Facet z dzieckiem ... POMOCY

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
imadzinejszyn
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn lut 18, 2013 9:01 pm

Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: imadzinejszyn »

Rozpisałam się, ale błagam o pomoc :(

Mój problem wygląda następująco.

Lat mam 24. Od kilku miesięcy spotykam się z cudownym facetem. Jestem bezrobotna (wciąż szukam) na "utrzymaniu" rodziców. I tu zaczyna się problem.
Mój facet ma dziecko, jest w trakcie rozwodu, który lada moment powinien dojść do skutku. Ma swoje problemy, płaci alimenty, pracuje, ale nie zarabia kokosów.
Rodzice moi od początku stwierdzili, że nie akceptują tego, ze wyobrażali sobie inną dla mnie przyszłość. Jestem jedyną wspólną córką moich rodziców. Sami przeszli przez rozwody wcześniej, oboje mieli dzieci z innych małżeństw. Moja siostra zgotowała im również problemy, w wieku 16 lat zaszła w ciążę, wyszła za tego chłopaka, później się rozstali. Teraz żyje z drugim mężem i klepie biedę.
Jednak mimo wszystko mój facet przychodził do mnie i wszystko zdawało się iść w miarę dobrym kierunku. Do tego weekendu.
Moja mama rozwścieczona telefonem od mojego pijanego szwagra zadzwoniła do mnie w niedziele (spałam u chłopaka), że mam wracac do domu natychmiast - SAMA, ona nie chce mojego faceta widzieć na oczy. Mało tego - powiedziała mu to sama przez telefon !! Zaczęła gadać bzdury o tym, że wiedziała że taki jest - a wszystko poszło o nocną rozmowę przez telefon z moim pijanym szwagrem i siostrunią, którzy ubzdurali sobie, że mój facet ich obraził (niczego takiego nie było).
Od dwóch dni nic nie jadłam, jestem po dwóch operacjach, kilka dni temu zdjęto mi dopiero szzwy, ale nic nie przejdzie mi przez gardło do żołądka. Żadne rozmowy, zadne tłumaczenia nic nie dają - matka kazała mi wybierać - albo on albo my. To jest niedorzeczne, ja rozumiem, że martwią się o moją przyszłość, ale stawiać własną córkę przed takim wyborem ;(?! Czuje sie jak gówniara, która nie ma nic do powiedzenia, a z moim facetem jest mi CUDOWNIE. Wiadomo, kłóciliśmy się kilka razy ale nigdy nie były to awantury z wyzwiskami czy krzykami.

Chcę jak najszybciej znalezc prace i wyprowadzic sie z nim na jakąś stancję bo dłużej tu nie wytrzymam ;(
Nic im nigdy złego nie zrobił a traktują go jak najgorszego na świecie. Czy posiadanie dziecka i 'czepianie się' panienki to aż tak wielka zbrodnia??

Ze mną jest coś nie tak?

Błagam, niech się wypowie ktokolwiek kto przez to przeszedł bo ja dostanę paranoi. Jestem teraz po zabiegu a chcąc się z nim widywać ja muszę jeździć do niego (aktualnie nie dysponuję nawet samochodem) bo on nie ma prawa wstępu do "DOMU MOICH RODZICÓW"
Mało tego, matka powiedziała mi, że jeśli zdecyduje sie z nim byc to nie dostanę 'po nich' mieszkania - szantazuje mnie jakby pieniadze byly najwazniejsze. Oni maja jeden punkt widzenia - wiedza, ze bedziemy sie kiedys klocic o jego dziecko, o pieniadze itd i nie chca tego dla mnie - mam sobie go wybic z glowy ;((( MAM DOŚĆ proszę o pomoc ;(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

Ludzie po rozwodach nie sa zli , a dzieci to nie trad .
dziwie sie twoim rodzicom , ze tak podchodza do zycia skoro sami byli po przejsciach i nie rozumieja tego .
rada taka , ze naprawde Twoje zycie jest w twych rekach i to ty o nim sama decydujesz a nie rodzice . a ich postepowanie to jest po nizej pasa .
powinnas znalesc prace wyprowadzic sie i odciac sie od takiej rodziny na tyl ile to jest mozliwe
imadzinejszyn
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn lut 18, 2013 9:01 pm

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: imadzinejszyn »

Właśnie o to się staram, jednocześnie drżę o to, czy sobie poradzimy... ;(

Do tej pory moi rodzice nie manipulowali jakoś moim życiem, twierdzą, że chcą mnie 'ustrzec przed późniejszymi problemami, kłótniami', ale nie rozumieją też, ze staram się być na to gotowa ;( Ja już oszaleję, o niczym innym od dwóch dni nie myslę.

To tak niesamowicie przykre, przykra decyzja jest o ODCIĘCIU SIĘ OD RODZINY, myślałam, że nigdy mnie to nie spotka ;(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

Wiesz i tak kazdy z nas ponosi odpowiedzialnosc za swoje decyzje i nikt nie jest w stanie nas ustrzec przed tym . Bo takie jest zycie .
a odciac sie od rodziny wiem nie jest to łatwe ani tez takie proste , ale idzie tez powiedziec swoje zdanie i postawic granice , wiem rodziny sie nie wybiera ja sie ma taka jaka jest .
wiesz moze z czasem zrozumieja swoje błedy rodzice bo mimo wieku i doswiadczen nie sa nieomylni .
Awatar użytkownika
drzemag
Fajna Kobietka
Posty: 133
Rejestracja: czw lut 14, 2013 5:42 pm

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: drzemag »

Przychylam się do słów Elżbiety. Rozwodnik to taki sam człowiek jak każdy inny. Powiem więcej, wie jakich błędów w nowym związku nie popełniać. A Ty jesteś już dużą dziewczynką i czas wziąć życie za rogi. Jeśli to Ci pomoże to u mnie sytuacja była dość zbliżona ale nie tak drastyczna. Mama wciąż mi truła, że się unieszczęśliwiam wiążąc się z mężczyzną z rodziną. Sprawa stanęła na ostrzu noża jak przyjechałam do niej na weekend i wciąż słyszałam jak to sobie życie marnuje. Wiem, że postąpiłam okrutnie ale wstałam od stołu i powiedziałam, że nie przyjadę dopóki się z tym nie pogodzi, a w swoim życiu ja będę podejmować decyzje. wsiadłam w auto i pojechałam do domu. Dziś mama jest szczęśliwą babcią, bardzo lubi swojego zięcia. W naszym domu mieszka jego syn z pierwszego małżeństwa a ja mogę powiedzieć, że to jest to czego chciałam i jestem zadowolona z życia :happy
Ale ile ludzi tyle historii. Swoją musisz napisać sama. Powodzenia!
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

widac , ze ładuja wszystkich do jednego worka rozwiedziony to j7uz nic nie jest wart a jak dziecko ma to ma trad .
to sa tez ludzie ktorzy maja prawo do zycia i nie sa tredowaci . w zyciu tak bywa , ze nieraz ludzie sie rozstaja a tez niekazdy musi myslec tylko o kasie kasie i dolary miec zamiast oczu . po rozwodach to tylko zalezy od danych ludzi w jakich relacjach chca zyc
imadzinejszyn
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn lut 18, 2013 9:01 pm

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: imadzinejszyn »

Bardzo ale to bardzo Ci dziękuję za ten post. Właśnie to chciałam tak bardzo usłyszeć, że komuś się udało, że mogło i może się udać. Kocham swoich Rodziców, ale kocham też jego i chcę z nim układać życie, mimo, że nie znam go jeszcze dokładnie. Jesteśmy ze sobą raptem 4 miesiące, ale nie jestem już gówniarą i czuję, że to właśnie to, czego szukałam.
A oni panikują, że będę tego żałować i że nie ma szans się to udać.

Bardzo dziękuję za odpowiedź

PS. Twierdzą też, że nie po to drżeli o mnie całe życie, dali mi wykształcenie (pomogli mi bardzo, płacili przez 5 lat za moje studia, za co jestem im wdzięczna i nie mogę powiedzieć, że to ich obowiązek - pomogli mi bardzo), żebym to wszystko 'zaprzepaściła' wiążąc się z nieodpowiednim według nich mężczyzną, który mną rzekomo manipuluje.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

ty sama decydujesz o swoim zyciu i sama podejmujesz decyzje . Ale tez sama piszesz swoj scenariusz z zycia .
a rodzice zostana rodzicami A ty sama musisz tez im pokazac gdzie jest ich miejsce . oni juz dawno swoja role rodzicow spelnili .
A dzisiaj Ty jestes dorosla i ty sama piszesz scenariusz swego zycia
wiesz ja tez jestem po rozwodzie sama wychowuje dwoje dzieci i zwiazana jestem z kawalerem i jego mama cieplo mnie przyjeła
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:ty sama decydujesz o swoim zyciu i sama podejmujesz decyzje . Ale tez sama piszesz swoj scenariusz z zycia .
a rodzice zostana rodzicami A ty sama musisz tez im pokazac gdzie jest ich miejsce . oni juz dawno swoja role rodzicow spelnili .
A dzisiaj Ty jestes dorosla i ty sama piszesz scenariusz swego zycia
wiesz ja tez jestem po rozwodzie sama wychowuje dwoje dzieci i zwiazana jestem z kawalerem i jego mama cieplo mnie przyjeła
Dokładnie tak, zgadzam się z Tobą Elu.
Sama musisz wiedzieć co będzie dla Ciebie najlepsze. Kieruj się sercem, a nie zdaniem rodziców. W końcu jak Go kochasz, to bądź z nim. Bo w dzisiejszych czasach o prawdziwą miłość naprawdę jest trudno.
Trzymam za Ciebie kciuki :) :kiss2
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: slodziusiaSdz »

Ja rozumiem,ze rodzice chca cie ustrzec przed tym co oni przezyli,ale powinni tez spojrzec na to,ze jestes z nim szczesliwa,a propo niby oczernienia ktorego nie bylo to to musialabys wyjasnic z siostra.Klotnie nawet w normalnych zwiazkach sa klotnie,nawet normalne maluzentwa sie rozpadaja z blachych powodow,a dziecko co tu ma do rzeczy to tego nie rozumiem.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
paula

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: paula »

ja wiem że go kochasz, ja to rozumie, tylko czy naprawdę chcesz zawsze być tą drugą? już nie będziesz najważniejsza w jego życiu. Będzie jego dziecko na pierwszym miejscu niestety, a uwierz mi - to bardzo boli! sama nie wiem czy chciałabym w tak młodym wieku się w to "pakować"?
jeśli natomiast jesteś z nim szczęśliwa i gotowa na to by w wieku 24lat zostawić rodziców i wyjechać do innego miasta (?) to gratuluję odwagi. Bo uwierz mi, zawsze będziesz tą drugą. Dla mnie byłoby to nie do zniesienia.
Co prawda to co napisałam nie jest pocieszające, to tylko moje zdanie.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

a myslisz , ze wiazac sie z wolna osoba niebyla by na koryms miejscu z kolei .
a naprawde ludzie po rozwodach to nie tredowaci
trzeba umiec zyci i zycie traktowac powaznie . A jesli sie ktos rozwodzi to konczy jakis etap w swoim zyciu . A o dzieci nie powinno sie byc wogole zazdrosnym
imadzinejszyn
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn lut 18, 2013 9:01 pm

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: imadzinejszyn »

Staram się trzymać, ale serce mi się kroi kiedy o tym wszystkim myślę.

Nie czuję się tą 'drugą' ,zdaje sobie sprawe ze jego córeczka będzie dla niego najważniejsza, to naturalne i oczywiste. On też ma swoje problemy, mianowicie jego 'eks' zabrania mu kontaktów z córką mimo że ma przyznane je sądownie i normalnie.

Nie, nie musiałabym wyjezdzac do drugiego miasta.
I NIGDY nie dal mi odczuc, ze jestem mniej wazna niz jego Córeczka. Wrecz przeciwnie - czuje sie jako jego oparcie i on takze jest dla mnie oparciem.
Ostatnio zmieniony pn lut 18, 2013 9:55 pm przez imadzinejszyn, łącznie zmieniany 1 raz.
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

Hmm a co to jest za różnica, pierwsza czy druga?
Przecież nawet jak się z kimś spotykamy od jakiegoś czasu, a później zrywamy, to...też nie jesteśmy pierwszymi dla kogoś innego.
Czasami narzeczeństwa się rozchodzą, a po czasie planują życie z inną osobą. Gdyby na to patrzeć z takiego punktu jak Ty, to wyszłoby na to, że np. jak spotykam się z Pawłem, to już muszę do samego końca z nim być, bo później kolejny facet będzie mi wmawiał, że jest tym drugim, a nie pierwszym. I co wtedy? Celibat ? :) czy samotność?

Nigdy nie wiadomo kiedy ustrzeli nas strzała Amora :D
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

tak kazdy czy to po rozwodzie czy wolny mial kogos . Ale najwazniejsza jest ta osoba z ktora chcemy byc to jest ta najwazniejsza a nie czy to pierwsza czy kolejna .
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

No własnie o to mi chodziło.

Wychodzi na to, że wg naszej koleżanki taka osoba nie może już mieć normalnego, szczęśliwego życia.
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

imadzinejszyn pisze:Staram się trzymać, ale serce mi się kroi kiedy o tym wszystkim myślę.

Nie czuję się tą 'drugą' ,zdaje sobie sprawe ze jego córeczka będzie dla niego najważniejsza, to naturalne i oczywiste. On też ma swoje problemy, mianowicie jego 'eks' zabrania mu kontaktów z córką mimo że ma przyznane je sądownie i normalnie.

Nie, nie musiałabym wyjezdzac do drugiego miasta.
I NIGDY nie dal mi odczuc, ze jestem mniej wazna niz jego Córeczka. Wrecz przeciwnie - czuje sie jako jego oparcie i on takze jest dla mnie oparciem.
Kochana to tym bardziej uświadamia, że zależy mu bardzo na Tobie. Jeżeli kochacie się, to ja na Twoim miejscu zaryzykowałabym, bo możesz zyskać naprawdę coś pięknego :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

całe zycie to ryzyko .
i nigdy niema dobrej recepty na zycie niestety
a o dziecko niepowinno sie byc zazdrosnym to nie zagrozenie
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

Dokładnie tak :)
Awatar użytkownika
drzemag
Fajna Kobietka
Posty: 133
Rejestracja: czw lut 14, 2013 5:42 pm

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: drzemag »

Ja też się wcale nie czuję t ą d r u g ą, chociaż..... w zasadzie tak. Tyle że tą pierwszą jest nasza córka :D. Dzieci z poprzedniego małżeństwa są już dorosłe ale na ważności nie straciły a ex odeszła w zapomnienie. Żaden rozsądny facet nie postawi na pierwszym miejscu swojej byłej zwłaszcza jeśli mu tak "umila" życie w kontaktach z dzieckiem. Racja Elu, z dzieckiem nie ma rywalizacji bo to całkiem inna miłość
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

tak bo dzieci dazy sie inna miloscia niz swa kobiete czy mezczyzne
paula

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: paula »

oOosylwiaoOo pisze:No własnie o to mi chodziło.

Wychodzi na to, że wg naszej koleżanki taka osoba nie może już mieć normalnego, szczęśliwego życia.
nie, nie o to mi chodziło że nie można mieć normalnego życia jak ktoś miał już kogoś przed nami. Po prostu wiem że osoby które mają dziecko tak naprawdę na nim się skupiają. To dziecko jest najważniejsze na świecie dla rodzica. I ja osobiście nie potrafiłabym znieść myśli że zawsze będę na drugim miejscu bo na pierwszym będzie jego córa. Taka już jestem, zazdrośnica do potęgi n-tej ;) a może po prostu tego nie rozumie bo mam wspaniałego faceta który jest kawalerem? no trudno mi powiedzieć. Nie bardzo chciałabym się tutaj wypowiadać bo mnie znów zlinczujecie :P
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

paula.x111 pisze:
oOosylwiaoOo pisze:No własnie o to mi chodziło.

Wychodzi na to, że wg naszej koleżanki taka osoba nie może już mieć normalnego, szczęśliwego życia.
nie, nie o to mi chodziło że nie można mieć normalnego życia jak ktoś miał już kogoś przed nami. Po prostu wiem że osoby które mają dziecko tak naprawdę na nim się skupiają. To dziecko jest najważniejsze na świecie dla rodzica. I ja osobiście nie potrafiłabym znieść myśli że zawsze będę na drugim miejscu bo na pierwszym będzie jego córa. Taka już jestem, zazdrośnica do potęgi n-tej ;) a może po prostu tego nie rozumie bo mam wspaniałego faceta który jest kawalerem? no trudno mi powiedzieć. Nie bardzo chciałabym się tutaj wypowiadać bo mnie znów zlinczujecie :P
kochana nie o to chodzi :) Każdy ma swoje zdanie :) ważne, że się wypowiadasz :)
Tylko próbujemy pokazać Ci to z innej strony. Widocznie to zależy od człowieka ;) i jego podejścia ;)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: elzbieta45 »

bedziesz matka i zazdrosna bedziesz jak twoj fcet wieksza milosc bedzie okazywal waszemu dziecku . to chore
oOosylwiaoOo

Re: Facet z dzieckiem ... POMOCY

Post autor: oOosylwiaoOo »

Owszem, przecież dziecka nie kocha się taką miłością jak swoją własną żonę :) to by wyglądało trochę dziwnie :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość