym spokój\" lub \" do tanga trzeba dwojga;)\" lub też \" nie wiem\". Chciałbym uzyskać jak najwięcej odpowiedzi aby móc z czego wyciągać wnioski a GRA TOCZY się o można powiedzieć ŻYCIE... - zaraz to wyjaśnię.
Otóż ostatnio trafiłem na książkę, która zmieniła moje życie. Zawsze wyobrażałem sobie pocałunek jako coś wspaniałego, jako coś co robi się tylko z osobą, która nam się nie tylko podoba, ale czujemy, że chcemy z nią być, że jesteśmy baaardzo tym człowiekiem zauroczeni :kiss2 . Seks wyobrażałem sobie jako coś wyjątkowego... coś co robi się tylko z osobą, którą kocham i której chciałbym dać siebie aby ją uszczęsliwić - że seks jest oddaniem się sobie dwóch stron z miłości i w celu wzajemnego uszczęśliwienia a nie tylko przyjemność. Ziązek zaś uważąłem za coś co można nazwać gumką - już wyjaśniam, chodzi o coś co trzyma uczucia dwóch osób ze sobą i spaja je. Że związek jest czymś wyjątkowym, gdzie osoby w nim dają siebie aby sprawić szczęście ukochanej/ukochanemu. Tęsknota, pisanie i wzajemna szczerośc, bez tajemnic oraz chęć spędzenia z \"drugą połówką całego dnia, tygodznia, miesiąca i może życia :serca .
AŻ NAGLE ODKRYŁEM strony o uwodzeniu kobiet... W filmach gdzie uwodziciele dają wskazowki mówią zuuuupoełnie co innego niż to co napisałem powyżej;( Mówią, że pocałunek nie ma dla kobiet większego znaczenia.... Dlatego, że kobiety całują się terż powszechnie, pisze w ksiązce, że KAŻDA kobieta - nawet ta najbardziej podchmielona próbowała całować się w klubie z obcym facetem ( wystarczy odrobina alkocholu, pożądania i... gotowe) I, że pocałunek nie ma praktycznie żadnego znaczenia i nie musi oznaczać zwiążku - to całkowicie rozwala moje wartości. Pisze, że seks nie jest niczym wyj ątkowym... MOŻE być wyjątkowy jeśli robisz to z osobą, która kochasz ale sam w sobie nie ma wartości. Kobiety niby lubią uprawiać seks z mężczyznami, którzy mają do tego \"zdrowe\" podejście, i wiedzą że po spędzonej nocy nie będą ich prześladować telefonami. Związek niby jest bardziej długotrwałą relacją i ani to, że podczas randek mogę całować się z dziewczyną, ani to że mogę z nią uprawiać seks nie znaczy związku... nawet to że z nią sypiam nie musi tego oznaczać.
Kobiety, pdobno kochają pewnych siebie mężczyzn, zaradnych i \"liderów\" rupy oraz twardzieli, bo zapewniają im mnóstwo emocji a nie gustują w miłych koesiach, którzy traktują na piedestale swoją partnerkę. Ppodobno dla was seks to tylko seks, poacłunek to tylko pocałunek itak dalej. Jak jest to u was i jak wy to postrzegacie? . Nie jestem jakimś nastolatkiem... mam lat tyle ile sugeruje mój nick ale na te strony natknąłem się przypadkiem szukając ksiązki o lotnictwie ( zahaczyłem o loty aso[probanowe w \" lotny do raju\" i.. masz babo placek) NAPISZCIE ja to wszystko wygląda z waszej perspektywy dziewczyny i BARDZO BYM PROSIŁ o nie poisanie dziewczyn poniżej tego ok 17 roku życia bo jednak chodzi mi o doświadczeie też...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: 456 »

Pozwoliłam sobie poprawić Twoje rażące błędy ortograficzne. Nie czepiam się. :roll:

Jakbyś nie zauważył świat się za szybko zmienia. Wartości, o których piszesz są na wymarciu. Spójrz np. na masowy przekaz -programy tv, teledyski. Włącz mtv czy vivę. Co zobaczysz? Kasiastych typków i gołe baby z porno, szybkie samochody a tekst piosenek jest tak samo pusty "kasa, dupy, seks" i takie są promowane "wartości".
Wiesz ja nawet nie pamiętam kiedy widziałam normalny teledysk, który przedstawiał jakąś historię na którą można było popatrzyć a tekst piosenki nie brzmiał jak oda do próżności na zaciętej płycie i miał coś do przekazania ludziom.
Brakuje mi widoku szczęśliwych ludzi, tak naprawdę zakochanych a nie po prostu par. Jedyny taki widok miałam w pociągu. Przez całe 10 godzin zamienili ze sobą kilka zdań. Tak to wtuleni w siebie cieszyli się ciszą i własną obecnością. Jakby mówili do siebie w myślach a każdy uśmiech coś przekazywał... To było naprawdę piękne i przypomniało mi, że jeszcze te wartości nie wyginęły.
A teraz mentalność ludzi bardzo nisko upada... Na szczęście nie wszyscy zapomnieli co powinno być w życiu cenne...
grizzli94 pisze: Mówią, że pocałunek nie ma dla kobiet większego znaczenia.... Dlatego, że kobiety całują się też powszechnie, pisze w książce, że KAŻDA kobieta - nawet ta najbardziej podchmielona próbowała całować się w klubie z obcym facetem ( wystarczy odrobina alkoholu, pożądania i... gotowe) I, że pocałunek nie ma praktycznie żadnego znaczenia i nie musi oznaczać związku - to całkowicie rozwala moje wartości.
Mnie raczej rozwala podejście tych mężczyzn, których niestety przybywa. Traktują kobiety jak przedmiot i nie zwracają uwagi na to jakie są tylko jak wyglądają. Pocałunki -no właśnie? Który teraz mężczyzna uważa to za coś wyjątkowego? Mało który... ponieważ na kobietę teraz nie patrzy się jak na wspaniałą osobę, z którą mogłoby się być do końca życia, która ma w sobie wartości. Nie odkrywa się już kobiecej duszy tylko jej ciało.
Jakby te inne wartości pozamieniali na cycki i tyłek a co ma w głowie, jaka jest nie ma znaczenia. Bo jeśli nie ta to przecież będzie inna. Przecież mówicie "tego kwiatu jest pół światu".
Więc biorąc pod uwagę to jak mężczyźni traktują teraz kobiety -nie ma co się dziwić, że kobiety przestają marzyć o wielkiej, prawdziwej miłości i są w stanie pocałować obcego faceta nawet jeśli ta znajomość miałaby się urwać po godzinie.

A to co czytasz... Cóż. Przedstawia mentalność, która obecnie "panuje" a nikt nie wspomina o kobietach, którym nie w głowie lansowanie się po klubach, drinki, seks z obcym facetem i kac moralny.
grizzli94 pisze:Pisze, że seks nie jest niczym wyjątkowym... MOŻE być wyjątkowy jeśli robisz to z osobą, która kochasz ale sam w sobie nie ma wartości.
Z tym się zgodzę. Seks z kimś z kim nie wiążesz przyszłości, nie masz planów jest tylko zaspokojeniem własnych potrzeb. Seks z osobą, którą się kocha -to jest wartość, bo oddajesz siebie temu komuś a nie pierwszej lepszej osobie. Nie jesteś dla tej osoby przedmiotem, którego się użyje i odstawi.

grizzli94 pisze:Podobno dla was seks to tylko seks, pocałunek to tylko pocałunek i tak dalej. Jak jest to u was i jak wy to postrzegacie?
Dlaczego napisałeś "dla was"? To raczej dla "was" -mężczyzn (nie obrażając wszystkich samców :roll: ) stałyśmy się materiałem do zaspokojenia seksualnych fantazji i tego właśnie oczekujecie od kobiet a nie jakiś tam normalności, o której już dawno zapomniano. To właśnie facet ma dziwne postrzegania wartości skoro "dowartościowuje się" ilością kobiet, które jak to nazywacie "zaliczył".

I na szczęście są kobiety, które nie patrzą na mężczyznę pod podobnym kątem -"aby tylko był seks, później może jakiś związek". Pomimo tego, że teraz ludzie przestali zwracać uwagę na drobnostki, przestali mieć chęci do zdobywania drugiej osoby krok po kroku a nie od razu...
Bo nie wszystkie podążamy za "pustą, próżną modą" i pozbywamy się wartości, które w obecnych czasach mają małe znaczenie.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Burbi
Samiec
Posty: 193
Rejestracja: śr sie 07, 2013 10:24 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: Burbi »

Co prawda jestem facetem, ale zgadzam się z Black...teraz wszędzie tylko kasa, seks i highlife...ale to nieprawda, że to tylko "nasza" zasługa moja droga. Mnóstwo jest kobiet które traktują nas facetów jak za przeproszeniem wibrator z pełnym portfelem - taki w sam raz na jedną noc.

Osobiście boli mnie to, że jest jak jest, przez moje poglądy wielu moich kumpli mnie wyśmiewało. Bo wierzyłem i wierze, że prawdziwa szczera miłość istnieje nadal, że pocałunek, seks oraz inne gesty jakie pokazują sobie mężczyzna i kobieta w związku są zarezerwowane dla ludzi których łączy jakieś mocniejsze uczucie. Nie mówię teraz, że z seksem czekać do ślubu, albo na tego jedynego, jak coś czujemy i tego chcemy to przecież nikt nie ma prawa nam zabronić. Ale nic nie znaczący pocałunek? Seks z byle kim? Tak dzisiejsze czasy wyglądają i czasem odechciewa mi się żyć na takim świecie...Ale jak mówi Black, są jeszcze i kobiety i mężczyźni którzy potrafią szanować siebie i drugą osobę i nie ulegają modzie, tylko twardo stoją przy swoich przekonaniach.

Ja miałem w swoim życiu sytuacje kiedy na imprezie jedna dziewczyna mi zaproponowała, że moglibyśmy iść do jej pokoju do akademika bo jej współlokatorka jest na weekend u rodziców. Odmówiłem, po pierwsze byłem wtedy w związku i choćbym nie wiem jak bardzo mną żądze targały (a była całkiem atrakcyjna nie powiem, no i trochę wstawiona bo na trzeźwo to pewnie by na mnie nawet nie spojrzała) to nigdy bym nie zdradził kobiety, ani swoich przekonań, dla mnie przygodni seks nie istnieje.

Na koniec tylko powiem tak: Książka na pewno pokazuje nam jak dzisiaj ten świat wygląda, ale musisz sobie odpowiedzieć jak ty to widzisz? Czy tak powinno być? Czy może tak jak sobie wyobrażałeś to do tej pory? Pamiętaj, że robienie czegoś wbrew swoim odczuciom, albo przekonaniom, prędzej czy później dopadnie Cię w postaci wyrzutów sumienia.

Pozdrawiam.
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Awatar użytkownika
Serduszko27
Miła Kobietka
Posty: 62
Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: Serduszko27 »

to dla facetow pocalunek nie ma znaczenia wazne ze im stanie to sie liczy i ze sobie zamocza:( a po fakcie znow sa oschli..
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: 456 »

Burbi pisze:(...)Mnóstwo jest kobiet które traktują nas facetów jak za przeproszeniem wibrator z pełnym portfelem - taki w sam raz na jedną noc. "
Niestety to prawda, tylko nie biorę pod uwagę kobiet, które dla luksusu są w stanie poświęcić całą siebie i tworzyć "szczęśliwą" rodzinę z kimś kogo nie kochają -byle byłoby je stać na wszystko.
Masz co chcesz, lecz nie kochasz. Nie kochasz -nie cierpisz.
Takie kobiety jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, ale nie te, które nie myślą o "wymierających" wartościach, bo weszła nowa moda na inne. Niestety wszędzie...

Po co teraz kobieta ma się zastanawiać z kim wróci do domu albo u kogo w łóżku wyląduje, bo przecież seks to tylko seks, przecież promowany jest na każdym kroku. Więc co za różnica czy noc spędzi z tym czy z tamtym?
Przecież balangi, bieganie półnago i orgie są w co drugim teledysku, więc trzeba upijać się do nieprzytomności, całować się ze wszystkimi, robić z siebie napaloną laskę, bo przecież faceci chętniej zwracają uwagę na coś takiego niż na "nudziary", które wolą wypić z umiarem, nie zaczną się rozbierać i szaleć, nie oddadzą się przystojniakowi, który nawet nie trudzi się żeby zapamiętać jej imię. Po co którejś kochający facet? Wystarczy, że kilka razy powie "kocham" Cię, da coś drogiego, zjawi się kiedy znajdzie czas. Ważne żeby był z pełnym portfelem, nie ważne czy będzie wierny, po prostu aby był i nigdy nie odszedł, najlepiej z fajną bryką żeby wszystkie zazdrościły. Zakrywać ciała też nie ma po co -przecież faceci lubią tyłki i cycki... Przecież w dzisiejszych czasach tylko nienormalne i zakompleksiałe kobiety ubierają się w jeansy, sukienki.
Kobiety mają być śmieszne, łatwe, niezdarne. Nie umiejętność picia mleka wskazana, w końcu tylko takie pojawiają się na ekranie.

Co do mężczyzn z podobnym nastawieniem... O co się starać? O nią czy o jej tyłek? No przecież, że nie o nią, szkoda na nie marnować czasu lepiej pójść na imprezę i wyrwać pierwszą lepszą, która da o wiele więcej przez noc niż ta, o którą trzeba zabiegać. Zaprowadzić do siebie a rano wyprosić z mieszkania i więcej jej nie wpuszczać.
Komu takiemu chciało by się uganiać za jakąś "laską", która jest przecież zacofana, bo wierzy w jakieś tam wymyślone wielkie miłości? Po co komuś takie bzdury? Kto teraz kupuje kwiaty i lata za kobietą w dodatku za jedną? I kto by w ogóle miał szczere intencje wysilając się na jakieś kwiatki, wyjście z przymusu na nudny film? Nie wystarczy rozkochać w sobie jednej kobiety, bo najlepiej jest rozkochiwać w sobie każdą, im więcej kobiet daje się nabrać tym wyżej stoi facet. Co tam z kobiecymi uczuciami, złamanym sercem -przejdzie im, jak wszystko przechodzi. Nie chce mi się dalej komentować. :?

Miłość, wierność, szacunek do drugiej osoby i siebie -stało się mało ważne dla większości ludzi.

Nie dla wszystkich taki pustostan jest normalny i będzie porządkiem dziennym...

Bo lepiej wartości przedstawia się w ten sposób:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niż tak:
Obrazek

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Burbi
Samiec
Posty: 193
Rejestracja: śr sie 07, 2013 10:24 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: Burbi »

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to tak właśnie wygląda...czuje się jak gatunek na wymarciu - jak dinozaur haha. I dlatego czasem myślę, że już singlem będę do końca moich dni...
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
grizzli94
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 06, 2013 9:03 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: grizzli94 »

Blackfox pisze:Pozwoliłam sobie poprawić Twoje rażące błędy ortograficzne. Nie czepiam się. :roll:

Jakbyś nie zauważył świat się za szybko zmienia. Wartości, o których piszesz są na wymarciu. Spójrz np. na masowy przekaz -programy tv, teledyski. Włącz mtv czy vivę. Co zobaczysz? Kasiastych typków i gołe baby z porno, szybkie samochody a tekst piosenek jest tak samo pusty "kasa, dupy, seks" i takie są promowane "wartości".
Wiesz ja nawet nie pamiętam kiedy widziałam normalny teledysk, który przedstawiał jakąś historię na którą można było popatrzyć a tekst piosenki nie brzmiał jak oda do próżności na zaciętej płycie i miał coś do przekazania ludziom.
Brakuje mi widoku szczęśliwych ludzi, tak naprawdę zakochanych a nie po prostu par. Jedyny taki widok miałam w pociągu. Przez całe 10 godzin zamienili ze sobą kilka zdań. Tak to wtuleni w siebie cieszyli się ciszą i własną obecnością. Jakby mówili do siebie w myślach a każdy uśmiech coś przekazywał... To było naprawdę piękne i przypomniało mi, że jeszcze te wartości nie wyginęły.
A teraz mentalność ludzi bardzo nisko upada... Na szczęście nie wszyscy zapomnieli co powinno być w życiu cenne...
grizzli94 pisze: Mówią, że pocałunek nie ma dla kobiet większego znaczenia.... Dlatego, że kobiety całują się też powszechnie, pisze w książce, że KAŻDA kobieta - nawet ta najbardziej podchmielona próbowała całować się w klubie z obcym facetem ( wystarczy odrobina alkoholu, pożądania i... gotowe) I, że pocałunek nie ma praktycznie żadnego znaczenia i nie musi oznaczać związku - to całkowicie rozwala moje wartości.
Mnie raczej rozwala podejście tych mężczyzn, których niestety przybywa. Traktują kobiety jak przedmiot i nie zwracają uwagi na to jakie są tylko jak wyglądają. Pocałunki -no właśnie? Który teraz mężczyzna uważa to za coś wyjątkowego? Mało który... ponieważ na kobietę teraz nie patrzy się jak na wspaniałą osobę, z którą mogłoby się być do końca życia, która ma w sobie wartości. Nie odkrywa się już kobiecej duszy tylko jej ciało.
Jakby te inne wartości pozamieniali na cycki i tyłek a co ma w głowie, jaka jest nie ma znaczenia. Bo jeśli nie ta to przecież będzie inna. Przecież mówicie "tego kwiatu jest pół światu".
Więc biorąc pod uwagę to jak mężczyźni traktują teraz kobiety -nie ma co się dziwić, że kobiety przestają marzyć o wielkiej, prawdziwej miłości i są w stanie pocałować obcego faceta nawet jeśli ta znajomość miałaby się urwać po godzinie.

A to co czytasz... Cóż. Przedstawia mentalność, która obecnie "panuje" a nikt nie wspomina o kobietach, którym nie w głowie lansowanie się po klubach, drinki, seks z obcym facetem i kac moralny.
grizzli94 pisze:Pisze, że seks nie jest niczym wyjątkowym... MOŻE być wyjątkowy jeśli robisz to z osobą, która kochasz ale sam w sobie nie ma wartości.
Z tym się zgodzę. Seks z kimś z kim nie wiążesz przyszłości, nie masz planów jest tylko zaspokojeniem własnych potrzeb. Seks z osobą, którą się kocha -to jest wartość, bo oddajesz siebie temu komuś a nie pierwszej lepszej osobie. Nie jesteś dla tej osoby przedmiotem, którego się użyje i odstawi.

grizzli94 pisze:Podobno dla was seks to tylko seks, pocałunek to tylko pocałunek i tak dalej. Jak jest to u was i jak wy to postrzegacie?
Dlaczego napisałeś "dla was"? To raczej dla "was" -mężczyzn (nie obrażając wszystkich samców :roll: ) stałyśmy się materiałem do zaspokojenia seksualnych fantazji i tego właśnie oczekujecie od kobiet a nie jakiś tam normalności, o której już dawno zapomniano. To właśnie facet ma dziwne postrzegania wartości skoro "dowartościowuje się" ilością kobiet, które jak to nazywacie "zaliczył".

I na szczęście są kobiety, które nie patrzą na mężczyznę pod podobnym kątem -"aby tylko był seks, później może jakiś związek". Pomimo tego, że teraz ludzie przestali zwracać uwagę na drobnostki, przestali mieć chęci do zdobywania drugiej osoby krok po kroku a nie od razu...
Bo nie wszystkie podążamy za "pustą, próżną modą" i pozbywamy się wartości, które w obecnych czasach mają małe znaczenie.
NAwet nie wiesz, jak bardzo cieszę się, że spotkałem ( właściewie to nie;P0 kobietę, która ma jeszcze takie wartości.... jk ja;) Ja mam takies samo zdanie, że wszystko to przez tv i teledyski, a zwłaśzcza, że to spodób na nudę wiekszości ludzi a ludzie teraz pasji zbytno nie mają więc nudzą się częstoo... zwłaszcza ci najmłodsi oglądając to gówno. Trochę wziąłem do siebie tekst o facetach ale ja nigdy nie patrzyłem na kobiety pod względem "fajna dupa, fajna jest" Mam takich kumpli ale ja zawsze szukałem tej jedynej. Dojżałem mają 16 lat do stałego związku i wiem, że podobają mi się kobiety które mają zasady ( jak Ty i zapewniam, że Cię nie podrywam;) ), które mają wartości i są ostrożne w taich relacjach;) Super!!! Poprawiliście mi humor i moje poglądy;) Jestem szczęliwi, że są jeszcze tacy ludzie jak my i życzę tobie grogi użytkowniku i Tobie Blackfox abyście znalezli swoją drugą pólówkę do końca żyia byli szczęśliwi ze swoim dugim "zakochańcem" ;) Ale się cieszę;))
grizzli94
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 06, 2013 9:03 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: grizzli94 »

Burbi pisze:Co prawda jestem facetem, ale zgadzam się z Black...teraz wszędzie tylko kasa, seks i highlife...ale to nieprawda, że to tylko "nasza" zasługa moja droga. Mnóstwo jest kobiet które traktują nas facetów jak za przeproszeniem wibrator z pełnym portfelem - taki w sam raz na jedną noc.

Osobiście boli mnie to, że jest jak jest, przez moje poglądy wielu moich kumpli mnie wyśmiewało. Bo wierzyłem i wierze, że prawdziwa szczera miłość istnieje nadal, że pocałunek, seks oraz inne gesty jakie pokazują sobie mężczyzna i kobieta w związku są zarezerwowane dla ludzi których łączy jakieś mocniejsze uczucie. Nie mówię teraz, że z seksem czekać do ślubu, albo na tego jedynego, jak coś czujemy i tego chcemy to przecież nikt nie ma prawa nam zabronić. Ale nic nie znaczący pocałunek? Seks z byle kim? Tak dzisiejsze czasy wyglądają i czasem odechciewa mi się żyć na takim świecie...Ale jak mówi Black, są jeszcze i kobiety i mężczyźni którzy potrafią szanować siebie i drugą osobę i nie ulegają modzie, tylko twardo stoją przy swoich przekonaniach.

Ja miałem w swoim życiu sytuacje kiedy na imprezie jedna dziewczyna mi zaproponowała, że moglibyśmy iść do jej pokoju do akademika bo jej współlokatorka jest na weekend u rodziców. Odmówiłem, po pierwsze byłem wtedy w związku i choćbym nie wiem jak bardzo mną żądze targały (a była całkiem atrakcyjna nie powiem, no i trochę wstawiona bo na trzeźwo to pewnie by na mnie nawet nie spojrzała) to nigdy bym nie zdradził kobiety, ani swoich przekonań, dla mnie przygodni seks nie istnieje.

Na koniec tylko powiem tak: Książka na pewno pokazuje nam jak dzisiaj ten świat wygląda, ale musisz sobie odpowiedzieć jak ty to widzisz? Czy tak powinno być? Czy może tak jak sobie wyobrażałeś to do tej pory? Pamiętaj, że robienie czegoś wbrew swoim odczuciom, albo przekonaniom, prędzej czy później dopadnie Cię w postaci wyrzutów sumienia.

Pozdrawiam.
Dzięki za pozdrowionka i naprawdę cieszę się że jest faet w Polsce, że mogłem takiego "poznać" o podobnych poglądam do moichi masz rację stary... nie zmienię się dla mody/świata bo nie zmienie swoich przekonań, które i tak dusiłyby mnie całe życie bo TAKI JESTEM!!! Masz w 128% rację i może kiedyś spotkam Cię i wyjdziemy na piwnko;) :rower A tymzasem duuuużo szczęscia Ci życzę i powodzenia;)
Pozdrawiam;) :happy
paula

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: paula »

jak postrzegam seks, pocałunki, związek.. cóż trudne pytanie..
Może zacznę od tego że jestem z moim aktualnym już teraz narzeczonym od przeszło 4 (wspaniałych) lat. Jesteśmy razem bardzo szczęśliwi. Jednak wiadomo że początki były trudne.
Największy problem mieliśmy tak naprawdę nie z seksem, a z pocałunkiem. Żadne z nas nie pokazywało tego czy coś czuje do tej drugiej osoby. Z czasem jednak było coraz łatwiej.
I tak naprawdę pocałunek jest dla mnie pewnym symbolem. Czy miłości? sama nie wiem. Oczywiście to zależy z kim i w jaką część ciała się kogoś całuje.
Jeśli chodzi o pocałunki z moim facetem, to są one dla mnie czymś niesamowitym - zwłaszcza takie delikatne w usta, w szyję, uwielbiam jak mnie całuje delikatnie w dłoń. Dla mnie to taki delikatny gest (np. w towarzystwie), że o mnie myśli, że jest we mnie nadal zakochany. Z resztą, co tu dużo gadać - dla mnie powitanie bez słodkiego całusa, to nie powitanie. Bardzo często gdy przebywamy w towarzystwie innych osób (rodzina czy też znajomi), to się już nie krępujemy dać sobie buziaka, nawet gdzieś tam w szyję, po prostu uważamy że nasz związek jest na tyle dojrzały że możemy sobie na to pozwolić.

Seks..
początkowo obydwoje się tego baliśmy. Nie chcieliśmy aby seks był tym co nas łączy. Ale w rezultacie okazało się że nie potrafimy bez niego żyć. Chodzi konkretnie o to że nie widujemy się zbyt często, są to najczęściej weekendy, na 3-4h co powiedzmy sobie szczerze, sprawia że seks nas w pewien sposób zbliża. I dzięki temu że tak rzadko się widujemy, mamy na niego często ochotę. Ale nie mogę powiedzieć że to on tym, co nas przy sobie zatrzymuje. My jesteśmy szczęśliwi że jesteśmy razem, a seks sprawia że czujemy się ze sobą jeszcze lepiej i wspanialej.

Związek..
Niedawno doszłam do wniosku, że w związku nie może być moje zdanie najważniejsze, to co dla mnie jest wygodne ma być na wierzchu - wcale nie! nauczyłam się że nie warto być upartym, że trzeba iść na kompromis, a jeśli nie - dojść do wspólnego zdania które będzie dla nas obojga wygodne. Przez te lata spędzone razem jestem w stanie określić że nasz związek przeszedł i fatalne chwile (związane z nami: kłótnie, rozdrażnienia itd, oraz te które nie do końca dot. naszego związku: np. śmierć ojca mojego narzeczonego) jak również cudowne momenty (pierwszy pocałunek, wspólne wakacje, wspólne gotowanie, spędzanie czasu w przeróżny, dziwny sposób, aż w końcu zaręczyny i planowanie ślubu). Jestem przekonana że mój/nasz związek jest w stanie przejść wszystko. A to dlatego, że bardzo szybko obydwoje zrozumieliśmy, że mamy podobne charaktery, obydwoje jesteśmy uparci. Osoby patrzące na nas z boku mogą pomyśleć "Rany Boskie! przecież oni się pozabijają za chwilę!" a my po prostu się bardzo kochamy i pewne docinki, stwierdzenia że jesteśmy nienormalni itd są dla nas już czymś zwyczajnym.
Naprawdę w związku nie ma co się przez 2-3 lata docierać, bo z tego "docierania" może zostać potężna dziura, która spowoduje że związek zamiast się umacniać - się rozpadnie.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: Jamelia »

Oj niestety współczesne nastolatki przekroczyły wszelkie granice, kiedyś młodzi chowali się z papierosem bo to był największy grzech, najgorsze przewinienie. A teraz nie ma takiej rzeczy która była by nie dozwolona, im większe wariactwo tym lepiej. Ale to prawda, media nakręcaja takie sytuacje, mpokazują że to jest trendy. Jesli ubierzesz się jak gwiazda z teledysku, będziesz się zachowywać jak ona to będziesz kimś. Jak ktos ma siano w głowie to bierze sobie taki przekaz głęboko do serca, niestety.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
grizzli94
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 06, 2013 9:03 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: grizzli94 »

No nawiązując do postu, powyższej użytkowniczki, to ja jestem gościem dla którego pocałunke i seks mają olbrzymie znaczenie. Spotykam/ spotykałem się z kobietą starszą ode mnie i wydaje mi sie, że ona się mną bawi. Całujemy się na koniec i czsami napoczątek spotkania ale tak to cisza... i powiem wam nawet, że całowanie już mi się znudziło... dodam, że choć mam za 2 miesiące 20 lat to z nią przeżyłem swój pierwszy pocałunek bo wcześniej nie interesowałem się dziewczynami. A co do seksu to mnie zdziwiłyście... wnioskuję z niektórych postow moich, że poałunek czasami ma dla was większe znaczenie niż seks... niektóre pisały, że seks jest jest przyjemny z obcym facetem ale wyjątkowy a ukochanym... dla mnie seks to seks i z obcym gosciem jest zaspokojeniem swoich potrzeb jak zwierzęta a my swój rozum mamy i tym się od zwierząt róznimy... Dla mnie czy seks z nieznajomym czy ten z facetem/ kobiet ą którego/którą kochasz jest taki sam i jeszcze świadczy o Tobie...
melonik
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 12, 2013 9:10 am

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: melonik »

Dla mnie obie te sprawy mają ogromne znaczenie i są niezwykle ważne i przyjemne ale tylko, jeśli uczestniczę w tym z moim ukochanym. Nie wyobrażam sobie takich zachowań w oderwaniu od miłości, to nie w moim stylu, zupełnie.
http://gtf.pl
Awatar użytkownika
drobna
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn wrz 02, 2013 3:07 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: drobna »

To trochę znak naszych czasów, że żyjemy bardziej rozwiąźle. Zresztą przyczyniają się do tego nasze media, który promują taki tryb życia. Wyzwolenie i samostanowienie w każdej materii. Strach się bać jakie będą współczesne nastolatki za jakieś 7-8 lat.

A co do pocałunków, seksu... Nie wiem ile kobiet nigdy nie całowała się z przypadkową osobą na imprezie. Przecież to jest powszechne zjawisko, dlatego nie uważam, żeby pocałunek był czymś szczególnie ważnym. Seks to sprawa o wiele bardziej intymna, ale też nie bądźmy aż takimi świętoszkami. Nie mówię, że każda ma na swoim koncie przygodny seks, ale też nie jest to takie nie niespotykane.
Buduje swoje życie na miłości fundamencie.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Jak postrzegacie wartość seksu, pocałunków i związku

Post autor: Madlen »

Dobra, mogę się zgodzić, że pocałunki z obca nam osobą do której nic nie czujemy, tylko jest to takie chwilowe, na jeden raz nic nie znaczą.
ale jeśli całujesz się z ukochaną osobą to chyba robisz to z radością, ze szczęścia że masz tą osobę.. a nie tak o bo masz kaprys.. jakby nie było pocałunek też jest intymny, weźmy pod uwagę pocałunek francuski, czy nie jest on pełen doznań, namiętności, owszem jest.. i tak samo takie pocałunki, czy ktoś by powiedział objęcia, przytulanie, są bardzo wartościowe bo jednak dzięki temu pokazujemy że nam na kimś zależy..że dobrze się razem czujemy, świetnie się razem bawimy i jest to nie mniej ważne niż seks..
a seks wiadomo tak jak piszecie dla jednych jest po prostu zabawą, możliwością zaspokojenia własnych potrzeb, ale jak dla mnie jest właśnie nieziemskim doznaniem, zwieńczeniem miłości, a nie tylko ogólnopowszechnym zjawiskiem czy głupią modą, bo przecież to obciach nie uprawiać seksu..
Zgodzę się też z Black, że media też swoje robią i piorą mózgi nastolatkom kreując im właśnie świat pełen negliżu, ogólnodostępnej seksualności, no bo rzeczywiście gołym tyłkiem w dzisiejszym świecie można zdziałać wiele...
nie zgodzę się natomiast że teraz bardziej rozwiąźle żyjemy, teraz po prostu coraz więcej się o tym mówi, a dawniej tuszowali i kryli takie rzeczy, że niby to wielki grzech..
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość