co jest nie tak?
co jest nie tak?
Jestem z chłopakiem 8 miesięcy on ma 26 lat i nie wiem co jest nie tak. Rzadko kiedy sam z siebie wychodzi z inicjatywą jeżeli chodzi o seks. Lubię się z nim kochać i jest mi naprawdę dobrze i widze ze mu też. Tylko przeważnie to ja daje mu do zrozumienia ze chce sie z nim pokochać i myśle ze gdybym to ja nie wyszła z inicjatywą to rzadko byśmy sie kochali. On twierdzi ze jest mu cudownie ze mna w łóżku i widze to po nim ze mnie nie kłamie. Pare razy nawet rozmawiałam z nim na ten temat dlaczego to on sam nie wyjdzie z jakąs inicjatywa tylko przewaznie ja, juz myslalam nawet ze moze go nie pociągam nie podobam się... i mu o tym powiedzialam i zawsze po rozmowie bylo dobrze prze pare dni tzn widzialam ze sie stara tylko wygladalo to tak jakby bylo to troche wymuszane i potem za jakis czas znowu to samo. Na prawde czasami mi sie juz wszystkiego odechciewa bo nie wiem o co chodzi. Ostatnio znowu poruszylam z nim ten temat i stwierdzil ze sam nie wie o co chodzi ze ma chyba za malo testosterony tylko on nie ma problemu z tym zeby dojsc czy cos w tym stylu czesto zbyt szybko nawet dochodzi.... Nie wiem co o tym mysli. Boje sie ze przez to rozwali sie nasz związek
Re: co jest nie tak?
może po prostu taki ma charakter...
Ja bym się akurat tym nie przejmowała...
co jakiś czas tylko mu o tym napomnkąć i tyle...
może poprzednia dziewczyna mu odmawiała i się zniechęcił...
ale taki powód rozpadu związku... szczerze.. to bym Ci się dziwiła...
Ja bym się akurat tym nie przejmowała...
co jakiś czas tylko mu o tym napomnkąć i tyle...
może poprzednia dziewczyna mu odmawiała i się zniechęcił...
ale taki powód rozpadu związku... szczerze.. to bym Ci się dziwiła...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: co jest nie tak?
nie myśle nawet o tym żeby z nim zerwać, nie wchodzi to w grę. Ale czuje że może mu sie nie podobam to tyle. Nie chodzi o sam sex w tym wszystkim zeby dał mi do zrozumienia ze mu sie podobam ze po podniecam jako kobieta...
Re: co jest nie tak?
a zabiega w ogóle jakoś o Ciebie ?? daje kwiaty ? zabiera gdzies? sam z siebie ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: co jest nie tak?
Tak zdaża mu sie to chociaż teraz rzadziej. Ostatnio nawet mu mowilam ze moze jakis romantyczny wieczorek sobie zrobimy itd to powiedzial tylko ok i tyle. potem bylo zero tematu to sama kupilam wino itd. przyszedl wieczor a ten dalej nic, to je otworzylam i jak zwykle wszystko sama, pierwsza. Zaczelam mu masaz robic itd... Juz mi sie poprostu czasami nie chce bo ile mozna
Re: co jest nie tak?
ustaw mu jakies przypomnienia w telefonie...
rozmawiałaś z nim szczerze?? powiedziałaś jak się czujesz, czego C brakuje..
nie tylko jezeli chodzi o seks...
rozmawiałaś z nim szczerze?? powiedziałaś jak się czujesz, czego C brakuje..
nie tylko jezeli chodzi o seks...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: co jest nie tak?
Mowiłam mu to wiele razy, ostatnio nawet łzy mi poleciały jak chciałam z nim o tym porozmawiać bo coraz czesciej mysle ze mu sie nie podobam i on byl przy tym to jedyne jego slowa byly takie ze podobam sie mu i pociagam go ale widzisz to jest tylko taka gadka i nie odczuwac tego. Mowic mozna duzo, sama mu to powiedzialam ze nawet jakby bylo inac zej ze mu sie nie podbam to by mi tego pewnie nie powiedzial. Jestem aktakcyjna kobieta wiem i znam swoja wartosc widze jak faceci sie za mna ogladaja
Re: co jest nie tak?
Tylko nie zalezy mi na tym zeby podobac sie innym tylko mojemu facetowi
Re: co jest nie tak?
raczej to mało prawdopodobne...... widze ze mnie kocha
Re: co jest nie tak?
Zaskakujące jest dla mnie zjawisko faceta, który sam nie inicjuje seksu! To, że z jego strony nie wychodzi inicjatywa wcale nie oznacza, że ma inną! Może po tych ośmiu miesiącach wygasła trochę namiętność, może Wasz seks staje się nudny? (co nie oznacza mniej przyjemny!) Zorganizuj coś sama, zrób mu jakaś niespodziankę.. może kolacja przy świecach i seksowna bielizna? Może jakiś dodatek do łóżka - wstążki do wiązania, żel do masażu - smakowy oczywiście. Jednak jeżeli nawet coś takiego nie przyniesie efektu, ja na Twoim miejscu zaniechałabym na jakiś czas własnej inicjatywy, nastawiła się na czekanie i zobaczyła jak długo zabierze się za to sam.
Re: co jest nie tak?
Nie rób tragedi, po prostu nie ma takich potrzeb jak większość facetów.Tak myślę. A na początku jak było? Może od zawsze Ty inicjujesz wszystko pierwsza a on się przyzwyczaił 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: co jest nie tak?
A moze tak jak zauwazyly laski potrzebuje urozmajcenia...z czasem niektorzy nudza sie monotonią...i to calkiem naturalne.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: co jest nie tak?
Raczej jest to mało prawdopodone ze sie znudzilo mu, co chwile staram sie jakoś urozmaicać, jezeli mu sie teraz znudzilo to co bedzie np za 2 lata? Myśle ze jest tak mu wygodniej a poza tym sam ostatnio mi przyznał ze ze swoją poprzednią dziwczyną rzadko kiedy uprawiał seks bo nie bylo gdzie i jak... A po niej był sam ponad 2 lata wiec moze tez byc to przyczyną. Mi chodzi tylko zeby pokazywal mi ze mu sie podobam ze go podniecam nie chodzi moze tutaj o sam seks. Tak myslalam ile razy to on wyszedl z wlasna inicjatywa i to bylo na prawde chyba z 2 razy i tyle.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość