eutanazja
-
hanka32
Re: eutanazja
Trudne pytanie bo nigdy się nie spotkałam z taką sytuacją.Trudno byłoby podjąć taką decyzję gdyby był to ktoś bardzo bliski (matka,ojciec) ale gdyby sam o to prosił i byłoby to jedyne wyjśćie aby ta osoba nie cierpiała może nawet z bólu to MOŻE podjęłabym taką decyzję ale z wielkim bólem serca 
-
jagoda
Re: eutanazja
eutanazja wchodzi w kwestię moralności człowieka, myślę, że wypowiedź dotyczącą tej sprawy można by rozważyć na dwa różne sposoby: pierwsze eutanazja dotycząca mojej osoby, druga kogoś bliskiego. Temat jest niesamowicie trudny przede wszystkim dlatego, ze każdy temat dotyczący moralności, człowieczeństwa bardzo często wzbudza liczne kontrowersje. Bardzo dużo zależy od wyznawanych wartości czy przekonań, osobiście nie mam wypracowanego zdania na ten temat... Trudno byłoby mi podjąć jakąkolwiek decyzję, wiem jednak, że kierowałabym się przede wszystkim swoim sumieniem no i starałabym się żeby decyzja była jak najlepsza
-
evka
Re: eutanazja
Zgadza sie trudny temat i jeszcze trudniejsza decyzja ale jagbym miala komus bliskiemu ulzyc w cierpieniu to chyba bym sie zgodzila choc wiem ze byla by to najciezsza decyzja w moim zyciu .
-
krejzidejzi
Re: eutanazja
Chyba nikt nie potrafi powiedzieć jak by się zachował w takiej sytuacji, duże emocje utrudniają racjonalne myślenie, nawet jeśli ta osoba życzyła by sobie tego, to nie sądze, że człowiek, który kocha drugiego człowieka potrafi podjąć decyzję o jego śmierci. Ból, cierpienie- czy ból fizyczny jest lżejszy od psychicznego. Jeśli ktoś bardzo cierpi wewnątrz siebie, to nikt nie zastanawia się nad tym czy go uśmiercić i będzie mu lżej, poza tym ja nie potrafiłabym żyć z myślą, że kogoś zabiłam - bo przecież nie można sobie tłumaczyć - że pomogłam. Na pewno nie naraziłabym nikogo z moich bliskich na podejmowanie takiej decyzji.
-
deborah83
Re: eutanazja
ja obecnie jestem za eutanazją, ale wiem, że gdyby coś takiego dotknęło jakąś bliską mi osobę to do końca liczyłabym na cud i walczyłabym o nią z całych sił...Poza tym to zależy od sytuacji w jakiej dany chory sie znajduje i od bólu jaki przeżywa. Naprawdę ciężko jest mi powiedzieć jakbym się zachowała w takiej sytuacji...
-
Luśka
Re: eutanazja
chyba mimo wszystko nie zgodziła bym się na eutanazję:( tak samo jak na aborcję:(
Re: eutanazja
Wg mnie czasem człowiek powinien mieć prawo decydować o sobie i swoim życiu...
w tym wypadku wolała bym dobrowolnie zdecydować o tym, że nie chcę być obciążeniem dla najbliższych...
w tym wypadku wolała bym dobrowolnie zdecydować o tym, że nie chcę być obciążeniem dla najbliższych...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: eutanazja
Dokładnie Kayira, zgadzam się z Tobą. Tym bardziej jeśli miałoby się pogarszać to i dla mnie i dla bliskich byłoby uciążliwe i męczące. Dlatego Uważam, że powinna być stosowna tak jak i aborcja.
Re: eutanazja
O aborcji chyba założę osobny temat....
fakt, czasem jest szansa, że człowiek się np wybudzi po kilku latach ze śpiączki..
a może i nie..
a przez ten cały czas rodzina żyje nadzieją, płaci i opiekuje sie..
fakt, czasem jest szansa, że człowiek się np wybudzi po kilku latach ze śpiączki..
a może i nie..
a przez ten cały czas rodzina żyje nadzieją, płaci i opiekuje sie..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: eutanazja
Mysle ze tutaj trzeba tez patrzec na to jakbysmy my chcieli bd w takiej sytuacji.I co sie stanie z taka osoba jak nie daj boze nam sie cos stanie?
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość