Jak postrzegacie świat "tych" relacji??

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
grizzli94
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 06, 2013 9:03 pm

Jak postrzegacie świat "tych" relacji??

Post autor: grizzli94 »

Witajcie dziewczyny, ostatnio dziewczynę która odwazjemniała moje uczucia miałem za gimbazy.. Nie szukałem dziewczyny i nawet nie zajmowałem się tym, nie interesowały mnie bo spełniałem się w sporcie i moich pasjach więc nie były mi jakoś potrzebne i nawet zwyczajnie mnie za bardzo nie interesowało posiadanie dziewczyny. Teraz też aż tyle się nie zmieniło, nie szukam dziewczyny ale nie ukrywam, że w tym wieku zaczyna mnie bardziej interesować wnętrze kobiety a nie wygląd.. tym się wyróżniam od facet w moim wieku, że wygląd jest dla mnie drugorzędny, dziewczyna oczywiście musi mi się podobać ale bez przesady... N i mam kilka pytań do was odnoście "tych " spraw.. Nie odpwiadajcie, jak wam się nie chcce..
*Na czym wogóle polega związek? kilka razy zakochałem się w dziewczynach.. niestety bez wzajemności. Poaztym nasłuchałem się od dziewczyn i od starszycgh kumpli, że dla kobiet pocałunek wiele nie znaczy, jak seks.. Rozmawiałem z koleżankami i przyznały się do tego - to rozwaliło mój światopogląd w proch.. ZAWSZE myślałem, że kobiety to święte istoty o które trzeba dbać. Nadal nie mogę tego zrozuumieć dlaczego nie ma już dzieczyn, które zachowują dawne wartości i zastanawiam się spacerując wieczorami po Bydgoszczy (tak jestem typem filozofa, artystą) dokąd ten świat w takim razie zmierza. I raczej nie potrafiłbym kochać kobiety, która całowała się dla przyjemności.. ot tak z facetem a ja muszę o nią zabiegać i być cierpliwym, dlaczego np. do mnie nie wyskoczy tak samo jak do niego? I rozwala mnie świadomość, że kobiety są jak ten manekin, czekają co się wydarzy.. można nimi robić co się chce.. są jak flaga na wietrze a raczej horągiewka.. Czy jest tak naprawdę? I czy dopuszcza się zdrady w związku? Moje koleżanki mówią, że skoro facet ich nie zaspokoaja to czemu nie mgą zdradzić?Mówią też, że seks jest przyjemnością a wyjątkowy tylko jeżeli kogoś się kocha.. to to samo jakbym zabił człowieka i powiedział :ten sięnie liczy.. go nie chciałem kropnąć.. Ja uważam, że związek powinien polegać na uczuciu a nie tylko seksie.. Potem są rozwody itp.. Jak to jest?
*Czy kobiety wolą bardziej przebojowych facetów czy spokojnych, cichych lecz też pewnych siebie? Zauważyłem, że Ci spokojni zawsze są jakby obok tej całej akcji, kobiety lubią przebojowych facetów.
* No ico wami kieruje jak decydujecie się na związek? Spotykałem się ostatnio z dziewczyną i powiedziała mi, że nie jest gotowa na związek.. jakby to miałobyć coś wielkiego... Ja zauważłem, że wszystko kręci się wookół seksu.. Koleżanki mówią, że nie są takie a po nocy spędzonej z jakimś gościem, którego nie kovhają decydują się "spróbować" z nim choć wcale nie znają go i naweet nie kochają.. to już jest dla mnie w ogóle jakaś magia? Jak to właśniwie jest u was?
* I co sobie myslicie, jeżeli facet zagaa was na ulicy i da wam swój tel. z tekstem "wpisz mi swój nr. wydajesz mi się sympatyczną bla bla bla i chciałbym Cię bliżej poznać. Znam ludzi ze szkół uwodzenia w Polsce i każdą kobietę potrafią pderwać.. sam byłem naocznym świdkiem jak dziewczyny typu "ja aka nie jestem" wskakiwały do łóżka po 3/4 spotkaniach.. :evil: I to beż zobowiązań.. I co myślicie jak facet potem dzwoni do was i mówi, że chce się spotkać w takim temrinie itp. Zgodziłybyście się?
Wiem, że dużo tego ale odpowiedzi na te pytania raczej zadowlą mnie i dadzą mi jakiś punkt odniesienia...
Patrząc na ten świat jakimi rządzi się prawami, stwierdzam, że nie potrafiłbym kochać kobety.. Zakochałem się nie wiedząc, że taka jest rzeczywistość w kobiecie... I właśnie zakochałem się patrząc na nią jak na cudo, chciałem dać jej wszystko.. a teraz się odkochuję...
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Jak postrzegacie świat "tych" relacji??

Post autor: Catherine »

Niestety zdarzają się kobiety o których piszesz ale są też inne które cenią siebie i nie uprawiają seksu od razu z kimś bo ktoś im się spodoba , trzeba zwyczajnie poszukać takich dziewczyn. Czasem po prostu dziewczynie facet zwróci w głowie ona się zauroczy myśli że to miłość a facet mówi żeby pokazała mu jak go bardzo kocha i przez to dochodzi do seksu..
Ja osobiście musiałam mojego chłopaka dobrze poznać żeby z nim się kochać , ale wiem z własnego środowiska że są takie dziewczyny o których piszesz niestety nie szanują się , dla nich najważniejszy jest seks nie miłość, ale tak est tego się zmienić nie da .. kobiety zawsze takie były ,są i będą ale pamiętaj że są też inne wartościowe kobiety i do nich trzeba się starać bardzo aby choćby się umówić na spotkanie.
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
paula93

Re: Jak postrzegacie świat "tych" relacji??

Post autor: paula93 »

podpisuje się pod wypowiedź Catherine. Zgadzam się z nią w 100% .

kobiety niektóre są święte a niektóre nie. Drażni mnie to jak facet ma dziewczynę i okaże się ona zwykła ( sorry za wyrażenie ) s*ką i się na niej przejedzie i później ma takie zdanie o wszystkich kobietach..
Związek powinien polegać tak jak piszesz na uczuciach, na szacunku do partnera.. Ja miałam kilku chłopaków ale tylko z jednym się kochałam i jestem z nim do tej pory.. no ale musiałam go najpierw poznać i szczerze mówiąc po roku bycia razem poszłam z nim do łóżka. Wtedy już wiedziałam, że to nie zauroczenie tylko, że ja go naprawdę bardzo mocno kocham i on mnie.
Jeśli chodzi o to czy kobiety wolą przebojowych czy spokojnych. Nie wiem, każda jest inna. Mogę ci tylko powiedzieć jak ja uważam. Mój chłopak nie zalicza się do tych spokojnych i cichych. I takiemu facetowi łatwiej jest znaleźć kobietę. Jeśli facet jest spokojny siedzi cicho no to kobieta nie zwróci na niego uwagę tylko prędzej na tego co zagada, zaprosi do tańca itp. No ale jak mówię, to jest moje zdanie. nie każdy musi się z nim zgadzać :)
Ja jak się zdecydowałam na związek ? no tak, ciężko było.. mój obecny partner przez 4 miesiące do mnie zarywał, spotykaliśmy się często. jego przyjaciel a mój kumpel od przedszkola mieszkał dwa domu ode mnie więc często tam siedzieliśmy. no ale na spacery czy jakieś imprezy to też chodziliśmy razem.. ja się bałam związku, sama do tej pory nie wiem czemu. byłam niedostępna, nie wiedziałam czego chce. w końcu on się wkurzył i powiedział mi, że przez tyle czasu się starał a ja nie wiem czego chce i on już się przestaje , jeśli przemyśle to ja mam się pierwsza odezwać. i przez tydzień z nim nie rozmawiała, ale uświadomiłam sobie że coś do niego czuje i sie do niego odezwałam.. i po kilku tygodniach oficjalnie ze sobą zaczęliśmy chodzić :) i w tym miesiącu minie nam 3 lata jak jesteśmy razem :)
Mam nadzieje, że znajdziesz sobie dziewczynę rozsądną. wystarczy tylko poszukać :) powodzenia ;-)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość