Co o tym sądzicie?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
urraped
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 18, 2013 6:44 pm

Co o tym sądzicie?

Post autor: urraped »

Jestem w związku od 7 miesięcy. Jesteśmy troche młodzi, bo ja mam 17 lat, a on 19. Jednak myśle, że to coś poważnego. Może i na całe życie. Bardzo sie kochamy, ale ja go już kilka razy prawie rzuciłam, on ostatnio też nie wytrzymał i powiedział, że jeśli to sie nie zmieni, to czeka nas rozstanie, mimo miłości, którą siebie darzymy.
TO- tajemnicze to, to sytuacja sprzed 2 dni. Pokłóciłam sie z nim dzień przed spotkaniem z jego znajomymi (m.in. przyjaciółką). Zepsułam im cały dzień, jego przyjaciółka nawet zalecała mu rozstanie sie ze mną. Przeprosiłam ją później, ale nic z tego.
Mimo jej rady, on mnie nie zostawił.
Wgl jestem nastolatką, mam jakieś problemy ze sobą. Hormony, dojrzewanie, bla bla bla. Czasem zachowuje sie naprawde psychicznie, ale to też wynika z mojej chorobliwej zazdrości.
Czepiam sie nawet o to, że spojrzy na jakąś laske. On mi tyle razy tłumaczył, że to 'suche' spojrzenie, że nic przy tym nie czuje, że to normalne, że jest facetem. Ale ja też tą sprawe troche wyolbrzymiam. Mam niskie poczucie własnej wartości i to przez to to wszystko.
Jak mówiłam, dał mi jeszcze jedną szanse, pod warunkiem że przestane zachowywać sie jak nienormalna (bo sama sie z tym zgadzam).
Nie licze tu na jakieś rady, ale potrzebuje kopniaka w dupe od obiektywnych osób.
Ta moja zazdrość, schizy...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: Hadassa »

Więc nie zostaje Ci się zabrać za siebie ;)
nie jedna z nas Ci tu powie, że zazdrość, szczególnie chorobliwa, nie jest dobra dla związku...
może wręcz doprowadzić do rozpadu....
facet, to facet, będzie się oglądał za innymi.... bardziej lub mniej..
jezeli mu czegoś zabronisz będzie to robił potajemnie...
więc niestety pewne rzeczy trzeba zaakceptować..
może trzeba sobie tłumaczyć, że ok, on sie obejży za inną, ale jest ze mną i to mnie kocha...

poza tym, jak sama widzisz jesteście młodzi i wg mnie jeszcze wiele w Was się zmieni..
to co możecie robić dla swojego związku, to dużo rozmawiać..
i oboje się starać ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Paula_s22
Miła Kobietka
Posty: 73
Rejestracja: pt maja 17, 2013 8:53 am

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: Paula_s22 »

Jak bym widziala zwiazek mojego brata. Przeginasz, a niech sie gapi. Ja tez gapie sie na facetów moj facet na kobiety. Za 5 minut o nich nie pamietam. Przejdzie ci z czasem ta zazdrosc. Wez sie z siebie od dzis za nim cos zepsujesz. Przeciez on jest z Toba to z Toba chce byc a nie z babka ktora przeszla obok.
gosia26
Miła Kobietka
Posty: 33
Rejestracja: śr sie 08, 2012 9:00 am

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: gosia26 »

Na pewno chorobliwa zazdrość szkodzi związku i prędzej czy później poprzez to następuje rozpad związku... jeśli faktycznie zależy Ci na tym chłopaku ogranicz swoją zazdrość... podbuduj swoją wartość, jeśli jest z Tobą to znaczy, że podobasz Mu się taka jaka jesteś i chce z Tobą spędzać czas (a nie z jakimiś nawet miss), że to Ty jesteś dla Niego najładniejsza i wartościowa... zacznij wierzyć w siebie! widać, że Mu na Tobie zależy i nie podlega presji znajomych, a to bardzo ważne... rozmawiajcie ze sobą jak najwięcej i zacznij ufać swojemu partnerowi
Pieluchy pampers czy dada?
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: 456 »

Chcesz kopa to Ci coś napiszę i nie gwarantuję, że to będzie krótki post. :roll:

Przesadni zazdrośnicy nie mają łatwo, bo w pewnej mierze są egoistami. Jeszcze gorzej mają ich połówki, bo ciężko jest żyć z kimś takim.
Ty jednak dostrzegasz swoją wadę i znasz jej główną przyczynę -niską samoocenę.
Powinnaś zacząć doceniać siebie samą, już nie wspomnę o wartościach. Skoro Twój chłopak widzi w Tobie wyjątkową osobę, bo zainteresował się Tobą, jest z Tobą i chce być z Tobą ,to uwierz mu, że taka właśnie jesteś. Taką jesteś w jego oczach. Jesteś dla niego ważna i tu masz nawet dowód, gdzie przyjaciółka namawia go na rozstanie z Tobą a on z Ciebie nie rezygnuje.
Mógłby przecież odejść i mieć z głowy Twoje humory i zazdrości. A przede wszystkim gdyby chciał to na pewno mógłby mieć inną. Zniosłabyś widok jego z inną dziewczyną? No właśnie... A sęk w tym, że on nie chce odejść, nie chce być z inną. Więc o czymś to świadczy, prawda?

Wobec tego jeżeli chcesz z nim być szczęśliwa to musisz patrzeć także na jego szczęście, robić tak aby i on był z Tobą szczęśliwy. Przesadną zazdrością tylko go zmęczysz, uwierz po jakimś czasie można mieć tego serdecznie dosyć.
Tym bardziej, że jakieś poważniejsze plany z nim wiążesz. Będziesz tak cały czas się zachowywać i przy pierwszej okazji nadal będziesz wybuchać zazdrością? Czy kiedykolwiek dał Ci powód do zazdrości? Lepiej zacznij nad nią panować, bo zniszczysz sobie związek i zrazisz do siebie chłopaka.
Chcesz rozejść się np. po 4 latach związku, bo powodem będzie Twoje zachowanie? Ja też uważam, że nie.
Przestań wylewać na niego swoją złość spowodowaną zazdrością.
Tobie też zdarzy się zawiesić na kimś oko choćby przez sekundę i nie dlatego, bo ktoś Ci się podoba.
Nie zdarzyło Ci się zerknąć kto np. idzie w Twoim kierunku? Idziesz ze wzrokiem wbitym w chodnik?
Okej, złość się ale wtedy gdy Twój chłopak będzie perfidnie się za jakąś oglądać.

Napisałam, że przesadni zazdrośnicy są egoistami ponieważ nie patrzą wtedy jak poczuje się osoba, z którą są. Wściekają się, złoszczą, dogryzają, obrażają się i wtedy uczucia partnera nie mają dla nich znaczenia. W takiej chwili liczą się tylko ich odczucia, okazanie tego jak bardzo są źli, zranieni przez partnera.
Nie chodzi mi o to, że robisz swojemu chłopakowi przykrość. Ty go powoli zrażasz do siebie, odpychasz (mimo, że wciąż jest z Tobą), budzisz w nim złość choć wcale nie musi jej okazywać (do czasu) a od złości do nienawiści przez takie sytuacje jest krótka droga.

Wiesz, ludzie mają granice cierpliwości i jeśli kogoś naprawdę kochają to starają się znosić czyjąś zazdrość. Niestety prawda jest taka, że przez ciągłą zazdrość uczucie w drugiej osobie wygasa i później dochodzi do obustronnych konfliktów, rozstań i przede wszystkim zdrad.
Twój chłopak jeszcze to znosi jednak czy zniósłby tak przez resztę życia? Myślisz, że nie zmieniłoby się jego uczcie do Ciebie? Zmieniłoby.
Zazdrością człowiek niszczy wszystko na czym mu zależy aż w końcu zostaje sam. Chcesz go stracić?

Teraz tak reagujesz, bo gdzieś tam w głębi siebie boisz się, że poleci do innej.
Wierz mi zrobi to kiedyś jeżeli nad sobą nie zapanujesz. Będzie zmęczony Twoim zachowaniem, zacznie mu brakować w związku przestrzeni i Cię w reszcie zostawi. Nie za miesiąc, nie za dwa, może za pół roku, rok, za kilka lat, kto wie?
Albo inaczej -spotkania z Tobą zaczną mu się kojarzyć z awanturami, złością i zacznie doceniać czas spędzony bez Ciebie. Wtedy dopiero każda inna dziewczyna stanie się lepsza od Ciebie, bo nie będzie robić mu "szopek" a czas spędzony z taką osobą nie będzie mu się negatywnie kojarzyć. Przy innej będzie wesoły, zapomni o problemach a przy Tobie będzie przygaszony, drażliwszy, może nawet dla Ciebie chamski.
A przecież to z Tobą ma czuć się najlepiej i chwile spędzone razem powinny być dla niego przyjemne i wyjątkowe. To Ty masz być dla niego wyjątkową, Ty masz go nadal interesować a nie jakaś inna laska.
Po prostu, zaczniesz go irytować samą sobą nawet wtedy gdy będziesz "spokojna" i myślała, że wszystko jest ok. Nie będzie ok.
Ty się będziesz cieszyć "miłością" a on nagle któregoś pięknego dnia Cię zaskoczy, bo Ci oznajmi, że jest mu z Tobą źle i odchodzi. I zdziwisz się, że nie będzie kolejnego dawania Ci szansy. Zostaniesz sama z wielkim dołem i pretensjami dlaczego przestał Cię kochać. Sama będziesz sobie winna.

Teraz pozwalasz sobie na taką zazdrość, bo podświadomie nie dopuszczasz myśli, że się rozejdziecie. Ty nie chcesz i już, niestety nie odpowiadasz za drugą osobę, nie zmusisz go do bycia z Tobą.

Więc zacznij tłumić zazdrość, gryź się w język choćby na każdym kroku, uśmiechaj się zamiast reagować docinkami. Zacznij być obojętna na jakieś drobnostki, które Cię irytują, bo sama się nakręcasz. Przestań na każdym kroku doszukiwać się podtekstów. Nie będzie łatwo ale jak chcesz z kimś tworzyć coś poważnego to zacznij pracować nad swoją uciążliwą wadą.
Warto jest stracić ukochanego człowieka przez głupotę? Czy warto jest nieco stłumić tą zazdrość i być szczęśliwie zakochaną?
Ogarnij się dziewczyno póki jeszcze Cię ten chłopak kocha, bo później może być za późno na odzyskanie jego uczuć.
Wiem co piszę, bo choć jestem od Ciebie nieco starsza, to jednak walczę z tą samą wadą.
Na chorobliwą zazdrość nie ma wyznaczonego rocznika.

Pierwszy raz usadziłam taki długi post na forum. :lol:

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
kwiatek17
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 28, 2013 12:22 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: kwiatek17 »

Jak Ci przejdzie z ta zazdrością to daj radę, bo moj facet jest tez chorobliwie zazdrosny, ja chce z nim wziazc slub i wgl, chce rodzine zalozyc, a on i tak ciagle mi awantury robi ;]
ramoneska
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: pn lip 29, 2013 3:05 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: ramoneska »

Według mnie lepiej zrezygnować z okazywania chorobliwej zazdrości. Spojrzenie można puścić płazem - dopóki facet nie ugania się za innymi w taki ewidentny sposób, to dowody zazdrości można ograniczyć, choć myślę, że powinny się od czasu do czasu pojawiać :)
werta
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn lip 29, 2013 3:41 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: werta »

to nie będzie łatwe ale musisz koniecznie się opanować bo nic z tego związku nie będzie.
angielski dla firm
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: vaniliiia »

Ja wiem z autopsji, że fakt faktem- zazdrość w związku jest potrzebna, bo ukazuje jak bardzo zależy Nam na drugiej osobie. Ale zazdrość chorobliwa- związek niszczy. Jest jak trucizna, która z każdą sekundą zżera nasze uczucie, naszą miłość.

Black dobrze napisała, czy według Ciebie warto niszczyć ten związek? Chcesz być z tym chłopcem, chcesz być szczęśliwa,wziąć ślub, zamieszkać razem... To wszystko jest do spełnienia! Ale będąc taką zazdrośnicą niestety, możesz tylko pomarzyć o tym, że stworzysz z Nim wspaniałą rodzinę.

Ja też jestem chorobliwie zazdrosna, dlatego w związku poszliśmy na kompromis. Z racji, że ja wręcz gotuje się na myśl, że moj chłopak rozmawia z jakąś babką, ustaliliśmy że każdy z Nas ma max 2h na pogaduchy z drugą płcią.
Dzięki temu, ja nie denerwuje się tak łatwo, no i on też.
Bardzo się kochamy, jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Mamy podobne charaktery. Ale wiem, że jeśli się chce, to można stworzyć udany związek. Wiele związków rozpada się przez zdrady, flirty czy zazdrość.
Właśnie dlatego, że druga osoba Cię ogranicza.


Twój chłopak ma prawo czuć się jak na smyczy. Nie może zawiesić oka na innej dziewczynie, nie może tego czy tamtego. Też byś tak chciała żyć? A czy przypadkiem Ty, nie zerkniesz czasem na jakiegoś mężczyznę?
To jest normalne, jesteśmy tylko ludźmi! To, że spojrzymy na drugą osobę, nie oznacza wcale, że Nam się podoba.
Przecież ten chłopiec jest z Tobą, nie z inną. Z Tobą jest, Ciebie kocha, i z Tobą wiąże plany na przyszłość. Pomyśl o tym. Nie byłby z Tobą gdyby Cię nie kochał, nie znosiłby tego wszystkiego gdyby nie był za Tobą i napewno nie dawałby Ci szansy, gdyby mu na Tobie nie zależało.

Jeśli go kochasz, chcesz być z Nim przemyśl to wszystko, poluzuj smycz, daj mu poczuć smak wolności. Porozmawiajcie o tym, może również pójdziecie na jakiś kompromis? ;)
Powiedz mu o tym, jak bardzo go kochasz i boisz się, a nie robisz tego po prostu "bo tak Ci się podoba".
To, że jesteście młodzi o niczym nie świadczy, znam osobiście parę, która jest ze sobą od 13 roku życia, a aktualnie są już małżeństwem przez 15 lat i mają dwoje dzieci.
Z resztą myślę, że może Twoja zazdrość objawia się, bo to są Wasze "początki".
Na początku związku nikt prawie się nie kłóci, są motylki w brzuchu dzień w dzień, jest cudownie i kolorowo, a po jakimś czasie zaczynają się kłótnie. Dlaczego? Bo jest się ze sobą dłużej, ludzie się poznają i, widzą jak im na sobie zależy.

Początki są trudne, ukazują się zazdrości, wady drugiej połówki...
Ale jeśli to prawdziwa miłość to przetrwa, tylko trzeba ją pielęgnować, a nie niszczyć.
Gdy będziecie dłużej, zobaczysz że zalezy mu tylko na Tobie i zazdrość(mam na myśli CHOROBLIWĄ zazdrość) nie ma najmniejszego sensu.

Pomyśl o tym wszystkim, jeśli nie chcesz tego zepsuć lub co najgorsze zniszczyć.
Przemyśl swoje zachowanie, co zrobić żeby nie być taką zazdrośnicą i zacznij pielęgnować związek! Tak, aby Twojemu chłopakowi było dobrze przy Tobie, a nie źle.
Bo naprawdę, jeśli się kogoś kocha, ktoś się stara i przyjeżdża do drugiej połówki żeby się spotkać, a w zamian dostaję za przeproszeniem kopniaka w tyłek, bo druga osoba się złości, zamiast mu dać buziaka, ciągle wytyka mu błędy i, jaki to on zły nie jest, zamiast miło spędzić czas, to można mieć tego po dziurki w nosie, i nawet gdyby to była miłość, wielka miłość, to nie ma szans na przetrwanie.
Związek potrzebuje pielęgnacji, z dnia na dzień trzeba coraz bardziej się starać. Nie tylko na początku, ale całe życie.

Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży i dasz radę z tą chorobliwą zazdrością.
Pamiętaj, że on kocha Ciebie, a nie pierwszą lepszą napotkaną na ulicy.
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
BadRomance
Jestem tu nowa :)
Posty: 25
Rejestracja: pn lip 29, 2013 7:46 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: BadRomance »

Pokochaj siebie i zacznij więcej skupiać się na sobie. Podejrzewam, że mocno na niego naciskasz - to niczego dobrego nie wróży. Nie przestaniesz tego robić, jeśli nie zmienisz swojego nastawienia
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: Jamelia »

wiem jak jest :) w poblizu ładna laska a Ty od razu mysli typu zaraz sie będzie na nia patrzył, na pewno mu sie podoba. . . no i spojrzał .. :bicz
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
Posty: 362
Rejestracja: ndz lut 05, 2012 12:47 pm

Re: Co o tym sądzicie?

Post autor: babeczka »

urraped - jedno jest pewne - takim postępowaniem zepsujesz wszystko i to na własne życzenie, zazdrość,a zwłaszcza chorobliwa - zepsuła już niejeden związek. A w związku należy mieć do siebie zaufanie, podejrzliwość do niczego dobrego nie doprowadzi, jeśli masz jakieś
problemy, pytania,wątpliwości rozmawiaj często i szczerze,że swoim chłopakiem, wyjaśnijcie sobie raz na zawsze i do końca,na czym Wasz "związek" polega i czy to jest związek? czy tylko takie tam..... więcej optymizmu i zaufania. Powodzenia.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość