HEJ! Ja jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. Ale na spotkania takie nigdy nie chodziłam. Chcesz o czymś pogadać? Pisz! Trochę w życiu przeszłam. Za dużo jak na swój wiek... możesz pytać, możesz się zwierzać...
Cześć! Jakby ktoś chciał porozmawiać, to ja też się polecam. Nie jestem co prawda DDA, ale mój P. nim jest, wiele o tym rozmawiamy, jego ojciec od lat nie pije, chodzi na terapię, więc wiem trochę, jak to wygląda tak z boku. Mogę służyć wiedzą teoretyczną albo działać na zasadzie jednoosobowej grupy wsparcia
szukałam wlasnie tego tematu. ja dzis podjelam decyzje zeby w koncu zrobic cos ze soba,ze swoim zyciem. Tak...jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. Przez alkoholizm ojca przeszlam pieklo..wstyd...co teraz odbija sie na mnie i na moich bliskich Dlugo szukałam odwagi w sobie zeby mowic o tym glosno,ale sie poprostu wstydzilam... wiem ze ponowne mowienie o tym bedzie bolalo...ale mam nadzieje ze dzieki takiej rozmowie i terapi bede mogla normalniej zyc i spojrze na siebie z innej perspekty
wy
No i stało sie mam za soba 1 spotkanie w poradni leczenia uzależnien...caly cieżar ze mnie spadł, czuje se po rozmowie jakos inaczej...lżej...podjelam tez decyzje ze zloze wniosek o przymusowe leczenie mojego taty kuźwa ile to mnie stresu bedzie kosztowało :(:(
Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach, i to na srodku, by nie wycieli
A prawda jest niestety taka ze rodzina czesto bardziej rani i szkodzi niz pomaga