Co chciałybyście w sobie zmienić?
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Jeszcze żeby to okazywali to byłoby super.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
A bo my faceci jesteśmy takimi urządzeniami ułożonymi z prostych klocków lego (nie mylić z lego technic) no i nic na to nie poradzicie. Zostało wam kobietom wręcz domagać się tego i przypominać waszym połówkom żeby czasami was komplementowali 
Adrian

Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Lego duplo. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
DokładnieBlackfox pisze:Lego duplo.
Nie ujął bym tego lepiej
Adrian

Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
pewność siebie poproszę 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
i to jest dobre podejście do życiadziuska pisze:pewność siebie poproszę
Adrian

Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
hmmm chcialabym umiec mniej sie przejmowac, miec więcej samozaparcia, byc czasem bardziej uparta 
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
pomijając wagę, to jednak i tak figurę...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Nic!
Lubie siebie taka jaka jestem.;3
Lubie siebie taka jaka jestem.;3
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Ja bym chciała być brunetką.. brązowe proste włosy i brązowe oczy...
marzenie od dziecka

marzenie od dziecka
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Ja jeszcze włosy, żeby były bardzo gęste, bo aktualnie mam bardzo cienkie
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Chciałabym mieć tyle siły i wiary w siebie, żeby ruszyć tyłek i schudnąć, zamiast oglądać zdjęcia wysportowanych dziewczyn i płakać, że jestem gruba. I chciałabym w końcu osiągnąć wymarzony kolor włosów, bo na razie tragedia
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Ja bym chciała być mniej uparta, czasem zmięknąć i dać się przekonać do czyjejś racji. No i ten mój niewyparzony język, tylko jak coś mnie wkurzy to nie potrafię siedzieć cicho i tego nie powiedzieć...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Zgubić parę kilogramów w biodrach i wreszcie spoważnieć , 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Malinko a po co będziesz poważnieć?? Jesteś super babką i chciałabym mieć taką mamę czy babcię życiową ja nie mam do kogo iść wypłakać się w rekaw jak jest źle a Twoje dzieci mają wspaniała mamę no i nie zapominajmy o mężusiu który tak dba o Ciebie i podrzuca pod nosek te słodkości
a ja bym chciała aby było mnie w końcu stać na zrobienie zębów bo jak poczekam jeszcze z rok to już wcale ich nie będę miała
a ja bym chciała aby było mnie w końcu stać na zrobienie zębów bo jak poczekam jeszcze z rok to już wcale ich nie będę miała
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Myszko , no mój mężuś to cały czas mnie słodkościami kusi więc i bioderka są takie , a to źle
, Co do zębów to dbaj bardzo , ja nie wiem co to ból zębów , jednego mi tylko brakuje (8 ósemki), ale jak coś czuję że nie tak to już siedzę na fotelu u stomatologa . No leczenie teraz jest bardzo drogie , a już nie mówiąc o protezach .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
oj Halinko całe życie dbałam o zęby a po ciąży po prostu zaczeły wypadać
w przeciągu pół roku zrobiłam 2 zęby na więcej mnie stac nie było a reszta się po prostu popsuła w ciągu 6 miesięcy,poszłam ratować jedynki moje najbardziej rozwaone na nfz 4 razy miałam już robione i nic poprawy nie ma ,zaczynam bać się stomatologów po tych jedynkach
mam lekarza który robi bez bólu sprawnie i dokładnie mojemu M wstawił 2 z włukna szklanego i nie widać że to nie jest naturalny ząb ale koszty są przerażające i obawiam się że stracę zęby bo nie wiem czy to da sie uratować w takim stanie jakim są 
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Pozbyć się zapamiętywania szczegółów, ludzi których widziało się raz i krótko.
Przestać zwracać uwagę na gesty, mimikę twarzy, ton głosu, ruch, gdzie co leży lub leżało, bo jest to dla ludzi dziwaczne, mało komfortowe, podejrzane...
Przestać z łatwością odtwarzać wydarzenia jakby oglądało się film a rozmowy jakby czytało się z kartki. Lżej by się żyło i nikt nie miałby durnych podejrzeń, oburzeń.
Przestać zwracać uwagę na gesty, mimikę twarzy, ton głosu, ruch, gdzie co leży lub leżało, bo jest to dla ludzi dziwaczne, mało komfortowe, podejrzane...
Przestać z łatwością odtwarzać wydarzenia jakby oglądało się film a rozmowy jakby czytało się z kartki. Lżej by się żyło i nikt nie miałby durnych podejrzeń, oburzeń.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
hmm ja zawsze marzylam zeby miec ciemno brazowe proste wlosy i brazowe oczy...
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
schudnąć w pupie i brzuszku 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
chce miec dlugie, gęste rzęsy... 
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
hmm ... chciałabym poprawić swoją sprawność fizyczną ... na chceniu sie puki co kończy może się kiedyś zmobilizuje 
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
- BLONDIrELLA
- Miła Kobietka
- Posty: 85
- Rejestracja: czw sty 16, 2014 11:49 pm
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
Obiecałam sobie kilka lat temu, że zaczne "pracowac nad soba" no i dotrzymałam słowa.
Zaczelam od czegos co bardzo od lat mi dokuczalo - zeby (wyobrazcie sobie ze mialam jeszcze 2 mleczaki, ktore trzeba bylo w koncu usunac... nie bylo szans na odrośniecie kolejnych stalych w zamian)
Teraz nosze od pół roku stały aparat, a co sie z tymi zebami nie dzieje..
ból, ból,ból, przesuwane zeby.. wrrr.. co miesiac naciaganie aparatu.. po naciagnieciu jesc nie moge za bardzo bo boli jak gryze.
czekam na efekt końcowy za 1,5 roku. 
W sumie "dzieki" aparatowi schudłam w około miesiac 8kg - 18 cm mniej w biodrach... Bylam szczupla - nie myślałam nigdy żeby odchudzac sie, a teraz jestem jeszcze bardziej.. nie chce juz chudnac... Przy okazji UDAŁO mi sie zapuszczac paznokcie, odkąd pamietam zawsze paznokcie obgryzalam.
nie udawalo mi sie powstrzymywac.. taki tik nerwowy... teraz moze mam jeszcze nie zdrowe paznokcie, ale juz dlonie wygladaja pieknie i moge cieszyc sie malowaniem paznokci za kazdym razem inaczej.
Kolejne co w sobie zmienie to laser na wade wzroku zeby pozbyc sie noszenia okularow... nosze je juz okolo 20lat...
Zaczelam pic soki z marchwi na zmiane kolorytu cery. Zrezygnowałam już z ostrych potraw / sosów z menu - to niszczy cere...
Narazie trzymam sie tego co napisalam wyżej. Co bede chciala zmienic w sobie później to czas juz pokaże.
Trzeba miec tylko checi i myślcie o efekcie końcowym, a do celu dotrzecie.
Zaczelam od czegos co bardzo od lat mi dokuczalo - zeby (wyobrazcie sobie ze mialam jeszcze 2 mleczaki, ktore trzeba bylo w koncu usunac... nie bylo szans na odrośniecie kolejnych stalych w zamian)
W sumie "dzieki" aparatowi schudłam w około miesiac 8kg - 18 cm mniej w biodrach... Bylam szczupla - nie myślałam nigdy żeby odchudzac sie, a teraz jestem jeszcze bardziej.. nie chce juz chudnac... Przy okazji UDAŁO mi sie zapuszczac paznokcie, odkąd pamietam zawsze paznokcie obgryzalam.
Kolejne co w sobie zmienie to laser na wade wzroku zeby pozbyc sie noszenia okularow... nosze je juz okolo 20lat...
Zaczelam pic soki z marchwi na zmiane kolorytu cery. Zrezygnowałam już z ostrych potraw / sosów z menu - to niszczy cere...
Narazie trzymam sie tego co napisalam wyżej. Co bede chciala zmienic w sobie później to czas juz pokaże.
Trzeba miec tylko checi i myślcie o efekcie końcowym, a do celu dotrzecie.
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
O Mamciu! Nie wiem ile dni by zajęło pisanie, żebym mogła wszystko zawrzeć. No, ale w skrócie. Mogłabym być bardziej rozwinięta intelektualnie, no i trochę rzeczy by się znalazło do dodania do wyglądu i do odjęcia. Szczerze zazdroszczę osobą, które czują się w 100% dobrze w swoim ciele i nic by nie zmieniły 
Re: Co chciałybyście w sobie zmienić?
to moze pora zaczać się siebie akceptować 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
