Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
W pracy poznałam pewnego faceta, w sumie razem pracujemy no i jest dużo ode mnie starszy, po przejściach. Początkowo super się dogadywaliśmy, rozmawialiśmy o wszystkim, żartowaliśmy. Któregoś dnia przychodzi do mnie nasz wspólny kolega i mówi "K. mówił o Tobie, ale nie powiem co". W końcu się jednak wygadał i dowiedziałam się, że "Podobam się K., ale on daleko mieszka, chciałby mnie zaprosić do siebie, do kina gdzieś itd., ale ja pewnie nie zechcę przyjechać taki kawał drogi". Na tym w sumie się skończyło, któregoś wieczoru napisałam do K. czy skręci mi paczkę fajek, bo sam robi, odpisał "Już się robi Kochanie" i tego typu sms-y, oraz, że musimy się spotkać i tęskni. Następnego dnia w pracy był już totalny hardcore. W sumie za sprawą naszego wspólnego kolegi, który cały czas mnie informował na bieżąco o tym co K. mówi, robi. A to, że chwalił się sms-ami ode mnie i pytał o opinię czy aby na pewno wszystko jest na dobrej drodze,jak to jest mieć młodą żonę (bo kolega ma żonę młodszą 17 lat), obserwował mnie na kamerach i jak poszłam zapalić z tym kolegą to zadzwonił gdzie niby poszliśmy razem itp. Zdawało mi się, że wszystko idzie dobrze, bo nawet rozmawiali o "naszej" przyszłości. K. tylko spytał mnie czy ma się określić, ale odpowiedziałam, że nie musi, bo tak jest dobrze. Nie chciałam go zmuszać do niczego, bo podobno starsi faceci to nie szczeniaki, które myślą o tym, że dziś ta jutro następna tylko podejmują poważne decyzje. Tyle wiem od naszego kolegi. Teraz mam tydzień wolnego, ale on się nie odzywa, ja też nie chcę się narzucać. Czy to możliwe, że tak po prostu nic z tego, zdawało mu się, że czegoś chce. Boję się, że coś źle zrobiłam, może niepotrzebny był ten pośrednik w postaci naszego kolegi, może za bardzo to nakręcał? wiem, że rozmowa przez kolegę jest szczeniacka, ale tylko w ten sposób mogę się dowiedzieć, co on myśli, mówi. Gdy się ostatnio widzieliśmy nawet mnie przytulił przez chwilę, mówił, że nie wytrzyma tyle czasu a tu co? CISZA. Zobaczymy się za tydzień dopiero no i wtedy okaże się co się dzieje. Z określeniem się nie chciałam go stawiać pod murem, bo wszystko zaczęło się ze 2/3 tygodnie temu więc nie chcę żadnych deklaracji tylko po to, żeby się uspokoić i żyć złudną nadzieją. Daje mu zatęsknić dlatego nic nie piszę.
Co myślicie o tym wszystkim? Przepraszam z góry, że może zbytnio namieszałam w tej opowieści
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Tak, masz rację, to jest szczeniackie. Przepraszam, ale czytając Twoją opowieść miałam wrażenie, że odbywa się w podstawówce, a nie w pracy. "Wiem, co on o Tobie myśli, ale nie powiem. No dobra, powiem - podobasz mu się"; "Skręć mi paczkę fajek"; chwalenie się smsami koledze, określanie się po 2 tygodniach "zażyłości" itp. Jeśli jesteście dorośli, to zachowujcie się jak dorośli. Zrezygnujcie z pośrednika, pogadaj z facetem poza pracą (ale nie przez smsy) i wszystko potoczy się swoim torem.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Dzięki za odpowiedź
Wiem, wiem jak to wygląda, że w sumie kolega więcej wie i widzi niż my sami. Tylko że teraz i tak jest CISZA..
Nie wiem czy po powrocie do pracy w ogóle będę miała z nim jeszcze o czym rozmawiać.
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Sama nie chciałaś na niego naciskać i powiedziałaś że jest dobrze tak jak jest, a teraz bys chciała co innego.
Żeby dzwonił, pisał, przyszedł... Może zadzwoń do niego Ty zaproś na kolację, lub kawkę po prostu i będzie mogli pogadać.
Takie czekanie az ktos wykona pierwszy krok jest zwykłym komplikowaniem sobie życia
Żeby dzwonił, pisał, przyszedł... Może zadzwoń do niego Ty zaproś na kolację, lub kawkę po prostu i będzie mogli pogadać.
Takie czekanie az ktos wykona pierwszy krok jest zwykłym komplikowaniem sobie życia
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
Pletwa Reborn
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Pewnie pomyślał, że jest w friend-zonie
i sobie odpuścił.
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Jamelia pisze:Sama nie chciałaś na niego naciskać i powiedziałaś że jest dobrze tak jak jest, a teraz bys chciała co innego.
Żeby dzwonił, pisał, przyszedł... Może zadzwoń do niego Ty zaproś na kolację, lub kawkę po prostu i będzie mogli pogadać.
Takie czekanie az ktos wykona pierwszy krok jest zwykłym komplikowaniem sobie życia
Napisałam sms-a, ale nie odpisał nawet. Więc po prostu odpuszczam.
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Trudno. Ważne ,że spróbowałaś i masz teraz pewność że "z tej mąki chleba nie będzie".
Głowa do góry, poznasz kogoś ciekawszego i takiego który będzie odwzajemniał zainteresowanie
Głowa do góry, poznasz kogoś ciekawszego i takiego który będzie odwzajemniał zainteresowanie
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Mam nadzieję, jeszcze zobaczę jak będzie się zachowywał w pracy. Liczę na to, że nie będzie teraz patrzył na mnie jak na trędowatą, albo małolatę, która za nim lata.
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Na spokojnie przekonasz się jaki będzie klimat, ale - przynajmniej początkowo - zachowuj umiarkowany chłód i dystans.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Tak właśnie zamierzam i tu znów moja wątpliwość czy nie pomyśli, że mam focha za odrzucenie
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Dlaczego ma tak pomyśleć, przecież możesz się niezobowiązująco usmiechnąć tak dla nie poznaki 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Jeśli się o to zapyta, to standardowa odpowiedź kobieca: "nie", i nadal dajesz wyczuwalny chłód 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Założę najlepszą mini jaką mam, zrobię super fryzurę i niech patrzy co mógł mieć 
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Jeszcze szefa upolujesz 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
To raczej nie wchodzi w grę
Może ewentualnie innego kolegę, który wiem na 100%, że chodzi zabujany 
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
No i widzisz, nie ma tego złego... 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Tak tylko ten drugi kolega ma 48 lat i mówimy do siebie "kumplu". Co z tego że przesiaduje ze mną wszystkie moje przerwy, przychodzi na 2h kiedy zostaję na dodatki 
Re: Odp: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Ciekawa ta twoja historia....Trzymam kciuki aby się ulozylo[emoji6]
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Odp: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Ale z którym?Serduszko86 pisze:Ciekawa ta twoja historia....Trzymam kciuki aby się ulozylo[emoji6]
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
chodzi mi o cala sytuacje 
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Magiczna damo, czy Ty czasem nie jesteś dziś już z powrotem w pracy? 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
A ja doradzę Ci coś bardzo od serca, niech facet się o Ciebie stara, jak tego nie robi zwyczajnie nie jest Ciebie wart. SZkoda energii na zastanawiania się a może jednak mi z nim wyjdzie... Szukaj prawdziwej miłości, i niech miłość znajdzie Ciebie
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Wiem, wiemKinga88 pisze:A ja doradzę Ci coś bardzo od serca, niech facet się o Ciebie stara, jak tego nie robi zwyczajnie nie jest Ciebie wart. SZkoda energii na zastanawiania się a może jednak mi z nim wyjdzie... Szukaj prawdziwej miłości, i niech miłość znajdzie Ciebie
Re: Czy z tego może coś jeszcze wyjść?
Ja chciałam Ci na prawdę dobrze doradzić. Jakieś 4 lata temu może nie miałam podobnie jak Ty, też zadawałam sobie pytanie "czy z tego może cos wyjść". I ja zrobiłam błąd, to ja byłam ta osobą co sie wiecznie starała, zabiegała, dzwoniła, przepraszała, wybaczała, -zawsze pierwsza, I teraz Ci powiem że to był błąd. Więc Ty bądź madrzejsza. Niech facet się stara a nie Ty. I nie myśl o sobie źle. Tylko zawsze dobrze, zresztą znasz siebie najlepiej
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość