co o tym myslec?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: co o tym myslec?
doroslosc dorosłoscia ale jesli che sie wiazac z kims czy jest to stałe trwałe uczucie to rodzicom nalezalo by przedstawic
-
paula
Re: co o tym myslec?
ja uważam że poprzez sam szacunek dla i rodziców i kobiety którą się kocha powinno się przedstawić ich sobie. Ja akurat mojego ukochanego przedstawiłam oficjalnie, nawet ciasto sama musiałam upiec!
a jego rodziców hm.. teściową poznałam mniej oficjalnie, po prostu kiedyś przyszłam do niego a ona przyszła się przywitać i wtedy ją poznałam
a teścia w zasadzie nie pamiętam. Ale oficjalnie całej rodzinie mój kochany przedstawił mnie na 25tej rocznicy ślubu swoich rodziców
także nie trzeba robić całej szopki związanej z ceremonią zapoznawczą przyszłej synowej/zięcia ale zwykłe zaproszenie swojej kobiety do domu i przedstawienie jej rodzicom to nic takiego.
Powiem szczerze że chyba bym nie wytrzymała. Bo uważałabym że on kręci.. albo się mnie wstydzi albo widocznie rodzice znają jakąś inną jego dziewczynę..
nie chcę ci tutaj mącić w głowie bo to nie o to chodzi ale ja bym nalegała na poznanie teściów.
także nie trzeba robić całej szopki związanej z ceremonią zapoznawczą przyszłej synowej/zięcia ale zwykłe zaproszenie swojej kobiety do domu i przedstawienie jej rodzicom to nic takiego.
Powiem szczerze że chyba bym nie wytrzymała. Bo uważałabym że on kręci.. albo się mnie wstydzi albo widocznie rodzice znają jakąś inną jego dziewczynę..
nie chcę ci tutaj mącić w głowie bo to nie o to chodzi ale ja bym nalegała na poznanie teściów.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: co o tym myslec?
tez nie chciałam mieszac bo sa to tylko przypuszczenia . ale o tym samym myslalam co kolezanka wyzej
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: co o tym myslec?
Ja jestem z moim od ponad 2 lat po pol roku zamieszkalismy razem a ze on mieszka z rodzicami(bo w ciagu roku jest tylko 3 miesiace w Polsce) to tak czy inaczej musialabym ich poznac,ale ja juz ich znalam zanim sie wprowadzilam.Bo jak sie spotykalismy to jezdzilismy do niego bo u mnie nie bylo szans zeby sie spotykac.Wiec dla mnie to troche dziwne.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
-
aneecia321
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sty 20, 2013 10:46 pm
Re: co o tym myslec?
Dzięki dziewczyny za odpowiedź. 
Sorry, ze dopiero teraz odp. ale nie miałam wcześniej możliwości zajrzenia w tutejsze tereny.;/
Zgodzę się z Wami, że to bardzo dziwne itd.
Próbowałam z nim na ten temat rozmawiać... Ale jakoś tak strasznie się denerwuje... Chyba nie chce rozmawiac na ten temat albo czegoś się wstydzi...
Myślę, że może i jest mami synkiem. Jest też infantylny...
Inne moje pytanie czy według Was jest szansa na zmienienie takiego faceta/ zachowania. Co mogę zrobić aby wydoroślał??
Kurcze nie ukrywam, że też od dłuższego czasu działa mi to strasznie na nerwy... I zaczynam się sama zastanawiać nad tym czy dobrze robię, że dalej w to brnę... Nie spodziewałam się, że bycie z kimś może być takie trudne...
Sorry, ze dopiero teraz odp. ale nie miałam wcześniej możliwości zajrzenia w tutejsze tereny.;/
Zgodzę się z Wami, że to bardzo dziwne itd.
Próbowałam z nim na ten temat rozmawiać... Ale jakoś tak strasznie się denerwuje... Chyba nie chce rozmawiac na ten temat albo czegoś się wstydzi...
Myślę, że może i jest mami synkiem. Jest też infantylny...
Inne moje pytanie czy według Was jest szansa na zmienienie takiego faceta/ zachowania. Co mogę zrobić aby wydoroślał??
Kurcze nie ukrywam, że też od dłuższego czasu działa mi to strasznie na nerwy... I zaczynam się sama zastanawiać nad tym czy dobrze robię, że dalej w to brnę... Nie spodziewałam się, że bycie z kimś może być takie trudne...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: co o tym myslec?
Wiesz jesli jest mami synkiem to ty dobrze miec nie bedziesz bo nie bedziesz miala wsparcia z jego strony zadnego . A powinnas z nim powaznie porozmawiac , bo inaczej sie niczego nie dowiesz a sama bedziesz miała te niepewnosc ktora cie dreczy i nerwy . A wtedy bedziesz znała odpowiedz i bedziesz wiedziec czy brnac dalej czy ma sens A tak wisisz w przestrzeni
-
aneecia321
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sty 20, 2013 10:46 pm
Re: co o tym myslec?
Dzięki:) Tak też zrobię 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość