Co zrobić?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
whatever
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pt lis 18, 2011 8:22 pm

Co zrobić?

Post autor: whatever »

Witam.
Od paru dni próbuję uporać się z pewnym problemem.
Mam 17 lat. Jestem z chłopakiem w związku prawie rok.
Pół roku gdzieś nam niestety umkło, ze względu na to, że ciężko zachorowałam.
Wymagało mnie to dużo walki, wysiłku. Było na prawdę źle.
Mój chłopak nie zostawił mnie, oczywiście, w tak trudnej sytuacji.
Wspierał mnie. I starał się mnie często odwiedzać. Rodzice często się z nas nabijali, że zachowujemy się jak stare małżeństwo. Rzeczywiście, tak było.
Uwierzcie, że to jedyny facet, któremu jestem w stanie całkowicie ufać.
Moje przeszłe związki nie cieszyły się całkowitym zaufaniem do faceta, zawsze coś mi mówiło, że to jednak nie jest to i przeważnie mając rację, związek rozpadał się.
Mój problem polega na tym, że teraz, kiedy moja walka z nowotworem się kończy i zaczynam powoli "od nowa" żyć mój związek zaczyna gdzieś wygasać. Rozmawiałam o tym z moim facetem. Twierdzi, że to on wygasa, że to jego wina, że nie ma na to wpływu i że jest świadomy, że mnie rani. Mówi, że zależy mu na tym związku, ale gdy zapytałam czy mnie kocha odpowiedział, że nie zna odpowiedzi na to pytanie, bo nie jest pewien. Wiec zapytałam jak to jest możliwe, skoro zawsze mi powtarzał, że kocha mnie najmocniej na świecie. Zapytałam czy od początku mnie okłamywał. Odpowiedział, że nie, że mnie kochał, tylko, że on wygasa. Nie rozumiem go. Albo się kogoś kocha, albo nie. Po prostu... Nasz kontakt się urywa. Przez całą moją chorobę, nie miałam możliwości gdzieś wyjść z nim na miasto czy imprezę. A teraz kiedy mam już powoli tą możliwość i masę planów jak nadrobić te pół roku, czuję, że nie długo nasz związek przestanie istnieć. Tak bardzo mi na Nas zależy. Umówiłam się z nim na mieście za parę dni... Mamy o tym na spokojnie porozmawiać. Obecnie praktycznie nie mamy kontaktu. I podejrzewam, że nawet nie napisze, a skontaktujemy się zapewne dopiero na miejscu spotkania.
Tylko co ja mam zrobić? Jak ja mam rozpalić u niego te wygasłe uczucie? Nie wiem czy moja psychika wytrzyma kolejny cios w życiu. Wiem, że facet to nie wszystko, ale tak strasznie nie chce końca. Kocham go bezgranicznie.
Pomóżcie mi BŁAGAM KOBIETY, zaczynam się załamywać.
oOosylwiaoOo

Re: Co zrobić?

Post autor: oOosylwiaoOo »

To cudowne, że chłopak nie zostawił Cię w takiej trudnej sytuacji. To wiele o Nim świadczy, że nie traktuje tego związku jako chwilową zabawę.
Zastanawiam się tylko, dlaczego wygasają w Nim uczucia? Może po prostu podczas Twojej choroby On wziął wszystkie smutki na siebie, bylebyś Ty nie cierpiała...a teraz powoli to wychodzi z niego? Współczuje Ci bardzo, że miałaś takie problemy zdrowotne i jednocześnie się cieszę, że już jest lepiej:)
Odnośnie wygasania uczuć...skoro kochał Cię, a teraz mówi, że ma wątpliwości, to widocznie coś musiało się wydarzyć w jego życiu.
Moim zdaniem powinniście poważnie porozmawiać i dobrze by było jakbyś zrobiła coś miłego dla niego.
Zapewne pamiętasz gdzie się spotkaliście po raz pierwszy, lub kiedy się pocałowaliście i w jakim miejscu. Może wystarczy odwiedzić to miejsce, a uczucia same powrócą:)
Pokaż mu, że jest dla Ciebie najważniejszy. Czasami trzeba to okazać, a nie tylko o tym mówić. Ja wierzę, że wszystko sobie wyjaśnicie i to tylko jest przejściowe, bo mów co chcesz, ale nie wierzę, że prawdziwa miłość tak szybko wygasa, a w związkach zawsze są wzloty i upadki.
Życzę Wam powodzenia:)
Kociałek

Re: Co zrobić?

Post autor: Kociałek »

Może pooglądaj z nim Wasze wspólne zdjęcia ;) mów co jakiś czas że czujesz jakieś ciepełko jak go przytulasz czy coś takiego, nie znam się ;p

Wiem tylko że w związkach są takie momenty. Sama to kiedyś przeżywałam. On musi po prostu zrozumieć że bez Ciebie nie będzie tego samego. Nie znam go więc nie bardzo mogę dać jakąś konkretną radę. Ale może zainteresuj go jakimś zajęciem i zbliżycie się do siebie jak zaczniecie coś wspólnie robić i przede wszystkim częściej! :)

Zbliżają się święta, to bardzo ciepły, rodzinny i momentami romantyczny czas ;) da się coś wymyślić ;)

Trzymam kciuki! Będzie dobrze! :)
whatever
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pt lis 18, 2011 8:22 pm

Re: Co zrobić?

Post autor: whatever »

Dziękuję Wam, że chociaż Wy odpowiedziałyście na mój wątek.
Dziś się z nim spotykam. Wieczorem.
W, jakby nie patrzeć, nastrojowej pizzerii. Mamy spokojnie porozmawiać.
Postaram się go wyciągnąć na nasze miejsce i na miejsce pierwszego pocałunku, który był przypadkowy... Jeju :| , jak wtedy było cudownie :|.
Również nie wierzę, że prawdziwa miłość tak szybko wygasa.
Dlatego nie potrafię zrozumieć jego wątpliwości. Szczególnie, że tyle razem przeszliśmy.
Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie nie okaże się porażką. I da sobie, a przede wszystkim nam, szanse. Nie potrafiłabym zapomnieć.
Zastanawiam się tylko jaką miłą rzecz mogłabym mu sprawić...
Nie mam żadnej koncepcji w tym kierunku. Hm...
Kociałek

Re: Co zrobić?

Post autor: Kociałek »

Daj mu jakiegoś pluszaka ;p albo pluszowe serce.. Coś romantycznego. Albo kojarzącego się z Wami ;)

Bedzie dobrze! Napisz, co wynikło ze spotkania. ;)
oOosylwiaoOo

Re: Co zrobić?

Post autor: oOosylwiaoOo »

To życzę powodzenia i później daj nam znać jak wyszło Wasze spotkanie:)
Medea

Re: Co zrobić?

Post autor: Medea »

Wiesz? Mnie się wydaje, że ta cała sytuacja z Twoją chorobą go przerosła. Może się boi, ze kiedyś znów coś się wydarzy. I że nie chce kolejny raz tego przechodzić. Mam nadzieję, że wyjaśnicie dziś sobie wszystko. Trzymam za Was kciuki ( i pewnie nie tyko ja, ale i większość osób, która zaglądała na ten wątek) ;) Daj znać jak poszło :)
whatever
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pt lis 18, 2011 8:22 pm

Re: Co zrobić?

Post autor: whatever »

Na nic moje starania.
Rozstaliśmy się...
Mimo wszystko dziękuję. :|
oOosylwiaoOo

Re: Co zrobić?

Post autor: oOosylwiaoOo »

whatever pisze:Na nic moje starania.
Rozstaliśmy się...
Mimo wszystko dziękuję. :|

Eh......ciężko mi w to uwierzyć :( Szczerze? Nie rozumiem jego zachowania.......
katla
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lis 23, 2011 11:29 am

Re: Co zrobić?

Post autor: katla »

Witam.
Jedyne co mogę Ci poradzić to jeżeli naprawdę go Kochasz to się nie poddawaj.
Przede wszystkim nie możesz się obwiniać w duchu że to przez twoją chorobę, wydaje mi się że też może chorobą i twoja w tym głowa żeby mu o tym przypomnieć. Nie wiem jaka jest przyczyna ale liczy się szczęśliwy finał. A jeżeli to nie pomoże to niestety będziesz musiała się z tym pogodzić i ułożyć sobie wszystko od nowa, a z tego co piszesz jesteś silna bo jeżeli wygrałaś z tak ciężką chorobą to teraz bez problemu sobie poradzisz.
Pozdrawiam.
oOosylwiaoOo

Re: Co zrobić?

Post autor: oOosylwiaoOo »

Wiesz co myślę? Żebyś mimo wszystko walczyła o niego i się nie poddawała, bo jesteś wspaniałą i silną osobą :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość