Chłopak i seminarium?
-
oOosylwiaoOo
Chłopak i seminarium?
Witajcie:)
Mam do Was takie pytanie.
Jakbyście się zachowały w sytuacji, gdyby facet, z którym jesteście szczęśliwe, powiedział Wam w ostatniej chwili, że chce wstąpić do seminarium??
Natomiast po pewnym czasie jak już ułożyłybyście sobie życie z kimś innym, dowiedziałybyście się, że on nadal Cię kocha i dla Ciebie nie pójdzie na księdza i chce wrócić, być z Tobą do samego końca?
Jakbyście się wtedy zachowały??
Czy zwyciężyłaby obecna miłość? Czy dałybyście szansę byłemu?
Mam do Was takie pytanie.
Jakbyście się zachowały w sytuacji, gdyby facet, z którym jesteście szczęśliwe, powiedział Wam w ostatniej chwili, że chce wstąpić do seminarium??
Natomiast po pewnym czasie jak już ułożyłybyście sobie życie z kimś innym, dowiedziałybyście się, że on nadal Cię kocha i dla Ciebie nie pójdzie na księdza i chce wrócić, być z Tobą do samego końca?
Jakbyście się wtedy zachowały??
Czy zwyciężyłaby obecna miłość? Czy dałybyście szansę byłemu?
-
nemeziss
Re: Chłopak i seminarium?
jeśli kochałabym obecnego partnera to bym go nie zostawiła. ten, który chciał wstąpić do seminarium wybrał to a nie mnie, więc nie ma na co liczyć z mojej strony 
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Moim zdaniem tak powinno być. Skoro wcześniej wybrał seminarium, to widocznie nie zależało mu aż tak bardzo.
Pytam, bo moja znajoma przechodzi takie trudne chwile i postanowiłam dowiedzieć się co Wy o tym sądzicie?
Pytam, bo moja znajoma przechodzi takie trudne chwile i postanowiłam dowiedzieć się co Wy o tym sądzicie?
-
dzo
Re: Chłopak i seminarium?
ciężko stwierdzić jak bym się zachowała
a co zrobiła w końcu Twoja koleżanka ??
a co zrobiła w końcu Twoja koleżanka ??
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Moja koleżanka pozostała przy obecnej miłości, ale były nadal robi sobie nadzieję, że kiedyś wrócą do siebie. On powiedział, że nigdy o niej nie zapomni i zawsze pozostanie w jego sercu. Chcę czekać nawet 2 lata...bo czas nie robi mu różnicy.dzo pisze:ciężko stwierdzić jak bym się zachowała![]()
a co zrobiła w końcu Twoja koleżanka ??
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Kochane ponawiam nadal ten temat. Bardzo chcę pomóc przyjaciółce, ale sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć... Jej były ciągle robi sobie nadzieję, że wrócą do siebie... Bardzo się stara o nią, pokazuje, że naprawdę mu zależy. Jej związek niestety powoli zaczyna się rozsypywać...
Ona kocha obecnego partnera, a tamten mimo wszystko pisze do niej, wysyła kwiaty itp. przez co kłóci się z ukochanym
Zmieniła adres zamieszkania, numer telefonu, ale niestety świat jest mały i w szybki sposób znów pojawił się on. Co robić?
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
uważam, że pytania skierowane do nas na forum są zupełnie absurdalne. Skąd my mamy to wiedzieć ? jedynie Twoja koleżanka może podjąć decyzję, nikt tego nie zrobi za nią, a pomagać też lepiej nie pomagaj, bo jeśli podejmie złą decyzję, to będzie Ci to miała za złe do końca życia. Tak źle i tak nie dobrze...
Ale jeśli już miałabym wybierać, to tak jak pisałam, kierowałabym się sercem
patrząc na tą sytuację z boku, uważam że ten koleś co chciał isc na księdza na nią nie zasługuje. Wybrał seminarium, zostawił ją. No i co z tego, że nagle mu się odwidziało? Nagle zdał sobie sprawę, że mu zależy? Jeśli ona ma obecnie innego partnera i go kocha to nad czym się ona może zastanawiac? Skoro się zastanawia widac że go aż tak bardzo nie kocha ;/ Jeśli jednak się jej bardzo zależy na obecnym mężczyźnie, to niech daje mu do zrozumienia, że to on jest tym jedynym! Nic na to nie poradzi, że inny się w niej nagle zakochał. Z pewnością dla jej chłopaka musi byc to uciążliwe. Powinna się spotkac, bądź napisac do tego niby księdza, że ma jej dac na zawsze święty spokój, że ona ma teraz inne życie itp!
Czekam na odpowiedz jak się ułożą sprawy z Twoją koleżanką
pozdrawiam i trzymam kciuki !!!
Ale jeśli już miałabym wybierać, to tak jak pisałam, kierowałabym się sercem
Czekam na odpowiedz jak się ułożą sprawy z Twoją koleżanką
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Nie proszę o konkretną odpowiedź, tylko czasami zastanawiam się w jaki sposób mogę jej pomóc. Ja też twierdzę, że powinna dbać o obecną miłość, a z byłym całkowicie zerwać kontakt, bo to nic dobrego nie wróży. Skoro tamten wybrał wcześniej seminarium, to świadczyło o tym, że nie była aż tak ważna dla niego. Nie chce podejmować za nią decyzji (bo to nie o to chodzi), ale ona jest tak zagubiona, że za każdym razem mówi coś innego i sama prosi o pomoc. Prawda jest taka, że sama musi podjąć odpowiednią dla siebie decyzję. Ja nie chcę ukierunkowywać jej w żaden sposób, bo tak jak piszesz anonim tak źle i tak nie dobrze. Dlatego warto poczekać aż sama zdecyduje co dla niej jest najlepsze.
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
no dokładnie
wybacz, może mnie wczoraj trochę poniosło, miałam zły dzień 
-
pstro
Re: Chłopak i seminarium?
Ja bym nie wróciła. Jeśli facet nie wie czego chce, to jaka pewnosc ze już wie?
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Spokojnie, nie gniewam się o nicanonim pisze:no dokładniewybacz, może mnie wczoraj trochę poniosło, miałam zły dzień
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Dokładnie, jestem podobnego zdaniapstro pisze:Ja bym nie wróciła. Jeśli facet nie wie czego chce, to jaka pewnosc ze już wie?
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ? 
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Rozmawiała telefonicznie, bo nie chce się z nim spotkać i ma racjęanonim pisze:i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ?
Prosiła go żeby dał jej święty spokój, ale on nadal pozostaje przy swoim... mówi, że nie umie bez niej żyć itp. A ona już nie wytrzymuje nerwowo:(
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego
)
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Tak obecny chłopak ją wspiera, ale czasami sam też zakłada ręce i nic nie robi... a to już dla mnie jest bardzo dziwne. Przecież nie musi go bić:D wystarczy, że mu coś powie i go ocucianonim pisze:kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego)
Numer telefonu już zmieniła, ale po pewnym czasie były zdobył ten numer. Problem w tym, że kumpela nie wie kto rozdaje jej numer. Szczerze mówiąc ja też nie mam bladego pojęcia.
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
no to fajne ma koleżanki... chyba że jej były bierze numer od kogoś, kto nie ma pojęcia o całej tej sytuacji. No ale tak jak mówisz, obecny facet nie powinien zakładać rąk tylko pogadać tym natrętnym kolesiem i do niego w końcu przemówić 
Re: Chłopak i seminarium?
Jeżeli wróciła by do byłego to by wyszło na to, że są parą niezbyt lojalnych ludzi. Oczywiście i tak decyduje uczucie, ale w tle jednak jest ten wątek jak traktują ludzi. Nie piszę tego potępiająco, bo życie pisze skomplikowane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość