jak porozumiec sie z 14letnim synem
-
gusia12344
- Miła Kobietka
- Posty: 52
- Rejestracja: śr lut 29, 2012 1:27 am
jak porozumiec sie z 14letnim synem
witam.jestem nowa,bo od wczoraj.moze cos uslysze co mi pomoze w moich relacjach z 14 letnim synem.mialam rozne problemy z moim dzieckiem,bo byly i drobne kradzieze,klamstwa,niepowroty ze szkoly...musze zaznaczyc ze troche mial ciezkie dziecinstwo przedewszystkim przez babcie alkocholiczke.teraz juz nie ma z nia praktycznie kontaktu bo mieszkamy gdzie indziej,ale niestety dalej cos sie z nim dzieje.juz nie odwala rzeczy takich jak wczesniej tj.rok,2 lata temu.ale nie moge do niego jakos dotrzec.pewnie tez zle sie do tego zabieram,ale niestety tez duzo przezylam i nie tryskam cierpliwoscia,moze za duzo oczekuje.pewnie za duzo krzycze na niego ale wtedy gdy widze ze nie chce zrozumiec co do niego mowie.nadal klamie,nawet z najmniejsza rzecza.poza tym olewa nauke choc wiem ze jak sie stara to ma lepsze wyniki w nauce..non stop nie ma nic zadane[tak mowi]a pozniej sa paly,tak samo jesli chodzi o sprawdziany.ja nie oczekuje ze caly czas bedzie sie uczyl,ale on wogole by tego nie robil,a jak staram sie go zmusic to zaczyna pyskowac albo glupio sie tlumaczyc ze nie musi i z tego wynikaja te awantury.robi wtedy z siebie ofiare losu ze filmu nie daje mu ogladac lub t.p
-
gusia12344
- Miła Kobietka
- Posty: 52
- Rejestracja: śr lut 29, 2012 1:27 am
Re: jak porozumiec sie z 14letnim synem
widze ze nikt nie umie albo niechce mi cos doradzic,szkoda,bardzo liczylam na wasza opinie
Re: jak porozumiec sie z 14letnim synem
Może ja coś doradzę... Myślę, że Twój syn ma problem, to na pewno, bo w przeciwnym razie nie robiłby tego wszystkiego. Tak zachowuje się człowiek, któremu leży coś na sercu. Twój syn ma 14 lat, a w jego wieku mówienie o swoich problemach, smutkach, wątpliwości traktuje się jako słabość. Swoim zachowaniem pokazuje Ci, że coś jest nie tak lecz kiedy dochodzi do konfrontacji z Tobą dalej udaje twardego i o obojętnego i zapewne mówi, że o nic nie chodzi. Dotrzeć do niego może byc Ci bardzo ciężko, lecz nie poddawaj się. Mówisz, że sama dużo przeszłaś więc może niekiedy jesteś zła na coś i próbujesz z nim rozmawiać w takich momentach, on wyczuwa Twoją frustrację.
Spróbuj okazać mu na ile możesz więcej wyrozumiałości...może kiedy zauważy, że nie złościsz się na niego za jedynkę lub pozwolisz mu mimo złej oceny obejrzeć film, to zauważy, że coś się zmieniło... Krzyk w tym przypadku nie pomoże, a jedynie ten problem pogłębi, a chłopak jeszcze bardziej zacznie broić. Wiem po sobie, że kiedy mnie coś złego w życiu spotkało miałam ochotę i niekiedy to robiłam lekceważyć wszystko i robic wiele złych rzeczy. W takiej sytuacji zawsze pomocny był ktoś bliski, kto porozmawiał ze mna nawet na siłę, bo bylam wtedy obojętna na wszystko... Pewnie za dużo się rozpisałam. Nie mam dzieci, bo jeszcze jestem za młoda lecz kiedy przeczytałam jak zachowuje się Twój syn zobaczyłam w pewnym stopniu załamaną siebie jakieś pół roku temu i to jak to załamanie okazywałam. trudno było ze mna wytrzymać...pyskowałam na potęgę i ogólnie zmieniłam się w osobę mało wrązliwą, bo uznałam, że wrażliwość to wada, że lepiej byc trochę twardszym w tym życiu. Mów synowi często,że go kochasz i jest dla Ciebie ważny, okazuj mniej złości bo to, że na niego nakrzyczysz nic nie zmieni. Jego problem tkwi nie w jego kradzieżach, złych stopniach lecz głębiej. Złe postępowanie to tylko skutek poważniejszego problemu. Uważam też, że psycholog wiele by pomógł, wiem, bo sama chodziłam i takie rozmowy bardzo pomagają. Łatwiej jest w końcu otworzyć się przed osobą, która nas nie zna, nie czuje sie wtedy tego lęku przed tym, co ta osoba o nas pomyśli...
Myślę, że może chociaż odrobine pomogłam...
Spróbuj okazać mu na ile możesz więcej wyrozumiałości...może kiedy zauważy, że nie złościsz się na niego za jedynkę lub pozwolisz mu mimo złej oceny obejrzeć film, to zauważy, że coś się zmieniło... Krzyk w tym przypadku nie pomoże, a jedynie ten problem pogłębi, a chłopak jeszcze bardziej zacznie broić. Wiem po sobie, że kiedy mnie coś złego w życiu spotkało miałam ochotę i niekiedy to robiłam lekceważyć wszystko i robic wiele złych rzeczy. W takiej sytuacji zawsze pomocny był ktoś bliski, kto porozmawiał ze mna nawet na siłę, bo bylam wtedy obojętna na wszystko... Pewnie za dużo się rozpisałam. Nie mam dzieci, bo jeszcze jestem za młoda lecz kiedy przeczytałam jak zachowuje się Twój syn zobaczyłam w pewnym stopniu załamaną siebie jakieś pół roku temu i to jak to załamanie okazywałam. trudno było ze mna wytrzymać...pyskowałam na potęgę i ogólnie zmieniłam się w osobę mało wrązliwą, bo uznałam, że wrażliwość to wada, że lepiej byc trochę twardszym w tym życiu. Mów synowi często,że go kochasz i jest dla Ciebie ważny, okazuj mniej złości bo to, że na niego nakrzyczysz nic nie zmieni. Jego problem tkwi nie w jego kradzieżach, złych stopniach lecz głębiej. Złe postępowanie to tylko skutek poważniejszego problemu. Uważam też, że psycholog wiele by pomógł, wiem, bo sama chodziłam i takie rozmowy bardzo pomagają. Łatwiej jest w końcu otworzyć się przed osobą, która nas nie zna, nie czuje sie wtedy tego lęku przed tym, co ta osoba o nas pomyśli...
Myślę, że może chociaż odrobine pomogłam...
Re: jak porozumiec sie z 14letnim synem
Bardzo podobają mi się rady Loli.Spróbuj potraktować syna jak partnera w rozmowach, czasem zapytaj o radę, opowiedz trochę o swoich problemach. To Was trochę zbliży.Ciągłe kontrolowanie, zakazy i nakazy budzą agresję u młodzieży.
Daj znać czy trochę podziałało.
Daj znać czy trochę podziałało.
Re: jak porozumiec sie z 14letnim synem
Polecam książkę "My rodzice dorosłych dzieci" Gdybym ją przeczytała wcześniej to nie miałabym problemów ze swoją córką.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość