Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
tylko zeby ten zasiłek dla bezrobotnych kazdy chociaz mial , nietety wiekszosc osob go nie ma
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
zamiast dawać pieniądze najczęściej po prostu kupuje coś takiej osobie, jeśli ktoś mi mówi, ze chce pieniądze na jedzenie to pytam co mu potrzebne, idę do sklepu i mu przynoszę, nie mam po prostu zaufania do ludzi, bo w większości przypadkach zbieraja na alkohol, a tego raczej nie popieram
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
masz racje betti86 ja tez nie popieram alkoholu
-
tusia25
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
I racja lepiej kupic chleb i ciepła herbatkę niz dać 10 zł które później przeznaczy na alkohol. A co z 1 % procentem?? przekazujecie?? i ciekawa jestem jak to jest w mniejszych miejscowościach - wspieracie lokalnie, czy raczej jeśli już na to co w TV się zobaczy.Ja sama mam korzenie ze wsi, ale pamiętam że któregoś roku chciałam wesprzeć jakąś organizację czy fundację stamtąd to nie mogłam znaleźć żadnego KRS-u 
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
Na ulicy jest sporo naciągaczy udających biednych ale jeśli ktoś zapuka do drzwi i poprosi o kromkę chleba czy coś, to dam to co mam i czym mogę się podzielić.
Kiedyś widziałam jak pewną, starszą panią zaczepiła Rumunka prosząc o pieniądze na chleb. Ta starsza pani zamiast dać jej pieniądze, kupiła jej w sklepie pieczywo, droższą konserwę, masło, mleko i coś tam jeszcze. Rumunce się to nie spodobało, bo miała minę jakby jej na złość zrobili. Wzięła siatkę tylko po to żeby wrzucić te rzeczy do śmietnika. Tak się skończył uprzejmy gest starszej kobiety... Któraś z osób, która też to widziała wzięła siatkę i oddała tej starszej pani. Od tej pory jestem uprzedzona do ludzi, którzy podchodzą i proszą o pieniądze na jedzenie więc nie każdemu w ten sposób pomagam.
Kiedyś widziałam jak pewną, starszą panią zaczepiła Rumunka prosząc o pieniądze na chleb. Ta starsza pani zamiast dać jej pieniądze, kupiła jej w sklepie pieczywo, droższą konserwę, masło, mleko i coś tam jeszcze. Rumunce się to nie spodobało, bo miała minę jakby jej na złość zrobili. Wzięła siatkę tylko po to żeby wrzucić te rzeczy do śmietnika. Tak się skończył uprzejmy gest starszej kobiety... Któraś z osób, która też to widziała wzięła siatkę i oddała tej starszej pani. Od tej pory jestem uprzedzona do ludzi, którzy podchodzą i proszą o pieniądze na jedzenie więc nie każdemu w ten sposób pomagam.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
tak robia nawet dzieci ktore rzebrza na ulicy
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
Dlatego obcokrajowce udające biedne i schorowane, siedzące przed sklepami, Kościołem i proszące o grosz mnie nie wzruszają. Nawet jak biorą do takich udawanek dzieci. Głośno było o takich grupach co wysyłali rodziny na ulicę żeby wyżebrać pieniądze a później cała suma ląduje w rękach zdrowego, młodego człowieka na wiadomo jakie cele. Jeśli taka rodzina jest w potrzebie to są od tego odpowiednie środki, które się nimi zajmują i pomagają.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
dobrą forma pomocy jest też wolontariat, czyli bezinteresowna praca na rzecz innych, czytałam na stronie inicjatywy w$p1erajmy hosp1cja, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na tego typu pomoc w placówkach opieki paliatywnej, ale nie każdy w sumie nadaje się psychicznie do tego, aby spędzać czas z nieuleczalnie chorymi ludźmi i patrzeć na zbliżającą się wielkimi krokami śmierć
-
Kolaboracja
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
Niestety moja praca i nieregulowany jej czas, nie pozwala mi zostać wolontariuszem, pomagam na różne sposoby, przekazuję 1% podatku na fundację spełnionych marzeń, jak znam organizację to kupuję cegiełki itp.
-
dzo
Re: Czy warto dawać pieniądze potrzebującym?
Potrzebującym na ulicy czasami daję.
Nie daję tylko pijaczynom, które podchodzą i proszą o 2zł na bułkę a potem idą i tanie wino kupują.
A jak się im oferuje jedzenie to nie chcą.
Nie daję tylko pijaczynom, które podchodzą i proszą o 2zł na bułkę a potem idą i tanie wino kupują.
A jak się im oferuje jedzenie to nie chcą.
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Nie daję bo to mafia. Taki żebrak dziennie zarabia więcej niż moja siostra na etacie więc nie dają i nie będę dawał.
Czy któraś z Was drogie koleżanki posiada w kuchni może zlewozmywak granitowy? Zastanawiamy się z mężem czy takiego zlewu nie kupić do kuchni bo sama nie wiem...
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Kiedy ktoś mnie zaczepi i powie że potrzebuje na jedzenie to trudno mi odmówić i z reguły zawsze coś dam.
Amantium irae amoris integratio.
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
To ze mną chyba jest coś nie tak
Szybciej dam komuś kto mówi , że zbiera na jabola albo piwo... niż jak mówi , że zbiera na chleb....
Wiem, że i tak za to kupi alkohol, więc wolę szczerość...
Albo wolę iść i kupić coś do jedzenia, tylko wtedy z reguły już pomocy nie chcą .....
ale np jak wywalam śmieci, to puszki wywalam w osobnym worku, by ktoś mógł je od razu zabarać a nie grzebać w śmieciach...
Szybciej dam komuś kto mówi , że zbiera na jabola albo piwo... niż jak mówi , że zbiera na chleb....
Wiem, że i tak za to kupi alkohol, więc wolę szczerość...
Albo wolę iść i kupić coś do jedzenia, tylko wtedy z reguły już pomocy nie chcą .....
ale np jak wywalam śmieci, to puszki wywalam w osobnym worku, by ktoś mógł je od razu zabarać a nie grzebać w śmieciach...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Kilka razy zdarzyło mi się dać kilka zł dla bezdomnych, ale wolę pomagać w inny sposób. gdy się rozliczam z rodziną to przeznaczam jeden procent podatku na pomoc bezdomnym. Myślę że jest to lepsze rozwiązanie ponieważ wiem że nie idzie to na alkohol tak jak to często bywa na ulicy.
- Alabastrowa
- Miła Kobietka
- Posty: 27
- Rejestracja: czw maja 30, 2013 2:58 pm
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Nie daję. Proszą o jedzenie, pytam co im kupić, wymigują się, znów proszą o kasę, więc odchodzę.
Wychodzę z założenia, że skoro ktoś jest głodny to trzeba go nakarmić. Naprawdę głodna osoba zgodzi się, wyłudzacz dalej będzie chciał kasy.
Wychodzę z założenia, że skoro ktoś jest głodny to trzeba go nakarmić. Naprawdę głodna osoba zgodzi się, wyłudzacz dalej będzie chciał kasy.
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
kiedyś dawałam, ale teraz już nie
Najmodniejsze sukienki sklep internetowy
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Pieniędzy ja nie daję , jak chce coś do zjedzenia to idę z nim do sklepu i kupuję żywność , bo pieniądze by przeznaczył na wódkę
a tak to faktycznie wiem że zje i nie będzie głodny
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Czasami mi się zdarza, ale rzadko. Wolę iść kupić takiej osobie coś do zjedzenia, wtedy wiem, że moje pieniądze rzeczywiście zostaną przeznaczone na jedzenie, a nie coś innego np. używki.
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Od jakiegos czasu wycofalam sie z takiej pomocy , bo moim zdaniem
szkodzi ona tym ktorych wspomagamy.
A to dlatego, ze wiekszosc z tych zebrzacych osob upatrzylo sobie te forme jako
bardzo latwo dostepna do zdobycia pieniedzy.
Samo przeznaczenie ich budzi sporo kontrowersji.
Jeszcze gdyby przeznaczono te datki na jedzenie , ale wszyscy wiemy , ze
tak wlasnie nie jest.
Najczesciej w tle przewija sie wodeczka a nie jedzonko.
Taka jest prawda.
I kto tu jest przyslowiowym frajerem?
szkodzi ona tym ktorych wspomagamy.
A to dlatego, ze wiekszosc z tych zebrzacych osob upatrzylo sobie te forme jako
bardzo latwo dostepna do zdobycia pieniedzy.
Samo przeznaczenie ich budzi sporo kontrowersji.
Jeszcze gdyby przeznaczono te datki na jedzenie , ale wszyscy wiemy , ze
tak wlasnie nie jest.
Najczesciej w tle przewija sie wodeczka a nie jedzonko.
Taka jest prawda.
I kto tu jest przyslowiowym frajerem?
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Nigdy. Wolę oddać bułkę lub cokolwiek do jedzenia.
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
nigdy nie daje kasy na ulicy
Lekarskie konsultacje online
-
kamiladraba
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: śr wrz 04, 2013 12:34 pm
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
nie wiem czemu ale ja mam tak ze jak widzę starszą kobietę która żebrze to zazwyczaj wyciągne jakąś monetę, ale jak widzę starszego gościa, to nie daje pieniędzy, a już najbardziej denerwują mnie obcokrajowcy, we Wrocławiu latem jest ich pełno, ciekawe gdzie się przeniosą na czas remontu dworca pks
Móg blog o firmie kruk z Wrocławia
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Nie daję i dawać nie będę w szczególności gdy widzę kobietę z dzieckiem innego pochodzenia. Można powiedzieć, że jestem rasistką bez serca, bo nie pomagam, ale bez serca to są ci wszyscy ludzie, którzy wysyłają kobiety i biedne dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci na ulicę aby żebrząc zarabiały na narkotyki itp.
Wiecie, że te wszystkie kobiety z dziećmi na rękach nie są zazwyczaj ich matkami? Niemowlęta są pojone alkoholem i odurzane silnymi lekami (niekiedy na heroinie) aby spały spokojnie podczas ''pracy''?
Zdarza się, że takie dziecko umiera w trakcie ''pracy'' i kobieta musi za przeproszeniem odbębnić swoje z martwym niemowlakiem na rękach.
To potworne! A ludzie nabierają się na to, ulegają i rzucają monety. Dzięki temu taki makabryczny zarobek utrzymuje się na świecie.
W dodatku okaleczają dzieci od trzeciego roku życia i wypuszczają na ulicę. Bo przecież kto nie zlituje się nad pokrzywdzonym dzieckiem? To samo robią ze starcami.
Przykre to, brutalne, potworne jednak prawdziwe.
Zauważcie, że ci ludzie nie proszą o nic do jedzenia tylko o pieniądze.
Mało kto poprosi o bułkę czy cokolwiek takiego.
Jedzenia nigdy nikomu nie odmówię. Jeśli ktoś poprosi - pójdę i kupię, ale pieniędzy nie dostanie. Chyba, że powie szczerze, że brakuje mu kilku groszy do wina. Wolę te grosze dać pijaczkowi niż tym ludziom.
Wiecie, że te wszystkie kobiety z dziećmi na rękach nie są zazwyczaj ich matkami? Niemowlęta są pojone alkoholem i odurzane silnymi lekami (niekiedy na heroinie) aby spały spokojnie podczas ''pracy''?
Zdarza się, że takie dziecko umiera w trakcie ''pracy'' i kobieta musi za przeproszeniem odbębnić swoje z martwym niemowlakiem na rękach.
To potworne! A ludzie nabierają się na to, ulegają i rzucają monety. Dzięki temu taki makabryczny zarobek utrzymuje się na świecie.
W dodatku okaleczają dzieci od trzeciego roku życia i wypuszczają na ulicę. Bo przecież kto nie zlituje się nad pokrzywdzonym dzieckiem? To samo robią ze starcami.
Przykre to, brutalne, potworne jednak prawdziwe.
Zauważcie, że ci ludzie nie proszą o nic do jedzenia tylko o pieniądze.
Mało kto poprosi o bułkę czy cokolwiek takiego.
Jedzenia nigdy nikomu nie odmówię. Jeśli ktoś poprosi - pójdę i kupię, ale pieniędzy nie dostanie. Chyba, że powie szczerze, że brakuje mu kilku groszy do wina. Wolę te grosze dać pijaczkowi niż tym ludziom.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Czy dajecie pieniądze żebrzącym na ulicy?
Ostatnio byłam swiadkiem tego typu oszustwa pod marketem. Stał tam Pan w ciemnych okularach i białą laską. (nie wiem czy udawał ,jak zdjał okulary widziałam ,ze cos faktycznie ma z oczami) Podejrzewam ze był bardzo perfidnie wykorzystany.
Odprowadziłam wozek i wrzuciłam mu monete ,potem moje dziecko kolejną.Zdazyłysmy wsiąść do samochodu ,gdy do owego pana podjechał jakis ''znajomy'' ,wział od niewidomego kubeczek z pieniedzmi i przesypał sobie do kieszeni klepiąc go ''przyjacielskim '' gestem po plecach ! Albo to społka albo jak mowiłam wyzej ,okrutne wykorzystywanie niepełnosprawnego człowieka. Od tej pory nie daje pieniedzy .
Odprowadziłam wozek i wrzuciłam mu monete ,potem moje dziecko kolejną.Zdazyłysmy wsiąść do samochodu ,gdy do owego pana podjechał jakis ''znajomy'' ,wział od niewidomego kubeczek z pieniedzmi i przesypał sobie do kieszeni klepiąc go ''przyjacielskim '' gestem po plecach ! Albo to społka albo jak mowiłam wyzej ,okrutne wykorzystywanie niepełnosprawnego człowieka. Od tej pory nie daje pieniedzy .
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość