chora miłość
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: chora miłość
milosc jest slepa i to kazda z nas wie . to , ze zawsze czekamy moze jutro bedzie lepiej , to ze jutro sie zmieni . A to nieprawda nic sie nie zmieni bedzie jedynie gorzej . Zaden czlowiek nie zasługuje na złe traktowanie
Re: chora miłość
Bądź silna, popłacz sobie gdy nikt nie widzi, żeby Ci trochę ulżyło. Nie poddawaj się. Bo kto mówił, że miłość będzie łatwa. Walcz.
Idealne miejsce na romantyczną kolację - restauracja warszawa
-
AnaStazJa
Re: chora miłość
Dziewczyny bardzo dobrze Ci poradziły i jestem dokładnie takiego samego zdania co one. Zawalcz dziewczyno o swoje szczęście i nie próbuj nawet zwalać winy na siebie.
Facet jest dziwny, ma problemy z głową i na mój gust powinien się leczyć. Nie zasługuje na Ciebie ani trochę więc zmykaj od niego czym prędzej i się nawet nie zastanawiaj. Na świecie jest cała masa innych mężczyzn, a wśród nich na pewno nie jeden jest taki, który lepiej zadba o Twoje szczęście.
Facet jest dziwny, ma problemy z głową i na mój gust powinien się leczyć. Nie zasługuje na Ciebie ani trochę więc zmykaj od niego czym prędzej i się nawet nie zastanawiaj. Na świecie jest cała masa innych mężczyzn, a wśród nich na pewno nie jeden jest taki, który lepiej zadba o Twoje szczęście.
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: chora miłość
Tak sie zastanawiam. Jezeli teraz studiujesz, to mozesz chyba przejsc na studia zaoczne i pojsc do normalnej pracy. Dasz sobie rade wtedy z oplatami za studia i nowe mieszkanie.
Wiem, jak to jest z opalem, przez prawie cale zycie mialam zwykle piece w mieszkaniu i zima bylo ciezko, bo noszenie wegla, palenie w piecach, tez sam opal byl drogi...ale masz zycie w swoich rekach i jezeli tylko zechcesz, to dasz sobie ze wszystkim rade.
Moze zadzwon do dawnych przyjaciol? Jezeli im ufalas a Wasze relacje skonczyly sie przez Twojego partnera, to moze bedziesz mogla z nimi szczerze porozmawiac i pomoga Ci wrocic do zycia?
Nic nie tlumaczy ponizania drugiej osoby. Klotnie zdarzaja sie w zwiazkach, jednak maja prowadzic do porozumienia. Twoj partner natomiast zwyczajnie sie na Tobie wyzywa i odreagowuje, jak na worku treningowym. Nie moze tak byc, to ponizej wszelkiego poziomu krytyki. Za co go kochasz? Przeciez nie okazuje Tobie ani szacunku, ani milosci. Bawi sie Twoimi uczuciami, zamyka w domu i wie, ze obecnie jestes od niego uzalezniona. To jednak bardziej zniewolenie, ktore sama sobie tworzysz, bo nikt nie ma prawa zakazac Ci normalnego funkcjonowania, musisz sie postawic i zadbac o siebie. Nie jestes sama, jezeli dobrze poszukasz, to znajdziesz wokol siebie ludzi, ktorzy beda chcieli Tobie pomoc.
Mam nadzieje, ze uwolnisz sie od tego wszystkiego i zaczniesz w koncu zyc szczesliwie.
Wiem, jak to jest z opalem, przez prawie cale zycie mialam zwykle piece w mieszkaniu i zima bylo ciezko, bo noszenie wegla, palenie w piecach, tez sam opal byl drogi...ale masz zycie w swoich rekach i jezeli tylko zechcesz, to dasz sobie ze wszystkim rade.
Moze zadzwon do dawnych przyjaciol? Jezeli im ufalas a Wasze relacje skonczyly sie przez Twojego partnera, to moze bedziesz mogla z nimi szczerze porozmawiac i pomoga Ci wrocic do zycia?
Nic nie tlumaczy ponizania drugiej osoby. Klotnie zdarzaja sie w zwiazkach, jednak maja prowadzic do porozumienia. Twoj partner natomiast zwyczajnie sie na Tobie wyzywa i odreagowuje, jak na worku treningowym. Nie moze tak byc, to ponizej wszelkiego poziomu krytyki. Za co go kochasz? Przeciez nie okazuje Tobie ani szacunku, ani milosci. Bawi sie Twoimi uczuciami, zamyka w domu i wie, ze obecnie jestes od niego uzalezniona. To jednak bardziej zniewolenie, ktore sama sobie tworzysz, bo nikt nie ma prawa zakazac Ci normalnego funkcjonowania, musisz sie postawic i zadbac o siebie. Nie jestes sama, jezeli dobrze poszukasz, to znajdziesz wokol siebie ludzi, ktorzy beda chcieli Tobie pomoc.
Mam nadzieje, ze uwolnisz sie od tego wszystkiego i zaczniesz w koncu zyc szczesliwie.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: chora miłość
Nie można być niewolnicą ani workiem treningowym. Gdzie w tym związku miłość, zaufanie, wsparcie i szacunek? Ten facet nie zna ani jednej z tych rzeczy i na pewno nie zna nawet definicji słowa "miłość". W dodatku jest chory psychicznie, bo tak nie zachowuje się zdrowa osoba. Jak można tak traktować kobietę? Sceny jak z najgorszego horroru... Siedzisz, przytulasz się do ukochanej osoby a nagle facet szarpie Cię, bije, poniża i każe "wyp...", bo miał taką ochotę? Kaprys taki? No ludzie... Dla mnie to CHORE. On jest chorym człowiekiem. Już nie wspomnę o jego innych wybrykach. Tak nie traktuje się nawet psa. Powinnaś wziąć nogi za pas i go zostawić. Stać Cię na normalnego, kochającego faceta, przy którym nie będziesz się bać go przytulić, cokolwiek. Lepiej mieć zmarnowane 3 lata niż resztę życia. On może Cię w któryś dzień tak pobić, że wylądujesz na wózku. Myślisz, że on Cię kocha? Ty go kochasz. Nie pozwól sobie na takie traktowanie. Żadna kobieta nie może być tak krzywdzona.
Pomyśl o sobie. Dasz sobie radę, jak piszesz -tyle w życiu już przeszłaś to poradzisz sobie odchodząc od niego. Ratuj się, póki nie jest za późno. A on niech zostanie sam, bo nie zasługuje na nikogo. To jakiś potwór a nie facet.
Pomyśl o sobie. Dasz sobie radę, jak piszesz -tyle w życiu już przeszłaś to poradzisz sobie odchodząc od niego. Ratuj się, póki nie jest za późno. A on niech zostanie sam, bo nie zasługuje na nikogo. To jakiś potwór a nie facet.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
jejku ale ciepłych slow przeczytałam dziewczyny!!! :*** dziękuje:***
wiecie wczoraj z nim o tym gadałam, powiedziałam co leży mi na duszy... powiedziałam ze mam dosc tego ze mnie wyzywa i potrafi uderzyć i nawet to ze mnie wygonil z domu a on mi na to...ze żartował z tym wszystkim...a ja to dlaczego nie przeprosil..a on nic przytulil i dopiero wtedy przeprosił..powiedzialam ze jesli zrobi to jeszcze raz ze jesli bedzie mnie tak traktowal ze jesli mnie wyzuci z domu odejde i nie wroce...on nic na to powiedzial ze to żaden problem dla niego ze i tak wroce..ja mu ze nie wroce...plakalam fakt jak dziecko ale to z tego ze on przyjął to tak jakbym nie mowila powarznie...od wczoraj nic zlego nie powiedzial mowi normalnie do mnie kochanie itp jest dobrze ale powiedzialam sobie samej ze odejde jak sie to powtorzy bo on planuje miec ze mna dziecko jak skopncze szkole.... kiedys chcialam..ale teraz nie chce... a najbardziej zabolalo mnie to ze hmmm no wiecie mialam chlopaka takiego palanta zdradził mnie frajer a ja głupia wybaczylam a zdradził bo kochac sie nie chcialam z nim a gdy wybaczylam to poprosił mnie żebym wziela mu tel w plusie no i wziełam glupia...on ten telefon sprzedal i kart nie kupowal odeszlam od niego i jakis dług urosnął na sume 2 300 zl...i teraz niedawno dostalam powiadomienie o tym ze tego jest az tyle...no i ze sad itd odkladalam na kąta swoja rente a żylismy z pensji obecnego chlopaka mojego i wyplacilam te pieniadze zeby zaplacic ten dlug i wczoraj wlasnie jak mowilam mu co lezy mi na duszy to on potem powiedział tak... ,,to koleszka spłacił dług to już masz w dupie mnie" tak mnie to zabolalo wiecie czuje sie tak jakbym go wykorzystala a tak nie jest...fakt sama narobilam sobie długu ale wtedy to chodziłam do technikum,a wiecie mloda glupiaaa....eh...i teraz jak bym chciala odejsc to sie boje wlasnie tego ze bedzie gadal ze go wykorzystalam...dzis nawet mowil ze bedzie teraz pociski dawal mi na temat ze on mnie bije ze wyzywa..powiedzial ze ja sama go kiedys dusilam...powiedzialam ze to w obronie bo co mialam zrobic...musze poczekac jak to ostygnie jak zrobi to co mnie najbardziej boli wtedy odejde, to jego szansa ostatnia szansa.
wiecie wczoraj z nim o tym gadałam, powiedziałam co leży mi na duszy... powiedziałam ze mam dosc tego ze mnie wyzywa i potrafi uderzyć i nawet to ze mnie wygonil z domu a on mi na to...ze żartował z tym wszystkim...a ja to dlaczego nie przeprosil..a on nic przytulil i dopiero wtedy przeprosił..powiedzialam ze jesli zrobi to jeszcze raz ze jesli bedzie mnie tak traktowal ze jesli mnie wyzuci z domu odejde i nie wroce...on nic na to powiedzial ze to żaden problem dla niego ze i tak wroce..ja mu ze nie wroce...plakalam fakt jak dziecko ale to z tego ze on przyjął to tak jakbym nie mowila powarznie...od wczoraj nic zlego nie powiedzial mowi normalnie do mnie kochanie itp jest dobrze ale powiedzialam sobie samej ze odejde jak sie to powtorzy bo on planuje miec ze mna dziecko jak skopncze szkole.... kiedys chcialam..ale teraz nie chce... a najbardziej zabolalo mnie to ze hmmm no wiecie mialam chlopaka takiego palanta zdradził mnie frajer a ja głupia wybaczylam a zdradził bo kochac sie nie chcialam z nim a gdy wybaczylam to poprosił mnie żebym wziela mu tel w plusie no i wziełam glupia...on ten telefon sprzedal i kart nie kupowal odeszlam od niego i jakis dług urosnął na sume 2 300 zl...i teraz niedawno dostalam powiadomienie o tym ze tego jest az tyle...no i ze sad itd odkladalam na kąta swoja rente a żylismy z pensji obecnego chlopaka mojego i wyplacilam te pieniadze zeby zaplacic ten dlug i wczoraj wlasnie jak mowilam mu co lezy mi na duszy to on potem powiedział tak... ,,to koleszka spłacił dług to już masz w dupie mnie" tak mnie to zabolalo wiecie czuje sie tak jakbym go wykorzystala a tak nie jest...fakt sama narobilam sobie długu ale wtedy to chodziłam do technikum,a wiecie mloda glupiaaa....eh...i teraz jak bym chciala odejsc to sie boje wlasnie tego ze bedzie gadal ze go wykorzystalam...dzis nawet mowil ze bedzie teraz pociski dawal mi na temat ze on mnie bije ze wyzywa..powiedzial ze ja sama go kiedys dusilam...powiedzialam ze to w obronie bo co mialam zrobic...musze poczekac jak to ostygnie jak zrobi to co mnie najbardziej boli wtedy odejde, to jego szansa ostatnia szansa.
-
AnaStazJa
Re: chora miłość
Dziewczyno ten facet jest psychicznie chory. Jest pewny, że usidlił Cię przy sobie na dobre. Na mój gust zachowuje się trochę jak psychopata.
Nie przejmuj się tym co robi i mówi. On nie myśli logicznie. Dziwię Ci się, że tak długo to wytrzymywałaś. Ja bym nie dała rady.
Bądź uparta i dzielna i odejdź od niego przy najbliższej okazji. Poszukaj szczęścia gdzie indziej i nie daj się mu zdłamsić. Ten facet nie zasługuje na to by z kimś być...
Nie przejmuj się tym co robi i mówi. On nie myśli logicznie. Dziwię Ci się, że tak długo to wytrzymywałaś. Ja bym nie dała rady.
Bądź uparta i dzielna i odejdź od niego przy najbliższej okazji. Poszukaj szczęścia gdzie indziej i nie daj się mu zdłamsić. Ten facet nie zasługuje na to by z kimś być...
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
niooo nie zasługuje poczekam jakos wytrzymam...musze.
prace znajde na pewno jak sie wyrwe z tych szpon bo teraz nie moge...nie pozwala mi pracowac bo beda faceci...tak mi sie wydaje ze dlatego bo dla innego powodu to nie wiem jakiego mi nie pozwala... jezu wiecie jestem zepsuta psychicznie wiecie..bez kitu...nie wiem co mam myslec...
prace znajde na pewno jak sie wyrwe z tych szpon bo teraz nie moge...nie pozwala mi pracowac bo beda faceci...tak mi sie wydaje ze dlatego bo dla innego powodu to nie wiem jakiego mi nie pozwala... jezu wiecie jestem zepsuta psychicznie wiecie..bez kitu...nie wiem co mam myslec...
Re: chora miłość
Nie przejmuj się jego słowami. Będzie robił z siebie ofiarę, to niech robi. Ludzie kiedyś przestaną go słuchać a poza tym nikt nie jest aż tak głupi żeby w to wierzyć. Swoje będzie mówił ale swoje ludzie będą myśleć.
Do niego nie dociera to, że możesz odejść, bo jest pewien siebie. Wie, że Cię od siebie uzależnił ale to się chłopak pomyli. Powinnaś pozbierać się w garść i odejść. Najlepiej zrób to przy kimś żeby do głowy mu głupota nie strzeliła albo zwyczajnie spakuj się gdy go nie będzie i zostaw list. Nie wybaczaj, bo on się nigdy nie zmieni. Drwi sobie z Twojej naiwności i traktuje jak rzecz a nie kobietę. Rozmowa z nim nie ma sensu.
Zobaczysz, że bez niego odżyjesz. Znajdziesz pracę, zaczniesz spotykać się z ludźmi, odnów stare znajomości. Na pewno miałaś kiedyś jakąś przyjaciółkę. Może warto się do niej odezwać i poprosić o pomoc? Nic na tym nie stracisz a może zyskasz.
Do niego nie dociera to, że możesz odejść, bo jest pewien siebie. Wie, że Cię od siebie uzależnił ale to się chłopak pomyli. Powinnaś pozbierać się w garść i odejść. Najlepiej zrób to przy kimś żeby do głowy mu głupota nie strzeliła albo zwyczajnie spakuj się gdy go nie będzie i zostaw list. Nie wybaczaj, bo on się nigdy nie zmieni. Drwi sobie z Twojej naiwności i traktuje jak rzecz a nie kobietę. Rozmowa z nim nie ma sensu.
Zobaczysz, że bez niego odżyjesz. Znajdziesz pracę, zaczniesz spotykać się z ludźmi, odnów stare znajomości. Na pewno miałaś kiedyś jakąś przyjaciółkę. Może warto się do niej odezwać i poprosić o pomoc? Nic na tym nie stracisz a może zyskasz.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: chora miłość
to nie chłopak dla ciebie . i powinnas te znajomosc zakonczyc jak najszybciej . Wie , ze ma władze nad toba wie ze wpoił w tobie poczucie winy .
A ty czujesz sie winna , a nie powinnas .
Radzilabym rozstanie zadnych szans bo to psychopata
A ty czujesz sie winna , a nie powinnas .
Radzilabym rozstanie zadnych szans bo to psychopata
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: chora miłość
Wydaje mi sie, ze i tak dalas mu juz za duzo szans w zyciu i ta nic nie zmieni. Zeby miec spokoj bedzie nawet mily, ale za jakis czas znowu cos odstawi a Ty bedziesz jedyna poszkodowana.
Nawet, jezeli masz powazne problemy finansowe, to i tak najbardziej niszczy Ciebie ta relacja. Szkoda zycia na tego czlowieka, traktuje Cie jak swoja wlasnosc, ogranicza i poniza. Walcz o siebie, nie jestes sama.
Nawet, jezeli masz powazne problemy finansowe, to i tak najbardziej niszczy Ciebie ta relacja. Szkoda zycia na tego czlowieka, traktuje Cie jak swoja wlasnosc, ogranicza i poniza. Walcz o siebie, nie jestes sama.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: chora miłość
Jak żartował?? No ludzie... Uderzenie kogokolwiek, a tym bardzie kobiety to nie są żarty !!!!!!
Chcesz poczekać... ok... ale staraj się sama wyjść na prostą...
Spróbuj się od niego uwolnić...
Chcesz poczekać... ok... ale staraj się sama wyjść na prostą...
Spróbuj się od niego uwolnić...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: chora miłość
tacy ludzie jak on sie nie zmieniaja stwarzaja pozor a potem wracaja do rutyny
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
Blackfox pisze:Nie przejmuj się jego słowami. Będzie robił z siebie ofiarę, to niech robi. Ludzie kiedyś przestaną go słuchać a poza tym nikt nie jest aż tak głupi żeby w to wierzyć. Swoje będzie mówił ale swoje ludzie będą myśleć.
Do niego nie dociera to, że możesz odejść, bo jest pewien siebie. Wie, że Cię od siebie uzależnił ale to się chłopak pomyli. Powinnaś pozbierać się w garść i odejść. Najlepiej zrób to przy kimś żeby do głowy mu głupota nie strzeliła albo zwyczajnie spakuj się gdy go nie będzie i zostaw list. Nie wybaczaj, bo on się nigdy nie zmieni. Drwi sobie z Twojej naiwności i traktuje jak rzecz a nie kobietę. Rozmowa z nim nie ma sensu.
Zobaczysz, że bez niego odżyjesz. Znajdziesz pracę, zaczniesz spotykać się z ludźmi, odnów stare znajomości. Na pewno miałaś kiedyś jakąś przyjaciółkę. Może warto się do niej odezwać i poprosić o pomoc? Nic na tym nie stracisz a może zyskasz.
nooo masz stanowczo racje... ale przy najbliższej okazji odejde,nie zmieni sie jestem tego pewna. a co do przyjaciółek hmm no miałam dwie takie prawdziwe takie jak siostry dla mnie takie kochane...mam maly kontakt z nimi ale głupio mi teraz po tych latach zadz albo napisac..nie odzywalam sie ani nic, na ulicy czesc ani nic zle postąpiłam i nie chce żeby pomyślały sobie ze sa tylko jak czegos chce jak mam problem...nie wiem czy mi wybacza moze i tak moze i nie ale pamietac beda a to juz nie to samo bedzie
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
elzbieta45 pisze:to nie chłopak dla ciebie . i powinnas te znajomosc zakonczyc jak najszybciej . Wie , ze ma władze nad toba wie ze wpoił w tobie poczucie winy .
A ty czujesz sie winna , a nie powinnas .
Radzilabym rozstanie zadnych szans bo to psychopata
ma władze własnie ma i to wielka niestety....a to moja wina serio bo gdybym na poczatku sie nie dala to bylo by teraz inaczej....wszedl mi na glowe i wie ze uzaleznilam sie od niego...ma dobrze ze mna bo wszystko czego chce to ma...a tio nie dobrze..eh..ja to glupia jestem albo naiwna...
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
MlecznaCzekolada pisze:Wydaje mi sie, ze i tak dalas mu juz za duzo szans w zyciu i ta nic nie zmieni. Zeby miec spokoj bedzie nawet mily, ale za jakis czas znowu cos odstawi a Ty bedziesz jedyna poszkodowana.
Nawet, jezeli masz powazne problemy finansowe, to i tak najbardziej niszczy Ciebie ta relacja. Szkoda zycia na tego czlowieka, traktuje Cie jak swoja wlasnosc, ogranicza i poniza. Walcz o siebie, nie jestes sama.
wiesz masz calkowita racje
Re: chora miłość
Zobaczysz że życie bez nieego będzie dużo lepsze i po prostu odżyjesz na nowo. Nie marnuj życia i zdrowia na kogoś takiego. Tak jak Dziewczyny napisały walcz o siebie i o swoje szczęście
Powodzenia 
Re: chora miłość
Ewelina prosze Cie ...uroczewarkocze24 pisze:nie chce ranic mojego chlopaka.
Czytalas wogole to co napisalas na koncu?
Ty jego nie chcesz ranic tak? A ze on Ciebie rani jest dobrze? To ze bedziesz plakac to nic nie pomoże a wręcz przeciwnie, pokazesz ze jest silniejszy.
Taka osoba nigdy sie nie zmieni ja w to nie wierze, a ostatnia szanse bedziesz dawała za kazdym razem gdy przyjdzie skruszony.
Odejść jest bardzo ciezko, wiem ale chcesz aby tak wyglądało twoje zycie z tym facetem? Bo chyba nie o to chodzi w milosci, związku.
Wyzwiska jeszcze mozna znieść a co zrobisz jak Ci twarz zmasakruje?
On powie : "kochanie przepraszam"
A Ty: " oj, przeciez nic sie nie stało. Siniaki znikną zanim bedziesz chcial znow uderzyć "
"Tylko czyste sumienie jest zwycięstwem"
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: chora miłość
no pewnie , ze odejscie boli i kazde rozstanie . bo jednak cos było cos łaczyła .
ale tez trzeba pomyslec o sobie
ale tez trzeba pomyslec o sobie
-
uroczewarkocze24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:38 pm
Re: chora miłość
Olcia_ pisze:Ewelina prosze Cie ...uroczewarkocze24 pisze:nie chce ranic mojego chlopaka.
Czytalas wogole to co napisalas na koncu?
Ty jego nie chcesz ranic tak? A ze on Ciebie rani jest dobrze? To ze bedziesz plakac to nic nie pomoże a wręcz przeciwnie, pokazesz ze jest silniejszy.
Taka osoba nigdy sie nie zmieni ja w to nie wierze, a ostatnia szanse bedziesz dawała za kazdym razem gdy przyjdzie skruszony.
Odejść jest bardzo ciezko, wiem ale chcesz aby tak wyglądało twoje zycie z tym facetem? Bo chyba nie o to chodzi w milosci, związku.
Wyzwiska jeszcze mozna znieść a co zrobisz jak Ci twarz zmasakruje?
On powie : "kochanie przepraszam"
A Ty: " oj, przeciez nic sie nie stało. Siniaki znikną zanim bedziesz chcial znow uderzyć "
jejku ale mnie skrzyczałaś
jest mi ciezko odejsc nie powiem ze nie...noo ale musze to zrobic.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: chora miłość
Tak kazdy ma swoje zycie w swych rekach , i tak jak postapisz , zrobiesz tak bedziesz miała ty . POWODZENIA
-
konstancia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm
Re: chora miłość
Życzę Ci kochanie powodzenia. Odejdz od niego jak najszybciej, zacznij nowe życie, zacznij dbać o siebie. Każda z nas zasługuje na kogoś kto bedzie nas kochał i traktował wyjątkowo.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości