Wspominałam mu o braku czulosci juz nie raz a on sądzi ze wydaje mi się.... ;/ Gdy jest na miejscu przez 3 tygodnie kochalismy sie 2-3razy teraz tylko 1 raz i to gdy ja wypije trochę alkoholu...po trzezwemu nie zrobilabym tego:( Ponieważ....
Od pół roku spotykam się po kryjomu z innym facetem...poznałam go przypadkowo na imprezie -oblał mnie drinkiem
A za moim obecnym facetem bardzo są rodzice traktują go jak syna. Jest poważny, planuje przyszlosc, dobrze zarabia. hm Nie wiem co mam zrobic... w takim wieku nie patrzy sie tylko na milosc ale również na to czy dany mężczyzna będzie dla Ciebie zawsze dobry, czy będzie dobrym ojcem dla moich dzieci, czy jest dobrze ustawiony tzn czy ma dobrą prace, czy jest wstanie zapewnic mi taki stan życia jaki mam przy rodzicach. hm wiem że mój obecny facet jest wstanie zapewnic mi standard życia jaki mam obecny. (nie oszukujac pochodze z bogatej rodziny i nie musze sobie niczego odmawiac, przy czym sama na siebie zarabiam tyle że mieszkam z rodzicami). a "kochanek" nie będzie potrafił zapewnic mi takiego wysokiego standardu życia... wiem ze rzeczy materialne nie sa najwazniejsze ale jesli żyłam tyle lat w takim standardzie wiem ze bedzie mi cięzko przestawic się a sama nie poradze utrzymac takiego standardu jesli chodzi o dom, samochód itp. Tym bardziej ze zamierzam otworzyc własny interes. Oby dwoje są cudownymi męzczyznami. Kazdy ma swoje wady i zalety. Obecnie ciągnę dwa życia, dwa związki... Nie wiem co mam zrobic, boje się zranić kogo kolwiek... Do oby dwóch czuje cos... ;( Wiem nie powinnam tak... Czuje jak cierpię...nie ma dnia aby nie poleciała mi łza gdy myslę o tym wszystkim... Obecnie mam umierającą babcie która mnie wychowała... za miesiąc bronie MGR, mam dużo pracy i jeszcze to wszystko... ;( Jest mi "cholernie" ciężko z tym wszystkim... boje się podjąc jaka kolwiek decyzje. Proszę was o Wasze opinie na ten cały temat. Dziekuje Wam Bardzo za chwile uwagi.
