Dziecko. Strata czy zysk?!

Wszystko na temat naszych małych pociech. Jak wychowywać dziecko? W jaki sposób się z nim bawić? Relacje z dzieckiem, trudne rozmowy właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Onawczerni
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: wt lut 12, 2019 11:48 pm

Dziecko. Strata czy zysk?!

Post autor: Onawczerni »

Witam Was.
Mam ostatnio głowę pelna myśli na temat macierzyństwa. Zauważyłam, że im jestem starsza( obecnie 27l.) tym mam mniejsza ochotę na dziecko. Mimo całego baby bum jakie się teraz tworzy, mimo iz moje znajome, nawet te młodsze o kilka lat, zaliczają kolejna runde bycia mamą, mimo ze jestem w związku( moj parter ma zdanie na ten temat "będzie to będzie ale wolałbym poczekać jeszcze z kilka lat", ma on 26l ale jest b. dojrzały i odpowiedzialny ) to jednak gdzieś uciekam sama od tego, ze mogłabym byc mama. Jednak z drugiej str czuje ten uciekający czas.
I tu pyt do Was. Co wy sądzicie o rodzicielstwie czy żałujecie/cieszycie się ze bylo to tak wcześnie/późno ? Czy nie macie poczucia jakiejs straty albo wręcz przeciwnie ?
Pozdrawiam was i wasze pociechy :papa:
Maja28
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: śr kwie 17, 2019 2:33 pm

Re: Dziecko. Strata czy zysk?!

Post autor: Maja28 »

To jak z każdą zmianą w życiu - coś tracisz i coś zyskujesz. Ale nie myślałabym o macirzyństwie w kategorii zysków i strat, raczej włąśnie w kategorii zmiany i możliwości zdobycia nowych doświadczeń.
milenakosowska
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt maja 31, 2019 10:01 pm

Re: Dziecko. Strata czy zysk?!

Post autor: milenakosowska »

Jeżeli wciąż się nad tym zastanawiasz to od całego serca polecam kurs świadomego rodzicielstwa...pomoże Ci rozwiać wszelkie wątpliwości. Ostatnio widziałam podobny kurs na stronie Grzesiaka, był chyba za darmo, więc spróbuj :)
Awatar użytkownika
alicja.m
Miła Kobietka
Posty: 61
Rejestracja: czw lis 29, 2018 10:52 am

Re: Dziecko. Strata czy zysk?!

Post autor: alicja.m »

Jeśli nie czujesz się gotowa na dziecko, to nie ma sensu podążać w te stronę. Nie jedna matka rodzi, bo tak wypada. Presja społeczna to żaden wyznacznik. To musi być jedynie Twoja decyzja, oczywiście podjęta po konsultacjach z mężem, bądź partnerem. W moim przypadku dziecko również nie jest w tym momencie priorytetem. Podstawą jest stabilizacja i dojrzałość emocjonalna, której nadal nieco mi brakuje. Dlatego nie zdecyduję się na pociechę do czasu, aż to się nie zmieni. Również pozdrawiam i życzę dobrych decyzji :).
Czysty Zysk - blog nie tylko o sprzątaniu
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość