mam pytanie dziwne i błahe - on uważa jedno, ja drugie i narodził się konflikt.
Ja i mój TŻ od pewnego czasu oglądamy razem serial (trochę jego przełamanie, bo uważa że oglądanie czegokolwiek to strata czasu, ale sam zaproponował takie wspólne, krótkie seanse) - ale też mu się spodobał więc siadamy co jakiś czas razem na około 20 minut dziennie.
Dodam, że on jest bardzo zapracowany, ja też, popołudnia to najczęściej praca, zakupy i mamy mało czasu aby faktycznie porobić razem coś relaksującego.
Problem obija się o to, że on nie potrafi poświęcić na robienie czegoś razem nawet tych 20 minut. I albo bierze laptop i coś robi, albo komórkę i równocześnie gra. Twierdzi, że on i tak wie wszystko z serialu, bo słucha.
Ja stwierdziłam, że to jest bez sensu i zrezygnujemy z takiej formy spędzania czasu - bo dla mnie robienie dwóch absorbujących rzeczy na raz oznacza, że coś go nie interesuje i musi równocześnie robić drugą rzecz - podobnie jakbym ja wyciągnęła książkę i równocześnie oglądała serial.
ważne jest dla mnie właśnie spędzanie czasu razem- we dwójkę skupiając się na jednej rzeczy - dlatego też zaproponowałam, że znajdziemy sobie inne zajęcie, które będzie nas absorbować razem. Powiedziałam to w miarę spokojnie, po prostu nie będę go na siłę wciągać w nic - a on się strasznie uniósł, że ja sie czepiam, że on potrafi robić dwie rzeczy na raz - a ja to odbieram raczej osobiście, że nie potrafi mi poświęcić chwili (20 minut!) aby zrobić coś, co mnie cieszy i myślałam że jego też.
tak jak mówię, dla mnie to nie problem, sama będę oglądać, ale wydaje mi się, że moje zachowanie i uczucia są dosyć normalne w tej sytuacji i niejedna poczuła by się w jakiś sposób dotknięta, jakby np. TŻ umówił się na wieczór na film, po czym przyszedł, wyciągnął kom i zaczął grać.
On twierdzi że jestem nienormalna, czepiam się, mam problemy i inne epitety, których nie przytoczę.
Co sądzicie?
dziwne czy normalne?
Re: dziwne czy normalne?
A nie przyszlo Ci do glowy, ze kazde z Was jest zupelnie inne?
Nie wszystko w zyciu musi sie podobac wszystkim .
Chce tez powiedziec , zeTwoj partner nalezy widocznie do osob ktore maja tzw podzielnosc uwagi.
Doskonale to rozumiem , bo mam doslownie tak samo i szczerze mowiac dobrze mi z tym , choc wlasnie takie
zachowanie czesto jest powodem podobnych zachowan jak w Twoim zwiazku.
Wiem , co czujesz , ale postaraj sie zrozumiec rowniez Twojego partnera.
Sadze tez, Jestes osobowoscia ktora na sile probuje cos urzadzac ale tylko wg wlasnych kryteriow, a jesli jest reakcja inna Ty zaczynasz to opatrznie interpretowac.
To nie tedy droga.
Mysle tez, ze jesli odrobine spasujesz i odpuscisz , a nawet uszanujesz zachowania Twojego partnera , nawet jesli Cie dotykaja i zloszcza to nic wielkiego sie przeciez nie stanie , a zyskasz dobry kontakt i poprawe relacji miedzy Wami.
Pozwol mu byc soba i nie dopasowywac jego zachowan i czynnosci do Twoich ,,chciejstw,, i wg Twojego sposobu myslenia i perspektywy widzenia.
Powiem Ci , ze nikt nie lubi jak mu sie cos tam narzuca , a juz w szegolnosci partner.
Uwaza on bowiem , ze gderasz, ze zrzedzisz itd itd.
Przyznasz , ze to psuje atmosfere , a w sumie sa to naprawde niewiele warte ,,pierdoly,, wprawiajace Was oboje we frustracje i wzajemne pretensje.
Lepiej pogadac spokojnie, albo ,,polub,, te jego nawyki i bedzie miedzy Wami zgoda i porozumienie ktore jest w koncu bezcenne.
Dostojewski kiedys powiedzial ,,ze czlowiek nie jest i nie musi sie kazdemu podobac , bo to nie banknot studolarowy,,.
Ta mysl jest niesamowita w swojej wymowie i fantastycznie pokazuje, ze kazdy z nas ma swoje za uszami i czasami wystarczy odrobina wyrozumialosci by zycie stalo sie szczesliwe.
Ale jak widac najwieksza zaraza sa paskudne drobiazgi ktore czesto porafia z sila huraganu przeksztalcic sie w zyciowe Tornado.
Powiedzialam szczerze i bez zadnych ukrytych podtekstow , bo tylko takie komentarze maja sens.
Zycze Ci ciekawych przemyslen .
Nie wszystko w zyciu musi sie podobac wszystkim .
Chce tez powiedziec , zeTwoj partner nalezy widocznie do osob ktore maja tzw podzielnosc uwagi.
Doskonale to rozumiem , bo mam doslownie tak samo i szczerze mowiac dobrze mi z tym , choc wlasnie takie
zachowanie czesto jest powodem podobnych zachowan jak w Twoim zwiazku.
Wiem , co czujesz , ale postaraj sie zrozumiec rowniez Twojego partnera.
Sadze tez, Jestes osobowoscia ktora na sile probuje cos urzadzac ale tylko wg wlasnych kryteriow, a jesli jest reakcja inna Ty zaczynasz to opatrznie interpretowac.
To nie tedy droga.
Mysle tez, ze jesli odrobine spasujesz i odpuscisz , a nawet uszanujesz zachowania Twojego partnera , nawet jesli Cie dotykaja i zloszcza to nic wielkiego sie przeciez nie stanie , a zyskasz dobry kontakt i poprawe relacji miedzy Wami.
Pozwol mu byc soba i nie dopasowywac jego zachowan i czynnosci do Twoich ,,chciejstw,, i wg Twojego sposobu myslenia i perspektywy widzenia.
Powiem Ci , ze nikt nie lubi jak mu sie cos tam narzuca , a juz w szegolnosci partner.
Uwaza on bowiem , ze gderasz, ze zrzedzisz itd itd.
Przyznasz , ze to psuje atmosfere , a w sumie sa to naprawde niewiele warte ,,pierdoly,, wprawiajace Was oboje we frustracje i wzajemne pretensje.
Lepiej pogadac spokojnie, albo ,,polub,, te jego nawyki i bedzie miedzy Wami zgoda i porozumienie ktore jest w koncu bezcenne.
Dostojewski kiedys powiedzial ,,ze czlowiek nie jest i nie musi sie kazdemu podobac , bo to nie banknot studolarowy,,.
Ta mysl jest niesamowita w swojej wymowie i fantastycznie pokazuje, ze kazdy z nas ma swoje za uszami i czasami wystarczy odrobina wyrozumialosci by zycie stalo sie szczesliwe.
Ale jak widac najwieksza zaraza sa paskudne drobiazgi ktore czesto porafia z sila huraganu przeksztalcic sie w zyciowe Tornado.
Powiedzialam szczerze i bez zadnych ukrytych podtekstow , bo tylko takie komentarze maja sens.
Zycze Ci ciekawych przemyslen .
Re: dziwne czy normalne?
dzieki za odpowiedź.
ja rozumiem ze jestesmy inni - dlatego też nie widze sensu w zmuszaniu kogoś do robienia czegoś, jak tego nie chce.
a apropo podzielności uwagi - z tym u mojego TŻta bardzo krucho:) ale to inna historia.
Spokojna rozmowa została przeze mnie zainicjowana zaraz po incydencie, jednak tylko z mojej strony była ona spokojna.
Jednakowoż ja temat już zamknęłam i do niego nie wrócę - chciałam tylko poznać obiektywną opinię.
Jeszcze raz dzięki
ja rozumiem ze jestesmy inni - dlatego też nie widze sensu w zmuszaniu kogoś do robienia czegoś, jak tego nie chce.
a apropo podzielności uwagi - z tym u mojego TŻta bardzo krucho:) ale to inna historia.
Spokojna rozmowa została przeze mnie zainicjowana zaraz po incydencie, jednak tylko z mojej strony była ona spokojna.
Jednakowoż ja temat już zamknęłam i do niego nie wrócę - chciałam tylko poznać obiektywną opinię.
Jeszcze raz dzięki
-
wrozka-bajuszka
- Miła Kobietka
- Posty: 92
- Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm
Re: dziwne czy normalne?
a czy nie warto może wybrać sobie jakiegoś filmu w niedzielne popołudnie? albo spędzenie tak popołudnia czy wieczoru, by było to dla was obojga przyjemne? Nikt nie powiedział że dziennie trzeba spędzać w taki sposób czas. Lepiej raz w tygodniu bardzo przyjemnie spędzić czas na czymś co oboje z was lubią, aniżeli zmuszać się raz na jakiś czas do oglądania jakiegoś nic nieznaczącego serialu 
Re: dziwne czy normalne?
Też jestem tego zdania, nic na siłę. Można tyle fajnych rzeczy robić razem i nie zmuszać się do oglądania serialu. Wydaje mi się że się zgodził na to oglądanie żeby Ci sprawić przyjemność. Heh jeśli chodzi o to oglądanie i patrzenie w laptopa jednocześnie to go w zupełności rozumiem bo robię tak samo
Spróbuj jeszcze raz z nim pogadać na spokojnie i wyjaśnijcie sobie wszystko. Najgorzej to zostawić jakiś temat niezamknięty, później sie mogą z tego zrobić niedomówienia.
Spróbuj jeszcze raz z nim pogadać na spokojnie i wyjaśnijcie sobie wszystko. Najgorzej to zostawić jakiś temat niezamknięty, później sie mogą z tego zrobić niedomówienia.
Re: dziwne czy normalne?
Zgadza sie , bo w zyciu nic sie samo niestety nie rozwiaze.
A zamiatanie po przyslowiowy dywan tego co niewyjasnione ,jest jeszcze gorsze anizeli nawet awanturnicza rozmowa miedzy Wami.
Taka jest ponura prawda.
A zamiatanie po przyslowiowy dywan tego co niewyjasnione ,jest jeszcze gorsze anizeli nawet awanturnicza rozmowa miedzy Wami.
Taka jest ponura prawda.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości