Skończyłam właśnie szkołę średnią. Mam tylko pracę związaną z gastronomią, ale tylko na soboty. Pracowałam tam od 1 klasy szkoły średniej, gdyż chciałam być niezależna i mieć na swoje potrzeby. Ta praca mnie już w ogóle nie satysfakcjonuje.
Dołek życiowy... :(
-
sun979
Dołek życiowy... :(
Tak jak podałam w temacie przeżywam teraz DOŁEK ŻYCIOWY... 
Skończyłam właśnie szkołę średnią. Mam tylko pracę związaną z gastronomią, ale tylko na soboty. Pracowałam tam od 1 klasy szkoły średniej, gdyż chciałam być niezależna i mieć na swoje potrzeby. Ta praca mnie już w ogóle nie satysfakcjonuje.
Byłam pewna, że po szkole znajdę coś lepszego i nic... Ciągle tam tkwię.
Załamuję się, bo robiłam nie po to Technikum Ekonomiczne, żeby siedzieć w takiej pracy. W dodatku, w której człowiek czuję się jak jakiś śmieć. Marzy mi się spokojna praca w biurze, ale marzenia marzeniami...
Od pon-pt siedzę w domu i nie wiem co mam z sobą zrobić. Najbardziej mnie męczy to, że w przyszłym roku wychodzę za mąż i nie wiem z czego na to wesele nazbieram...
Mój narzeczony przecież sam nie da radę.
A nasi rodzice nie należą do najbogatszych. Co ja mam robić? Jak mam uwierzyć w siebie? Bo brak mi wiary, że mogę coś osiągnąć.
Miałyście może podobną sytuację życiową?
Skończyłam właśnie szkołę średnią. Mam tylko pracę związaną z gastronomią, ale tylko na soboty. Pracowałam tam od 1 klasy szkoły średniej, gdyż chciałam być niezależna i mieć na swoje potrzeby. Ta praca mnie już w ogóle nie satysfakcjonuje.
-
dzo
Re: Dołek życiowy... :(
a studiujesz coś ? po samym technikum ekonomicznym może być Ci ciężko znaleźć lepszą pracę ;/
-
sun979
Re: Dołek życiowy... :(
Chciałam iść na studia zaoczne i pracować w ciągu tygodnia, ale niestety tej pracy nie mam, więc chyba muszę je odłożyć. W dodatku tak jak pisałam czeka mnie wesele. To jak jednocześnie płacić za studia zaoczne i odkładać na wesele? Chyba tego naraz wszystkiego nie ogarnę. Szczerze mówiąc na ten okres wystarczyła by mi praca w sklepie z ciuchami, ale nawet takiej nie ma. Chodzę, zostawiam CV. Głównie teraz pracę załatwia się przez znajomych co też mnie dołuję...
Chyba jestem w kropce... 
-
dzo
Re: Dołek życiowy... :(
w jakim mieście mieszkasz ?? aż nie możliwe że kompletnie nigdzie w Twoim mieście nie ma żadnej pracy ;/
-
sun979
Re: Dołek życiowy... :(
Mam pracę! ;D Aż nie mogę uwierzyć...
))
Teraz kwestia co zrobić? :/ Jak myślisz dużo stracę jeśli postawie na 1 miejscu sprawę ślubu i będę pracować i zbierać pieniądze? Bo gdy pójdę na studia to po 1 będę dawać na nie i nie będzie mnie w ogóle w domu...
Najbardziej by mi siadło iść za rok.
Teraz kwestia co zrobić? :/ Jak myślisz dużo stracę jeśli postawie na 1 miejscu sprawę ślubu i będę pracować i zbierać pieniądze? Bo gdy pójdę na studia to po 1 będę dawać na nie i nie będzie mnie w ogóle w domu...
Re: Dołek życiowy... :(
Popieram zdanie dzo.
Uważam że studia to jednak byłoby lepsze wyjście.
Uważam że studia to jednak byłoby lepsze wyjście.
Czas tracony z rozkoszą nie jest czasem zmarnowanym.


-
sun979
Re: Dołek życiowy... :(
Z biegiem czasu zaczynam zauważać, że ta moja nowa praca też nie jest za ciekawa!
Ja mam chyba pecha. Szefowa kombinuje strasznie. Raz mówi, żebym przychodziła, a raz nie. Będzie problem z umową pewnie... Ja wiem, że studia są ważne. Ale jak mam iść na nie jak nie wiadomo czy będę tam pracować?
I to wesele na głowie.
((
Re: Dołek życiowy... :(
Nie załamuj się!Faktycznie z pracą jest bardzo ciężko i chwilami można się załamać ale dasz radę!Po pierwsze to może warto byłoby pomyśleć o przełożeniu ślubu albo o czymś skromnym skoro póki co nie macie na to zbyt wielu funduszy?wiem że każda kobieta chce by jej ślub był najpiękniejszy więc może poczekajcie z tym troszkę?Co do studiów to też jestem zdania że jeżeli będzie praca to wtedy przede wszystkim inwestuj w siebie i w swój rozwój.Głowa do góry!Jesteś młoda,zdrowa,masz ludzi którzy Cię kochają.A to przecież najważniejsze.Reszta jakoś się ułoży.Powodzenia 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
sun979
Re: Dołek życiowy... :(
mycha25 pisze:Nie załamuj się!Faktycznie z pracą jest bardzo ciężko i chwilami można się załamać ale dasz radę!Po pierwsze to może warto byłoby pomyśleć o przełożeniu ślubu albo o czymś skromnym skoro póki co nie macie na to zbyt wielu funduszy?wiem że każda kobieta chce by jej ślub był najpiękniejszy więc może poczekajcie z tym troszkę?Co do studiów to też jestem zdania że jeżeli będzie praca to wtedy przede wszystkim inwestuj w siebie i w swój rozwój.Głowa do góry!Jesteś młoda,zdrowa,masz ludzi którzy Cię kochają.A to przecież najważniejsze.Reszta jakoś się ułoży.Powodzenia
Dziękuję za pocieszenie! ;*
Jednak odpada możliwość przełożenie ślubu, gdyż jesteśmy już 4 lata i bardzo tego chcemy. Wiem, że życie w dwójkę również finansowo jest łatwiejsze. Moje marzenie to ślub i wesele na standardowym poziomie - 80 osób. Mam tą prace jeszcze w gastronomii na weekendy, więc parę groszy, ale zawsze odłożę, facet odłoży, rodzice mało, ale pomogą i też coś nam się zwróci. Tylko, gdy pójdę na zaoczne nie mam tej pracy na weekendy. Muszę mieć pewną pracę przez tydzień, a takiej jeszcze nie mam. Do miesiąca nie znajdę pewnej pracy. Zapiszę się na nie i nie będę miała z czego płacić... To mnie przeraża. Już może nie to, że na głowie mam wesle.
Re: Dołek życiowy... :(
To może na razie idz do jakiejś szkoły policealnej żeby coś tam mieć więcej a potem kiedy będzie możliwość i będziesz mieć pewną pracę to pójdziesz na studia,w końcu nie musisz na nie koniecznie iść teraz.Przemyśl sobie wszystko na spokojnie 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
sun979
Re: Dołek życiowy... :(
Ale po co robić policealną jak ona trwa 2 lata? A w przyszłym roku bym szła na studiamycha25 pisze:To może na razie idz do jakiejś szkoły policealnej żeby coś tam mieć więcej a potem kiedy będzie możliwość i będziesz mieć pewną pracę to pójdziesz na studia,w końcu nie musisz na nie koniecznie iść teraz.Przemyśl sobie wszystko na spokojnie
Muszę to przemyśleć, ale chyba nie zdołam iść teraz na studia zaoczne bez pewnej pracy...
Re: Dołek życiowy... :(
Policealka trwa rok lub dwa, wybierz coś co trwa rok, zrobisz sobie kolejny papierek z czegoś co Cię interesuje, zazwyczaj te szkoły są darmowe, odłożysz kase a za rok pójdziesz na studia. ps. nie licz, że ślub Ci się zwróci 
- truskawkowa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: wt wrz 25, 2012 2:01 pm
Re: Dołek życiowy... :(
sun979 pisze:mycha25 pisze:Nie załamuj się!Faktycznie z pracą jest bardzo ciężko i chwilami można się załamać ale dasz radę!Po pierwsze to może warto byłoby pomyśleć o przełożeniu ślubu albo o czymś skromnym skoro póki co nie macie na to zbyt wielu funduszy?wiem że każda kobieta chce by jej ślub był najpiękniejszy więc może poczekajcie z tym troszkę?Co do studiów to też jestem zdania że jeżeli będzie praca to wtedy przede wszystkim inwestuj w siebie i w swój rozwój.Głowa do góry!Jesteś młoda,zdrowa,masz ludzi którzy Cię kochają.A to przecież najważniejsze.Reszta jakoś się ułoży.Powodzenia
Dziękuję za pocieszenie! ;*
Jednak odpada możliwość przełożenie ślubu, gdyż jesteśmy już 4 lata i bardzo tego chcemy. Wiem, że życie w dwójkę również finansowo jest łatwiejsze. Moje marzenie to ślub i wesele na standardowym poziomie - 80 osób. Mam tą prace jeszcze w gastronomii na weekendy, więc parę groszy, ale zawsze odłożę, facet odłoży, rodzice mało, ale pomogą i też coś nam się zwróci. Tylko, gdy pójdę na zaoczne nie mam tej pracy na weekendy. Muszę mieć pewną pracę przez tydzień, a takiej jeszcze nie mam. Do miesiąca nie znajdę pewnej pracy. Zapiszę się na nie i nie będę miała z czego płacić... To mnie przeraża. Już może nie to, że na głowie mam wesle.
A z jakiego miasta jesteś?
Ekonomiczne liceum (technikum?) to naprawdę dobry pomysł, fajnie że je maszs
postaw sobie cel: do stycznia 2012 znajdę pracę
i wtedy od pon do piątku praca i w weekendy studia zaoczne, teraz czy za rok
dlaczego nei takie rozwiązanie?
Jak Cię w tym wspiera Twój Narzeczony? Co mówi, co proponuje?
Skoro mam siłę, żeby tego pragnąć, mam też siłę, żeby to zrobić.
Re: Dołek życiowy... :(
Moim skromnym zdaniem standardowe wesele na 80 osob a studia z czym wiaze sie lepszy start zyciowy to wybor jest prosty.Czasami trzeba miec w zwiazku troche egoizmu i pomyslec o sobie.Po slubie znow kolejny rok na odkladnie na studia?oj wydaje mi sie ze moga sie zmienic cele na rzecz kupna mieszkania czy wynajecia, mebli,pralki, lodowki itd itp a moze wozka dzieciecego. I studia odplyna w sina dal.
Zycze trafnego wyboru
Zycze trafnego wyboru
- truskawkowa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: wt wrz 25, 2012 2:01 pm
Re: Dołek życiowy... :(
I mam nadzieję że Twój Partner będzie Cię wspierał jeśli usłyszzy że studia najpierw a potem ślub
bo musisz mieć zawwsze ten komfort by powiedzieć jestem samodzielna i od nikogo niezależna w żaden sposób
pamiętaj, to ważne... Oczywiście życzżę Wam jak najlepiej 
Skoro mam siłę, żeby tego pragnąć, mam też siłę, żeby to zrobić.
-
myszencja
Re: Dołek życiowy... :(
A moim zdaniem trzeba pamiętać, że studia nie gwarantują pracy. Zależy jaki kierunek, na jakiej uczelni i gdzie później się będzie chciało szukać pracy, bo w bardzo małych miejscowościach prawie nie potrzebują ludzi po studiach. Zanim autorka skończy te studia to też minie kilka lat. Ja bym Ci doradziła przemęczenie się w tej pracy do wesela, odbębnienie wesela (skoro jesteście pewni, to po co przeciągać, a z pracą może być różnie), w małżeństwie faktycznie będzie wam łatwiej z wydatkami i dopiero po weselu podjęcie decyzję co dalej. No i oczywiście intensywnie szukać nowej pracy w międzyczasie.Blanka07 pisze:Moim skromnym zdaniem standardowe wesele na 80 osob a studia z czym wiaze sie lepszy start zyciowy to wybor jest prosty.Czasami trzeba miec w zwiazku troche egoizmu i pomyslec o sobie.Po slubie znow kolejny rok na odkladnie na studia?oj wydaje mi sie ze moga sie zmienic cele na rzecz kupna mieszkania czy wynajecia, mebli,pralki, lodowki itd itp a moze wozka dzieciecego. I studia odplyna w sina dal.![]()
Zycze trafnego wyboru
Re: Dołek życiowy... :(
Myszencja nie napisalam ze studia gwaratuja znalezienie pracy ale ze to inwestycja na przyszlosc
wybor i tak nalezy do autorki watku
wybor i tak nalezy do autorki watku
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość