czy zgodziłabyś się na... ?
czy zgodziłabyś się na... ?
Hej mam takie pytanie:
Czy zgodziłybyście się na to, aby jakiś nieznajomy młody, przystojny mężczyzna pokazał wam w jakimś dyskretnym miejscu (np parku, na uboczu itp) jak się masturbuje ?
Powiedzmy np, że za 1000zl ?
Nic nie trzeba było by robić, tylko popatrzeć.
Jak zareagowałybyście na takie pytanie ?
Czy zgodziłybyście się na to, aby jakiś nieznajomy młody, przystojny mężczyzna pokazał wam w jakimś dyskretnym miejscu (np parku, na uboczu itp) jak się masturbuje ?
Powiedzmy np, że za 1000zl ?
Nic nie trzeba było by robić, tylko popatrzeć.
Jak zareagowałybyście na takie pytanie ?
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
ja bym go wyśmiała , dla mnie to jest dość dziwna propozycja ,jeśli została Tobie złożona to ja na twoim miejscu bym odmówiła.
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
to jest chore
czubków nie brakuje, z drugiej strony 1000 zł za pewnie pare min patrzenia
ale wiesz... nigdy nic nie wiadomo z takimi ludzmi
nagle mogłby zachcieć coś więcej.
Lepiej omijać i unikać takich sytuacji.
Koleś jak mu zależy pójdzie do pierwszego lepszego domu publicznego i zrobi to za 200 zl
Lepiej omijać i unikać takich sytuacji.
Koleś jak mu zależy pójdzie do pierwszego lepszego domu publicznego i zrobi to za 200 zl
sukienka rzymska
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
Ktoś, kto to zaoferował albo nie ma co z pieniędzmi robić, bo ma ich za dużo albo to totalny bezmózg, który bezsmyślnie przepłaca. 
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
Nie no bez jaj.
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
nie. serio, ktoś się zastanawiał na odpowiedzią?
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
W otaczajacej nas rzeczywistosci dosc czesto zdarzaja sie rozne ,,dziwaczne,, i budzace szok sytuacje
czy rzucane propozycje , ktore mozna z wejscia zakwalifikowac jako patologiczne z domieszka absurdu .
Jak trafia na podatny grunt czy zachetke w postaci owego tysiaczka zlotych to z pewnoscia znajda sie zaraz chetne.
Wypada tylko powiedziec, ze swiat jest pelen ,,dziwow,, .
czy rzucane propozycje , ktore mozna z wejscia zakwalifikowac jako patologiczne z domieszka absurdu .
Jak trafia na podatny grunt czy zachetke w postaci owego tysiaczka zlotych to z pewnoscia znajda sie zaraz chetne.
Wypada tylko powiedziec, ze swiat jest pelen ,,dziwow,, .
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
a czy jakby to była odwrotna sytuacja? facet ogląda kobietę i dostaje kasę? raczej kaczej każdy facet by się zgodził
a jeszcze jakby to była fajna laska:P
Myślę, że prawie każda by się na to zgodziła. Przecież nie musisz dotykać tylko patrzeć. Najgorsze jest to, że ktoś Cię zobaczy a już nie daj boże znajomy. Wpada się w zakłopotanie i zażenowanie:) o To to chodzi a nie o samo patrzenie.
Myślę, że prawie każda by się na to zgodziła. Przecież nie musisz dotykać tylko patrzeć. Najgorsze jest to, że ktoś Cię zobaczy a już nie daj boże znajomy. Wpada się w zakłopotanie i zażenowanie:) o To to chodzi a nie o samo patrzenie.
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
Omg... zatkalo mnie to pytanie
nie wiem co mam odpowiedzieć... serio?!?!?!
-
eRozkosz_pl
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: śr wrz 18, 2013 1:30 pm
Re: czy zgodziłabyś się na... ?
Prawdopodobnie jest to czyjś fetysz lub ukryte marzenie i stąd to pytanie o masturbację,dodatkowo w miejscu publicznym jak park. W sumie każda z nas wypisuje negatywne opinie,ale jeżeli taka propozycja padła by na żywo,to pierwsze uczucie jakie mi przychodzi na myśl: zawstydzenie i zażenowanie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość